piątek, 22 lutego 2013

Three Hundred Eighty - Five

#muzyka

   Położyłam na blacie kuchennym czerwoną miskę, a następnie do rąk wzięłam karton mleka. Delikatnie odkręciłam zakrętkę, gdy poczułam na swojej talii czyjeś dłonie oraz przyjemne ciepło na plecach. Momentalnie kąciki moich ust powędrowały do góry.
-Pozwól, że Ci pomogę. - powiedział swoim zachrypniętym, kuszącym głosem prosto do ucha, sprawiając że moje ciało zmiękło, a karton swobodnie opadł na blat dzięki czemu na całej podłodze znajdowały się plamy mleka. Brunet zaśmiał się i z rozbawieniem pokiwał głową.
-Nie wiedziałem, że aż tak na ciebie działam - zaczął się ze mną droczyć. Chciałam już temu zaprzeczyć, gdy ten szybko odwrócił mnie przodem do siebie - nie zaprzeczaj sama sobie.
-Jesteś bardzo  pewny siebie - powiedziałam, próbując ukryć moje sparaliżowanie jego bliskością. Miał rację, nie mogłam temu zaprzeczyć. Teraz gdy dotykał moich dłoni i czułam na sobie jego oddech miałam ochotę eksplodować z ekscytacji i spełnienia.
-Między innymi dlatego mnie kochasz - odparł z satysfakcją i po chwili złożył krótkiego całusa w kącik moich ust i odsunął się delikatnie spoglądając przenikliwie na moją osobę, która nie mogła wykonać najdrobniejszego ruchu. To jak na mnie wpływa przechodzi ludzkie pojęcie.
-To jak. Wracamy do naleśników? - zaśmiał się słodko, a ja potrząsnęłam głową i odpowiedziałam, starając opanować emocje.
-Oczywiście. - uśmiechnęłam się i odwróciłam w stronę blatu. Wzięłam ponownie do ręki karton i przechyliłam go nad miską. Na moje nieszczęście nic się z niej nie wylało przez co po pomieszczeniu znów rozbrzmiał donośny śmiech Louis'a.
-Proponowałbym użyć tego - odchrząknął, a ja odwróciłam się w jego stronę. Machał mi przed nosem pełnym opakowaniem mleka.
-W takim razie, mistrzu, może ty je zrobisz, co? - zaproponowałam podirytowana swoją bezmyślnością i oddaniem umysłu w ręce bruneta.
-Z chęcią - uśmiechnął się nonszalancko i wskazał gestem dłoni na krzesełko, mówiąc - Niech panienka spocznie.
  Wykonałam jego prośbę i z założonymi nogami obserwowałam poczynania mojego ukochanego. Każdy najdrobniejszy ruch jaki wykonywał doprowadzał mnie do szaleństwa. Robił to z taką gracją i jeszcze tak seksownie buja swoim tyłeczkiem. Takie widoki mogę mieć dwadzieścia cztery na dobę i chyba nigdy nie będę miała dość.
-Kochanie, krępuję się kiedy cały czas wlepiasz swój wzrok w pewną część mojego ciała - zaśmiał się, a w jego głosie znów wyczułam nutkę satysfakcji.
-Rób dalej, a nie gadaj - odwróciłam temat, a następnie palcami przeczesałam pasma moich włosów.
   Nim się obejrzałam mój ukochany nalewał już ciasto na patelnie, machając nią w kółko - jak w tych programach kuchennych.
Kocham tego wariata. Potrafi rozśmieszyć mnie w najtrudniejszych sytuacjach. Dzięki niemu w moim słowniku nie gości takie słowo jak "nuda".

-Do stołu podano - powiedział i postawił przede mną talerz z naleśnikami nadzianymi twarogiem oraz polanymi czekoladą, bitą śmietaną i przyozdobione truskawkami.
-Mmm..wygląda pysznie. - odparłam i z zapałem złapałam za widelec, wydzielając kawałek posiłku - i tak też smakuje. Gratuluje mój mistrzu. Zdobyłeś już moje serce a teraz zdobyłeś też mój żołądek - zaśmiałam się delikatnie i zaczęłam jeść dalej.
Kiedy opróżniłam talerz zauważyłam, że chłopak przygląda mi się z rozbawioną miną.
-Co jest? - spytałam.
-Nic, tylko ...- podszedł bliżej mnie, przekręcił krzesło tak, że znajdowałam się z nim twarzą w twarz - ubrudziłaś się czekoladą.
Nie zdążyłam nic zrobić, gdyż poczułam jak chłopak delikatnymi całusami obdarowuje mój policzek, a  następnie usta. Uśmiechnęłam się szeroko na ten gest, a kiedy chciał odejść złapałam go za koszulkę i przycisnęłam bliżej siebie zachłannie całując jego malinowe usta.
-Teraz możesz posprzątać - powiedziałam zadziornie łapiąc oddech i najszybciej jak tylko mogłam wybiegłam z kuchni i pobiegłam w kierunku schodów.
-Dopadnę Cię jeszcze - usłyszałam jego śmiech z kuchni.
-Też Cię kocham, Lou! - powiedziałam i z niezwykle pozytywnym nastawieniem rzuciłam się na łóżko w sypialni.
______________________________________________
Taki nijaki, jednak zawsze coś . :)
Mam nadzieję, że wam się podoba i liczę na wasze komentarze, misiaczki. :D
Do następnego. xx

