sobota, 16 lutego 2013

Three Hundred Eighty - Four

koniecznie muzyka

W pomieszczeniu panował przyjemny półmrok, jedynie tykanie zegara i jej równomierny oddech wyróżniał się z ciszy. Kolejny wieczór bez niego równał się kolejnemu nokautowi. Z każdą chwilą spędzoną bez niego stawała się coraz bardziej pusta i monotonna, traciła to co w życiu najważniejsze - szczery uśmiech. Poczuła jak po jej policzku spływa jedna, bezbronna łza.
   Miłość to ogień. Zło to mróz. Co za tym idzie, tylko miłość jest w stanie obronić nas przed niebezpieczeństwem jakie czyha na nas na każdym kroku. Gdy jej zabraknie, coś w środku gaśnie, a serce zamarza, przestaje odczuwać cokolwiek - staje się obojętny na różnorakie bodźce, te dobre jak i złe.
  <t.i.> swoimi myślami odpłynęła gdzieś dalej, wręcz nie kontaktowała, dopóki nie poczuła ciepła na swoich plecach i czyjegoś przyspieszonego oddechu.
  Chłopak opuszkami palców delikatnie wyznaczył chłodną ścieżkę po jej odkrytym ramieniu, dzięki czemu przez ciało <t.i.> przeszedł przyjemny dreszcz. "Wróciłem" szepnął. "I nigdy więcej nie zostawiaj" dopowiedziała dziewczyna unosząc nieznacznie kąciki ust ku górze.
   Palcami drugiej dłoni, brunet odgarnął niesfornie ułożone włosy swojej ukochanej, tworząc wolny dostęp do jej wychudzonych barek i długiej, łabędziej szyi na której po chwili ciszy złożył subtelny i czuły pocałunek. A potem kolejny i kolejny coraz zachłanniej wpijając się swoimi wygłodniałymi wargami w jej wrażliwą skórę doprowadzając ją do szaleństwa. Automatycznie zacisnęła pięści i przymknęła oczy oddając się tej upragnionej chwili.
   "Tęskniłaś?" spytał z lekkim rozbawieniem w głosie widząc jak jej ciało reaguje na jego dotyk. Jednak ona nic nie odpowiedziała, tylko złapała jego dłonie w swoje i przyciągnęła go jeszcze bliżej oraz zamruczała cichutko. Chłopak uśmiechnął się jeszcze szerzej ponownie obdarowując jej szyję gorącymi i spragnionymi pocałunkami. Para zaczęła nieznacznie bujać się na boki.
   Tak proste czynności, a dają tak wiele emocji i satysfakcji. To w tych drobnych gestach odnajdujemy uczucia i spełnienie. Splot dłoni czy niewinne muśnięcie warg przejmują górę, są wszystkim.
   Niespodziewanie <t.i.> obróciła się stając z nim twarzą w twarz. Blask jego oczu spokojnie mógłby oświetlić jej drogę poprzez gęstwinę zakłamania i obłudy zabierającej kolory codziennemu życiu. Czysty szmaragd - najcenniejszy skarb <t.i.> jaki tylko posiadała, choć ... jeszcze cenniejsze jest jego rozpalone serce pragnące jej uczucia i bliskości.
  "Kocham Cię, Harry" szepnęła czując jak pieką ją oczy. Chłopak uśmiechnął się jeszcze szerzej, a po chwili przyłożył jej dłoń do zaróżowionego policzka.<t.i.> wtuliła się w nią dociskając jeszcze bardziej swoją  ręką. "Ja Ciebie bardziej, księżniczko" odpowiedział, by zaraz złożyć subtelny pocałunek na jej rozgrzanych wargach. Już dawno nie dali z siebie tak wielu emocji i uczuć, jak teraz. Chcieli jak najlepiej wyrazić swoje uczucia wkładając w ten gest całych siebie.
