sobota, 8 grudnia 2012

Three Hundred-Nine


Twoje życie się zmieniło. Bardzo. Jeszcze 2 i pół roku temu byłaś sama. Nie miałaś nikogo, ale to się zmieniło z dniem w którym poznałaś JEGO. Przypominasz to sobie i widzisz jak by to było wczoraj, ale minęło już 2 i pół roku od tamtego czasu. Wracasz wspomnieniami do tamtej chwili:


Jak zwykle szłaś rozpromieniona, po zakupach z których miałaś zaciesza. Miałaś włączoną mp3 i słuchałaś ulubionego zespołu The Wanted. Warzone. Tak sobie szłaś przez park gdy nagle... Wszystkie torby Ci się porwały bo jakiś idiota w Ciebie wpadł.
- Uważałbyś jak chodzisz. - Wkurzyłaś się.
- Ty też mogłabyś.. - Nagle popatrzył na Ciebie i zamilkł. Spojrzałaś mu w oczy i rozpłynęłaś się w tych czekoladowych paczadełkach. Lekko pod nosem się uśmiechnęłaś. - .. uważać. - Dokończył.
- Ta.. Dobra to ja może już pójdę. - Wzięłaś torby z zakupami a raczej resztki torb, na szczęście zawsze masz zapasowe. Zaczęłaś wkładać ciuchy do torb i poszłaś, jednak po chwili usłyszałaś:
- Ej. Mogę wiedzieć chociaż jak masz na imię ? - Usłyszałaś jego głos. Po chwili zdałaś sobie sprawę że ową osobą był Zayn. Zayn Malik.
- [T.I].
- Ja Zayn. Może zechcesz pójść ze mną na kawę ? Muszę Ci jakoś wynagrodzić te straty.
- Kawy nie lubię.
- No to może herbaty ?
- Tylko zielona heh. - Droczyłaś się z nim. Nie wiesz sama skąd ta odwaga w Tobie, ale polubiłaś chłopaka i czułaś że mimo że go nie znasz wcale to jakbyś znała całe życie.
- No dobrze. To zapraszam na zieloną herbatę. Szczerze ? Masz jakiś dziwny gust herbaciany.
- O gustach się nie dyskutuję. - Posłałaś mu miły uśmiech który chłopak odwzajemnił. Bawiliście się świetnie, miło wam się razem spędzało czas. Zayn to słodki chłopak. Inteligentny, i o pięknym głosie.


 Od tamtej pory staliście się wspaniałymi przyjaciółmi, a potem co ? Wspaniałą parą, taka idealna parka. Ale tak naprawdę obydwoje wiedzieliście że nie jest idealnie. Chłopcy bardzo Cię polubili. Ty z resztą ich tak samo. Jednak Zayn ostatnio dziwnie się zachowywał. Codziennie wieczorem gdzieś wychodził, wracał albo nad ranem albo po północy. Nawet już nie spaliście razem, często się kłóciliście. Zazwyczaj o to czemu on tak wybywa wieczorami. Domyślałaś się że pewnie ma kogoś na boku. Nie chciałaś przyjąć tego do siebie jednak wiedziałaś że tak jest. Nie zarzucałaś mu tego dopóki nie znajdziesz pewności, dowodu. Ostatnio Twoje życie się bardzo zmieniło. Okazało się że jesteś chora. Masz raka. Lekarze dali Ci tylko ok. miesiąca życia. Chciałaś go spędzić z Zaynem ponieważ go bardzo kochałaś, jednak to on wybrał. woli łazić na imprezy niż być ze swoją 'ukochaną' chłopak co prawda nie wie że jesteś chora. Dlaczego ? Uparłaś się żeby mu nie mówić. Nie chciałaś by ten czas spędził z Tobą z litości. Tym razem było tak samo. Znów wyszedł. Włączyłaś telewizor, leciały właśnie wiadomości. Zszokowało Cię to co tam zobaczyłaś.
 "Czyżby Zayn miał dziewczynę na boku ? Przykro nam." Zaczęłaś płakać. Czyli miałaś rację. Nie wierzyłaś. Jak on mógł ? To prawda, miałaś co do tego podejrzenia, ale to co zobaczyłaś bardzo Cię zabolało. Zadzwoniłaś do Harrego.
 - Harry. Proszę Cię przyjedź. - Powiedziałaś do przyjaciela.
 - Jasne [T.I] zaraz będę. - Odpowiedział i się rozłączył.
 10 minut później Harold już u Ciebie był. Leżałaś na łóżku z czerwonymi i podpuchniętymi oczami od płaczu.
 - Wiedziałeś ? - Jedno słowo. Jeden wyraz. Po prostu chciałaś wiedzieć.
 - O czym ? - Udawał że nie wie o co chodzi. Jednak musiał wiedzieć. Z resztą na ekranie tv cały czas było to zdjęcie gdzie Zayn całuje inną.
 - Nie kłam. Wiedziałeś prawda ? Wszyscy wiedzieli, tylko ja głupia musiałam się tego dowiedzieć od prasy.
 - Baliśmy się Ci powiedzieć o tym. Nie powinnaś się denerwować.
 - Dobra. Wyjdź. - Powiedziałaś.
 - Co ?
 - Proszę Cię Harry. Wyjdź. Chcę zostać sama. - Poprosiłaś chłopaka. Posłusznie zrobił to o co go poprosiłaś.
 Wzięłaś kartkę, długopis i zaczęłaś pisać. Po napisaniu listu wzięłaś parę tabletek, popiłaś alkoholem i  zasnęłaś. NA ZAWSZE. [*]

                                                                  PERSPEKTYWA ZAYNA:
 Przyszedłem do domu. Znów nachlany. Ale co tam. Raz się żyję. Wszedłem do salonu a tam leżała ona. MARTWA. O, nie, nie, nie to nie możliwe. To nie może być prawdą. Spojrzałem na ekran tv i wtedy wiedziałem. Dowiedziała się. Zacząłem płakać. Wziąłem list do ręki i zacząłem go czytać.

