piątek, 18 stycznia 2013

Three Hundred Sixty-Three



-Ale Harry, ja nie wiem co to miłość – odparłam obojętnym głosem, spoglądając pusto w dal.
-Nie rozumiem...-odparł nieco zdezorientowany.
-Nie wiem na czym polega to uczucie...nie rozumiem nawet czym jest uczucie. Od maleńkiego wychowano mnie na osobę, nie zważającą na emocje. Mama mówiła, że nie warto mieć uczuć – one jedynie sprawiają przykrości. Obiecałam jej … że nigdy nie zaznam miłości ani czyjejś bliskości. Ona nie chce, żebym cierpiała; chce jedynie mojego szczęścia.
-<T.I.>, ale to właśnie miłość jest szczęściem. To ona jest źródłem szczerego uśmiechu. To ona przezwycięża wszystko, tylko trzeba jej zaufać i pozwolić robić swoje – kąciki jego ust powędrowały do góry – Chcesz tylko przez obietnice złożoną mamie, stracić szansę poznania tego doświadczenia? Naprawdę nie chcesz poczuć jak to jest być w czyiś ramionach, nie chcesz zaznać tych motylków w brzuchu gdy widzisz swojego ukochanego?
-Nie chcę cierpieć.
-Nie musisz, t.i. Po prostu pozwól miłości działać.
-Harry, ale ja nie wiem co mam robić...
-Daj się poprowadzić, a nie pożałujesz.

Toczyliście kiedyś wojnę sami z sobą? Bo ja właśnie to robię. Nie wiem jak mam postąpić. Nigdy nie byłam zwykłym człowiekiem, byłam odludkiem. Nie zbliżałam się do nikogo. Nie zwracałam uwagi na odczucia, nie obchodziły mnie emocje – ani moje, ani ludzi dookoła. Byłam typem człowieka ze z lodowatym sercem, jeżeli można powiedzieć, że w ogóle je miałam.
Jednak tu nagle zjawia się Harry – człowiek, który nie zwraca uwagi na moje słowa i na siłę próbuje wykrztusić ze mnie choćby źdźbło uczucia. I niech to diabli wezmą, chyba mu się udaje.
Za każdym razem, gdy tylko się do mnie zbliża, czuje jak coś w środku rozrywa mój żołądek, a ręce trzęsą się jak nigdy...

-Harry – odparłam po chwili ciszy – naucz mnie kochać. Pokaż mi, na czym polega.
Kątem oka zauważyłam, że chłopak uśmiechnął się pod nosem.
-Powiedz mi, spojrzałaś komuś kiedykolwiek prosto w oczy? - spytał delikatnym głosem.
Pokiwałam przecząco głową.
-Więc zrób to. Spójrz mi w oczy.
Uniosłam niepewnie głowę do góry, wzięłam głęboki oddech i szybko odwróciłam głowę w jego stronę, wlepiając wzrok w jego oczy.
Momentalnie poczułam jak moje serce bije szybciej, a mój brzuch skręca się coraz bardziej. I choć chciałam, nie mogłam przestać. Jego zielone tęczówki, tak głębokie – są niewyobrażalnie przyciągające, piękne.
-I jak? Boli czy może wręcz przyjemnie? - spytał chłopak ściszonym głosem mrugając wachlarzem swoich, długich, czarnych rzęs.
-Przyjemnie – odparłam przeciągając każdą sylabę.
Nagle poczułam coś na mojej dłoni. Odruchowo spojrzałam w tamtą stronę. Już chciałam się odsunąć jednak Harry uniemożliwił mi to.
-Nie bój się, ja nic ci nie zrobię – uśmiechnął się subtelnie.
Spróbowałam nieco uspokoić swoje emocje buzujące wewnątrz, gdy ponownie poczułam jego dłoń na mojej.
Dobra, Styles. Wygrałeś. Masz racje. Znowu przyjemnie.
-Zamknij oczy – powiedział cicho, a ja bezbronnie wykonałam jego prośbę.
Poczułam jak jego dłoń wędruje coraz wyżej po moim odkrytym ramieniu. Zaczęłam drżeć, a moje ciało zalała gęsia skórka. Oddech znacznie przyspieszał z każdą sekundą wraz z biciem serca.
Jego dłoń była już na mojej szyi, aż w końcu znalazła się na zaróżowionym policzku.
-Otwórz oczy, skarbie – szepnął, a ja czując jak oddaje swój umysł kręconemu chłopakowi, wykonałam jego kolejną prośbę. Był niebezpiecznie blisko mnie.
-Co czujesz?
-Sama nie wiem jak to określić, ale chce tego więcej – odpowiedziałam, uśmiechając się wstydliwie. I choć nie wiedziałam czemu, moje oczy powędrowały na jego usta. Jego wąskie, malinowe wargi przekrwione w kilku miejscach, kusiły jak nic dotąd. 
Chłopak widząc mój odruch zbliżył się jeszcze bardziej i oparł swoje czoło o moje. Czułam jego ciepły oddech na twarzy. Delikatnie uchyliłam usta, a po chwili poczułam na nich jego rozgrzane, miękkie wargi. 
Dziwne mrowienie wzdłuż kręgosłupa wzrosło - stawało się coraz bardziej uciążliwe, a zarazem uzależniające.
Moja ręka nieświadomie zatopiła się w burzy jego niesfornych, kręconych włosów. 