13 komentarzy:

  1. świetne, szczerze mówiąc najbardziej podobają mi się Twoje imaginy no i oczywiście opowiadanie. Genialnie piszesz ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny, kochany, słodkie, wspaniały. xx więcej takich :)

    Klaudia Citylondon

    OdpowiedzUsuń
  3. suuper !! a może tak 2 część *.* ; ))

    OdpowiedzUsuń
  4. [SPAM]
    "-Dlaczego to zrobiłaś? – jego zachrypnięty głos dotarł do niej, gdy odwróciła się w jego stronę.
    -Że niby co? - prychnęła. Westchnął cicho przyglądając się jej.
    -Nie udawaj, że nie wiesz.Widzę jak leżysz wieczorami i płaczesz w poduszkę. Widzę, że żałujesz ,więc co się dzieje? Twoja duma nie pozwala na to, żebyś wróciła na ziemie i w końcu zrozumiała, że są tu ludzie, którzy Cię kochają?- jego słowa ją zaszokowały. Przymknęła powieki– Dam Ci radę… wstań i ucieknij.-prychnął.
    -Co to miało znaczyć? - mówiąc to wstała i spojrzała na niego." Jeżeli jesteś ciekawa historii Niall'a i Jasmine zapraszam na http://reason-to-smilex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. aaww *.* Boskie, aż naszła mnie ochata na naleśniki ! :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski <3333
    Zapraszam : http://ourteenagefashionplt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Imagin-świetny..
    Ale ja tak myśle o czymś innym. Kiedyś ta stronka była zupełnie inna. Codziennie pojawiały się nowe imaginy,a teraz? A teraz raz ,dwa razy na tydzień. Codziennie tu zaglądam ,patrze czy jest coś nowego,czytam to z ochotą... Ale rzadko kiedy jest... Co sie z wami dzieje ,dziewczyny? Już was to nie interesuje? Straciłyście zapał?
    Rozumiem. Macie swoje życie. Ale zgodziłyście się 'pracować' dla tej stronki, sprawiało wam to przyjemność. Wszystko sie zmieniło ,czego bardzo żałuję. Przykro mi. Na serio wszystko było pięknie... Eh...ale wszystko sie zmienia ,tak?
    Szkoda ,że na gorsze... :c
    Licze ,że mój 'apel' coś wam powie,może coś wywnioskujecie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą w 100% ! Ja też zaglądam tu codziennie ale rzadko kiedy jest coś nowego a szkoda bo imaginy są naprawde świetne :) Licze na to że będzie wiecej nowych imaginów.

      _________________________
      A CO DO TEGO IMAGIN ŚWIETNY, CUD MALINA NORMALNIE < 3333333

      Usuń
    2. No chociaż ktoś. :D
      Ja sie udzielam a wy na to nie paczycie! No jak tak można! To ważne! :D

      Usuń
  8. Genialna strona i imaginy . Ciekawe i dobrze napisane . Pomysły może nie zawsze są oryginalne i zaskakujące ale mają w sobie coś indywidualnego . Podobają mi się nie tylko ze względu na One Direction ale i także z literackiego punktu widzenia .

    Uważam tak jak poprzednicy że imaginy mogłyby pojawiać się częściej , jednak jako licealistka rozumiem doskonale nawał pracy jaki obowiązuje was w roku szkolnym , do czego dochodzą jeszcze obowiązki domowe i spotkania z przyjaciółmi . Każdy dzień jest o wiele za krótki . Myślę że lepiej że imaginy pojawiają się rzadziej ale są przemyślane i dopracowane w 100 % . Na wszystko potrzeba czasu , co z tego że pojawiały by się codziennie skoro były by pisane pewnie na szybko .

    Pozdrawiam i życzę więcej wspaniałej weny wszystkim autorkom .

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3