piątek, 25 stycznia 2013

Three Hundred Sixty - Eight

Rozejrzała się dookoła. Ludzie biegli w różnych kierunkach. Pędzili chociaż sami nie wiedzieli czemu. Natomiast ona siedziała samotnie na zniszczonych schodach. Na swoim ciele miała szary, nieco rozciągnięty sweter i czarne rurki. Jej nogi zdobiły kawowe półbuty, a na plechach miała tego samego koloru  mały plecak. Jej włosy układały się w tzw. artystyczny nieład, a na czubku głowy widniała czarna czapka z wielkim pomponem.
<T.I.> spoglądała otępiale w dal, próbując się wyciszyć. Zatracić w zapomnieniu. Dręczyły ją ciągła odpowiedzialność i stałe zaangażowanie. Lubiła czasami oderwać się od rzeczywistości.
Zamknęła powoli oczy, a podbródek oparła na rękach. Pod nosem zaczęła nucić jedną ze piosenek swojego ulubionego wykonawcy.
W pewnym momencie w oddali usłyszała dźwięk szarpanych strun gitary. Automatycznie otworzyła oczy i zaczęła szukać źródła muzyki. Powoli wstała z zimnej posadzki i zaczęła iść przed siebie. Ku jej zadowoleniu, dźwięki były coraz wyraźniejsze.
-Coraz bliżej celu - powiedziała do siebie pod nosem.

Po krótkiej chwili znalazła się na peronie głównym, gdzie o dziwo było mało ludzi. Jedynie spora grupka stała przy schodach. Na początku myślała, że stamtąd dociera czarująca muzyka, jednak po dokładniejszym rozejrzeniu się dookoła budynku, zauważyła na nie za wysokim murku postać grającą na gitarze.
Chłopak miał średniej długości blond włosy. Niebieskie oczy spoglądające głucho w dal. Jego ciało zdobiła granatowa bluza z kapturem, ciemne jeansy oraz białe trampki. W swoich rękach trzymał instrument, ozdobiony wieloma naklejkami i kolorowymi napisami.
Wygląda jak anioł zesłany z nieba z misją uwrażliwienia ludzi na piękno. Niezwykła, artystyczna dusza, tak unikatowa w dzisiejszych czasach. Te oczy, spoglądające w dal, jakby chciały wskazać ludziom właściwą drogę. Ideał - można rzec.

Jednak co typowy człowiek może wiedzieć o ideale? Całe obecne społeczeństwo odbiega od tego terminu. Wszystko przepełnione jest agresją, krytyką i nieposzanowaniem ludzkiej rasy. Wszystko pozbawione jest jakiejkolwiek nuty wrażliwości i szacunku. Każda sytuacja musi obowiązkowo zawierać chamski podtekst, a każdy człowiek powinien mieć innych w głębokim poważaniu - tak brzmi motto większości ludzkości. Niestety.
Na całym świecie panuje ogromna dyskryminacja. Ostatnio jej ofiarą pada orientacja seksualna. Jeżeli nie jesteś hetero, jesteś nikim. Jesteś zwykłym "pedałem", co mija się z moralnością. To osobista sprawa każdego człowieka. Jak to mówią, miłość nie wybiera.
Poza tym, cały świat obecnie jest jedną, wielką stertą zakłamania. Ludzie na każdym kroku oszukują i udają kogoś kim nie są. Tylko i wyłącznie dla korzyści materialnych, które tak naprawdę nigdy nie dadzą im prawdziwego szczęścia, czyli celu naszej ziemskiej wyprawy jaką jest życie.
I jak tu mówić o ideałach?
Masz rację, nie ma jak.

Ale on wyróżniał się. Był jedyną taką jednostką na ziemi. Indywidualnością.
<T.I.> patrzyła na niego jak zahipnotyzowana. Zaszokował ją. Na odległość było od niego czuć ciepło bijące prosto z wrażliwego serca.
Uchylił swoje usta, aby po chwili mogły wydobyć się z nich czyste dźwięki jego ujmującego głosu.

