czwartek, 17 stycznia 2013

Three Hundred Sixty

#muzyka 


Słońce przyjemnie nagrzewało moje półnagie ciało. Delikatne i ciepłe podmuchy wiatru unosiły kosmyki moich jedwabnych włosów to w dół to w górę. Relaksujący szum oceanu koił moją poszarpaną od niepowodzeń duszę. Tak bardzo brakowało mi chwili wytchnienia w tym brutalnym wyścigu, zwanym życiem.
Otworzyłam zamknięte do tej pory oczy i spojrzałam w stronę rozciągającej się zewsząd krystalicznie czystej wody.
Był tam, stojąc tyłem. Jego mokre, kasztanowe włosy wydłużyły się opadając na spięte barki. Swoimi znacznymi dłońmi błądził po powierzchni zbiornika. Niewielkie krople zdobiące jego wyrzeźbione, opalone ciało skrzyły się w blasku promieni słonecznych. Ideał – można rzecz.
Niespodziewanie odwrócił się, wywołując delikatne fale. Spojrzał na mnie swoim przenikliwym i głębokim wzrokiem. W jego oczach; perfekcyjnych, zielonych tęczówkach, miałam wszystko czego potrzebowałam do szczęścia.
Chłopak zaczął iść w moją stronę. Kąciki jego ust powoli unosiły się coraz wyżej, doprowadzając do powstania na jego twarzy promiennego uśmiechu, który pobudzał moje emocje i wyrywał serce. 
Nigdy nie pomyślałbym, że ktokolwiek jest w stanie zmienić moje życie do tego stopnia jak on. Gdy tylko jest w pobliżu tracę rozum - nie potrafię trzeźwo myśleć, zostawiam wszystko w jego rękach. 
Nim się obejrzałam stał tuż nade mną. Czułam jak krople letniej wody opadają z jego włosów, wywołując na moim ciele masę dreszczy. 
-I jak tam królewno? - spytał swoim zachrypniętym głosem, podburzając moje zmysły.
-Lepiej być nie może - powiedziałam i oparłam się na ramionach sięgając do jego ust, które czule musnęłam.
Chłopak oddał pocałunek, delikatnie błądząc dłońmi w moich włosach.
-Co dzisiaj będziemy robić? - spytałam zaciekawiona, co kryje się pod tą kręconą czupryną.
-Zaraz płyniemy do miasta. Tam coś zjemy, zwiedzimy, później pójdziemy na pewną imprezę, a na wieczór wracamy tutaj. - po tych słowach cmoknął mnie w policzek i ruszył w kierunku naszego domku. - Przebierasz się?
Kiwnęłam głową na potwierdzenie i leniwie wstałam z bambusowego leżaka.
***
-Wyskakuj, mała - powiedział Harry podając mi rękę. 
Złapałam go mocno i już po chwili znajdowałam się na drewnianym pomoście prowadzącym do głównego portu wyspy. Brunet złapał mnie w pasie, a ja mocniej wtuliłam się w jego tors. 
Cała ta sytuacja była nierealna. Zawsze o tym marzyłam, ale nie wierzyłam że się kiedykolwiek spełni.
Bo spójrzcie. Uwierzyłybyście że wraz ze swoim wymarzonym chłopakiem, który jest sławny i może mieć każdą, wyjeżdżacie na wakacje na prywatną wyspę? Tak..ja też nie. 
Właśnie szliśmy zaludnioną uliczką. Ludzie wokół uśmiechali się do siebie przyjaźnie i beztrosko. Wszyscy śmiali się i głośno rozmawiali. Dla tutejszych mieszkańców nie liczyła się jakość ubrań czy dobrobyt mieszkalny - liczyły się jedynie stosunki międzyludzkie i uczucia. 
Niezwykła atmosfera.
Weszliśmy po schodach ozdobionych milionami kwiatów i usiedliśmy przy wolnym stole.
-Czego panienka sobie życzy? - spytał chłopak zaglądając do menu.
-Zdaję się na pański gust -odpowiedziałam, przeczesując palcami swoją grzywkę.
***
Słońce powoli kryło się za horyzontem, a muzyka stawała się coraz głośniejsza - nie była to typowa muzyka dyskotekowa. Opierała się na dźwięku bębnów i różnych tamburynów, dzięki czemu była wyjątkowa jak i rytmiczna.
-Kochanie, oto tradycyjna zabawa z okazji pożegnania wakacji - powiedział Harry wskazując gestem dłoni na zatłoczoną ulicę, gdzie ludzie tańczyli wokół zapełnionych stołów.
Chłopak złapał mnie jedną ręką w pasie, a drugą splótł z moimi palcami. Zaczął kołysać nami w rytm muzyki. Oparł swój podbródek na moim ramieniu i szeptał mi do ucha.
-Wiesz, że zawsze będę Cię kochał, prawda?
-A wiesz, że ja Ciebie też?- powiedziałam cicho, kuszącym głosem.
-Yhym - zamruczał brunet i musnął swoimi rozgrzanymi ustami mój zaczerwieniony policzek.
***
 Gołymi stopami stanęłam na chłodnym już piasku. Spojrzałam w stronę wody. Był tam, w świetle pełni księżyca. Niepewnie stawiałam każdy krok. Letnia woda, powoli zaczynała oblewać moje nagie ciało. Byłam coraz bliżej.
Dłonią subtelnie przejechałam po jego ramieniu. Odwrócił się w moją stronę i uśmiechnął się delikatnie.
Palcem przesunął po moim policzku, aby po chwili zatopić swoje usta w moich - wygłodniałych jego smaku.
-Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie - powiedział, a ja dostrzegłam w jego oczach zbierające się łzy - Obiecaj, że mnie nigdy nie zostawisz.
-Nie mam takiego zamiaru, Harreh - powiedziałam i tym razem to ja pocałowałam go, czule i impulsywnie. Chłopak uniósł mnie do góry, a ja oplotłam go nogami wokół pasa.
-Kocham Cię - szepnęłam, a on odpowiedział mi kolejnym pocałunkiem pełnym pasji i uczucia. 
__________________________________________
Oto mój ostatni imagin tutaj przez jakiś czas. Niestety na dniach wyjeżdżam do szpitala i nie będę mogła korzystać z komputera ani telefonu. -,- . 
Zapraszam : *klik*  *klik*  *klik* - będę dozgonnie wdzięczna jeśli wpadniecie i ocenicie! :)
Jeżeli chcecie poznać mnie bardziej zapraszam na mojego osobistego bloga. :D --> *klik*
Mam nadzieję, że się podoba i czekam na wasze komentarze.
Do następnego, kochaneee. xx

10 komentarzy:

  1. Piękny imagin <33 Kocham go :)
    Zapraszam też na mojego bloga,może się spodoba ^^
    http://truly-deeply-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny imagin :)
    wracaj jak najszybcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. genialny! świetnie piszesz - tak, że chce się czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog <3 zapraszam do mnie : http://szalencze-marzenia-szararzeczywistosc.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny ;* ♥

    http://do-not-forget-about-mee.blogspot.com/
    http://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. niczym z Przed Świtem :) cudne xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz to jest mój ulubiony!! prześwietnie piszesz ♥ :)

    OdpowiedzUsuń
  8. aż się rozmarzyłam . świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że inspiracja "Przed Świtem" ;) Piękny jest :* Cudownie piszesz.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3