sobota, 20 kwietnia 2013

Four Hundred Thirty - Four

Ciemność, pustka, jej świat. Siedziała sama na jednej z drewnianych ławek. Byłą jedyną osobą w budynku, w miejscu niewoli młodzieży. Towarzyszyła jej jedynie muzyka. Dźwięki wydobywające się ze słuchawek dawały jej ukojenie. Nie musiała wtedy myśleć, odłożyła problemy na bok i zatopiła się w błogim stanie. Niczym się nie wyróżniała. Przeciętnego wzrostu blondynka. Nie byłą chuda, ni gruba. Akceptowała siebie, taką jaka jest. Włosy sięgały jej do pasa, dziś splecione w kłosa dodawały jej uroku. Nie byłą brzydka, ale za piękność się nie uznawała. Niebieskie oczy, prosty nos, zwieńczony kilkoma ledwie widocznymi piegami, średnie malinowe usta. Gdy jej nie było, nikt nie zauważał. Niegdyś przyjaciele, dziś obcy, nic nieznaczące osoby. Przekonała się, jacy mogą być ludzie. Teraz woli nie wybijać się z tłumu.
Słychać brzdęk. Ktoś próbuje dostać się do środka. No tak na zewnątrz mróz. Jest kilka minut po siódmej. Komu chciałoby się przychodzić o tej porze do szkoły, nie licząc jej ? Zazwyczaj wszyscy się schodzą za dwadzieścia ósma, ale godzinę ? Spojrzała w tamtą stronę i zobaczyła dwóch starszych chłopaków, czyli nikt jej nie przeszkodzi. Nadal może zatapiać się w muzyce. Zamknęła oczy i wsłuchała się w ulubione dźwięki.

God knows what is hiding in that world of little consequence
Behind the tears, inside the lies

Uwielbiała tą piosenkę. Zawsze wzbudzała w niej wiele emocji, nie tylko tekstem, ale też sposobem przekazu. Ten głos był dla niej jak miód. Słuchała jej wiele razy, cały czas puszczając od początku i wsłuchując się w tekst. Nawet nie zauważyła, kiedy minęło dwadzieścia minut i znów ktoś wszedł do szkoły. Nikt jej znany, lecz czas już wrócić do rzeczywistości. Nie można żyć tylko wyobraźnią. Podeszła do szafki, wzięła potrzebne książki i wrócił na swoje miejsce. Szybko odrobiła matmę i znów poddała się nudzie. Siedziała i myślała właściwie o niczym. Oczyściła umysł z niepotrzebnych zdarzeń, strzępków myśli. Usłyszała kroki, a po chwili ujrzała cień, który zatrzymał się niedaleko jej miejsca. Podniosła na jego właściciela obojętny wzrok.
- Hej – zagadał niepewnie chłopak stojący przed nią. Zawsze wydawał jej się pewny siebie. Nic na to nie poradzimy, pozory mylą.
- Tak ? – co mogła innego powiedzieć, przecież go nie zna. Wydawało jej się podejrzane, że z nią rozmawia.
- Czemu Cię nie było ? – spytał. Dziewczyna lekko się zdezorientowała. – w szkole. Od dłuższego czasu.
Chwila, chwila, chwila. Podszedł i spytał się obcej osoby czemu jej nie było. Coś tu nie gra…
- Nie chcę być nie miłą, ale czy to nie jest moja sprawa ? Poza tym, z kimś się założyłeś, że zagadasz do jakiejś dziewczyny ? Bo raczej nigdy, ale to nigdy, sam z własnej woli byś ze mną nie rozmawiał. – odpowiedziała, jak zwykle to co myśli. Nie miała w zwyczaju owijania w bawełnę.
Skupiła swój wzrok na twarzy chłopaka, z której odczytać było można zmieszanie. Tak, definitywnie to był zakład.- No widzisz. Nie mamy o czym rozmawiać, ale spokojnie. Jeśli Twój kolega mnie zapyta o zakład, to potwierdzę. Nie mam żadnych korzyści z zaprzeczenia. – powiedział i odeszła z torbą na ramieniu do szafki. W tamtej chwili cieszyła się, że pomyliła książki. Czuła na sobie wzrok, doskonale wiedziała do kogo należy. Po chwili słychać też było kroki, kierujące się w jej stronie.

