niedziela, 16 grudnia 2012

Three Hundred Twenty - Four


Znów spojrzał na nią swoimi brązowymi tęczówkami, które przeszyły jej duszę na wylot. Podążał wzrokiem wzdłuż całego jej ciała, poznając każdy centymetr od nowa - zachwycał się. Wiedział, że jest cała jego i nic mu jej nie odbierze. Łączyła ich niezwykle silna więź, zwana przez ludzi miłością.
Stanął za nią. 
Palcami delikatnie sunął po jej prawym obojczyku przechodząc przez ramię, aż w końcu docierając do jej dłoni. Kciukiem czule gładził jej śródręcze, aby po chwili palcem wyznaczać na niej różnorodne kształty. Na twarzy dziewczyny pojawił się lekki, ale szczery uśmiech. 
Swoimi ustami subtelnie musnął jej szyję, sprawiając że kolana dziewczyny momentalnie zmiękły. 
-Wiesz, że Cię kocham? - szepnął jej do ucha. 
Dziewczyna pokiwała zadziornie głową na nie. 
-A więc, jak mam Ci udowodnić że tak jest? - spytał z lekkim rozbawieniem i ekscytacją w głosie. 
-Zaskocz mnie - odpowiedziała i odwróciła się spoglądając w jego karmelowe oczy.

***

W całym pokoju panowała ciemność oraz niczym niezmącona cisza. Dziewczyna zamknęła oczy i odetchnęła głęboko. Przez jej umysł przebiegło wiele przyjemnych myśli, a między innymi ich pierwsze spotkanie, jeżeli można to tak nazwać.
Był późny wieczór. Ludzie w większości siedzieli już wygodnie w fotelach w swoich mieszkaniach, a oni szli przez park nie wiedząc po co i gdzie. Ich myśli kłębiły się wokół jednego - samotności. Pomimo wszystkich ludzi, którzy ich otaczali tak naprawdę, nie mieli nikogo. Obojgu brakowało poczucia, że jest się komuś potrzebnym, poczucia czyjejś bliskości i..miłości. Tak bardzo chcieli móc wreszcie się do kogoś przytulić i powiedzieć "Kocham", tak po prostu, bez zbędnych wyjaśnień. W pewnym momencie <T.I.> poczuła jak ktoś wpada na nią, a pod wpływem jego siły upadają na ziemie razem. Spojrzała na swojego oprawcę. Pierwszą rzeczą na jaką zwróciła uwagę były wielkie, świecące, karmelowe oczy, które sprawiły że zapomniała o wszystkim; chciałaby patrzeć w nie codziennie. Chłopak miał ciemną karnację, oraz ponętne, lekko przekrwione usta - widać było, że lubił przygryzać swoją dolną wargę. Jego ciemne włosy, opadały skośne na jego nie za wysokie czoło, a powieki mrugały szybko wachlarzem długich, czarnych rzęs. Wyglądał perfekcyjnie. Ku niezadowoleniu dziewczyny, jej towarzysz, potrząsł delikatnie głową i momentalnie się podniósł poprawiając swoją czarną bluzkę. Po chwili podał jej rękę, którą <T.I.> złapała i również stanęła na nogi.
-Ja bardzo przepraszam - powiedział ze skruchą w głosie chłopak.
-Nic się nie stało. - odparła dziewczyna, spuściła głowę i czuła jak jej poliki się czerwienią.
-Pozwolisz, że ja .. już pójdę - powiedział nieco zmieszany i odszedł ze ściśniętymi pięściami.
<T.I.> natomiast stała cały czas w miejscu i nie mogła pojąć tego co się przed chwilą wydarzyło. Nie był to dla niej zwykły wypadek. Kiedy czuła jego dotyk, miała wrażenie że tego szukała. Gdy spoglądała w jego oczy, czuła że to jest jej pragnienie. Całe jej ciało przebiegł zimny dreszcz. Wydawał się być dla niej kimś wyjątkowym, uroczym, nadzwyczajnym. I pomimo, że nic o nim nie widziała, chciała znów poczuć dotyk jego ciepłych, dużych dłoni oraz znów dryfować w jego czekoladowych oczach.
#muzyka
-Mooon so bright, night so fine - po pokoju rozniósł się cichy głos Zayn'a
Keep your heart here with mine
Life's a dream we are dreaming

Race the moon, catch the wind

Ride the night to the end

Seize the day, stand up for the light
Nagle naprzeciwko dziewczyny pojawiła się mała struga światła, płynąca ze świeczki zapalanej przez mulata.

I want to spend my lifetime loving you

If that is all in life I ever do
Chłopak zapalił kolejny lampion, oraz jeszcze jeden nie przestając śpiewać.

