czwartek, 3 stycznia 2013

Three Hundred Fourty - Eight Part 2.

Część 1.

#muzyka


Bez chwili zawahania zamknęłam powoli oczy, opuszczając bezwładnie ręce wzdłuż tułowia. Nagle poczułam jak czyjeś, a raczej Zayn'a ręce oplatają moją talię, a jego oddech wędruje po mojej szyi. 

-Witam zwyciężczynie - szepnął mi cicho do ucha, wprawiając w ruch stado dreszczy biegających po moim rozgrzanym ciele.
Zaśmiałam się pod nosem, a moje serce jakby przestało bić. Cała ta sytuacji była jakby wyjęta z rzeczywistości.  Dookoła panowała przyjemna cisza, a wiatr ucichł. W pobliżu nie było żadnej ludzkiej duszy. Byliśmy całkowicie sami w jakimś lesie poza granicami miasta. 
-Jakiej nagrody pani oczekuje? - spytał mnie czule, składając subtelny pocałunek na moim karku. 
-A co proponujesz? - próbowałam zabrzmieć jak najbardziej kusząco.
-Czy romantyczna kolacja, noc pod gwiazdami odpowiada?
-Jeżeli będziesz ze mną, wszystko mi odpowiada - powiedziałam i otworzyłam oczy zerkając w jego stronę. 
Chłopak zaśmiał się delikatnie i złączył nasze spojrzenia. Uwielbiam spoglądać w jego czekoladowe tęczówki, są one tak bardzo kuszące i czarujące, że trudno odciągnąć od nich uwagę. Chłopak oparł swoje czoło o moje i dłonią założył pasemko mych włosów za ucho. 
-Kocham Cię Zayn - powiedziałam cicho, uśmiechając się jak najszczerzej. 
-Ja Ciebie też, księżniczko.
Po tych słowach delikatnie musnął moje rozgrzane wargi. Dreszcz przebiegł moje ciało, a serce zabiło jeszcze mocniej. Pomimo że jesteśmy razem już tak długo, za każdym razem czuje jakby to był nasz pierwszy pocałunek. Jest pełen pasji i uczucia. Z każdym kolejnym, odkrywam coś nowego, nieznane odczucia. 
Kiedy oderwaliśmy się od siebie, chłopak otulił mnie mocno swoim ramieniem, ucałował czubek głowy i zaczął prowadzić przed siebie. 
Dookoła było dosyć ciemno, jedynie księżyc i gwiazdy na niebie oświetlały nam drogę. 
Byłam podekscytowana, chciałam wiedzieć dokąd zmierza nasza "wyprawa". 
Nagle w oddali dostrzegłam cienką strugę światła. 
-Już nie daleko - powiedział Zayn, uśmiechając się w moją stronę. 
-Mam nadzieję - odpowiedziałam rozentuzjazmowana. 
Z każdym krokiem światło zaczęło się rozszerzać i rozjaśniać. Wytężyłam nieco wzrok i zauważyłam, że światło pochodzi z wielu różnych punktów, które jak późnej zauważyłam, okazały się być czerwonymi lampionami. Były poustawiane dosłownie wszędzie. Na ziemi, na stole, na gałęziach, pniach. Sceneria niczym wyjęta z marzeń. 
-Podoba się? - spytał ponownie szepcząc mi do ucha. 
-Czy ty Malik chcesz, żebym kiedyś umarła na zawał przez ciebie i twój urok? - przeszło mi przez myśl. 
Jedyne co zrobiłam to pokiwałam głową twierdząco i złapałam go za rękę, splatając nasze palce. 
Podeszliśmy do drewnianego stołu, a Zayn wskazał gestem dłoni, abym usiadła na idealnie wyheblowanym pniu. Tak też zrobiłam. Usiadłam i rozejrzałam się dokładniej dookoła. 
Poza lampionami w oczy rzucały się kosze różnorodnych kwiatów, kolorowe serpentyny oraz łańcuchy z serduszek. 
-Jak tu pięknie - powiedziałam zachwycona - opłacała się ta cala wyprawa prze połowę Londynu w poszukiwaniu kartek.
Zaśmiałam się i po chwili w niesamowitych nastrojach zaczęliśmy spożywać przygotowane przez chłopaka potrawy. 

