niedziela, 16 grudnia 2012

Three Hundred Twenty-Seven


Wracanie do domu o tak późnej porze to chyba nie był najlepszy pomysł. Zero jakiejkolwiek latarni która dawałaby choć trochę światła i ta niezbyt bezpieczna okolica parku. Cały czas miałam przeczucie, że ktoś mnie obserwuje z każdej strony. Czułam się jak w jakimś tanim horrorze. W głowie miałam tylko wizję w której jakiś seryjny gwałciel zaciąga mnie w krzaki lub ewentualnie brutalny morderca poćwiartuje mnie i wrzuci moje zwłoki do Tamizy. Moich uszu doszedł jakiś bliżej nieokreślony dźwięk. To tylko wiatr [T.I]. Dyskretnie obróciłam głowę i zobaczyłam sylwetkę dwóch osób zbliżających się do mnie. Już po Tobie [T.I] pomyślałam


-Co taka ślicznotka robi sama o tak późnej porze ?-odezwał się jeden z nich.
Nie okazuj strachu [T.I]. O zamknij się przeklęty głosiku.
-Wraca do domu.-odpowiedziałam spokojnie.
-Sama ?-odezwał się jego towarzysz.
-Jak widać sama.
Zauważyłam kolejne dwie sylwetki zbliżające się. Wręcz bombowo.
-Wiedzcie, że jak coś mi się stanie przyjaciele zaczną mnie szukać-ostrzegłam ich.
Oni dziwnie na mnie spojrzeli i zaczęli się zbliżać ku mnie. Boże zrób coś. Jestem za młoda by umierać .Nie myśląc co robię rzuciłam się do ucieczki. Mężczyźni pobiegli za mną. Biegnij [T.I] dasz radę. Musisz dać. W pewnym momencie na kogoś wpadłam i ostatnie co pamiętam to śmiech jego goniących mnie towarzyszy.


-Ej ona chyba żyje ?-usłyszałam nad sobą głos Niall’a
-Idiot ona musi żyć !-zwrócił się do niego za głośno Zayn
-Zabiliśmy ją. Mówię wam.-rozpaczał Niall.
-Horan idź coś zjedz bo marudzisz.- zwrócił się do niego Liam
Moment zaraz. My zabiliśmy ? Ci goście z parku to oni ? Już ja dam im popalić oj dam. Gorzko tego pożałują.
Delikatnie zaczęłam otwierać oczy. Zobaczyłam całą czwórkę sterczącą nade mną. Leżałam najprawdopodobniej na łóżku Zayn’a.
-Boże. [T.I] żyjesz.-rzucił się na mnie Harry
-Przestań.-lekko go odepchnęłam-głowa mnie boli- jęknęłam
-Zaraz Ci coś przyniosę.-Liam jak proca wyleciał z pokoju by po chwili wrócić ze szklanką wody i tabletkami.
-Który pojedzie ze mną na policję ?-zapytałam
-Na policję ? Po co na policję ?-wystraszył się Louis
-Napadło mnie pięciu zboczeńców w parku. Nie mogę tak tego zostawić.-odpowiedziałam mu.
-[T.I] to byliśmy my.- zająkał się Niall


-Chcecie mi powiedzieć, że przez was o mały włos nie oszalałam albo gorzej ?-krzyknęłam
-[T.I] spokojnie.-pogłaskał mnie po ramieniu Liam
-Spokojnie ? I pomyśleć, że Ty najrozsądniejszy z tej bandy też brałeś w tym udział.
-Popatrz na to z naszej perspektywy. Niezła zabawa była.-zaśmiał się Harry.
-No szczególnie jak wpadłaś na Zayn’a. Nie pomyśleliśmy, że będziesz uciekać.- dołączył do niego Louis
-Dziwne, że nie poznałaś nas po głosach.-zachichotał Niall.
-Racja bo nie miałam o czym myśleć. Wiecie jak mnie wystraszyliście ?-zapytałam
-Oj już.-przytulił mnie Liam
-Myślałam, że zginę poćwiartowana albo jeszcze gorzej.-wyjąkałam
-Niezła masz wyobraźnie-zaśmiał się chłopak.
-Jasne. Nienawidzę was.-stanęłam jak obrażone dziecko
-Ale nas kochasz.-podszedł do mnie Niall.
-Masz rację. Kocham Was.
Gestem ręki przywołałam pozostałych i zrobiliśmy grupowego przytulaska.
-Moi kochani seryjni mordercy.-zaśmiałam się. 

Taki króciutki ze wszystkimi. Nie wiem czy się śmiać czy płakać ;D Kompletni nie wiem co mnie skłoniło do napisania. Powstał w zaledwie 15 minut. Mam już kompletnie zrytą banie. Na koniec chciałabym was serdecznie zaprosić na bloga. Dopiero zaczynam ale mam nadzieję, że wejdziecie i skomentujecie a najważniejsze będziecie czytać. TU <--- link. Miłego ostatniego poniedziałku w 2012 w szkole :) 

5 komentarzy:

  1. Fajny ;) taki nawet śmieszny xD
    Laura

    OdpowiedzUsuń
  2. hahah zarąbisty .;D

    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Słoooodki! *.*

    Zapraszam do mnie loove1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietnie piszecie wszystkie. Uzależniłam się od tego bloga. Pozdrawiam Ola :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny! Jest nawet świetny! Cały czas się z tego śmieję! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3