piątek, 3 maja 2013

Four Hundred Fifty One.


- Bo... – nagle usłyszałam dźwięk mojego telefonu, więc bez zastanowienia nacisnęłam zieloną słuchawkę.
- Halo? Kochanie, coś się stało? Byliśmy umówieni, pamiętasz? Czekam na Ciebie od 20 minut. – To był mój chłopak, Niall.
- Całkiem o tym zapomniałam. Przepraszam Cię. Będę gotowa za 10 minut. Przyjdź do mnie. – szybko odpowiedziałam i się rozłączyłam.
Przez to, co się wydarzyło na śmierć zapomniałam o tym, że byliśmy umówieni.
                                                                 
A co się wydarzyło? Spotkałam mojego byłego chłopaka, Justina. Zerwałam z nim podejrzewając go o zdradę. Tygodniami próbował tłumaczyć się, że wcale tak nie było, ale jakoś nie potrafiłam mu uwierzyć. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że dzień po zerwaniu dowiedziałam się, ze jestem z nim w ciąży. Wtedy mieszkałam w Polsce, razem z rodzicami i siostrą, ale jakimś cudem tata dostał w Stanach świetną pracę, więc zmuszeni byliśmy się tu przeprowadzić. Już na miejscu dowiedziałam się, że mieszkać będziemy naprzeciwko Justina. Unikałam go jak ognia. I udawało mi się, aż do dzisiaj. Kiedy wracałam ze sklepu on akurat wysiadał ze swojego Range Rovera i mnie rozpoznał. Dowiedział się, że jestem w ciąży i bardzo prosił mnie o rozmowę, więc się zgodziłam.

- Kto to był ? – zapytał całując mnie w policzek i położył dłoń na moim już bardzo zaokrąglonym brzuszku. W końcu to już 8 miesiąc.
- Em, mój chłopak. – odpowiedziałam nie patrząc na niego.
- Ch..chłopak? – zapytał zdezorientowany – Myślałem, że my, no wiesz… - mówił zmieszany drapiąc się po karku.
- Że znów będziemy razem? – dokończyłam za niego.
- No właśnie.
- Przykro mi Justin, ale póki co nic na to nie wskazuje.
- Jak to nie ?! Jesteś w ciąży! Ze MNĄ! – powiedział kładąc nacisk na ostatnie słowo.
- Wiem z kim jestem w ciąży. Nie musisz mi tego uświadamiać. Możemy zostać przyjaciółmi. Przepraszam Cię, ale muszę iść – powiedziałam i pospiesznie wyszłam z domu kierując się do mojego. Szybko się przebrałam i zeszłam na dół, bo właśnie przyszedł Niall.
- Cześć Skarbie – przywitałam go całusem, ale jemu najwidoczniej to nie wystarczyło bo wpił się w moje usta namiętnie je całując .
- Witam – Powiedział, kiedy już się ode mnie ‘odessał’
Zaśmiałam się cicho.
- Idziemy na spacer ? – Zapytałam, ale on nie odpowiedział tylko złapał mnie za rękę i wyszliśmy.

Przez całą drogę do parku żadne z nas się nie odezwało.
- Niall ? Bo ja chyba musze Ci coś powiedzieć – zaczęłam.
- Tak? – zapytał zdezorientowany.
- Rozmawiałam z Justinem.
Momentalnie przystanął i patrzył się na mnie z przerażeniem.
- Powiedziałam mu, że to z nim jestem w ciąży. I on... On chciał do mnie wrócić.
- Rozumiem. – powiedział smutno i puścił moją dłoń. Odwrócił się i zaczął iść.
- Ale powiedziałam mu, że do niego nie wrócę, bo mam Ciebie. – powiedziałam tak, aby to usłyszał. Odwrócił się i szeroko uśmiechnął.
- Naprawdę ?
- Oczywiście. – podeszłam  do niego i mocno się w niego wtuliłam.
- Kocham Cię Maleńka. – powiedział i czule mnie pocałował.
Nagle poczułam skurcz. Momentalnie oderwałam się od Niall’a i złapałam się za bolący brzuch.
- Mała co jest ? [T.I.]! – było widać, że się przestraszył.
- Nie wiem, ale strasznie boli. – po moich policzkach już spływały łzy.
 Niall wziął mnie na ręce i zaczął biec. Na szczęście szpital był niedaleko.

