środa, 5 grudnia 2012

Two Hundred Ninety - Nine

UWAGA POJAWI SIĘ URYWEK Z +18. NAPISZE KIEDY BĘDZIE SIĘ ZACZYNAŁ.

 


Były Twoje urodziny - Śmingus-Dyngus.

Było wcześnie rano ok.5:00 nie umiałaś spać. Dlatego leżałaś na łóżku Niall'a patrząc się w sufit i myśląc o tym jaka to z Ciebie jest szczęściara.Myślałaś o tym dlaczego to właśnie Tobie trafiło się takie idealne życie. Przecież mieszkałaś w Londynie z pięcioma najlepszymi przyjaciółmi na świecie. Zayn, Harry, Lou, Niall i Liam zawsze byli z Tobą. Mogliście się wspierać, ufaliście sobie i mogliście mówić sobie o wszystkich kłopotach i zmartwieniach. Kochałaś ich ponad wszystko tak samo jak Oni Ciebie. Nagle obróciłaś się na bok i zaczęłaś myśleć dlaczego chłopaki kazali Ci spać w pokoju Niall'a, nie miałaś pojęcia. Nagle gdy pomyślałaś o Niall'u łezka zakręciła Ci się oku. Dlatego, że kiedyś byłaś z nim. Kochaliście się, lecz jedna kłótnia doprowadziła do rozpadu waszego związku. Po chwili przestałaś o tym myśleć bo nie chciałaś aby od samego rana miałaś doła i to w Swoje urodziny. Oczy Ci się same zamykały, zmęczona nawet nie myślałaś już o niczym. Usłyszałaś lekkie poruszenie klamki lecz nie zwracałaś na to uwagi bo byłaś zbyt leniwa żeby odwrócić się i popatrzeć czy ktoś wchodzi. Już zasypiałaś gdy nagle BUM !
- HAHAHHAHAH !!! Mamy Cię ! Wstawaj śpiochu ! - Zayn, Harry, Lou i Liam obalali Cię lodowatą wodą. Śmiali się ale nie przestawali Cie oblewać. Na moment przestali Ty wstałaś i udając smutek zaczęłaś mówić :
- Chłopaki jak mogliście ?!- mówiłaś z udawanym płaczem - wiecie, że tego nienawidzę i to jeszcze w moje urodziny... prosiłam was o coś prawda ?! - Mówiąc to powoli szłaś w stronę wyjścia, tak wolno aby chłopaki się nie zorientowali, że idziesz. Opuścili wiadra i pistolety. A Ty chytrze przebiegłaś między nimi i pobiegłaś na dół po schodach do łazienki gdzie miałaś pistolet z wodą, który przyszykowałaś już wczoraj wieczorem wiedząc, że chłopaki Cie także obleją wodą. Chłopaki szybko pobiegli za Tobą ale Ty byłaś szybsza i zamknęłaś im drzwi z łazienki przed nosem.
- (T.I) !!! OTWIERAJ ! - Zayn pukając mocno w drzwi wykrzykiwał Twoje imię ze śmiechem
- Nie ! Jedna na czterech to nie fair ! - także krzyczałaś ze śmiechem. Chłopcy po chwili przestali pukać i odeszli od drzwi. Odczekałaś jeszcze chwile i nagle wyszłaś z zaskoczenia i oblewałaś chłopaków lodowatą wodą. Oni też Cię oblewali ale Ty nie zwracałaś juz na to uwagi bo i tak byłaś cała mokra. Krzyczeli jak małe dziewczynki a Ty śmiałaś się z nich tak mocno że ledwo trzymałaś ten pistolet w ręku.
- HAHAHAHH Cieniasy ! Jedna kobieta na czterech męszczyzn a Wy dalej przegrywacie. - Śmiałaś się z nich nieustannie. A Oni próbowali ukrywać się za sobą.
- (T.I) Dość ! Już jesteśmy cali mokrzy! Koniec ! - Harry próbował Cię jakoś powstrzymać od tego lania wodą lecz nic to nie dało. Przez jakieś pięć minut biegaliście po całym domu i oblewaliście się jak małe dzieci wodą.
- HAHAHA Nie ! Teraz macie za swoje ! - śmiałaś się z chłopaków. Nagle skończyła im się woda a Ty zaczęłaś się jeszcze bardziej z nich śmiać. Sprytem Harry podszedł do
Ciebie od tyłu, złapał za ręce a Liam mówił :
- Ok... wygrałaś koniec, już... skończyłaś ?! - Mówił mokry Liam. Kiwnęłaś lekko głową.
-No to dobrze.. - mówił Lou. Lekko parsknęłaś śmiechem i oblałaś ich po twarzach jeszcze raz wodą...
- HAHAHAHAHAHA... no dobra to był ostatni raz, skończyłam. HAHAHAHAHAH - chłopcy popatrzeli się na Ciebie i zaśmiali. Poszliście do łazienki i wycieraliście się ręcznikami.
- A gdzie Niall ?! - spytałaś z ciekawości.
- Kąpie się.... wczoraj za długo zabalował na Twitter'ze i nie zdążył się wykąpać. - tłumaczył Harry.
- Aaa.. No to ja pójdę po ubrania i się przepiorę... - powiedziałaś kierując się w stronę drzwi.
- Ok.. Aaa.. zapomniałbym (T.I) ?!
- Hm. ?! - Odwróciłaś się a Harry ochlapał Cię wodą z wanny i zaczął się śmiać
- Oohh... Ty to jesteś nieznośny... - popatrzałaś się na niego i wyszłaś z łazienki.
- Też Cię kocham - ryknął ze śmiechem.
Szłaś do pokoju Niall'a śmiejąc się z tego jak Wy się zachowywaliście. Wchodząc do pokoju zobaczyłaś Niall'a stojącego koło szafki z Jego bielizną.
- Ekhem.. nie przeszkadzam ?! - spytałaś
- Ni no coś Ty.. ja tylko po bokserki bo zapomniałem wziąć. - tłumaczył stojąc to Ciebie tyłem.
- Aaa.. no to spoko... - stałaś chwilę i patrzałaś na niego i jego śmieszny żółty ręcznik w autka. Stałaś i stałaś.. nagle ciekawsko podeszłaś bliżej niego o On oblał Cię wiadrem lodowatej wody
- Aaaahhhh... Niall !!! No co Ty ! - zdziwiona mówiłaś
- HAHAHHAHA... - śmiał się chłopak
- To było takie zabawne tak ?! Ha.. zobaczmy co zrobisz teraz.. - Wzięłaś pistolet leżący na łóżku, który wcześniej zostawił tutaj Zayn. Zamknęłaś drzwi oblewałaś Go wodą. Biegaliście po całym pokoju śmiejąc się. Nagle uderzyliście w siebie. Popatrzeliście sobie w oczy, przez ok. trzydzieści sekund nie odrywaliście od siebie wzorku. Mokrzy stykaliście się czołami i głęboko oddychaliście bo się zmęczyliście. Niall włożył rękę w Twoje włosy lekko się uśmiechnął.. chciał Cię pocałować ale Ty chamsko obalałś Go wodą.
- Niall !!!!!!!!!!!! - Krzyczałaś a On wziął Cię na ręce wyrwał pistolet rzucił gdzieś w kąt i kręcił Cię na Jego rękach.
- Tak mam na imię ! HAHHAH - śmiał się i nie przestawał kręcić.
- Dość... za chwilę zwymiotuję.. dość odstaw mnie proszę...
- Ok, ok.. - postawił Cię na ziemię a Ty odeszłaś od niego. Spojrzałaś na Niego i zaczęłaś się śmiać jak głupia.

