środa, 2 stycznia 2013

Three Hundred Fourty - Four


    Jesteś dziewczyną Harry'ego.Jesteście parą od roku.Za niedługo wasz ślub.Dziś wypadają urodziny Harry'ego,więc wybraliście się wraz z Louis'em i jego dziewczyną Eleanor,Naill'em,Liam'em i jego dziewczyną Danielle,Zayn'em oraz jego dziewczyną Perrie na miasto po prezent.
    Nagle podchodzą do was dwie osoby z kapturami na głowach i proponują 1 mln dolarów za spędzenie nocy w pewnym starym domu,w którym PODOBNO straszy.Bez chwili zastanowienia Hazza zgadza się.Zaczynacie się kłócić. W końcu wygrywa loczek.Jedna osoba wyciąga rękę i pokazuje wypisany na wyznaczoną kwotę czek lecz chowa go,gdy Niall chce go zobaczyć.
    Przyszliście w umówione miejsce czas.Te dwie osoby to były dziewczyny:brunetka i blondynka.Uścisnęliście sobie dłonie i ruszyliście w stronę starego domu,nie chciały zdradzić wam swoich imion.
    Idąc po drodze spotykaliście szczury,pająki(także te dużej wielkości!) i inne brzydactwa.Pierwsza idzie jedna z dziewczyn o kolorze włosów brąz.Za nią(w tej kolejności):Harry,Ty,Louis i Eleonor,Liam i Danielle,Naill,Zayn i Perrie,a na końcu druga dziewczyna z blond włosami,której imienia nie znacie.
    Nagle Styles zaczyna krzyczeć i próbować uciekać lecz drogę zastawia im osoba na samym tyle.Po chwili zamieszania wywołanego przez Hazze widzisz,jak i reszta osób powody krzyku.Po plecach dziewczyny powoli pełznie wielki pająk,większy niż pięść dorosłego mężczyzny.Jego wielkie,owłosione odnóża przychodzą po karku,potem szyi,przez ramię,by dostać się na ręce i maszerować dalej.Brunetka bierze go na dłoń i zmusza do dotknięcia go.Przerażony Harry cofa się i w tym samym momencie uderza w wystający pręt.Silnie uderza głową o ziemie.Przez pewien czas jest nieprzytomny.Próbujesz mu pomóc,lecz nic nie działa.Oddech chłopaka staje się coraz słabszy.Eleanor odsuwa Cię i robi Hazzie sztuczne oddychanie.Po przeszło 5 minutach,które ciągnęły się jak godziny,Styles otwiera oczy.-    Podnieśliście chłopaka i ruszyliście w dalszą drogę.
*oczami Harry'ego*(chwile wcześniej przed przebudzeniem)
    Podniosłem się.Bardzo boli mnie głowa .Koło mnie nie było nikogo oprócz tych dwóch dziewczyn.Wstajesz i zaczynasz mówić"
-[I.T]?![I.T]?!-cisza-Gdzie jest reszta?-brak odpowiedzi - GDZIE JEST RESZTA?-krzyczysz nadal nikt nic nie mówi.Dziewczyny stoją nad tobą i patrzą się wielkimi oczami.Wstajesz obrażony,ale też troszkę zaczynasz się niepokoić.Mimo to nic nie dajesz po sobie poznać.Ruszasz dalej.Myślisz,że reszta,pewnie zwiali po twoim upadku.Wstyd Ci za nich.Chodź nie...To nie mogło się wydarzy,[T.I] by Cię nie opuściła,nie jest taka...A więc co się stało?!
    Idziecie powoli korytarzem prowadzącym wzdłuż szeregu starych drzwi.Nagle brunetka z przodu zatrzymuje się,wypycha Cię przed siebie i każe przejść przez drzwi.Ona Cię już przeraża!Wchodzisz do pomieszczenia,gdzie w przeciwieństwie do korytarza jest jasno.Oślepiają Cię te żarówki,więc przymykasz oczy.Po chwili twoje oczy się już przyzwyczajają i widzisz...pusty,biały pokój ze stosem...
-No właśnie,co to jest za stos i czego?!-myślisz sobie.Podchodzisz bliżej i widzisz stos z...TWOICH PRZYJACIÓŁ!Całych zakrwawionych.Cofasz się,nie możesz w to uwierzyć.Wpadasz tym razem na blondynkę,jak się potem dowiadujesz..Odwracasz się powoli i widzisz jak z jej długich,a przynajmniej dłuższych od normalnych zębów trójek   kapie czerwony płyn,jak się domyślasz krew.Zza niej wychodzi brunetka z takim samym wyglądem.Rzucają się na Ciebie,a ty nie reagujesz.Po policzku spływają Ci potok    łez.Mówisz po cichu "Żegnajcie"Padasz na kolana,po chwili już leżysz i czujesz,że to są ostatnie twoje chwile.UMIERASZ!
~*~
Nagle otwierasz oczy.Przed tobą stoją wszyscy przyjaciele i ONA,twoja ukochana.Uświadamiasz sobie,że to był tylko sen.Głupi i żałosny sen...Po chwili narastającej ciszy,odzywasz się:
-Co się stało?
-Miałeś bliskie spotkanie z  wystającym prętem-zaśmiał się Niall
-Ha ha,bardzo śmieszne.Ciekawe co by było,gdybyś to ty dostał prętem.Jeśli chcesz to spróbujemy i zobaczymy-zagroziłeś  słodkiemu blondynowi,przesyłając mu także groźne spojrzenie.
-To nie moja wina!-powiedział,ze skruszoną miną.
-Co mnie to obchodzi.-warknąłeś - Pomożecie mi wstać?-Liam podniósł go i ruszyliście dalej.

