środa, 30 stycznia 2013

Three Hundred Seventy-Three

-Co takiego chcesz mi pokazać w ciemnym zaułku ?
Objął ją,wolną dłonią dotknął jej twarzy, pogłaskał po policzku. 
-Nie ufasz mi,[T.I] ?
Wpatrzona w jego czekoladowe oczy,pod których spojrzeniem topniała w  środku,odparła szeptem.
-Oczywiście,że Ci ufam.
Uśmiechnął się.
-Więc zamknij oczy.
Już chciała zaprotestować,że to niepotrzebne,ale widząc jak na nią patrzy,posłusznie opuściła powieki. 
Prowadził ją kilkanaście metrów dalej,w głąb zaułka i zatrzymał się. Słyszała jak jej się zdawało szczęk klucza w zamku i zgrzyt ciężkich drzwi. Weszli do budynku, miała wielką ochotę otworzyć oczy,ale nie chciała psuć mu niespodzianki.Zagryzała dolną i czekała, on tymczasem zamknął drzwi i przesuwał coś- z odgłosu nie mogła wnioskować, co takiego. 
Cały czas powtarzała sobie,że ma nie podglądać.
W końcu zaszedł ją od tyłu, objął w tali jedną ręką, drugą zasłonił i tak zamknięte oczy.
-Cholera,zaczynam się zastanawiać czy to dobry pomysł.
Wyczuła niepokój w jego głosie.
-Skąd to wahanie ?
-Bo nie wiem,co sobie pomyślisz. Boję się,że Ci się nie spodoba.
Przechyliła głowę  i powtórzyła jego pytanie:
-Nie ufasz mi ? 
W pomieszczeniu panowała ciemność nie licząc kręgu światła. Odetchnął głęboko, powoli wypuścił powietrze.
-No dobrze-powiedział i opuścił dłoń-Otwórz oczy.
Sapnęła cicho, podniosła rękę do ust i szepnęła:
-O mój Boże...
Nie wiedział, czy to dobry, czy zły znak,ale rozpaczliwie czepiał się nadziei,że jednak dobry. 
Choć pamiętał każdą kreskę,przyglądał się temu,co stworzył i usiłował postrzec to jej oczami.
Szkic przedstawiał ją na sofie, w chwili kiedy czytała książkę. Prawa noga dotykała podłogi a lewa była lekko zgięta w kolanie. Z pod okularów widoczne były lekko spływające łzy. Najbardziej lubił jej twarz.
Grzywka częściowo zasłaniała jej czoło. Usta wygięte w delikatnym uśmiechu, zapewne teraz wraz z główną bohaterką dzieliła uczucia. 
Odzyskał panowanie nad sobą,gdy powoli, jak zahipnotyzowana,podchodziła do płótna.Przyglądała mu się jak obrazowi w muzeum. Chłonął ją wzrokiem.
-Zayn,ja...-urwała. Obawiał się najgorszego.
Odwróciła się przez ramię.Miała łzy w oczach.
-Jest wspaniały. Masz wielki talent.-ponownie wróciła wzrokiem do portretu.- Jestem tu taka...- Głęboko zaczerpnęła tchu i dokończyła cicho:- Piękna. 
-I tu się mylisz malutka. Próbowałem wiele razy, zanim udał mi się choć w przybliżonym stopniu oddać Twoje piękno.
Uśmiechnęła się blado.
-Jesteś kochany,że to mówisz, ale w życiu nie będę tak wyglądać.
Nie dość,że jest równie piękna jak na jego szkicu,ma jeszcze wiele wspaniałych cech.- poczucie humoru, niezdarność,poświęcenie,współczucie-dzięki którym jest najcudowniejszą dziewczyną na świecie, jaką kiedykolwiek poznał.
Chciał jej to wszystko powiedzieć, gdy dodała:
-Nie, no,słuchaj,gdybym tak naprawdę wyglądała, Joe jadłby mi z ręki.
Widziała,jak jego oczy zasnuwają się gniewem, widziała napięte mięśnie wokół jego ust jakby powstrzymywał słowa które ją zranią, a na które przecież zasłużyła.
-Zayn,przepraszam,ja...
Nie czekał,co jeszcze powie, odwrócił się na pięcie i wyszedł trzaskając drzwiami.