UWAGA TUTAJ BĘDZIE SIĘ ZACZYNAŁ MOMENT Z +18. KTO NIE CHCE TO NIECH NIE CZYTA. POINFORMUJĘ JAK SIĘ SKOŃCZY.

- Co jest ?! - Nie wiedział o co Ci chodzi. Zasłaniają ręką oczy podniosłaś ręcznik , który przez przypadek mu spadł jak się wygłupialiście..
- Aaaa.... (T.I) No weź.. już go tyle razy widziałaś. co z tego że nie jesteśmy razem.. - wzruszył ramionami obojętnie.
- No dobra.. masz rację - opuściłaś dłonie na dół i rzuciłaś Jego ręcznik gdzieś na bok.
- Ej no...
- No co.. nie wstydzisz się mnie więc tak teraz siedź. ahah.. - parsknęłaś lekko śmiechem i usiadłaś na łóżko a Niall obok Ciebie.. patrzeliście na siebie. Widać było, że nadal się kochaliście.. Gdy na niego patrzałaś czułaś radość i niesamowite szczęście i radość, to samo było z Nim... Przybliżył się i wplątał dłoń w Twoje mokre włosy. Popatrzał na Ciebie tak jakby mówił " (T.I) Błagam wróć do mnie.. nadal Cię kocham" Nie zaprzeczyłaś Jego pocałunkowi. Zaczęliście się całować z języczkiem.. Nie mogłaś przestać bo wiedziałaś się Go nadal kochasz.. Położyłaś rękę na Jego twarzy.. On złapał Cię za pupę, podniósł Cię i położył na Jego kolanach.. Całując Go po szyi kładłaś się coraz bardziej na nim. Przesunęliście się na środek łóżka. Ruszałaś lekko biodrami by Go podniecić. Oczywiście wiedziałaś, że to zadziała. Usiadłaś na nim a On powoli ściągnął z Ciebie koszulkę jaką miałaś na sobie... Przewrócił Cię i położył się na Ciebie. Całował Cię po szyi i coraz niżej. Tak doszedł do klatki piersiowej i żeby Cię podniecić zaczął całować Twoje piersi.. Z zadowolenia głaskałaś Jego plecy i głowę. Zaczął całować Cię po brzuchu i ściągnął Twoje majtki. Znowu wrócił do ust i jeszcze raz się całowaliście na języczki. Powróciliście do tego gdy Ty na nim leżałaś. Nie zwracaliście na nic uwagi tylko na siebie. Ruszałaś lekko biodrami, Niall coraz bardziej się podniecał a Ty byłaś z tego zadowolona. Zeszłaś to szyi. Niall miał zamknięte oczy a Ty byłaś zajęta nim.

