wtorek, 4 grudnia 2012

Two Hundred Ninety - Two Part 1

Siedziałaś przy oknie na parapecie patrząc jak deszcz spływa po szybach okna. Byłaś przygnębiona. Już za chwilę miałaś opuścić swój dom, przyjaciół, oraz Polskę. Która mimo tylu wad była krajem który kochałaś, wychowałaś się tu, kochasz ten kraj. Twoi rodzice dostali jakąś posadę w Londynie. Lubiłaś to miasto i chciałaś tam wyjechać ale nie teraz. Nie tak wcześnie. Miałaś dopiero [T.W] lat. No i jeszcze jeden minus wyjazdu do Londynu ? One Direction. Nie to że byłaś ich wielką anty fanką, ale wieczne gadanie Twojej 6 letniej siostry na ich temat już Cię męczyło.
 - [T.I] pośpiesz się ! - krzyknął Twój tata.
 - Już schodzę ! - popatrzyłaś ostatni raz na swój pokój - żegnaj Polsko - powiedziałaś po czym wyszłaś z pokoju oraz z domu. Wsiadłaś do auta, włączyłaś mp3 i zaczęłaś słuchać Nirvany. Zatopiłaś się w piosenkach które leciały na Twoim starym i zniszczonym już małym sprzęcie.
 3 h później już siedziałaś w samolocie. Próbowałaś zasnąć, jednak nie dane Ci to było gdyż pewnych dwóch chłopaków siedzących za Tobą ciągle się wygłupiało. Nagle usłyszałaś jak jeden mówi do drugiego:
 - Kochasz mnie ? - spytał jeden drugiego.
 - Tak, kocham Cię. Jesteś moją jedyną miłością - odpowiedział ten drugi.
 - To mnie pocałuj - prawie krzyknął ten pierwszy. Na te słowy zaczęłaś się śmiać tak że zwróciłaś na siebie uwagę dwóch przygłupów.
 - Ej śliczna z czego się śmiejesz ? - obejrzałaś się do tyłu i zobaczyłaś że mówił to chłopak na oko nie wiele starszy od Ciebie a może w Twoim wieku ? nie potrafiłaś tego rozgryźć. Miał burzę brązowych loków i jak by się przypatrzeć dokładniej to miał takie ładne zielone oczy które na Ciebie spoglądały.
 - Dla Ciebie pani śliczna - odpyskowałaś - i z was. Homoseksualiści.
 - Ej, ej. My nie jesteśmy homo - odezwał się pan z szelkami.
 - Serio ? A teksty typu  " Tak, kocham Cię. Jesteś moją jedyną miłością" albo "To mnie pocałuj" nie mówią jednoznacznie ?
 - Nie ! - odpowiedzieli równocześnie - my się tak zgrywamy. No zobacz. Nie kojarzysz nas ? Jestem Louis Tomlinson a to Harry Styles. Ja mam dziewczynę. Eleanor Calder. Kojarzysz ?
 - Ta. I was niestety także.
 - Nie lubisz nas ? - spytał zawiedziony Hazza.
 - Nie to że nie lubię, ale zbyt często o was słyszę. Mam siostrę. Waszą psycho fankę.
 - Uuu. Spoko. No to jak masz na imię ?
 - [T.I]
 - Ładne imię - skomentował to loczek.
 - Dziękuję. A no uhm... gdzie reszta ? – zapytałaś.
 - W Londynie.
 - A tak właściwie co robiliście w Polsce ?
 - No bo okazało się że mam jakąś tu rodzinę i poprosiłem Harrego by ze mną przyleciał do Polski. No i właśnie wracamy.
 - To dziwne. Że nic o tym nie wiedziałam. Moja siostra najwidoczniej wszystkiego gdzie jesteście itp. nie wie.
 - Tak naprawdę to nikt nie wiedział że będziemy w Polsce.
 - Ah... To wszystko wyjaśnia. Założę się że by pierwsza o waszym przyjeździe wiedziała.
 "Za chwilę będziemy lądować. Proszę zająć swoje miejsca, i zapiąć pasy." Powiedział przyjemny głos z głośników.
 - To ja idę na swoje miejsce - powiedziałaś po czym pokierowałaś się na swoje miejsce.
 Po 15 minutach wylądowaliście. Ty wyszłaś z samolotu, a po drodze zaczepili Cię jeszcze Harry i Lou.
 - Spotkamy się jeszcze ? - zapytał z nutką nadziei w głosie Hazza. Uśmiechnęłaś się i odpowiedziałaś:
 - Może - po czym skierowałaś się za rodzinką do taxi z bananem na twarzy.
~*~
Minęły 2 tygodnie odkąd mieszkasz w Londynie. Masz kilku znajomych, poznajesz okolicę i myślisz że może nie będzie tu tak źle. Nie widziałaś do tej pory tych dwóch czubów co w samolocie z nimi gadałaś i traciłaś już nadzieję że spotkasz lokowatego... no i pana marchewkę też. Ale nie oszukujmy się. Wiadomo było że odkąd ich spotkałaś a raczej JEGO stałaś się zupełnie inną dziewczyną. Amelka (Twoja młodsza siostra) nie wie o tym że ich spotkałaś Twoi rodzice także nie wiedzą. Teraz gdy Twoja siostra mówi jacy to oni słodcy i wg nie mówisz żeby się odczepiła, albo zamknęła lub inne takie rzeczy. Zaczynałaś podejrzewać że jeden z tych pięciu przystojniaków totalnie zawrócił Ci w głowie choć widzieliście się raz w samolocie, no i tylko chwilkę pogadaliście.