-Czyli romantyczna kolacja zaliczona - powiedział Zayn i podszedł do mnie. Nim się obejrzałam znalazłam się na jego umięśnionych barkach i w takiej pozycji zmierzaliśmy w inne miejsce.  - czas na noc pod gwiazdami - zaśmiał się podstępnie i głośno. Nie mogłam się powstrzymać i zawtórowałam mu. 
W kompletnym "nieogarnięciu" dotarliśmy nad niewielkie jezioro, nad brzegiem którego rozłożony był ciemnogranatowy koc. 
-Zapraszam waszą wysokość w skromne progi - powiedział Zayn stawiając mnie na ziemię. 
-Cóż za zaszczyt - zachichotałam i po uprzednim zdjęciu butów usiadłam po turecku na kocu. 
-Chodź tu do mnie - powiedziałam cicho i klepnięciem reki wskazałam miejsce. 
On położył się w wolnym miejscu, a ja swoją głowę oparłam na jego umięśnionej klatce piersiowej tak, aby móc widzieć jego twarz. 
-Dziękuje, że ty dla mnie robisz - wyznałam, czując jak w moich oczach gromadzą się łzy. 
-Robi to, bo Cię kocham. I tak nic nie będzie w stanie wyznać tego co dla mnie znaczysz - odparł bez chwili namysłu, a ja nie wytrzymałam i uroniłam jedną łzę wzruszenia. 
-Nie płacz, księżniczko. Nie lubię kiedy płaczesz. - wytarł delikatnie mój policzek i zmierzwił me włosy. 
-Nie wiem co bym bez ciebie zrobiła. - wtuliłam się mocno w jego rozgrzane ciało, czując że jego ramiona są moim miejscem. To tego szukałam przez całe swoje dotychczasowe życie. Czułam jakby było mi przeznaczone życie u jego boku. 
-Oj ja też nie wiem, nie wiem - zaśmiał się i złapał mnie subtelnie za podbródek. Podniosłam się wyżej i ponownie tego wieczoru musnęłam jego ponętne usta. Zayn złączył nasze dłonie w uścisku. Kciukiem gładził moje śródręcze, uspokajając emocje buzujące wewnątrz mojego ciała.
Uścisk dłoni - na pozór drobny gest, jednak dla mnie znaczył bardzo wiele. Wtedy miałam pewność, że będziemy szli razem przez całe życie. I nie będą się liczyli inni, nie przeszkodzą nam żadne utrudnienia ze strony losu, nasza miłość przezwycięży wszystko.
______________________________________________

Dobra. Udało mi się napisać go jeszcze dzisiaj. Mam nadzieję, że się cieszycie. :D .
Czekam na wasze komentarze, opinie.

Do następnego. xoxo

7 komentarzy:

  1. Jest cudowny.Mam nadzieje ,ze wyzdrowiejesz <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski :*Romantico , normalnie cudo ;** Do tego jeszcze Mr.Malik . Normalnie zgon na miejscu *_* Druga część o wiele lepsza od pierwszej . Życzę zdrówka i inspiracji na ciekawe i fajne imaginy ;p

    P.S. Jakbyś mogła następny dodać z Haroldem , plooose {oczka kota ze Shreka} ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to romantyczne *,* Oczywiście, że się cieszymy, przynajmniej ja :D Dziękuję za te wspaniałe imaginy, które dodajesz. Tak miło się je czyta xxx

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrówka! I więcej takich imaginów! ;) wszystkiego najlepszego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne, że się cieszymy! Jest niesamowity, taki... magiczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dopiero dzis weszłam. sprawdzam, a tu o imagin , podzielony na dwie części.. i taki niesamowity. i jedna i druga część niezwykła. xx

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3