KONIEC +18. MOŻECIE CZYTAĆ.
Nagle otworzyły się drzwi a Niall z zaskoczenia zrzucił Cie na ziemie.
- Niall co się .. ?! - wstałaś naga nie wiedząc co się stało. Zobaczyłaś chłopaków którzy się na was patrzeli.
- Ee.. ładnie to tak przerywać ?! - Zły Niall ryknął n a nich.
- Ee.. ale my nie wiedzieliśmy i ten.. no... - Harry nie wiedział co powiedzieć. Wy szybko przykryliście się kołdrą.
- Eehh... Co chcecie ?! - spytałaś z zarzenowaniem.
- Bo my ten.. idziemy na miasto coś zjeść.. i chcieliśmy się spytac czy idziecie z nami ale jak widać jesteście zajęci- mówił roześmiany Lou.
- Chyba raczej zostaniemy.. Może dołączymy później..
- Dobra.. tylko nie.. a nie ważne - ze .śmiechem powiedział Zayn a Niall rzucił w niego poduszką.
- Dobra.. idziecie już.. - pospieszyłaś chłopaków. - na co czekacie ?! na oklaski.. już, już.. my musimy coś dokończyć he, he - chłopaki patrzeli i wyszli. Słyszeliście jak szli na dół i się śmiali. " Niall tylko wiesz.. Ona nie chce mieć dzieci HAHAHA' A Niall śmiałaś się tylko z ich głupoty. Wstałaś z łóżka i popatrzałaś z okna czy już poszli. Gdy wyszli szybko pobiegłaś zamknąć główne drzwi i po prezerwatywy. Skoczyłaś na łóżko Niall'a i dokończyliście to co zaczęliście... A chłopaki na Twoje urodziny zrobili Ci prezent i odnowili Ci cały pokój.Od tego dnia byłaś już na zawsze z Niall'em....


Eeehh... mam nadzieje że chociaż trochę się podobał.. Nie miałam zbytnio pomysłu. Proszę o komentarze.. Sory za błędy ortograficzne xD Mam nadzieję że nie ma ich zbyt dużo :)

11 komentarzy:

  1. sorry,ale mi sie nie podoba...

    OdpowiedzUsuń
  2. Beznadziejny :/ POPATRZYŁAŚ a nie popatrzałaś. robisz takie durne błędy ortograficzne. twoje pomysły na opowiadania i imaginy są beznadziejne, cały czas powtarzasz sedno słowo, nie masz jakiegoś dużego zasobu słów.. Nie podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć. Osobiście nie przepadam za takimi imaginami, ale nie martw się ;) Będzie dobrze. Rzeczywiscie parę błędów ortograficznych się znalazło, w tym i czcionka która raz była wielka a raz mała, a wtedy nie fajnie się czyta. Przepraszam za krytykę, ale musiałam. Ogółem pomysł nie był taki zły, tylko proszę (oczy kota ze Shreka) poćwicz ortografię, bo to aż boli jak się na to patrzy.
    Laura.
    Ps. wybacz mi krytykę. nie chciałam urazić

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde.. sorki za czcionkę... nie wiem czemu się tak ustawiła.. Wybaczcie błędy ale no nigdy nie mam czasu na poprawę bo jestem zbyt zmęczona aby na to zwracać uwagę... A wczorajszy dzień nie należał do najlepszych.. Pomysł też nie był za fajny.. oohh.. beznadzieja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się. Każdemu się takie zdarzają. Będą lepsze ;)
      Laura

      Usuń
  5. Mam nadzieję <33 Dziękuję za wsparcie... :**

    OdpowiedzUsuń
  6. ee tam mi też się podoba ! Nie martw się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest One Direction, jest dobrze;D Nie wiem czemu niektórym się nie podobał, ja osobiście się zakochałam w tej wodnej zabawie:3 Świetne, super, boskie.. Pomimo kilku błędzików jest genialny!! :D - B

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3