Guess he kissed the girls and made them cry
Those hardfaced queens of misadventure

On nie dziwił się jej zachowaniu, wręcz podziwiał, że go rozszyfrowała. Nie uległą jego urokowi jak inne dziewczyny. Jednak w zakładzie, który przegrał z przyjacielem  byłą mowa o zagadaniu do którejś szkolnej pięknej nieznajomej. Cholerny przyjaciel wiedział kogo uważam za najpiękniejszą dziewczynę. Tez zakład to tylko pretekst. Do czego ?
- Hej, zaczekaj. – chciał, żeby dała mu dojść do słowa. Żeby dała mu się wypowiedzieć. Módlmy się o cud. – Chcę Ci wszystko wytłumaczyć. Matko tłumaczę się jakbym Cię zdradził…
- A jest coś do wyjaśnienia ? Wygrałeś to odpuść. – w tym starciu wygrała jej obojętność.
- Właśnie jest, tylko to skomplikowane, zawiłe i…
- i co ?
- i daj mi szanse.
- na sukces ?
- nie, na szczęście – Okey to było dziwne.
- Więc na co czekasz ? Zresztą jest już lekcja, więc lecę – Dziękuję Ci dzwonku za wybawienie !

Oh, and if I had a brain
I'd be cold as a stone and rich as the fool
That turned, all those good hearts away

Tablica informacyjna. Geniusz ją chyba wymyślił. Powinna być w każdej szkole. Można znaleźć na niej kartki z zastępstwami, konkursami, nowościami i ciekawostkami. Jednak dla niej w tym momencie najważniejszy był plan lekcji. Za nic nie mogła spamiętać co miała w środy. Upewniając się, że najpierw ma biologie, a nie jak myślała matmę, a następnie chemie, poczuła dotyk na swoich biodrach. Domyślając się kto to odwróciła się, obdarzając sprawcę złowrogim wzrokiem. 
- Daj mi to wyjaśnić - nalegał 
- Najpierw przestań mnie obejmować - mruknęła z niezadowoleniem - Nie jestem Twoją własnością, a już na pewno nie dziewczyną.
- I tak już wszyscy tak myślą - szepną mi do ucha.
- Masz pięć minut - rzekła gwałtownie się odwracając.
- Nie teraz, pięć minut to za mało. Znajdę Cię na długiej przerwie - powiedział i odchodząc puścił do niej oczko. Przez niego wszyscy się na nią patrzyli, zaczęła ich obchodzić. Gdyby wzrok mógł zabijać, ona już dawno leżałaby tu trupem.


God knows what is hiding in those weak and sunken eyes
Fiery throng of muted angels
Giving love but getting nothing back oh

