poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Four Hundred Fourty-Four

Jak myślisz, jak jest po śmierci? Może jesteśmy wtedy zwykłymi duszami unoszącymi się w przestworzach? Może zostajemy w swoich ciałach, jedynie tylko stajemy się zjawiskami paranormalnymi? Zjawami? Jest jeszcze szansa, że wierzysz, że po śmierci, wcielamy się w kogoś innego, czyli tak naprawdę nadal żyjemy. Ja jednak po śmierci wylądowałam w czyśćcu. Utknęłam. Może opowiem wam o moim życiu przedśmiertnym? Byłam jedną z tych osób które, miały wszystko pod dostatkiem. Miałam wszystko co chciałam. Śmiało można stwierdzić, że było usłane płatkami róż. Jednak nie potrafiłam tego docenić. Nie doceniałam ciężkiej pracy rodziców. Pracowali przecież na to, bym wychowywała się w lepszych warunkach niż oni. Chcieli bym miała wszystko, nie chodziła głodna i brudna. A ja? Ja byłam niewdzięcznicą. Dlatego teraz znajduję się tutaj. Mogę podróżować po świcie, zobaczyć każdy najmniejszy zakątek naszej planety, lecz co mi to da, skoro i tak nie żyję? Nie mogę się z nikim podzielić moimi wrażeniami. Potrzebuje przewodnika, osoby która nie odeśle ku światłu. Znajduje się ona tutaj. W Londynie. Jest jedną z tych ośmiu milionów osób. Pytanie brzmi jednak jak ja znajdę tą osobę? Wśród tylu ludzi. Nie będzie prosto. 

- Jesteś świadoma swojego życia? Wiesz, że takie życie nie jest godne nieba? Jeśli nie chcesz iść do podziemia, a do raju, musisz nam coś obiecać. Przyrzec przed całą radą, że puki nie wykonasz zadania, nie zrozumiesz swojego błędu, nie otworzysz bramy niebieskiej. Jesteś na to gotowa?

- Jestem pewna, że chcę być dobra,  już zawsze. Nie chcę być tym kim byłam do tej pory. Przysięgam oto uroczyście przed Wami, najmądrzejszą, świętą i jedyną Radą Raju Niebieskiego.
- Przyjmujemy twoją przysięgę. Od dziś będziesz zjawą na ziemi , zrozumiesz swoje zachowanie, zło którym emanowałaś. Jednak jedna osoba pomoże Ci tu wrócić już na zawsze. Ten jeden człowiek,został naznaczony przed kilkoma laty przez Twojego Anioła Stróża, teraz on jako jedyny może Ci pomóc. Jako jedyny na ziemi będzie mógł Cię zobaczyć, tak go poznasz. Zapamiętaj to i możesz już odejść.

Stanęłam przy mostu. Rzeczka wolno płynęła na północ, uderzając przy tym o kamienie wystające z wody. Znalazłam ją przez przypadek. Znudzona ciągłym szukaniem, chciałam odpocząć od wielkomiejskiego tłoku, pomyśleć, tak znalazłam to niesamowite miejsce. Nie wiem jak tu doszłam. Znalazłam się tu gdy poczułam taką potrzebę. Z każdej strony otaczające mnie drzewa, wyciszają. Dodają siły do dalszego działania. Moim ulubionym miejscem tutaj, był ledwo trzymający się mostek. Drewno z którego był zrobiony było spróchniałe  a niektórych desek po części brakowało. Wszystko tutaj wyglądało na stare, ale za to jakie piękne.


Podróżując po Ziemi, co jakiś czas będziesz odkrywać siebie na nowo. Nie tylko duchowo, ale także materialnie. Z czasem i coraz większą poprawą odkrywać będziesz w sobie pewne umiejętności. Pewne dary. Są one nagrodą. Każdy otrzymuje od Aniołów inne dary, jak najlepiej pasujące do jego osobowości i charakteru. Z czasem przekonasz się o swoich...