Heroes rise, heroes fall

Rise again, win it all

In your heart, can't you feel the glory?
Po chwili cały pokój był oświetlony, a chłopak spojrzał na <T.I.>, która stała wpatrzona w każdy jego ruch warg.
Through our joy, through our pain

We can move worlds again

Take my hand, dance with me
Wyciągnął go niej rękę. Dziewczyna powoli chwyciła ją splatając ich palce. Drugą położyła na jego ramieniu, a dłoń chłopaka znalazła się na jej talii. 

I want to spend my lifetime loving you

If that is all in life I ever do
I will want nothing else to see me through
If I could spend my lifetime loving you
Ich spojrzenia były utkwione w sobie nawzajem, a oczy błyszczały mocniej niż zazwyczaj.Oddech dziewczyny był przyspieszony, a serce chciało wyskoczyć z jej płuc. Emocje buzowaly w jej ciele, a skórę oblała gęsia skórka.
Though we know we will never come again

When there is love, life begins

Over and over again
Chłopak oparł swoją brodę na jej ramieniu, spiewając jej prosto do ucha.
Save the night, save the day

Save the love, come what may

Love is worth everything we pay
W oczach <T.I.> zaczęły gromadzić się łzy. Może dla niektórych to drobny gest, jednak dla niej to niesamowite doświadczenie. Nikt nigdy nie starał się tak bardzo dla niej, jak Zayn.
I want to spend my lifetime loving you
If that is all in life I ever do

I want to spend my lifetime loving you

If that is all in life I ever do
I will want nothing else to see me through
If I could spend my life time loving you
Złączył ich czoła, sprawiając że ich usta prawie się stykały. 
-Dziękuję - wyszeptała, a łza bezbronnie spłynęła po jej policzku - dziękuję za to, że .. że jesteś ciągle przy mnie. Za to, że mogę liczyć na twoje wsparcie w każdej sytuacji. Kochasz mnie, pomimo wszystkich moich wad. Uszczęśliwiasz mnie, przygotowujesz niespodzianki. Za wszelką cenę chcesz pokazać, kim dla Ciebie jestem. A ja .. nigdy nic takiego nie ..
-Ciiiii...przerwał jej przykładając palec do jej ust - ty nie musisz nic dla mnie robić. Wystarczy, że będziesz szczęśliwa. To najlepsze co możesz mi dać. - kciukiem starł kolejną łzę z policzka dziewczyny, a następnie delikatnie musnął jej usta. Dziewczyna oddała pocałunek, chcąc wyrazić jak bardzo jest mu wdzięczna.
-Kocham Cie - powiedziała.
-Ja Ciebie też. - odpowiedział. 
_______________________________________
Miał wyjść super-hiper-romantyczny, a wyszedł tak normalnie. ;/. Ale co tam, ważne że jest. :D 
Zapraszam was na bloga *tutaj* - dużo zmian i nowy rozdział. ;) 
Oraz tutaj -->http://lovestrawberryy.tumblr.com/
Proszę o wasze opinie i do następnego. xx 

13 komentarzy:

  1. Piękny... Taaaaaaaaaaaki romantyczny! Dokładnie w moim guście! Uwielbiam Cię za ten imagin! Proszę, dodawajcie (wszystkie) więcej takich imaginów!
    Więcej ROMANTYCZNEGO Zayna!

    www.catsbooksandally.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uważam, że powinno byc więcej romantyczniejszego zayn'a !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie ktoś mnie poparł! ;D

      PS
      Zróbcie coś z wyglądem bloga! Jest beznadziejny!

      Usuń
    2. Dlaczego, To zrobiliście ?! Teraz jest Lou ! :(
      Ja chcę Zayn'a !

      Usuń
    3. Jest Lou dlatego że ma urodziny w grudniu ;) zaś w Styczniu pojawi się Zayn ;)

      Usuń
    4. Nie no, wygląd jest zajebisty. Lou <3

      Usuń
  3. Imagin jak zawsze świetny.; D
    Wbijajciee.http://max-kocham.blogspot.com/
    Będzie mi miłoo.; )

    OdpowiedzUsuń
  4. asdfghjkl Zayn <3 Czemu on musi być taki idealny?! To powinno być karane! xD pozdrawiam Shatzi

    Uwaga Spam! Zapraszam na nowy rozdział na http://stories-about-1-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. jest mało miejsca do pisania i napisy trochę uciekają na prawo, ale wygląd bloga jest fajny i miło że na coś takiego ktoś wpadł. co do imaginka to jest cudowny taki słodki i romantyczny ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3