"Zayn. Skoro to czytasz to znaczy że mnie już nie ma. Myślałam że dłużej pożyję, jednak jak zwykle myliłam się. Ostatnio do wielu rzeczy się myliłam. Nie popełniłam samobójstwa. Znaczy popełniłam, ale tak czy siak i tak bym umarła. Ten miesiąc był dla mnie przesądzony. Mam/miałam raka. Nic Ci nie mówiłam bo nie chciałam żebyś z litości zaczął się mną interesować. Bardzo mnie zraniłeś. Tym że miałeś kogoś na boku oraz tym że mimo że Cię kocham/kochałam Ty nie kochałeś mnie. Takie jest moje zdanie. Nie zachowywałbyś się tak gdybyś mnie kochał. A ja głupia wierzyłam że to się zmieni. Tylko jedna osoba z przyjaciół i rodzina wiedzieli o tej chorobie. Harry chciał żebym Ci powiedziała ale nie zrobiłam tego. Wolałeś jakąś panienkę niż dziewczynę która Cię kocha całym sercem którego już nie ma. Nie chcę byś poczuł się winny, po prostu to było przykre. Obdarowałam Cię czymś co było trudne do uzyskania od mojej osoby. Nie jestem ufna, ale Tobie zaufałam tego samego dnia jak się poznaliśmy. No i wiesz... w sumie nie żałuję tego. Dałeś mi najpiękniejsze 2 i pół roku życia. Jednak jakaś dziewczyna musiała je zniszczyć. Przepraszam za wszystko. Mam nadzieję że teraz beze mnie będziesz szczęśliwszy. Kocham Cię i zawsze kochałam. żegnaj. Twoja na zawsze [T.I]"


 Płakałem. Kocham ją, naprawdę ją kocham ale za późno to zrozumiałem. Tak bardzo chciałbym móc ją teraz przytulić, pocałować, przeprosić chociaż wiem że i tak wiele by to nie dało, i powiedzieć "kocham Cię"  które dawno nie powiedziałem do niej. Tamta laska z tv to nikt szczególny, po prostu ktoś się przypałętał i mnie pocałowała. Nie chciałem by [T.I] tak przeze mnie cierpiała. Nic nie mówiła jak wychodziłem chociaż prawda jest taka że jak mówiła to robiła się kłótnia. Nie wiem co mną kierowało ale wiem jedno. Nikogo bardziej nie kochałem tak jak ją.

 3 dni później. Pogrzeb [T.I]

 Zayn próbował popełnić samobójstwo jednak bez skutku, uratowali go. To dzisiaj miał odbyć się Twój pogrzeb. Mimo że ciałem nie mogłaś dotknąć Zayn to duchem cały czas byłaś przy nim. Wybaczyłaś mu. Słyszałaś jak wiele razy modlił się do Boga by powrócił Twoje życie. Jak bardzo Cię kocha, jak przeprasza i jak żałuję. Widziałaś na pogrzebie jak przyjaciele, rodzina i wszyscy pozostali się smucą, jak przeżywają. Kochałaś ich wszystkich jednak najbardziej Zayna. To on pokazał Ci jak to jest być kochanym. Teraz już znasz to uczucie. I spokojnie możesz odejść w lepsze życie.

_____________________________________
Dodaję imagina choc mam szlaban na komputer. Wykorzystuję to, iż rodziców w domu nie ma ;)
Jak imagine ? Stary jest, już dawno go napisałam i wstawiałam na mojego bloga.
No to czekam na ocenę Zayna. ;)
I zapraszam na moje opowiadanie:
Ps. sory, za błędy
Laura

5 komentarzy:

  1. Czy Wy się wszystkie uparłyście na te nowotwory? W ostatnich imaginach wiecznie ktoś umiera! Nie lubię Sad End'Ow!

    Czy któraś z autorek podejmie się zadania, napisania dla specjalnie dla mnie, takiego romantycznego imagina bez raka, umierania, samobójstwa, gwałtów i tego typu rzeczy? :) Byłoby miło :)

    www.catsbooksandally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okej, ja się postaram, ale z happy endem, bo nie wiem jak mi wyjdzie całość xd

      Usuń
  2. znam ten imagin, gdzies juz go znalazłam ... i jak zwykle sie poryczałam... :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych ostatnich 'nowotworowych' imaginow ten jest najlepszy.! Ale błagam dajcie coś wesołego.! Chyba jednak wolę happyendy :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z resztą. Napiszcie coś wesołego romantycznego. Bo ostatnio każdy umiera..xd Ale tak to bardzo fajny ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3