środa, 6 marca 2013

Three Hundred Ninety

 Cześć.
Wpadłam na jeden moment z okazji  szóstego marca, które właściwie nie jest jakimś szczególnym dniem. Imagin też nie jest jakoś szczególnie wspaniały, gdyż w dalszym ciągu uważał to za... No nie jest ciekawie. Wszystko co możliwe się zepsuło. Po prostu chciałam to dodać. Takie moje widzi mi się. I możecie mnie zjechać za to coś, ale ja go lubię. Prosty, nieprzesadzony. Biały, nudny. Ale liczę, że dacie rade przeczytać. Nie określiłam bohatera, nie zaznaczyłam dialogów, może zrozumiecie. Miłego hejtingu (jakże ja nienawidzę tego słowa). Ollie le Łokieć

Pij.
Nie pij.
Zabij się.
Ćpaj.
Nie ćpaj.
Zabij się.
Pal.
Nie pal.
Zabij się.
Kochaj.
Nienawidź.
Zabij się.
Krzywdź.
Pomagaj.
Zabij się.
Zabij się.
Zabij się.
Odrodź się.
Zabij się.
Napraw się.
   Pozwolicie mi zrobić to co chcę, czy mam się wymknąć w nocy z mieszkania?
 Pilnujemy Cię i w nocy. Nie dasz rady.
   Skąd ta pewność? Może jestem od was sprytniejszy.
Zdesperowany. Nie myślisz trzeźwo.
   A co to kurwa da?! Co mnie tu jeszcze trzyma?! Nie mam nic! Jestem Alkocholikiem, narkomanej i przestępcą. Nie ma świecie nic lepszego dla takiego człowieka, jak ja niż śmierć.
Jeszcze kilka miesięcy temu mówiłeś co innego.
   To było te kilka miesięcy temu. W tedy jeszcze miałem coś ja i coś miało mnie.
To coś, o czym mówisz wciąż istnieje i masz szansę, aby to odzyskać.
   Nie mam. Mówiłem Wam, że nie mam nic. Nawet tej cholernej iskierki nadziei.
Nadzieja umiera ostatnia.
   Nie pieprz głupot.
Cisza.
Cisza.
Cisza.
Głucha cisza.
   Puścicie mnie?
Cisza.
   Pytam się, czy mnie puścicie?
Cisza.
   Puśćcie mnie do jasnej cholery! Chce być szczęśliwy. Dajcie mi tę możliwość!
Cisza. Ukradkowe spojrzenia. Westchnienia. Dezaprobata. Szloch.
   Nie wypuścimy cię. Przykro nam. Nie możemy ryzykować. Potrzebujesz nas, a my potrzebujemy ciebie.
Moim zdaniem on potrzebuje tego czegoś.
Zdziwione spojrzenia. Oburzenie.
   Bardzo. Nawet nie wiecie, jak bardzo.
Spróbuj.
   Jestem przegrany.
Ten kto walczy do końca jest zwycięzcą.
   Koniec już nastąpił.
Wciąż żyjesz, wciąż walczysz.
Ja nie wiem, czy to dobry pomysł, aby on...
Kuksaniec.
Zamknij się!
   Pomożesz mi?
Pomogę, o ile dasz sobie pomóc.
Przytaknięcie.
Oddaj narkotyki.
   Co?
Rób co kazałem. Wszystkie woreczki, granulki i tabletki.
   Nie oddam ci ich.
Oddasz. W przeciwnym razie stracisz coś. To dzień ostatniej szansy. Więcej się nie zdarzy. Teraz, albo nigdy.
Cisza.
Cisza.
Cisza.
Marsz. Opróżnianie skrytek. Woreczki, tabletki, granulki.
To wszystko?
Skinięcie głową.
Ubieraj się idziemy?
   Gdzie?
Po coś.
   Jak? Przecież, przecież...
Szpital świętego Anatola. Sala 43. Łóżko przy oknie. Dzień ostatniej szansy.
Nerwowe spojrzenia. Łzy. Uściski.
Postaraj się dzieciaku.
Nie daj ciała.
Wierzymy w ciebie.
Tak. Dasz radę sam go tam zawieść?
Nie jestem głupi, a on chyba nigdzie indziej się nie wybiera, prawda?
   Święty Anatol.
Mówiłem?
***
To ta sala.
Wdech.
Wydech.
Wdech.
Wydech.
Zaciśnięte pięści.
Drgawki.
Łzy w oczach.
Zmęczenie.
Wejść tam z tobą?
   Dam radę.
Jesteś pewny?
   Tak.
Nie.
Tak.
Nie.
Tak.
Nie.
Tak.
Pytania bez odpowiedzi.
Dłoń, klamka, spust.
Krok.
Spojrzenie.
Łóżko.
Dziewczyna.
Śpi.
Aparatura pika.
Krok.
Krok.
Dwa kroki. 
Spojrzenie na twarz.
Blada, sina pod oczami, wychudzona. Włosy ledwo trzymają się głowy. Usta spierzchnięte. 
Powolne otwarcie oczu.
Serce jego zamiera.
Ona patrzy się na niego.
   Jestem alkoholikiem, narkomanem i przestępcą. Zaprzepaściłem wszystko przez swoją głupotę. Nie jestem tym kim byłem. Wymiotuję kawałkami żołądka. Nic w moim otoczeniu nie trzyma się kupy. Zniszczyłem swoje życie, a przy okazji i twoje, ale jest jedna rzecz, którą chciałbym ci powiedzieć, a której nigdy ci nie powiedziałem.
Wdech.
Wydech.
Wdech.
Wydech.
Wdech.
Wydech.
Słowa.
Kocham cię.
Uśmiech.
Piękny, udręczony chorobą uśmiech.
Chodź tu, bliżej.
Polecenie spełnione.
Bliżej.
Bliżej.
Bliżej.
Bliżej, bliżej i jeszcze bliżej.
A teraz mnie pocałuj.
Pocałunek.
Przeciągłe pip. 
Śmierć. 
Blada uśmiechnięta twarz.
Płacz.
Lekarz.
Koniec. 


