wtorek, 28 maja 2013

Four Hundred Seventy - Six

Pomysł Irene A.

 Niespokojnie przekręcałam się na łóżku próbując zdrzemnąć się jeszcze przez parę minut. Jednak poranne promienie słońca utrudniały mi to szczególnie świecąc prosto w oczy. Z powodu lenistwa nie planowałam podnosić się z łóżka by zasłonić rolety. Po paru nieudanych próbach z głośnym jękiem podniosłam się z łóżka i nie nakładając trepek poszłam prosto do kuchni. Mieszkanie, malutkie. Salon, sypialnia, kuchnia i łazienka. Urządzone w luźnym stylu idealnie dla samotnie mieszkającej w nim dziewczyny. Prezent urodzinowy od rodziców. Swobodnym krokiem otworzyłam drzwi prowadzące na balkon i wyszłam zaczerpnąć świeżego powietrza. W krótkich szortach i kolorowej bokserce było mi wręcz idealnie. Promienie słońca delikatnie muskały moją odkrytą skórę.
-Witaj sąsiadko-odezwał się uroczy szatyn stojący na balkonie należącym do sąsiadów obok.
Lewis, Louis, jak mu tam było ? Nieważne. Chłopak, student ho rok wynajmował mieszkanie z dwójką młodszych o rok przyjaciół.
-Cześć-odpowiedziałam speszona nadal przyglądając się dzieciom bawiącym się na chronionym placu zabaw. Takie widoki mnie rozczulały. Przypominały te najszczęśliwsze chwilę z dzieciństwa-co tam u Ciebie słychać ?-zapytałam z grzeczności.
-Dziękuję,nie najgorzej. Przepraszam ale muszę iść na śniadanie. Do zobaczenia [T.I]-uśmiechnął się szatyn i wszedł do swojego mieszkania zamykając drzwi balkonowe.Nie zależało mi głównie na jakiś bliższych kontaktach z sąsiadami. Tylko "Cześć, co tam u Ciebie" i tyle. Wystarczali mi znajomi z uczelni. Od czasu do czasu zaglądałam na portal randkowy ale tam też nie było za specjalnie interesujących osób. Tylko panowie szukający dziewczyny na jedną noc albo odskoczni od nudnego życia małżeńskiego. Z nieba niespodziewanie zaczęły spływać wielkie krople deszczu. Z jęknięcie weszłam do mieszkania.

Mroczny_Rycerz :Masz ochotę popisać ?
Siedziałam na kanapie objadając się ulubionymi lodami i oglądając jakiś durny serial brazylijski. Z przyzwyczajenia na stolik stał laptop z zalogowaną strona.
Jedyna_w_swoim_rodzaju: A jak nie to co ?
Odniosłam kubeczek z lodami do zamrażalki w momencie kiedy dostałam odpowiedź,
Mroczny_Rycerz: Cóż, będzie mi wtedy bardzo smutno ;c ale nic na to nie poradzę.
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Niech Ci nie będzie smutno, z przyjemnością z Tobą popiszę, Pogoda za oknem zepsuła mi plany.
Mroczny_Rycerz: Niech zgadnę pada ? A co miałaś porabiać takiego, jeżeli można wiedzieć ?
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Byłam umówiona z koleżanką z uczelni na sesje zdjęciową, w plenerze. Skąd jesteś ?
Mroczny_Rycerz: Z zimnego Londynu, cholernie monotonnego. Robisz zdjęcia ?
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Amatorsko, nic szczególnego ale kocham śpiewać, choć wszyscy uważają,że słoń nadepnął mi na ucho. To smutne ;c
Mroczny_Rycerz: Na pewno tak nie jest, Ja też lubię śpiewać ale jestem nieśmiały(to tajemnica!) Piszemy razem od paru minut a ja już Cię lubię,
Jedyna_w_swoim_rodzaju: To słodki, rycerzu. Zabiorę Twoją tajemnicę ze sobą do grobu,obiecuję,
Mroczny_Rycerz: Dla Ciebie mogę być rycerzem na białym koniu.
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Zastanów się czy chcesz nim być, jestem cholernie wymagająca.
W tym momencie usłyszałam dzwonek do drzwi.
Mroczny_Rycerz: Jestem gotowy, a teraz przepraszam muszę iść. Kumple coś kombinują a ja muszę być o jeden krok przed nimi.
Zamknęłam laptopa i z uśmiechem na twarzy podreptałam otworzyć drzwi,
-Cześć-odezwał się szatyn stojący na progu-jestem Zayn, kolega Louis, chciałem się spytać czy nie chciałabyś dołączyć do naszego maratonu filmowego, bliżej byśmy się poznali.
-Nie, dzięki muszę się uczyć-skłamałam, tak naprawdę będę się cholernie nudzić-może innym razem.
-Jak coś to wpadnij-pokazał rząd białych zębów