*----------*

Patrzył w jej oczy,jakby miał nadzieję,że [T.I] zrozumie,ale nie była pewna czy zrozumiał.
-Dlaczego ?
-Bo Ty je masz [T.I].Moje serce należy do Ciebie.
Tak rozpaczliwie chciała przyjąć to co mówił,ale coś w niej -to coś,co zmiażdżył miesiąc temu,kiedy ją zostawił samą w pracowni-powstrzymywało ją, ostrzegało przed robieniem sobie fałszywej nadziei. Potrzebowała dowodów.
-Od kiedy ?-rzuciła wyzywająco
-Od kiedy moje serce należy do Ciebie ?-Kiwnęła głową. Zayn podszedł bliżej i ujął jej twarz w swoje dłonie.-Całkiem możliwe,że od pierwszego razu,kiedy usłyszałem, jak prychasz.-Pocałował czubek jej nosa.-Niemal od pierwszego razu kiedy zasnęłaś w moich ramionach.-Mały całus w policzek.-A już z pewnością od tamtej nocy, kiedy się kochaliśmy.-Wreszcie czuły pocałunek w usta.
Wspięła się na palce i,zarzuciła mu ręce na szyje i pocałował  z całych sił. Silne ramiona zamknęły ją wokół niej, przytuliły mocno.
Kiedy [T.I] złapała oddech,poprosiła jeszcze o jedno.
-Powiedz to, Zayn.
Wyszczerzył się w uśmiechu.
-Będę musiał Ci to przeliterować ?
-Masz szczęście,że nie każe Ci tego napisać na niebie.
Roześmiał się ale szybko spoważniał. Wciąż trzymając ją w objęciach, dotknął czołem jej czoła i przemówił z najczystszą szczerością w czekoladowych oczach. 
-[T.I i N]...Kocham Cię absolutnie i bezgranicznie. I Bóg mi świadkiem,że któregoś dnia będę godny by zostać Twoim mężem, bo nie mogę znieść myśli o życiu bez Ciebie. 
Próbowała powstrzymać łzy, które napływały jej do oczu, ale nic z tego. Polały się po policzkach, jedna za drugą.
-No i zobacz co narobiłeś.-pociągnęła nosem,-zwykłe "Kocham Cię" w zupełności by wystarczyło.
Uśmiechnął się i delikatnie pocałował jej usta.
-Kocham Cię.

Tak inny, mam nadzieję,że się spodoba.

Kursywą pisane jest wspomnienie. 

Są to pozmieniane fragmenty z książki "Edukacja Kopciuszka"

Bardzo pozmieniane fragmenty ^^

Liczę na szczere komentarze :) 

16 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Więcej takich!! <3 szczególnie z Zaynem <3 CUDOWNY <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisałam koma wczoraj wieczorem, ale najwyraźniej się nie dodał. Super imagigin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *imagin, taa jasne ..
      A tak poza tym, to dodawaj więcej takich magicznych z Zayn'em :) Chętnie będę czytać!

      Usuń
  4. Ma w sobie coś magicznego ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny. xx aż sobie go wyobrażam za sztalugą :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zwracajmy uwagi na to, ze Zayn jest muzumaninem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak akurat w tym przypadku nie zwracałam na to większej uwagi. :3

      Usuń
  7. Cudowny <3 Uwielbiam twoje imaginy. Jak go czytałam, to sobie wyobrażałam to wszystko i to było takie piękne... Czekam na następne imaginy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani Marchewko. Bardzo mi sie to podoba. Swietnie opisane i wgl. Czekam na nn i zapraszam na moje opowiadanie z Harrym. Sweet-lucky-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny <3
    Po prostu poezja, cud, mód!
    Takie piękne i romantyczne ;)
    Czytając ten imagin zrobiło mi się ciepło na serduch, a na twarzy zagościł uśmiech.
    Nie mam aż tak bogatego słownika, żeby opisać co czułam czytając go lub by opisać jego piękno... Więc chyba zostaje mi tylko oznajmić mi wszem i wobec, że jest to jeden z moich ulubionych imaginów, a uwierz, że czytałam ich całkiem sporo ;)
    No i zachęciłaś mnie do przeczytania książki ;D
    Czekam na następny i zapraszam do mnie.
    Lena:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Aww.. jaki romantyczny <3

    zapraszam:
    http://my-imagines-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. http://fanbaseawards.com/index.php Głosujcie na chłopaków!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie częściej takie! i na dodatek Zayn w roli glównej :3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3