   "Nie karz mi więcej tego przechodzić" powiedziała cienkim głosem zanurzając palce w jego kasztanowych, powykręcanych włosach. "Mam dość tej pustki, która mi towarzyszyła. Wszystko stało się wyblakłe i obojętne. Nie liczyło się nic, oprócz licznika godzin dzielących nas od kolejnego spotkania. Życie bez ciebie to jak bańka mydlana. Piękna z zewnątrz, ale pusta w środku." jej głos załamywał się z każdą głoską. "Po prostu jesteś czymś nieodłącznym w moim życiu, elementem bez którego ta machina nie ruszy" zaśmiała się delikatnie i ciepło.
   "Już nigdy Cię nie zostawię. Nigdy". Po tych słowach Harry przytulił ją kurczowo do siebie, a <t.i.> zanurzyła swój nos w zagłębie w jego szyi.
   Trwali w tak przyjemnej pozycji przez kilka dość długich chwil, gdy ona odezwała się "Obejrzyjmy film". Harry odpowiedział: "Jak sobie moja panienka życzy" i wziął ją na ręce znosząc do salonu. Postawił ja na ziemi, sam usiadł na kremowej kanapie, a <t.i.> nie czekając na zaproszenie położyła się wygodnie opierając głowę o jego kolana.
   "Idealnie" stwierdzili równocześnie, a następnie zaśmiali się dźwięcznie i włączyli jakąś komedię romantyczną. Nagle <t.i.> poczuła jak Harry bawi się jej włosami zaplatając je sobie wokół palca. Dziewczyna zamknęła oczy i uśmiechnęła się szeroko.  Brakowało jej tego, bliskości i czułości ze strony chłopaka, którego kochała całym swoim sercem.
   Spojrzeli w ekran telewizora, gdzie widniał perfekcyjny obrazek. Zakochane małżeństwo, radosne dzieci, przytulny dom, kominek - marzenie chyba każdego.
   "Wiesz.." zaczął Harry "Nie mogę się doczekać kiedy my też będziemy tak siedzieć, przytuleni i zapatrzeni w nasze maleństwa biegające dookoła..." mówił rozmarzonym głosem. "Mówisz poważnie?" ożywiła się <t.i.> spoglądając  na niego z niezwykle wielką nadzieją w oczach. "Kochanie, ja nie potrzebuję niczego więcej do szczęścia poza tobą. To przy tobie chcę się codziennie budzić, tobie chcę przynosić śniadanie do łóżka, tobie dawać soczystego buziaka wychodząc do pracy, a wracając z niej wtulić się w twoje drobniutkie ramiona. W przyszłości chcę spoglądać na to jak usypiasz nasze dzieci, a w jeszcze dalszej przyszłości siedzieć z tobą na fotelach bujanych, trzymać za rękę i wspominać jak było za młodu." powiedział i mimowolnie po jego policzku spłynęła łza, łza wzruszenia "Chcę Cię mieć przy sobie na zawsze, do końca." dopowiedział i nim się obejrzał czuł na swoich ustach jej rozgrzane wargi całujące go z pasją.
"Chodźmy spać" powiedziała po chwili i uśmiechnęła się.
   Harry kochał gdy to robiła i to jeszcze z jego powodu. Kiedy jej twarz promieniała czuł że osiągnął wszystko co mógł.
______________________________________________
Słodkości, słodkości i jeszcze raz słodkości. *o* .
Dawno mnie nie było i przepraszam. Jednak dopiero co pozbyłam się choroby i mam do nadrobienia ... 4 miesiące szkoły, a wspomnę że jestem w 3 klasie gimnazjum. Więc jest to niezwykle ważne dla mnie.
Pomimo to będę się starała wstawiać coś częściej. :)
Czekam na wasze opinie co do imagina i do następnego kochane . ♥