- [T.I] zejdź na dół ! - zawołała Cię Twoja mama.
- Już schodzę ! - odkrzyknęłaś i wyszłaś z pokoju  - no co tam ?
- Mam prośbę, kochanie. Dzisiaj będziemy mieli gości. Przyjeżdża pewna pani ze swoim synem nas odwiedzić. Moja szefowa. Jej syn jest mniej więcej w Twoim wieku/ trochę starszy (nie wiem ile macie lat więc tam wybierzcie coś) więc powinniście się dogadać.
- No. Dobrze - szepnęłaś i miałaś odchodzić gdy
- I jeszcze jedno - zatrzymała Cię mama.
- Tak ?
- Ja tu muszę posprzątać, a ktoś musi zrobić zakupy. Proszę Cię. Mogłabyś ? Byłabym Ci wdzięczna.
- Ale dasz mi dodatkowe pieniądze na nutelle prawda ?
- Jasne, kochanie. Dam Ci.
- No to idę - twoja rodzicielka się tylko zaśmiała gdyż dobrze wiedziała jakiego masz świra na punkcie Nutelli. Wzięłaś portfel z pieniędzmi, telefon i ruszyłaś w drogę. Znałaś już  w miarę dobrze okolicę więc bez problemu dostałaś się do sklepu. Do koszyka wsadziłaś wszystkie potrzebne produkty oraz dwa małe słoiczki Nutelli które z resztą były ostatnie i pognałaś do kasy. Nagle ktoś Cię zaczął pukać. Obejrzałaś się za siebie i zobaczyłaś blondyna o błękitnych oczach. Poznałaś go od razu. To był Niall Horan.
- Słucham ? - zapytałaś chłopaka.
- No bo. Uhm... nie wiem jak zapytać - zaczął się jąkać.
- Najlepiej prosto z mostu. No wiesz tak wszystko od początku do końca. Wtedy byłoby fajnie - posłałaś mu uśmiech.
- Bo ja... bo Ty masz... dwie... Nutelle.
- Tak, jesteś bardzo spostrzegawczy. Coś jeszcze ? - zaśmiałaś się widząc minę Horana.
- Uhm... Bo wiesz. Nie ma już ani jednej, i tak... pomyślałem. Może zechciałabyś... mogłabyś... dać.. mi... jedną ? - głupio mu było się o to pytać i się śmiesznie jąkał. Znów się zaśmiałaś.
- Wiesz... Niech Ci będzie. Dam Ci tą Nutelle. Ale pod jednym warunkiem.
- Jakim ? - chłopakowi pojawiła się taka słodka iskierka w oczach.
- Przekażesz Harremu i Lou pozdrowienia od [T.I] będą wiedzieli o kogo chodzi. Tak myślę. Dobrze ? - poprosiłaś blondynka robiąc oczy A' la kot ze Shreka.
- Znacie się ? Jasne, przekażę mu. Im - poprawił się i ze zdziwieniem na twarzy odebrał od Ciebie obiecany słoiczek. Po chwili ktoś szepnął Ci na uszko:
- A nie lepiej pozdrowić osobiście ? - Odwróciłaś się i zobaczyłaś kim była owa osoba. Był to sam Louis Tomlinson i Eleanor Calder. Para była najwidoczniej z Niallem w sklepie.
- O, cześć Lou. Hej jestem [T.I] - przedstawiłaś się El.
- Eleanor - uśmiechnęła się miło do Ciebie Els.
- Harry nie będzie zachwycony jak mu powiemy że Cię spotkaliśmy - powiedział kiwając głową Lou.
- Czemu ? - zdziwiłaś się na Jego słowa. Myślałaś... ah nie ważne co myślałaś.
- Bo będzie nam tego zazdrościł. On chciał Cię zobaczyć i będzie mu przykro że nie mógł pójść z nami. Ale kto by pomyślał, że Cię tu spotkamy. :D
- No w sumie racja - odetchnęłaś z ulgą - ja muszę spadać. Niedługo mam gości. No to... Pa - pożegnałaś się z Lou, El i Niallem. Zapłaciłaś za zakupy i poszłaś do domu. Po drodze rozmyślałaś nad tym co powiedział Lou. "Będzie nam tego zazdrościł. On chciał Cię zobaczyć" to dziwne że mogłaś się zakochać w chłopaku który jest ideałem mnóstwa dziewczyn na całym świecie. Każda marzy by choć dotknąć Jego loków a tu okazuje się że sam Harry Styles chciał Cię zobaczyć.
- I tak pewnie nic do mnie nie czuję. To są tylko moje marzenia - szepnęłaś sama do siebie. Weszłaś do domu, dałaś mamie zakupy i resztę z pieniędzy które Ci zostały. Poszłaś do swojego pokoju. Sprawdziłaś facebook, gg na którym pogadałaś z przyjaciółmi z Polski oraz TT. Nic ciekawego tam nie było. Nagle zawołała Cię Twoja mama żebyś zeszła bo goście przyszli. Zaczęłaś schodzić. I nagle zobaczyłaś że przed Tobą stoi HARRY STYLES.
_________________________________________________