*z perspektywy Niall’a*

Biegłem ile sił w nogach. W końcu udało nam się dotrzeć do szpitala. Wpadłem do niego i zacząłem krzyczeć, że potrzebujemy pomocy. [T.I] wyglądała coraz gorzej. Nagle podbiegł do nas jakiś lekarz i pielęgniarze z noszami. Zabrali ją, a ja za nimi pobiegłem. Wjechali do jakiegoś pomieszczenia, ale mi nie wolno było tam wejść. Czekałem i czekałem, a czas dłużył mi się niemiłosiernie. Nagle podszedł do mnie lekarz.
-Pan jest z rodziny panny [T.I. i N.]?
- Nie.. Jestem jej chłopakiem, ale proszę mi powiedzieć co jej jest.
- Panna [T.I.] leży w Sali 208. Myślę, że ona wszystko panu powie.

Przestraszony jak najszybciej pobiegłem w stronę schodów i bardzo szybko dotarłem do Sali, w której leżała miłość mojego życia. Wpadłem do niej, a mój wzrok przykuła ona. Leżała tam, taka blada i wcale się nie uśmiechała. Szybko do niej podszedłem. Usiadłem na skraju łóżka i złapałem jej dłoń.
- Kochana… Jak się czujesz? – zapytałem z troską.
- Niall. Posłuchaj mnie uważnie, dobrze?
Niepewnie kiwnąłem głową na znak, że się zgadzam.
- Więc.. Ciąża jest zagrożona, w każdej chwili może się coś stać , a wtedy zabiorą mnie na blok operacyjny. Jeśli tak się stanie, lekarz zada Ci jedno, ale bardzo ważne pytanie. Obiecaj mi, ze wybierzesz .. dziecko. Dobrze?
- Co? Ale jak to? [T.I.] ja nic z tego nie rozumiem. O co w tym chodzi? – zadawałem milion pytań na raz.
- Ciąża jest zagrożona. Albo przeżyję ja, albo moja córeczka. Masz wybrać dziecko.
- NIE! Nie! Nie! I koniec!
- Ale Niall…
- Nie! To jest tak, jakbym świadomie skazał Ciebie na śmierć, rozumiesz? A ja nie dam rady.. Moje życie bez Ciebie nie będzie miało sensu…
- Będziesz miał naszą córkę… - powiedziała niepewnie.
- Mhm. Tylko, że to przecież nie jest moje dziecko. Jeśli ona przeżyje to Justin mi ją zabierze.
Otworzyła usta, żeby coś powiedzieć, ale zamiast słów z jej ust wydobył się głośny krzyk. Znowu złapała się za brzuch. Do Sali wpadli lekarze i od razu ją zabrali. Podszedł do mnie lekarz, z którym wcześniej rozmawiałem.
- Czy panna [T.I.] wszystko panu powiedziała?
- Tak.
- A więc.. Kogo pan wybiera?
- Ja… - zawahałem się. – Wybieram [T.I.].
- Dobrze. – posłał mi lekki uśmiech i wyszedł z Sali.

