poniedziałek, 3 grudnia 2012

Two Hundred Ninety-One Part 1


Wiesz co jest najgorsze ? Oczy które kochasz wpatrzone w są inne. Gdy uśmiech za który oddałabym życie, skierowany jest do innej. Gdy słowa które uwielbiam słuchać, skierowane są w innym kierunku. Gdy ramiona w które kocham się wtulać, obejmują inne ciało. Gdy dotyk od którego jestem uzależniona, czuje inna. Gdy osoba którą kocham- serce oddała komuś innemu. Banalne ? Ale prawdziwe. Kocham chłopaka który traktuje mnie jak przyjaciółkę. Chore.

-Pomożesz mi ?-spojrzał na mnie błagalnym wzrokiem
-Ale co ja mam zrobić ?-jęknęłam wpatrując się w widok za oknem
-Powiedz mi jak według Ciebie wyglądają idealne zaręczyny ?-zapytał.
-Idealne co ?-to pytanie kompletnie mnie dobiło
-Chce się oświadczyć Mai.
-Aha-odpowiedziałam- dużo czerwonych róż, ukochany ubrany w garnitur, pyszna kolacja…i o boże Harry ja nie wiem czego ona chce.-jęknęłam
-Zabiorę ją do restauracji. Dziękuje [T.I]-pocałował mnie w policzek.
Poczułam łzy zbierające się w kącikach oczu. Muszę szybko się ulotnić.
-Przepraszam ale ja już wychodzę- wyszeptałam
-Musisz ?-zapytał
-Tak.

Siedzę na parapecie w salonie, pijąc ciepłe kakao i spoglądam przez łzy na otaczający mnie świat. Oświadczy się jej, później ożeni i stworzą razem szczęśliwą rodzinę. Powinnam się cieszyć ze szczęści przyjaciela ale tak nie jest. Nie lubię Mai i nigdy nie polubię. Już teraz ogranicza mi kontakty z Harrym więc co będzie po ślubie ? Nic bo mnie już nie będzie w jego życiu. Odstawiłam kubek na stolik i pobiegłam do pokoju spakować wszystkie swoje rzeczy.

Siedzę w samochodzie pod kompleksem chłopaków i czekam aż Styles opuści budynek. Wychodzi. Wygląda genialnie w tym garniturze, obserwuje jak wsiada do swojego samochodu i pochwali odjeżdża. Sama kieruje się do drzwi. By pochwali stanąć w oko w oko z Louisem.
-[T.I] co Cię sprowadza  ?-pyta
-Przekażesz to Hazzie ?-wyciągam w jego stronę białą kopertę.
-Jasne. Stało się coś ?
-Nie nic. Tylko przekaż chłopakom, że byliście i jesteście wspaniałymi przyjaciółmi.-powiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Zdezorientowany stał i patrzył jak odjeżdżam.

Siedzę w samolocie i czekam na odlot. Zostawiam za sobą kochany Londyn. Ukochanego chłopaka. Czy popełniam błąd ? Nie, ważne że on będzie szczęśliwy. To mi wystarczy.


Taka tam pierwsza część jak na razie :) Jak myślicie co wydarzy się dalej ? Zachęcam do czytania moich wypocin i komentowania ;)  Imię dziewczyny wybrałam przypadkowo :) <3 

14 komentarzy:

  1. Spodobało mi sie. I mam nadzieję że szybk dodasz kolejną część.
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  2. super piszesz . zapowiada sie ciekawie. czekam z niecierpliwoscia na nastepny rozdzial :)) xx.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na kolejną część ;] Super! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na kolejne części :D

    OdpowiedzUsuń
  5. cudeńko :*** już czekam na nastepna częsć

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne :) czekam na kolejną część :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Proszeeee dawaj szybko następną część!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Proszeeee dawaj szybko następną część!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszeeee dawaj szybko następną część!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. wpadajcie jak coś http://onlyharrysz1d.blogspot.com/ a imagin BOSKI *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz ,że imaginy nie mogą być w kilku częściach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam w regulaminie autorek to mogą być dwuczęściowe.

      Usuń
    2. Dokładnie ;D Wysyłałam informacje na ten temat, że jest mała zmiana w regulaminie ;D


      Eliza

      Usuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3