środa, 10 kwietnia 2013

Four Hundred Twenty

Życie jest zaskakujące. Nie raz potrafi obrócić zwrot akcji o 360 stopni. Oglądając film z [I.T.P] wpadłam na ciekawy pomysł krótkiej wycieczki za granicę. Samolotem. W sumie nie zły pomysł. Blondynka wyszła zrobić coś do jedzenia. Ja wyciągnęłam walizkę z szafy i pakowałam jej rzeczy. Gdy wróciła z miską ciepłego popcornu zauważyła walizkę przy samych drzwiach.
-Co to ? - zapytała zdezorientowana.
-Twoja walizka. - odparłam.
-Ale czemu ? - dalej nie rozumiała.
-Wylatujemy na wakacje ! - uradowałam się.
-Nie no spoko, ale kiedy ? Najpierw muszę pogadać z rodzicami. - zawahała się.
-Jesteś przecież pełnoletnia. Musisz się jeszcze pytać ? - zdziwiłam się.
-Nie, tylko chciałam im powiedzieć, że mnie nie będzie. - powiedziała.
-No to idziemy. - odetchnęłam.
-A twoje walizki ? - zapytała.
-Chwila, mama zaraz mi je wyniesie z domu. - uspokoiłam ją.
-Oj [T.I], zawsze coś wy kombinujesz. - zaśmiała się.
Lotnisko znajdowało się jedną przecznice dalej. Kupiłyśmy bilety na Bahamy. Jak szaleć, to szaleć! Samolot był spory. Większość pasażerów stanowiły osoby w podeszłym wieku. Stewardessa przywitała się z nami, nazywała się Katarzyna i pokazała co robić, gdy będzie groziło nam niebezpieczeństwo. Nie słuchałyśmy bo co maiło by się stać w najlepszym samolocie z tego lotniska. To był błąd. Po godzinie strasznie nam się nudziło więc przeszłyśmy się. Przechodząc obok kabiny pilota słychać było kłótnie. Jeden z nich powiedział wyraźnie „ To już powoli nasz koniec. Zawołaj stewardessę, niech każe ludziom się przygotować. ” Pobiegłyśmy na swoje miejsca. Nagle ta Kasia pokazała gdzie są kamizelki i jak się je pompuje ( trzeba było pociągnąć za sznurek ). Potem było słychać już tylko głośne ”PULL UP”, ”PULL UP”, huk, ciepło i ciemność. 

Zazwyczaj jest tak, że dusza przechodzi na druga stronę. Nie w naszym przypadku. Tak, stałyśmy się duchami. Niby fajnie bo mamy różne umiejętności typu przechodzenie przez ściany itd.. I najważniejsze jesteśmy niewidzialne. Samolot w którym zginęłyśmy został przerobiony na nowy, znaczy jego pozostałości. Latało w nim wiele sławnych ludzi. A nasze dusze były wierne częściom wraku. Pewnego nudnego dnia, na pokładzie było pięciu przystojnych chłopaków. Postanowiłyśmy się z nimi zabawić. Pod oknem siedział blondyn, obok niego Mulat. [I.T.P] usiadła Niall'owi na kolana. Widać było po wyrazie jego twarzy, że coś poczuł. Za to Malik wstał jak poparzony.
-Co tu robisz ? - zapytał przestraszony.
-Siedzę obok ciebie debilu ! - oburzył się Horan.
-Nie, ta dziewczyna na twoich kolanach ! - wyszeptał.
-Co ?! Jaka dziewczyna na kolanach ?! Pewnie tylko zdrętwiały mi nogi. Malik, weź idź bo Ci odbija ! - krzyczał.
-No dobra. A Ty jej nie widzisz ? - zdziwił się.
-Nie. Weź się zdrzemnij. Halucynacje zaczynasz mieć. - odpowiedział zmieszany.
Pomyślałam sobie, że on chyba ma dar. Widział ją. Teraz czas na mnie. Usiadłam obok chłopaka o zielonookim spojrzeniu. Słuchał muzyki. Więc zabrałam mu słuchawki i pomachałam przed oczami. Jego przerażenie. Bezcenny widok. Nie żebym była zła, ale takich rzeczy nie widuje się codziennie. Nagle Malik zaczął krzyczeć „ Oddaj mu to, co mu zabrałaś ! ”. Odpuściłam. Słuchawki upadły, a chłopcy nie mogli się nadziwić, co się dzieje.
-Co wy tu robicie ? Czemu wyglądacie jak z horroru ? - spytał z niedowarzaniem.
-Bo jak pewnie zauważyłeś, jesteśmy duchami. - odpowiedziałam.
-Ale jak to ?! Co wam się stało ?! - domagał się odpowiedzi.
-No widzisz. To zbyt długa historia. - odparła [I.T.P]
-Zayn, a ty rozmawiasz z kimś ? - wydukał Liam.
-Tak, z duchami. Tylko nie wiem jak to możliwe. - powiedział zakłopotany.
-Masz dar. - powiedziałyśmy chórem.
-Chwila, musimy coś wymyślić, żeby reszta też nas słyszała. Mam pomysł ! - powiedziałam.
-Co ? Duchy ?!! - przestraszył się Harry.
-Taaa. - odparłam.
-Co ?! Nie zdążycie, zaraz lądujemy. - oznajmił Zayn.
-Ok. Jeśli jeszcze kiedyś się spotkamy, to wam opowiemy co nam się przydarzyło. - odrzekła [I.T.P].
-Powiedz im, żeby poszły z nami. - wyszeptał Liam.
-Powiedź mu, że my słyszymy to co mówi. - zaśmiałam się pod nosem.
-Liaś, one Cię słyszą. Tylko my, znaczy wy ich nie widzicie i słyszycie. - olśnił ich.