14 komentarzy:

  1. Booooooooooooooooooooooooooooooooski! Nie mam jak inaczej tego ująć.
    Co prawda dialogi są bardzo mądre i cudownie napisane, ale nie wyobrażam sobie takich monologów w prawdziwym życiu stojąc twarzą w twarz z jakąś osobą. Taka mała uwaga ;D
    Mimo to uwielbiam takie słodkie imaginy, opisujące jakąś krótką chwilę. Naprawdę cieszę się kiedy je wstawiacie! WIĘCEJ TAKICH!

    OdpowiedzUsuń
  2. O Jezu, po prostu moje emocje zostały totalnie zniszczone *,* . Zawiało takim romantyzmem, że mam ochotę usiąść i się rozpłakać. Gratuluję talentu!

    P.S. jeśli zajrzałabyś na http://theatre-of-dreams-1d.blogspot.com/2013/02/rozdzia-5.html i oceniła moją "twórczość" fachowym okiem byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty ... Awww.... ! KOCHAM TAKE SŁITAŚNE IMAGINY ^^ Pisz takich więcej ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny imagin.! Naprawde cudo.!! <3 Nie wiem gdzie się nauczyłyście tak świetnie pisać.?! :D [nauczyłYŚCIE bo wszystkie piszecie cudnie ;3] Nie mogę się doczekać aż dodacie następnego imagina, awwww :333
    xoxo :*


    Zapraszam też na mojego bloga. ;) Liczę że któraś z was wpadnie i pozostawi ślad że była. (Chyba wiecie ile to znaczy xd) -> http://enjoylifeweareyoung.blogspot.com/ ;d #Przepraszam za spam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny.. naprawdę mi się podoba. <3

    P.S. Zapraszam do siebie. http://one-direction-imaginy-polish-fans.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww*___* Słodko ,słodko i jeszcze raz słodko.Cudownie opisałaś emocje ..Piękny imagin

    OdpowiedzUsuń
  7. "Mam dość tej pustki, która mi towarzyszyła. Wszystko stało się wyblakłe i obojętne. Nie liczyło się nic, oprócz licznika godzin dzielących nas od kolejnego spotkania. Życie bez ciebie to jak bańka mydlana. Piękna z zewnątrz, ale pusta w środku." ~~~~ najpiękniejsze słowa jakie słyszałam (a raczej czytałam) ostatnio *_____*
    "Wiesz.." zaczął Harry "Nie mogę się doczekać kiedy my też będziemy tak siedzieć, przytuleni i zapatrzeni w nasze maleństwa biegające dookoła..." mówił rozmarzonym głosem. "Mówisz poważnie?" ożywiła się spoglądając na niego z niezwykle wielką nadzieją w oczach. "Kochanie, ja nie potrzebuję niczego więcej do szczęścia poza tobą. To przy tobie chcę się codziennie budzić, tobie chcę przynosić śniadanie do łóżka, tobie dawać soczystego buziaka wychodząc do pracy, a wracając z niej wtulić się w twoje drobniutkie ramiona. W przyszłości chcę spoglądać na to jak usypiasz nasze dzieci, a w jeszcze dalszej przyszłości siedzieć z tobą na fotelach bujanych, trzymać za rękę i wspominać jak było za młodu." powiedział i mimowolnie po jego policzku spłynęła łza, łza wzruszenia "Chcę Cię mieć przy sobie na zawsze, do końca." ~~~~~a te to wogóle *_____*
    popłakałam sie zdeczka :)
    ale słodko, wspaniale, bardzo romantyczny imagin. a muzyka - no koniecznie musi być xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś nominowana przeze mnie do The Versatile Blogger ♥ Więcej dowiesz się na -> http://carolinewithsuzy-imagination.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękny, cudowny, magiczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Chyba najladniejszy imagin o Haz jaki czytalam, w sumie to on jest najladnieszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękny ♥ Zgłosiłam cię do The Versatile Blogger Award. Wiecej u mnie:
    one-direction-new-story.blog.onet.pl :) x

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie śliczne *o* marzenie każdej kobiety to mieć przy sobie takiego faceta jak opisałaś :) Kocham Cię xxxx

    OdpowiedzUsuń
  13. young-crazy-dreams.blogspot.com zapraszam :) czytajcie i komentujcie! :D warto :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne ... aż się popłakałam ... muzyka dodaje temu imaginowi klimatu <3 Kocham twoje imaginy ! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3