Give me love like her 
'Cause lately I've been waking up alone 

Paint splattered teardrops on my shirt
Told you I'd let them go
And that I'll fight my corner
Maybe tonight I'll call ya
After my blood turns into alcohol
No I just wanna hold ya.

Dziewczyna, nie chcąc przerywać stanu błogości, do jakiej doprowadzał ją tajemniczy chłopak, usiadła na posadzce i ciągle wpatrywała się w niego. Fascynował ją każdy ruch jego zwinnych rąk oraz pełnych, czerwonych ust.                                                                                                                                            
Give a little time to me, or burn this out
We'll play hide and seek to turn this around
And all I want is the taste that your lips allow



<T.I.> nie zważała na to, że ludzie patrzą na nią jak na wariatkę. W końcu to nie codzienny widok, gdy dziewczyna siedzi na ziemi na środku peronu głównego i wpatruje się w jeden punkt.
Give me love like never before
'Cause lately I've been craving more
And It's been a while but I still feel the same

Maybe I should let you go
You know I'll fight my corner
And that tonight I'll call ya
After my blood is drowning in alcohol
No I just wanna hold ya.

Kolejne dźwięki kojące dusze roznosiły się echem po peronie. Serce dziewczyny biło w ich rytmie, a oddech  przyspieszył. Ta cała sytuacja, była taka nierealna, magiczna. Coś jak cud. Spotkanie takiego człowieka, to jak znalezienie studni na rozległej pustyni podczas zamieci. 

To coś w jego głosie, mówiło 'Podejdź do mnie. Poznaj'. Dziewczyna niczym pod wpływem silnego transu podniosła się z ziemnej i brudnej od zabłoconych butów przechodniów. Zaczęła iść w jego stronę. Każdy krok pobudzał w jej organizmie kolejne komórki do produkowania większej ilości ekscytacji. Nie odrywała wzroku od jego ust.
Nagle chłopak spojrzał na nią, czarując swoimi niebieskimi tęczówkami. 
Jednak nie działało to w jedną stronę. On również utonął w jej oczach. Zauroczył się w niej, już od pierwszego wejrzenia. Czuł dziwne uczucie, spoglądając na brunetkę. Coś jakby bycie tuż obok niej, było przeznaczeniem jego życia. 
W jego kreatywnym umyśle pojawiła się wizja, która wskazywała że przynoszenie jej szczęścia, będzie go spełniało. 
Ich spojrzenia się spotkały.
'Now I just wanna hold you'
Po tych słowach ręką zatrzymał drżenia strun gitary i umilkł pozwalając ludzkiemu gwarowi wypełnić każde pomieszczenie dookoła. 
- Cześć- powiedziała dziewczyna, dziwiąc się sama sobie, że zdołała przepuścić to przez swoje ściśnięte obecnie gardło.
Jego serce zabiło mocniej na dźwięk jej zachrypniętego, jednakże dziewczęcego głosu. 
- Hej - odpowiedział po chwili nieco niezręcznej ciszy i wskazał ręką, aby usiadła obok niego.
<T.I.> bez zastanowienia podeszła i zajęła miejsce obok blondyna. Do jej nozdrzy dotarł przyjemny zapach męskich perfum. 
-Jestem Niall - powiedział i wyciągnął w jej stronę dłoń.
-<T.I.>- ścisnęła jego rękę i zaczerwieniła się delikatnie.
Pomiędzy nimi przez pewien okres czasu zapadła cisza. Jednak nie była ona niezręczna.  Żadne z nich nie czuło skrępowania. Sama ich bliskość sprawiała, że czuli się dobrze.
- Wiesz. Zastanawia mnie jedna rzecz - zaczęła śmiało <T.I.> spoglądając w jego oczy - czemu grasz akurat tutaj?
Zaśmiał się delikatnie wprawiając serce brunetki w szybsze bicie.
- Dziwne, prawda? Jednak po głębszym przemyśleniu ma to sens. Tylko spójrz. Peron. Ludzie przyjeżdżają i odjeżdżają będąc nieustannie w pośpiechu. Nie zwracają uwagi na nikogo dookoła. Zazwyczaj patrzą tylko na swój czubek nosa. Jednak w takiej sytuacji możesz znaleźć kogoś innego. Kogoś kto zwróci uwagę na  wrażliwość i wykaże się czymś więcej niż zwracaniem uwagi na opinię innych. To coś jak szukanie skarbu pośród sterty brudu. To szukanie pokrewnej duszy wśród ogromu zakłamania i obojętności.
<T.I.> uśmiechnęła się, odwracając wzrok w dal.
-I wiesz - kontynuował chłopak - czuję jakbyś ty też była inna niż wszystko dookoła. Kiedy zobaczyłem cię już w oddali coś jakby mówiło mi, że kryjesz w sobie coś więcej, coś o wiele cenniejszego. Może i nawet to czego szukam - powiedział z fascynacją w oczach.
Dziewczyna czuła się w wtedy niczym wyjęta z świata rzeczywistego i przeniesiona do krainy wiecznego latania wśród marzeń. Jej poliki zaczerwieniły się, a Niall widząc to objął ją ramieniem i powiedział:
- I nawet nie wiesz jak się z tego spotkania cieszę.
W tym momencie <T.I.> pomimo głosu podświadomości, który mówił jej że to nie powinno tak wyglądać, wtuliła się mocniej w jego ciało, czując że tego szukała przez całe dotychczasowe życie. to jest jej miejsce na ziemi.
____________________________________________
Przepraszam, przepraszam i jeszcze raz przepraszam bo poszłam na łatwiznę. Są to 2 rozdziały z mojego opowiadania o Edzie - jedynie zmieniłam postacie. Choć tak w zasadzie..tak bardzo tego nie widać. :D 
Jutro postaram się wstawić wcześniej wspomniany kryminał, ale nic nie obiecuje. Od niedzieli przez tydzień na pewno mnie tu nie będzie, gdyż jadę do szpitala, ale za to znając mnie wrócę z zapisanymi zeszytami, więc.. wynagrodzę wam to. :D 
Teraz proszę o wasze opinie i do następnego. xx 
Zapraszam na świeżutkie rozdziały  : *klik*     *klik*  i tu na troszkę starszy :D  *klik* 