Dźwięk łamanej gałązki, delikatne kroki szelest liści. Słyszałam wszystko bardzo dokładnie. Jak rada zapowiadała, jednym z moich darów był lepszy słuch. Wyostrzał się zazwyczaj wtedy gdy byłam sama. Nie przeszkadzały mi dochodzące dźwięki. Ciekawość jednak wygrywa. Odwracam głowę w stronę dochodzących dźwięków i lekko opieram ją o kolana. Po chwili moim oczom ukazała się postać. Posturą przypomina chłopaka na oko w moim wieku jeśli tak mogę powiedzieć.Gdy wyszedł na środek polanki, dzięki słońcu padającemu na chłopaka mogłam dokładniej go zobaczyć. Wyższy ode mnie dobrze zbudowany szatyn, o ciemniejszym odcieniu skóry, jak zgaduje mulat. Ubrany w zwykłą bluzkę i naciągniętą na nią czerwoną koszulę w kratę. Wyglądał uroczo. Rozejrzał się delikatnie po otaczającym naszą dwójkę świecie. Nie liczę, że mnie zauważy, to prawie nie możliwe. Spojrzał w moją stronę, powoli podchodząc do mostka. Poruszał się lekko, pełen gracji stawiał krok za krokiem. Zamyślony. Usiadł idealnie przede mną.  Jego oczy patrzyły się w moje.
- Czemu tu siedzisz? Sama. W dodatku w taki zimny dzień? Jesteś jedynie w letniej sukience. 
Siedziałam w szoku. On mnie widział? Jak to możliwe? Jest tylko jedna odpowiedź na to pytanie. Przez to zbił mnie z tropu. Nie wiedziałam co powiedzieć, nie rozmawiałam z nikim o spotkania z Radą. 
- To ty mnie widzisz? - spytałam by się upewnić - Wiesz siedzę tak i myślę nad tym jak jest w Niebie, w Raju do którego chciałabym trafić. Mam już dość tułaczki po świecie...
- Czemu tak mówisz? całe życie przed Tobą. Jesteś przecież taka młoda ! - oburzył się chłopak.
- Mnie tu niema. Jestem tylko zjawą, duszą wędrującą po świecie, której jedynie Ty możesz pomóc. - cicho zaprzeczyłam.
- Ale jak? 
- Nie wiem... Zostałeś naznaczony przez mojego Anioła, aby mnie zmienić, wysłać ku światłu.
- Zmienić Cię? Czemu? Nic nie rozumiem... - odparł zdezorientowany. - Nawet Cię nie znam...
- Jestem [T.I], mam i już zawsze będę mieć 19 lat. Za życia nie byłam dobrą osobą, dlatego zostałam skazana na wędrówkę po świecie póki nie spotkam naznaczonego, czyli jak okazuje się Ciebie. Rozumiem że może o być nieco dziwne, spotkać zjawę.
- Jestem - przełkną ślinę - jestem Zayn, jak ty mam 19 lat. Jestem członkiem pewnego, znanego zespołu, a zarazem zwykłym chłopakiem, który chce spełniać swoje marzenia i pomagać innym.
- Dlatego mój Anioł Cię naznaczył, chciał abyś wykonał swoje zadanie. Jesteś dobrym człowiekiem, dlatego chciałabym byś tego dobra mnie również nauczył. Jeśli będziesz gotowy, będziesz miał czas, pomyśl o mnie, a przybędę. 
Lekko wstałam i zaczęłam odchodzić. Zostawiłam go samego. Chciałam, żeby to przemyślał. Sam. W ciszy i spokoju. Gdy odchodziłam musiał zauważyć, że w pewnym momencie po prostu zniknęłam  Rozmyłam się w powietrzu.