~*~

Siedziałam z laptopem na kolanach i z uśmiechem na ustach kolejny wieczór prowadziłam konwersację z moim rycerzem.
Mroczny_Rycerz: Chciałbym Cię zobaczyć,jest szansa,że prześlesz mi swoje zdjęcie ?
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Jeszcze nie pora na takie wybryki *diabelski śmiech* nie liczy się wygląd tylko charakter i osobowość.
Mroczny_Rycerz: Pisałbym z Tobą choćbyś była piegowatą okularnicą o suchych jak słoma włosach.
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Bardzo śmieszne. Obrażę się na Ciebie.
Mroczny_Rycerz: Przepraszam ;c Co porabia moja księżniczka jedyna w swoim rodzaju ?
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Siedzę, jem marchewki, oglądam kolejny raz "Księżyc w Nowiu" i piszę z takim jednym bezczelnym kolesiem.
Mroczny_Rycerz: Jestem bezczelnym kolesiem ? pff. Daj mi jedną marchewkę, ja słucham sobie The Script.
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Lubię ten zespół. Wokalista jest taki przystojny *-* idę zaraz spać bo muszę rano wstać na wykład.
Mroczny_Rycerz: Jestem przystojniejszy ! I nie zaprzeczaj, idź spać bo zaśpisz i będziesz musiał zostać po wykładzie. A wiesz co wykładowca powinien robić ze złymi i pięknym studentkami ?
Jedyna_w_swoim_rodzaju: Boże jesteś okropny ! Idę, odezwę się rano.
Wylogowałam się z portalu i odłożyłam laptopa na stoliczek koło łóżka. Ułożyłam się wygodnie na poduszce kiedy rozwibrował telefon oznajmiający przyjście wiadomości.

From: Mroczny.

Słodkich snów. Śpij dobrze xoxo

Parę dni temu podaliśmy sobie swoje numery ale tylko po to by wymieniać się wiadomościami tylko wtedy gdy któregoś nas nie ma na portalu. Uśmiechnęłam się pod nosem i zamknęłam oczy odpływając w krainę morfeusz.


~*~

Mroczny_Rycerz: Piszemy ze sobą dopiero od paru tygodni. Wiele zainteresowań mamy wspólnych,nie dziw mi się ale bardzo chcę Cię już zobaczyć. Czuję,że łączy nas bardzo silna więź.
 Mroczny_Rycerz: Proszę Cię odpisz mi. To nic złego,że chcę poznać osobę która zakręciła mi w głowie.
Mroczny_Rycerz: Odpisz nawet głupie nie. Tylko daj mi jakiś znak. Prooszę. 
Wpatrywałam się od piętnastu minut w monitor. Jestem gotowa żeby stanąć z nim twarzą w twarz ? A jeżeli on jest taki jak inni. Zwykły erotoman który wirtualnie potrafił zgrywać wrażliwego i romantycznego mężczyznę będąc zarazem tajemniczym i pełnym ciekawych pasji ? Jeżeli to on jest właśnie tym jedynym ? Jeżeli, się z nim nie spotkam nigdy się o tym nie dowiem. 

FOR: Mroczny
 Spotkajmy się jutro w Lovely Land, o 15. Jeżeli faktycznie się znamy, poznamy się bez żadnych znaków szczególnych. Do jutra. Niecierpliwa Jedyna_w_swoim_rodzaju.



~*~

Siedziałam w uroczo urządzonej kawiarni stukając nerwowo paznokciami o stolik. Z białej filiżanki z ręcznie malowanymi różowym kwiatkami popijałam swoją ulubioną herbatę. Drzwi co chwilę się otwierały jednak Mrocznego jeszcze nie było.
-Jedyna w swoim rodzaju ?-usłyszałam nad sobą męski głos,-jestem...-podniosłam do góry głowę.
-Louis-wyszeptałam
-[T.I] ale numer-zaśmiał się-miałem rację mówiąc,że jesteś piękną studentką.
-To nie możliwe-wyszeptałam-jesteśmy sąsiadami od roku, nawet nie rozmawiamy a tu taki numer-zaśmiałam się. 
-Cuda się zdarzają. Woo, nie pomyślałem,że za ścianą obok mojego pokoju, swój pokój może mieć żeńska wersja mnie.
-Znów obrażasz ?
-Oczywiście,że nie-uśmiechnął-mogę prosić szampana ?-zwrócił się do kelnerki przechodzącej obok-musimy oblać nasze spotkanie. 
-Za spotkanie-wzniosłam kieliszek do góry.
-Za nową przyjaźń-zaśmiał się szatyn i stuknął w moje szkło-oby jak najdłuższą. 