13 komentarzy:

  1. Łooo . Coś innego . . . Daje dużo do myślenia .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo... napisałabym coś, ale kompletnie nie wiem co powiedzieć. Chyba pierwszy raz nwm co bym mogla powiedzieć o tym imaginie.
    Myśl. Uwielbiam takie... On jest taki, taki tajemniczy, uwielbiam tajemniczość. I to zaskakujące zakończenie. M.E.G.A.!.!.!. Więceeeeeeeeeej takich, prooooooooooosze ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. To dziś nieszczególny dzień? Czy dzień moich czternastych urodzin jest dla Ciebie nieszczególny?! ;D
    Imagin ... inny. To słowo idealne dla niego. I Ty dobrze o tym wiesz. Zagmatwałaś go, zmuszając mnie do wysiłku umysłowego wieczorową porą, ale opłaciło się! Jestem usatysfakcjonowana (czy jak to się tam pisze ;D).

    www.catsbooksandally.blogspot.com <-- mówiłaś, że zajrzysz :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cholera, dziewczyno rozbroiłaś tym system. ;oo . Naprawdę .
    To jest coś wyjątkowego, prawdziwego.
    Napisałaś to tak jak chciałaś, a nie tak jak inni ci kazali - i to jest bardzo ważne, jak nie najważniejsze. :)
    Matko...aż mi brakuje słów ...
    Prosta historia, prosto opisana, ale jeżeli się dobrze zrozumie to ilość emocji jest nie do opisania.. :)
    Gratuluje efektu końcowego . xx

    OdpowiedzUsuń
  5. ...
    ...
    ...
    WOW, just wow...
    Nie wiem cń napisać...
    To nie zaznaczenie dialogów nadało temu imaginowi taką wspaniałą tajemniczość.
    Nigdy nie wpadłabym na napisane czegoś takiego, chodzi mi o styl. To zdecydowanie jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) imagin jaki czytałam. Nie chodzi mi tylko o ten blog. Piszę ogólnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest po prostu świetne takie inne i świetne. Brak słów *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. aww...*___* czytam , uwielbiam, ubóstwiam <3

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  8. nie mogę, to jest cudo!! <3 świetna forma pisania! więcej czegoś takiego :) kocham tego imagina ;**

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero jakoś od końca grudnia czytam wasze imaginy, ale nigdy, nigdy nie zabrakło mi słów, by jakiś opisać. Aż do dzisiaj. No po prostu... niesamowity to za mało. WOW.

    Zostałyście nominowane do Versatile Blogger Award
    http://deadlybattle.blogspot.com/p/versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Admiring the hard work you put into your blog and detailed information you present.
    It's awesome to come across a blog every once in a while that isn't the same old rehashed information.
    Great read! I've bookmarked your site and I'm adding your RSS
    feeds to my Google account.

    Also visit my web page :: how to make money on The internet for free

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne .


    http://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3