Wiem, że kiedy ona się obudzi i zda sobie sprawę z tego, że to ją wybrałem, a nie jej córeczkę to mnie znienawidzi. Ale ja nie mógłbym żyć ze świadomością, że skazałem ją na śmierć. Ona wróci do Justina ,to z nim ułoży sobie życie i będzie szczęśliwa, a ja raz na zawsze zniknę z jej świata. Najlepiej będzie, jeśli zacznę od teraz. Na stole zauważyłem kartki, wziąłem jedną i napisałem na niej :

„ Przepraszam. Zawszę będę Cię kochać.
                           Niall. ”

Kartkę położyłem na stoliku , a sam opuściłem salę, a następnie szpital. Spojrzałem w niebo i modliłem się o to, aby ona przeżyła i była szczęśliwa. Tylko szkoda, że ja w tym szczęściu nie będę mógł uczestniczyć.


***

No więc, z tej strony Gumiś, nowa autorka. Nie dodałam nic przez ten miesiąc, ale nie będę się tłumaczyć.  Taak... chciałam coś dodać, a to coś na górze było jedynym co miałam przepisane na komputer, w dodatku nie było to o nikim z 1D, więc pozmieniałam imiona etc. więc za jakieś błędy z góry bardzo mocno przepraszam i mam nadzieję, że imagin choć trochę przypadnie Wam do gustu mimo oklepanego tematu XD   :)   :*

16 komentarzy:

  1. Świetny <3 a będzie druga część?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Druga część ? Myślałam o tym, ale nawet jeśli, to tutaj partowców dodawać nie można, więc jak już to druga część nie ujrzałaby światła dziennego XD

      Usuń
    2. czemu nie? nie możesz stworzyć jakaś podstronę i napisać drugą część? PROSZĘ! *.* Był przepiękny! Ciekawość mnie zżera jak ona zareagowała po przebudzeniu się... Masz talent.
      Pozdrawiam :*

      mywworld.blogspot.com

      Usuń
    3. Dziękuję :) Ja bym tego talentem nie nazwała, ale ok :P Postaram się napisać jakoś drugą część, ale nic nie obiecuję. :) Jak coś uda mi się wyskrobać to jakoś [ nie wiem do końca jak xd] dam Wam o tym znać . :P

      Usuń
  2. czy będzie druga część może?? piękny imagin *__*

    Klaudia CItyLondon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będę miała czas, ochotę i pomysł na drugą część to czemu nie. :) i dziękuję. :)

      Usuń
  3. Przepiekny prosze daj druga czesc gratuluje talentu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pisałam wyżej, że postaram się napisać drugą część, tutaj na bloga jej nie dodam bo 1. nie można dodawać partowców i 2. nie wiem ile jeszcze tu zabawię. :D , ale jakby co to w podstronie o autorkach macie linka do mojego aska, więc śmiało możecie pytać. Ah, talentu, serio bym tak tego nie nazwała ale dziękuję :P

      Usuń
  4. Ojeju,ojeju! To jest piękne! Założ nowego bloga i daj kolejną część!!! Szybko błagam Cię! Poinformuj nas oczywiście o tym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łohohoho, spokojnie. :D Nie będe zakładać nowego bloga specjalnie dla tego jednego shot'a :D Ale wiem gdzie go dodam. Nie będe miała jak Was poinformować, no, dowiecie się czemu, za kilka dni. :P ;_; Mówię Wam, piszcie na aska, wtedy będzie ok. :) A i dziękuję za miłe słowa. :)

      Usuń
  5. cudowny <3
    tak bardzo chce drugą część xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Nie rozumiem, dlaczego aż tak bardzo chcecie tą drugą część XD Niech mi to ktoś wytłumaczy XD

      Usuń
  6. Dlaczego chcemy drugą część??? A dlaczego ty oddychasz??? Hmmm??? No właśnie a teraz PISZZZ!!!!!!! pisz bo umrę z niecierpliwości *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,właśnie,dlaczego chcecie drugą część xd spokojnie, już zaczęłam ją pisać, mam początek :) troszkę cierpliwości, mam dużo nauki i pracy na wystawę i bardzo mało czasu, a najlepiej niestety pisze mi się w godzinach nocnych xd

      Usuń
  7. Cudo ...druga część błagam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3