Jak zwykle, gdy chcemy by coś trwało dłużej, jest na odwrót. Jeden, ten jedyny raz lekcje mogły trwać dłużej. [T.I] nie chce słuchać tych bezsensownych wyjaśnień chłopaka. Jak po każdej lekcji, poszła zostawić książki w szafce. Znów poczuła czyjeś dłonie i ten przeszywający wzrok wpatrzony tylko w nią. Do czego on dąży ? Po co odstawia przed wszystkimi tą szopkę ? Poza tym ja go nawet nie znam.
- Czy mógłbyś łaskawie, w końcu mnie puścić ?
- Spokojnie - delikatnie się do niej uśmiechną - chodź, usiądźmy - wypowiadając słowa 'usiądźmy' miał na myśli podłogę. Wąską przerwę pomiędzy dwoma rzędami szafek. Zmieszczą się tam maksymalnie dwie osoby. Idealnie.
- Zaczynaj
-Więc...Jakby to powiedzieć...-zamyślił się- Miałaś i masz rację, to był zakład. Nie wiem w jaki sposób się domyśliłaś. Przegrałem z przyjacielem i musiałem do Ciebie podejść i Cię poznać. Dokładnie to obmyśli, bo wiedział, że sam nie podejdę i  Ci tego nie powiem...
- Czego ? - [T.I] nie mogąc się powstrzymać, zapytała.
- Tego, że Ty...kurcze, pewnie teraz uznasz mnie za jakiegoś dziwaka, kretyna i Bóg wie jeszcze kogo, jeśli jeszcze tak o mnie nie sądzisz - dużo to się nie pomylił - od dawna, może od kilku miesięcy się Tobie przyglądam. Wiem jak to brzmi, ale nic na to nie poradzę, że mi się podobasz. -Nosz żeś dowalił. 
Na twarzy dziewczyny malował się szok. Że ona się komuś podoba ? To żart ?
- Wkręcasz mnie, prawda ? To jest nierealne. Przecież niczym się nie wyróżniam, nikt do tej pory mnie nie zauważał. Ja...ja Ci po prostu nie wierzę. - wymamrotała [T.I]
- Czemu  ? - brunet od razu posmutniał - Nie jesteś niewidoczna. Ja Cię zauważyłem, moi koledzy, większość społeczności szkolnej Cię dostrzega. Nie jesteś jak większość dziewczyn. Nie chcesz się wybijać z tłumu, mimo to i tak idziesz pod prąd, nie chcesz być przez wszystkich lubiana, a jesteś, nie uszczęśliwi Cię popularność, cały czas jesteś tylko sobą, nie udajesz kogoś innego.
- Nie wierzę Ci, nie jest tak jak mówisz, jest zupełnie na odwrót, zresztą nie ważne - zaczęła wstawać, chcą odjeść, jednak zatrzymała ją ręka chłopaka, trzymająca ją za nadgarstek. - Słucham ?
- Czemu mi nie wierzysz ?
- Najzwyczajniej w świecie nie potrafię. Przepraszam. Możesz mnie puścić ?
- Nie, nie mogę.
- Czemu ?
- Dlatego - chłopak przyciągną dziewczynę do siebie ja najmocniej ją obejmując. Nie mając wyboru popatrzyła się w jego oczy. Sam ich widok był magiczny. Jak mogła wcześniej tego nie dostrzec ? Ciemno zielone tęczówki hipnotyzowały, nic już nie mogło popsuć tej chwili. Bruneta nic już nie powstrzymywało. Miał nadzieję, że to ją przekona. Nachylił się, składając na jej ustach  pocałunek delikatny, jak dotyk płatków róż. Tak delikatny, że mógłby nie istnieć, jednak wtedy obydwoje odczuwaliby pustkę. Brakowałoby im tego, by złożyć wszystko w całość. Ona pragnęła więcej, on czekał na jej reakcję. Bał si. Bał si, że ona tak po prostu odejdzie. Jednak nadal tam stała. Stała z delikatnym uśmiechem na ustach i wzrokiem wpatrzonym w cudowne oczy Harr'ego.


People help the people
And if you're homesick, give me your hand and I'll hold it
People help the people
And nothing will drag you down
Oh, and if I had a brain, 
Oh, and if I had a brain.
I'd be cold as a stone and rich as the fool
That turned and all those good hearts away


****
Przepraszam,że rzadko dodaje, postaram się to zmienić po egzaminach. Przepraszam, że taki nieudany, przepraszam, że go popsułam, i przepraszam, że jest bardzo nie jasny, i przepraszam jeszcze za to, że w moich opowiadaniach, od początku nie wiadomo kto jest bohaterem i zazwyczaj piszę w trzeciej osobie. Mam nadzieje,że mi to wybaczycie i napiszecie co jest nie tak, to w przyszłości będę wiedzieć w jaki sposób mam pisać. Dziękuję za uwagę i miłego weekendu.

10 komentarzy:

  1. Świetny no ! Małe pytanie cóż to za piosenka ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Po pierwsze: ciekawy, chciało się czytać i czytać. Po drugie: mi tutaj bardziej pasuję Zayn, ale to rzecz gustu. Ogółem jest fajnie i czekam aż dodasz kolejny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad Zayn'em, jednak padło na Harr'ego :) Może następny będzie z Zayn'em ?

      Usuń
  3. no no, ja tez będzie miała egzaminy, czyli jestemy w tym samym wieku :) czekam na następne Twoje imaginy, bo jest ten przecudowny, i taki magiczny xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepraszaj, ten imagin jest boski! świetnie piszesz, bardzo mi się podoba forma w jakiej piszesz, takie coś na odmianę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś nominowana przeze mnie do Libster Awards .
    http://one-direction-4everr.blogspot.com/2013/04/libster-award-33.html

    OdpowiedzUsuń
  6. O Matko . Jak już ci wcześniej pisałam , twoje imaginy są cudowne . I tym razem się również nie zawiodłam . Jest świetny . <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3