15 komentarzy:

  1. dwa razy użyłaś imienia Charlie na dziewczynę, a tam chyba powinno być T.I, prawda? :) ogólnie bardzo fajny imagin c:

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Zostałyście nominowane do Libster Award na the-story-of-us-one-direction-girls.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana/y do Liebster Awards.
    Szczegóły u mnie http://pfilialove.blogspot.com/

    Pozdrawiam i gratuluję wyróżnienia.!

    OdpowiedzUsuń
  4. Imagin fajny ,ale zauwazył że o Niallu raz napisałaś blondyn ,a póżniej rudowsłosy ,więc się to nei zgadza.A pozatym to imagin niesamoity !

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny, tylko że nie do konca pozmienialas no ale nic xD

    OdpowiedzUsuń
  6. juz Ci mówiłam że uwielbiam Twoje, Wasze imaginy :) xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu , jak ja Uwielbiam jak piszesz <3
    http://agathaclaudia1d.blogspot.com/ - Zapraszam do Mnie ;-D

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne, cudo <333 brak słów :) kocham Twoje imaginy!

    OdpowiedzUsuń
  9. WIEDZIAŁAM ! WIEDZIAŁAM ŻE TO COŚ O EDZIE. Tak sobie myślałam że to właśnie o nim fantazjowałaś pisząc tego imagina. ''Zajeła miejsce obok rudowłosego'' Cie zdradziło. A tak wg to ślicznyy imagin taki romantyczny *.* Ja i Niall przeciwko światu. Piękne. I chętnie wejde na twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny imagin! Może jakiś z Louis'em? Taki +18 jeżeli jeszcze piszecie. :) Z góry dziękuję!

    Na moim blogu - http://back-for.blogspot.com/ - zawitał post z informacjami/ pytaniami! Zapraszam do udzielania odpowiedzi i komentowania! Bardzo mi pomoże Wasze zdanie!


    Pozdrawiam
    beαt squαd.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Wygląda jak anioł zesłany z nieba z misją uwrażliwienia ludzi na piękno." Meeeega! xx

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3