poniedziałek, 21 stycznia 2013

Three Hundred Sixty-Six


-Zayn proszę-spojrzałam na mulat robiąc oczy szczeniaczka-prooszę.
-[T.I] czemu Ci tak na tym zależy ?-zapytał
-Bo chcę usłyszeć jak śpiewasz tylko dla mnie-pyknęłam go w nosek.
-Ale potem bez względu na wszystko coś Ci powiem-wyciągnął do mnie dłoń-umowa stoi ?
-Stoi-uścisnęłam jego dłoń.



-Czy mamy kolejnego ochotnika na dzisiejsze karaoke ?-zapytał się prowadzący całej imprezy.
Wraz z Zayn'em i resztą ekipy wyszliśmy się zabawić do klubu i trafiliśmy akurat na karaoke ! Spojrzałam na Zayn'a a ten ruszył. Podszedł do mężczyzny  który miał około 30 lat i szepnął mu coś na ucho.
-Moi mili przed wami Zayn Malik z zespołu One Direction.-krzyknął do mikrofonu a my z chłopakami zaczęliśmy bić brawo.

MUZYKA

Ze sprzętu poleciały już pierwsze dźwięki muzyki.
-[T.I] to dla Ciebie.-wskazał na mnie głową Zayn i promiennie się uśmiechnął.
Przesłałam mu najsłodszy uśmiech jaki umiałam. Przyznam się bez bicia już od dość długiego czasu Zayn nie jest mi obojętny. Siedząc na wygodnej kanapie wpatrywałam się w chłopaka który z taką łatwością śpiewał teraz tylko dla mnie.



You're a falling star, You're the get away car. 
You're the line in the sand when I go too far. 
You're the swimming pool, on an August day. 
And You're the perfect thing to say. 

And you play it coy, but it's kinda cute. 
Ah, When you smile at me you know exactly what you do. 
Baby don't pretend, that you don't know it's true. 
Cause you can see it when I look at you. 

And in this crazy life, and through these crazy times 
It's you, it's you, You make me sing. 
You're every line, you're every word, you're everything. 

You're a carousel, you're a wishing well, 
And you light me up, when you ring my bell. 
You're a mystery, you're from outer space, 
You're every minute of my everyday. 

And I can't believe, uh that I'm your man, 
And I get to kiss you baby just because I can. 
Whatever comes our way, ah we'll see it through, 
And you know that's what our love can do.

And in this crazy life, and through these crazy times 
It's you, it's you, You make me sing 
You're every line, you're every word, you're everything. 

So, La, La, La, La, La, La, La 
So, La, La, La, La, La, La, La 

And in this crazy life, and through these crazy times 
It's you, it's you, You make me sing. 
You're every line, you're every word, you're everything. 
You're every song, and I sing along. 
Cause you're my everything. 
yeah, yeah.


Zayn skończył śpiewać a cały klub wypełnił się głośnymi oklaskami na stojąco. Był niesamowity...więcej niż niesamowity. Był wspaniały,cudowny, fantastyczny i śpiewał tylko dla mnie. 
-[T.I] mogę Cię prosić do mnie na chwilę ?-spojrzałam na niego zdziwiona a on pokiwał tylko głową.
Nie zamierzałam do niego podchodzić ale Louis szarpnął mnie za rękę i pchnął w stronę Malika. Niepewnym krokiem podeszłam do chłopaka który chwycił mnie za rękę i moją dłoń przyłoży do swojej piersi.

-Pamiętasz o naszej umowie zapytał ?
Delikatnie kiwnęłam głową. Czy on musi to wszystko mówić do mikrofonu ?
-Wiesz co tu jest ?-zapytał wskazując na moją dłoń.
-Serce-odpowiedziałam bez chwili namysłu.
-Serce które bije tylko dla Ciebie-spojrzał mi w oczy- Jesteś dla mnie kimś o wiele ważniejszym niż przyjaciółka. [T.I] jesteś dla mnie wszystkim.
-Zayn-jęknęłam-nie mąć mi w głowie.
-Nie mące. Kocham Cię-wyszeptał, a goście zaczęli gwizdać i bić brawa- i wiem z pewnych źródeł,że Ty mnie też.-zaśmiał się.
-Jesteś okropny.-uderzyłam go w ramię.
-A czy okropny chłopak zrobił by tak ?-zapytał i bez wahania wpił się w moje usta. Całował delikatnie, jakby moje usta były zrobione z najdelikatniejszej porcelany.
Dookoła nas zaczęły błyskać flesze ale on się wcale tym nie przejmował. Oddawałam pocałunek zatracając się w słodkim smaku jego ust. Po chwili która dla mnie mogła by trwać  wieczność Zayn oderwał się ode mnie i z uśmiechem spojrzał mi w oczy.
-[T.I] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną ?-zapytał
Odwróciłam głowę i spojrzałam na stolik przy którym siedzieli chłopcy wraz ze swoimi partnerkami. Wszyscy zgodnie kiwali głową na tak. Spojrzałam  w czekoladowe oczy Zayn'a.
-Uczynię Ci ten zaszczyt.-zaśmiałam się-Kocham Cię,
Zayn złapał mnie za rękę i razem zeszliśmy ze sceny jako najszczęśliwsi ludzie na całej planecie. 






I jak wam się podoba ?  Mam nadzieję,że nie wyszedł taki najgorszy. Mam nadzieję,że pojawią się jakieś komentarze. :) 

Z kim chcecie następny ? Chyba za dużo razy już pisałam z Zayn'em. 

Za  każdy błąd przepraszam <3 

Zapraszam was na mojego bloga z opowiadaniem *KLIK*


6 komentarzy:

  1. SPAM!
    Maj 1981.
    Dziewiętnastoletnia Connie wyjeżdża z ojczyzny do Londynu aby zacząć studiować. Nie zna tam nikogo. Zaczyna pracę, aby uzbierać na ukochaną gitarę.
    Czy uda się jej ją kupić? Czy pozna kogoś w Londynie? Czy dostanie się na studia?
    Jedno jest pewne... Szóstka rozbrykanych nastolatków zmieni jej życie. Live while we are young to historia 7 różnych od siebie nastolatków. Każdy z własną historią. Nie zawsze kolorową.
    livewhileweareyoung81.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To było słodkie.Chciałabym ,żeby kiedys ktoś dla mnie zaśpiewał piosenkę..ah rozmarzyłam się .Imagin cudowny ,a piosenka ,którą do niego dodałaś poasuje idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodkie i kochane <3 jak możecie, to wchodźcie na mojego bloga this-one-direction.blogspot.com (sorry za spam)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo To było słodkie i takie niesamowite .. Zazdroszczę jej sama bym chciała żeby któryś z chłopaków mi zaśpiewał piosenkę x DD
    < 333
    Zapraszam do mnie http://one-direction-4everr.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. jest fantastyczny, kochany, słodki, idealny, i jeszcze raz fantastyczny :)

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny. Kocham Michaela Buble *_* jest świetny. Dzięki za tą piosenkę. <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3