Siema kochaniutkie !
Przepraszam, że wczoraj nic nie dodałam, ale pewne sprawy spowodowały że nie mogłam.
Oto Część pierwsza tego dość starego imagina.
To był bodajże mój pierwszy opublikowany imagin.
Więc przepraszam za słabą jakość.
I zapraszam do reklamy mojego bloga:
Byli przyjaciółmi od dwóch lat. Ich rodzice się ze sobą przyjaźnią, a ojcowie mają wspólną firmę. W każde wakacje jeżdżą razem w różne miejscowości. Rozumieją się bez słów, mimo że ogromnie od siebie różnią.
On – żywiołowy chłopak, towarzyski, popularny, połowa dziewczyn w liceum na niego leci, podrywacz, ale z umiarem. Nie lubi ranić. Szczery, miły, zabawny.
Ona – woli być bardziej z tyłu, siedzieć w kącie Sali z słuchawkami na uszach. Mimo iż jest cicha to tylko Dla tych którzy jej nie znają. Dla przyjaciół jest szczera, trochę bardziej rozrywkowa, no i przy nich może być w stu procentach sobą.
Ona i on mieli być przyjaciółmi na zawsze. Ale czy to się uda ? W końcu nie istnieję przyjaźń damsko-męska. Któreś się prędzej czy później zakocha.
Głupim trafem, wypadło na nią. Tylko jak ona sobie z tym poradzi ? I czy ta przyjaźń przetrwa ? Przekonacie się już wkrótce.
Na tym blogu znajdują się już dwa rozdziały i uważam że jest dobrze napisany. Ale to wy mi powiecie na ile procent jest dobry. 
Wystarczy, że klikniecie w link:
No i zapraszam do komentowania go, obserwowania i polecania.
Laura

5 komentarzy:

  1. genialne ! ;]




    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. loove1d.blogspot.com

    Zapraszam do komentowania!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobra, na wstępie powiem, że imagin zajebisty ;D
    A teraz muszę się o coś spytać: Nie obrazisz się faktem, że tam gdzie pisze Nutella wstawiłam sałata? Bo ja nie jem kanapek z Nutellą, ja jem tylko z sałatą. xD Moja miłość do sałaty przetrwa wszystko!
    W ogóle, to tam gdzie pisze [T.I.] zawsze wstawiam Kisiel (moje ksywka xD) i słuchaj jak to genialnie brzmi!: - Kisiel
    - Ładne imię - skomentował to loczek.
    xD Nie no zajebiste!
    Ogólnie to mam 13 lat i Styles jest tylko "odrobinę" ode mnie starzy xD tylko z jakieś 5 lat :3
    I żeby nie było! Nie jest to krytyka, a moje genialne spostrzeżenia, więc nie chodzi mi żebyś się obrażała za ten komentarz. ja tyko wypisałam najśmieszniejsze według mnie rzeczy xD
    A tak P.S. zajżę na twojego bloga :3

    http://please-help-me-i-love-you.blogspot.com/
    http://from-hatred-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3