Nie wierzyłam sama w to co się w tym momencie działo, a raczej jeszcze nie zdałam sobie z tego sprawy. Czy to możliwe, że osoba, którą znasz od kilku dni, potrafi zrobić takie rzeczy z twoim umysłem jak i ciałem? Przez tyle lat ludzie próbowali pobudzić we mnie uczucia, człowiecze odruchy - ale nikomu się to nie udawało. A tu nagle zjawia się Harry Styles i wywraca wszystko do góry nogami. 

Swoimi pocałunkami zsunął do szyi. Przyznaję, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. 
Ścisnęłam palcami jego koszulkę i wbiłam paznokcie w umięśnione barki chłopaka. Poczułam jak kąciki jego ust uniosły się do góry.
Nagle przestał i podniósł się, spoglądając w moje oczy.
-Żałujesz? - spytał.
-Nigdy – odpowiedziałam i spragniona wtuliłam się w jego tors, chowając w ramionach.
Teraz wiedziałam, że to niego oczekiwałam od życia.
______________________________________________
Tak, tak znowu Harry - jednak nie potrafiłam nikogo innego sobie wyobrazić w takiej sytuacji. :) 
Miało mnie nie być, ale coś mnie korciło żeby coś jeszcze napisać. :D I oto jest. :D
Jeżeli podoba wam się taki "klimat" zapraszam tutaj: 
http://the-shadow-war.blogspot.com/ . x 
Liczę na wasze komentarze. :D . Każda opinia jest niezwykle cenna. :)
Do następnego. xx

10 komentarzy:

  1. O Boże!
    To jest najoryginalniejszy imagin ever!
    Cudo, po prostu cudo *.*
    Jest taki słodki i delikatny, wręcz romantyczny...
    Jak można nie wiedzieć co to jest miłość, nie wiedzieć co oznacza słowo "uczucie", a przede wszystkim - jak można zabronić komuś zapoznania się z uczuciami, kazać złożyć obietnicę, która zamrozi serce?! To nie ludzkie...
    I w tym momencie na drodze staje niepozorna osoba i otwiera Cię. Pozwala poczuć, czym jest miłość.
    To na prawdę piękna historia.
    Czekam na następny i zapraszam do mnie.
    Lena:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże jaki piekny ! to jak ta dziewczyna opisuje. to co Harry z nią robi. te ich uczucia, te ich słowa. imagin niesamowity, niespotykany, inny, ale wspaniały. cudo, więcej takich prosze ;**

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział <3
    Obserwuję i liczę na rewanż ;3

    http://bellabetty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne , bardzo mi się podoba : )/A.

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie piszesz, a to co piszesz, też jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba :) Cudnie opowiedziana historia mimo że nie jest długa. Masz talent :3 Mam nadzieję, że tuta też wpadniesz http://onedirectionpolskieimaginy.blogspot.com/ twoja opinia dużo by dla mnie znaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny :) Zapraszam do mnie : http://imaginyonedirectionmylife.blog.pl
    Dopiero zaczynam ...:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten imagin jest niesamowity! Jeszcze nigdy takiego nie czytałam ;)
    Niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3