Na lotnisku, wśród tylu ludzi czułyśmy się nieswojo. Dawno nie byłyśmy poza samolotem. Chłopcy pojechali,a my poleciałyśmy. Tak, poleciałyśmy jak to my. Znaczy jak to duchy. Zbierało się na porządną burzę. Po pstryknięciu palcami znalazłyśmy się na miejscu.
Jakiś wiktoriański pałacyk. Piękny. Chłopcy postanowili tu zamieszkać. Usiedliśmy w salonie i  miałyśmy . Zrezygnowałyśmy z telepatii – Harry bał się, że zrobimy mu coś z mózgiem. Malik postanowił tłumaczyć im co chcemy przekazać.
-Więc. Ta która jest pod lampą to [T.I], proszę zapal lampę. *lampa się zapala* Dziękuję. Przy obrazie stoi [I.T.P.], poruszaj obrazem. *obraz skrzypi*. Dzięki. Więc … Będę mówił w miarę zrozumiale. Te "dziewczyny" leciały samolotem, miały w dupie co gada stewardessa i jak zachowywać się w obliczu zagrożenia. Ich samolot się popsuł, miał usterki, same nie wiedzą jakie. No i tak zginęły. Nie przeżyły. Te najmniej zniszczone szczątki zostały wbudowanie do samolotu, którym lecieliśmy. 
-A nie przeszły na drugą stronę ? - zapytał zdziwiony Louis.
-Skoro są w śród nas, to raczej nie. - reszta powiedziała chórem, po czym Hazz wbiegł po schodach w mgnieniu oka. 
-A temu co ? - zapytałam Zayna.
-Boi się burzy. -odparł.
Postanowiłam iść na balkon. Dawno nie widziałam burzy. Całe dnie, albo w przestworzach, albo w hangarze. Rzadko kiedy lataliśmy podczas burz z piorunami bo wiadomo co to może spowodować. Zamykając drzwi balkonowe, usłyszałam szept dochodzący z fotela w rogu. 
-Ktoś ty ? - zapytał przerażony.
No tak, nie mogę z nim rozmawiać bo on mnie nie słyszy. Napisałam na podłodze
WYJDŹ NA BALKON, NIE BÓJ SIĘ NIE ZRZUCĘ CIĘ ! 
Nie miałam nic przy sobie, więc nakreśliłam to wszystko mydłem. Tak mydłem. Wyszedł na zewnątrz. Chciałam zrozumieć czemu boi się burzy, może miał jakiś wypadek w przeszłości. Miałam zamiar napisać lub ułożyć z  czegoś litery w ogrodzie żeby zrozumiał co do niego mówię. Ale niestety ... walnął w niego piorun. Zakręciło mu się w głowie i szybko postanowił zbiec do salonu.
-Boże ! AAAAAAAAAA ZAYN WIDZĘ JAKIEŚ POTWORY W OGRÓDKU !
-Co ? - powiedzieli chłopcy.
-Tam w ogródku jest ..... AAAAAAA Liam coś takiego podobnego siedzi obok ciebie pod obrazem !
-Obrażasz mnie ?! - zapytała [I.T.P].
-Boże... - powiedział zanim zemdlał.
-Co się z nim stało ? - powiedział przerażony Niall.
-Zobaczył "dziewczyny" i myślał, że to ... nie dokończę. -przycichł Zayn.
-Ej skoro on je teraz może widzieć to .... - Louis wpadł na pomysł.
-To my ich nigdy nie zobaczymy.  - dokończył Liam.
-Nie ! My też zostaniemy walnięci piorunem ! - krzyknął Lou.
-Ojej śniło mi się, że widziałem dziwną dziewczynę. Miała zakrwawioną twarz i zmasakrowaną połowę ciała. - oznajmił Harry, który właśnie się ocknął.
-To nie był sen Harry .... - wyszeptała [I.T.P].
-Aaaaaaaaaaaa! - krzyknął Styles.
-Dobra idziemy na zewnątrz. Ktoś nie chce ? Nawet jeśli, mam to gdzieś. - powiedział Tommo otwierając drzwi do ogrodu.
-Teraz będziemy czekać jak takie debile na piorun ?! - krzyknął widocznie zirytowany Nialler.
Nie musiał czekać długo bo wyładowanie atmosferyczne dotarło do nas w oka mgnieniu. Widzieliśmy się wszyscy. Problem polegał na tym, że ten piorun był mocniejszy niż ten poprzedni. Nikt z nas tego nie przeżył, znaczy z chłopców bo my już nie żyłyśmy. Zostaliśmy przyjaciółmi - razem i już na wieki.
~*~
Jestem chora i mam tego dość! Mam nadzieję, że jest ok, ale jeśli są błędy  lub się nie podoba to śmiało piszcie.
P.S. Nie żebym pisała o tragediach lotniczych bo dziś 10 kwietnia, po prostu napisałam początek już wcześniej i go dokończyłam.
Do następnego ; )

8 komentarzy:

  1. Trochę niezrozumiały..ale pomysł spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lol. Masz rację - chora jesteś. Haha, ale już Cię lubię. Schizowy imagine to jest to co lubię haha :D Fajnie pomysł. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. boski, taka grupowa śmierć :D duchy, ekstra :P więcej takich !

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmieszny. :D Taki denny . :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Bede orginalniejsza i walne dluzszy komentarz, niz moje poprzedniczki xD Orginalny imagin. Jeszcze takowego nie czytalam. O duchcach. Fajnie by bylo gdyby go rozwinac xD Ale ten tez jest spoko.

    @Swag_Bitchs

    OdpowiedzUsuń
  6. śmieszny ! :D

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę miała schizy przez Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jezeli obrocisz cos o 360 stopni to nadal bd. to samo XD

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3