Szliście prosto przez jeszcze około pół godziny.Potem skręciliście w jedne z drzwi,a tam zobaczyłeś...urodzinową imprezę specjalnie dla Ciebie!To wszystko było zaplanowane,a dziewczyny,które prowadziły miały na sobie maski.Były to:twoja siostra,Jemma oraz teraźniejsza dziewczyna Niall'a,Demi Lovato.Przyjęcie trwało przez całą noc,aż do rana,a wszystko dobrze się skończyło.

*twoimi oczami*(5 lat później)
    Masz dwie córki:Darcy i Abby.Wraz z Hazzą dobrze wam się powodzi.Kochacie się i rozumiecie bez słów.Niedawno zostaliście "Małżeństwem roku". W zniecierpliwieniu czekacie na nadejście kolejnego dziecka,tym razem chłopca,który ma urodzić się za około 2 miesiące.Dacie mu imię Polskie - Adrian.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
KONIEC!
Wiem,że to trochę dziwny, ale to jest mój PIERWSZY imagin, jaki KIEDYKOLWIEK zrobiłam. Powinniście się z niego trochę pośmiać! Jest on z tego bloga ^^    Za wszystkie błędy przepraszam :)

6 komentarzy:

  1. Wow no takiego zakończenia się nie spodziewałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny imagin, tylko troche można pogubić się w osobach...:)
    Czekam na następny....


    ( jeśli piszesz oczami któregoś z chłopaków lepiej się czyta jak jest w 1osb. )

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Trudno. Mogłeś nie czytać. Albo przynajmniej się podpisać anonimie -,- To są moje myśli, moje historie i mogę zawrzeć w nim, co chcę.

      Usuń
  4. Mi też się nie podoba..Zgubiłam się podczas czytania go. Pomysł jak najbardziej udany, jednak powinnaś odrobinę popracować nad opisem, ponieważ kiedy pisałaś o jakiejś rzeczy tworzyłaś tak zwane "masło maślane". Oczywiscie to tylko moje zdanie, a jezeli pisanie imginów sprawia Ci przyjemność, to nie poddawaj sie i rób to co lubisz, a ja mogę jedynie życzyć Ci powodzenia oraz duużo weby i pomysłów na opowiadana. Pozdrawiam Domi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten blog schodzi na psy, od jakiegoś czasu te imaginy są okropne i banalne, to moje zdanie
    - Julia

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3