~*~

-Możesz mi powiedzieć po co mnie tu przywiozłeś ?-zapytałam się Louis opierając się o maskę jego samochodu-powinnam być na wykładzie.
Odkąd rok temu spotkaliśmy się w kawiarni ten wariat wywrócił moje życie do góry nogami. Po czterech miesiącach przyjaźni zostaliśmy parą a on dzień w dzień mnie zaskakiwał. Nigdy nie wiadomo było co mu strzeli do głowy. 
-Wiesz co było rok temu ?-spytał odwracając się w moją stronę.
-Nie mam pojęcia Loulou.
-Rok temu po raz pierwszy do Ciebie napisałem-uśmiechnął się-od samego początku wiedziałem że może połączyć nas coś wielkiego. 
-Szkoda,że nie pomyślałeś o tym kiedy przez ponad rok mijaliśmy się na korytarzu albo w windzie.
-Wtedy ze sobą głównie nie rozmawialiśmy-spojrzał na mnie wymownie, co prawda to prawda-mniejsza o to. Każdego dnia poznawaliśmy się bardziej i bardzie. Tylko swoje charaktery i osobowość. Z kumplami stwierdziliśmy,że pasujemy do siebie jak puzzle. Uzupełniamy się i jesteśmy dodatkowo podobni do siebie.
-Co to ma do rzeczy ?
-Wiesz,że Cię kocham ?-spytał a ja kiwnęłam głową na tak-w dzień naszej rocznicy,chciałby Cię prosić abyś została moją narzeczoną a za parę miesięcy żoną. [T.I] wyjdziesz za mnie ?-klęknął przede mną na jednym kolanie a z kieszeni spodni wyjął czerwone pudełeczko ze ślicznym pierścionkiem w środku. 
-Ja...Louis oczywiście że tak-kucnęłam przed nimi i złożyłam delikatny pocałunek na jego ustach-o Boże, kocham Cię Louis-zapiszczałam jak nastolatka która dostała wymarzony prezent. 
-A mówiłem,że będę Twoim księciem-zaśmiał się i wsunął mi pierścionek na palec.
-Mówiłeś-zaśmiałam się i kolejny raz go pocałowałam. 

Pewnie pomyślicie że zwariowałam albo coś, ale mi się podoba *szalona ja* Mam nadzieję,że tak samo spodoba się pomysłodawczyni jak i wam dziubaski. Zachęcam do komentowania, bo coś ostatnio mało komentarzy się pojawia ;c 

Ps. Przepraszam za błędy. 
Ps1: Zapraszam na swoje dwa opowiadania: *KLIK* oraz *KLIK*

KOCHAM WAS

10 komentarzy:

  1. Świetny i bardzo oryginalny. Louis jako Mroczny Rycerz - pasuję xd <3

    OdpowiedzUsuń
  2. a mi sie bardzo podoba imagin, jest świetny xx Louis i dziewczyna idealnie do siebie pasujący :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  3. Super !! Baardzo mi sie podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  4. 500-letnia wampirzyca Katherine żyje bez żadnych zasad i uczuć. Zawsze zdobywa to czego zapragnie, czy tak też będzie gdy spotka znanego chłopaka Zayna Malika? Ile jest gotowa zrobić by osiągnąć swój cel ? Ile ludzi zginie żeby ona zaspokoiła swoje potrzeby?
    Dowiesz się czytając bloga : thirst-is-all-i-got.blogspot.com

    Serdecznie zapraszam i przepraszam za spam xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. O jejku!
    Kiedy pisalam, ze daje pole do wyobrazni autorce, nie spodziewalam sie, ze wymyslisz cos tak fantastycznego.
    Bardzo mi sie podoba.
    Irene A.
    P.S. Rozwalil mnie nick Louisa. Mroczny Rycerz... Brzmi super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że Ci się podoba i że podołałam zadaniu. Jak coś polecam się na przyszłość jakbyś miała jeszcze jakieś pomysły ^-^ Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Hejoo ;3 Wasz blog został nominowany do Libster Award ! :D Szczegóły tytaj: http://one-direction-marzenia.blogspot.com/ :3

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie to zakręcone i pozytywnie szalone :D kocham Twoje imaginy, a ten wyszedł Ci cudownie! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3