***

Znów o niej myślę. Już kolejny raz. Znamy się, a raczej ją uczę już od pół roku. Jest taka inna. Miła, piękna i nigdy nie będzie moja. Dzięki niej zacząłem doceniać to co mogę stracić. Nauczyłem ją żyć chwilą i jak kochać innych. Chciałem wypełnić swoje zadanie, choć z drugiej strony nie chciałem jej stracić. Przecież gdy do końca zrozumie swoje błędy odejdzie. Już na zawsze, a ja tego nie chce. Długo wmawiałem sobie, że jest tylko moją przyjaciółką i uczennicą. Myliłem się. Ja się w niej zakochałem. Tak cholernie mi na niej zależy. Wiem jak to brzmi. Członkowi jednego z najpopularniejszych zespołów na świecie zależy na zjawie. Na wędrującej duszy. To wręcz nierealne. Wydaje się niemożliwe, a jednak. Proszę Cię [T.I], przyjdź, musimy porozmawiać... Długo czekać nie musiałem, zjawiła się znikąd w moim pokoju.
- Chciałeś się ze mną widzieć Zayn - powiedziała swoim anielskim głosem, przy tym mnie dekoncentrując
- Tak. Musimy porozmawiać, a raczej ja muszę Ci coś powiedzieć... 
Coś się stało? – spytała niepewnie.
- Nie, skądże, tylko uświadomiłem sobie, jedną bardzo ważną rzecz. Odnalazłem się dzięki Tobie w swoich uczuciach. – mówiąc cały czas zbliżałem się do niej, nasze twarze dzieliły milimetry, aż w końcu stanąłem, spoglądając jej głęboko w oczy. - Chciałem Ci powiedzieć, że Cię kocham. Mówię to poważnie, pomimo zaistniałej sytuacji. Jesteś tak cudowną osobą, że trudno się Tobie oprzeć. Po prostu się w Tobie zakochałem.- chwyciłem ją za rękę i delikatnie ją pocałowałem, następnie zbliżyłem swoje usta do jej ust i delikatnie je musnąłem. W odpowiedzi dostałem głębszy pocałunek i przepiękny uśmiech [T.I]. Tak bardzo ją kochałem. Niestety nic nie trwa wiecznie. Oparliśmy swoje czoła o siebie, nadal patrząc sobie w oczy z wymalowanymi uśmiechami na twarzach.
- Wiesz, że nie możemy być razem? To jest nierealne. – odezwała się szeptem [T.I]
- Wiem, jednak chciałbym Ciebie na zawsze. Chciałbym Cię chronić, całować, przytulać. Mieć świadomość że jesteś tylko moja. Dawać Ci miłość.
- Zayn, to takie kochane. Jestem tylko Twoja, nikogo innego, będę czekana ciebie w niebie, w naszym wymarzonym raju. Tam będziemy razem już na zawsze. Jednak się nie śpiesz do mnie. Ja poczekam, a życie nie. Wiem już co straciłam i Ty nie możesz powtórzyć mojego błędu. Żyj chwilą, nie oglądaj się wstecz, idź przed siebie do końca i pamiętaj że też Cię kocham.
- Kocham Cię [T.I], nie odchodź ode mnie. Proszę. – wyszeptałem.
- Muszę. Może pokochasz kogoś innego? Nie będę zła, chcę byś był szczęśliwy.
Kolejny raz zatopili się w pocałunku, ostatnim, pożegnalnym, czułym. [T.I] odeszła do nieba, Zayn wypełnił zadanie. Co się teraz z nimi dzieje? Ona wyczekuje go w niebie. Została jego Aniołem, pilnuje by czynił dobro. On nadal śpiewa, dla niej. Spełnia swoje marzenia, stara się być szczęśliwy, lecz nie zapomniał. Dalej pamięta o [T.I]. Czeka dnia gdy się spotkają i będą razem już na wieki.

Kiedy jesteś obok mnie,
Ziemia staje w miejscu,
czując mocne bicie naszych serc.
Roztopimy każdy lód, rozpalimy gwiazdy,
Nasza miłość będzie, tak gorąca jak pierwszego dnia.

____________________________________________________________________________
Tego imagina z całego serduszka dedykuje  Majkelina22, która twierdzi że moja twórczość nie jest tak beznadziejna jak ja uważam. Dziękuję Ci kochana ♥  Mam nadzieję że wam się spodoba, pisałam go kilka dni, a natchnął mnie Mickiewicz. Ja i moje skojarzenia :) Miłego czytania i do następnego ♥

10 komentarzy:

  1. Super
    Zapraszam do mnie :
    http://inlifethereisonedirection.blogspot.com/
    Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, śliczny *.* <3 Naprawdę piękny, masz talent! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne! Nie doceniasz siebie, masz talent i jesteś bardzo kreatywna. Napisz coś większego (książkę) a będę twoją stałą czytelniczką ♥♥

    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Mam w planach na przyszłość książkę, ale jeszcze nie wiem o czym, jaką i tak dalej. Kiedyś na pewno się ukaże :)

      Usuń
  4. ........ KOCHAM CIĘ !!!!!!! ..... Nawet nie wiesz jaki uśmiech miałam na twarzy, gdy przeczytałam końcówkę, że tego imagina dedykujesz właśnie mi.
    To na prawdę kochane <3
    Co do treści, chyba nie muszę pisać ... Cudowne *.*
    Na prawdę uwierz w siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. + zrobiłaś mały błąd xd jestem Majkelina22, a nie Majkelnia czy jakoś tak xd taka literówka zapewne z pośpiechu ;*

      Usuń
  5. Zgade. Dziady cz II? Kochana lektur szkolna -,+ Od samego poczatky czulam, ze bedzie cos zwiazanego z dziadami xD Masz talent, duzy, wileki, OGROMNY!
    @KILL_YOU_SHAWTY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, nie dziady, ale Świtezianka, Dziadów jeszcze nie czytałąm i dziękuję <3

      Usuń
  6. Pięknie opisane, sam pomysł na imagin świetny, tylko troszkę przeszkadza mi to jak Zayn spotyka tą dziewczynę, bo wątpię, że ktokolwiek będzie tak spokojny kiedy jakaś dziewczyna powiedziałaby, że jest duchem, prawda? W każdym razie ja bym powiedziała, że jest wariatką. A on... tak spokojnie zareagował. Ale imagin jest bardzo dobry. ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. piekny jest ten imagin. rozpłakałam sie na koniec, ale no trzeba było, to takie cudowne... xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3