poniedziałek, 20 maja 2013

Four Hundred Seventy

Jesteś jak ma pustyni deszcz.

-On znów Cię uderzył [T.I]-Liam delikatnie palcem przejeżdża po moim zaczerwienionym policzku. 
-Zasłużyłam, byłam nieposłuszna-lekko odsunęłam twarz gdy jego dotyk sprawiał mi ból.
Brunet warczy gardłowo i marszcz czoło. Już wiem co za chwilę usłyszę. 
-Czy ty siebie słyszysz ?! Byłaś nieposłuszna ? On Cię do cholery traktuję jak worek treningowy !-chłopak krzyczy gestykulując przy tym rękami. 
-Nie krzycz na mnie-mówię cicho powstrzymując łzy. 
-To ostatni raz kiedy on Cię dotknął-wolno podchodzi do mnie i kładzie dłonie na moich ramionach-już więcej Cię nie skrzywdzi.
-Muszę już iść. Jest późno-nerwowo spoglądam na zegarek-on zaraz wróci.
-Nigdzie nie idziesz-przyciąga mnie do siebie-pokaże Cię jak mężczyzna powinien traktować kobietę.
-Liam nie..-nie dane mi jest dokończyć po brunet wpija się w moje wargi i bez słowa prowadzi do sypialni.

Znika lęk kiedy zjawiasz się.


Obudziłam się koło śpiącego Liam'a. Nasze ubrania porozrzucane były po podłodze w jego sypialni. Cicho podniosłam się z łóżka i nałożyłam na siebie wczorajsze ciuchy. Z jego półki wyjęłam czystą kartkę i czarnym długopisem napisałam że noc była cudowna,że nigdy się nie powtórzy i że powinien o mnie zapomnieć. Ostatni raz spojrzałam na chłopaka i udałam się do mieszkania mojego i mojego narzeczonego-prześladowcy. Przekręcałam klucz w drzwiach z nadzieją,że go nie ma.
-Gdzie byłaś kurwo ?-zamykam cicho drzwi i staję twarzą w twarz ze wściekłym mężczyznom-pytałem gdzie byłaś ? ! Mowę Ci kurwa odebrało !-wrzeszczy podchodząc do mnie i chwytając za włosy.
-Nick, to boli-po moich policzkach spływają łzy-proszę.
-O co mnie dziwko prosisz ?!-unosi rękę do góry i wymierza dłonią w mój policzek-to Cię nauczy wracać do domu o odpowiedniej porze, a tera spieprzaj do pokoju, nie mogę na Ciebie patrzeć.
Spuszczając głowę i unikając jego spojrzenia, najciszej jak potrafię kieruję się do pokoju żeby go już bardziej nie prowokować. Zamykam drzwi i rzucam się na łóżko zalewając się łzami.

-Liam, poznaj proszę mojego narzeczonego, to Nick-dwóch najważniejszych mężczyzn w moim życiu podaje sobie dłonie.
-Przyjaciele [T.I] to moi przyjaciele-Nick przytula mnie do siebie i całuje we włosy.
Liam stoi z kieliszkiem w ręku i wpatruje się w nas z niepokoje wymalowanym na twarzy. 

Siedziałam skulona podłodze połykając gorzkie łzy. Uderzył mnie. On mnie uderzył po nie mógł znaleźć kluczyków do samochodu. Pieczę mnie policzek a z wargi spływa stróżka krwi.
-Kochanie-kuca naprzeciwko mnie i łapie moje rozdygotane dłonie mimo tego że chce mu je wyrwać-przepraszam, poniosło mnie-całuje mnie w czerwony policzek na którym odznaczyła się jego dłoń-już nigdy Cię nie uderzę,obiecuję.

-Pakuj się-drzwi do sypialni otwierają się z impetem-powiedziałem kurwa wstawaj i się pakuj ! Masz piętnaście minut. Bez dyskusji wykonuje jego polecenie. Pakuję do dużej walizki ciuchy oraz kosmetyki. Co on znów chce zrobić ? Już dawno powinnam od niego odejść, ale nie mogę-on mnie znajdzie i mnie zabiję.

-Pamiętaj-chwyta dwoma palcami mój podbródek i unosi go do góry-jesteś moja i jeżeli kiedykolwiek przyjdzie Ci namyśl ucieczka  pamiętaj, znajdę Cię i zabiję-śmieje mi się w twarz-zabiję też każdego kto dotknie choćby małym pacem to co należy do mnie.

Wzięłam w dłoń telefon i włączyłam wiadomości tekstowe.

For: Liam. 

Nigdy Cię nie zapomnę. 
Kocham Cię Liam.
Twoja [T.I]


Pokonam mocny wiatr...

*4 miesiące później*

-Coś Ty powiedziała ?-podchodzi do mnie gniewnie mrużąc oczy.
-Odchodzę, mam dość, wracam do Londynu. Nie kocham Cię już !-krzyknęłam mu prosto w twarz i poczułam ulgę. Pierwszy raz od czterech lat poczułam niesamowitą ulgę.
-Nigdzie nie wracasz. Zostajesz ze mną tutaj -podchodzi do mnie i szarpie za nadgarstek-nie odejdziesz nigdzie z moim dzieckiem-syczy mi prosto w twarz. 
-To nie Twoje dziecko-próbuję wyrwać mu dłoń jednak on za mocno ją ściska-zdradziłam Cię i zrobiłabym to drugi raz.
-Co Ty kurwo powiedziałaś ?-jego szczęka napina się a w oczy zmieniają barwę na czarną.
-Zdradziłam Cię-wybucham w twarz śmiechem.
-Pożałujesz tego szmato-popycha mnie do tyłu tak,że upadam i uderzam głową o metalowym stolik. Ostatnie co pamiętam to to,że tracę przytomność i mocne kopnięcie w brzuch. 


Cały mój świat to jak na ziemi raj kiedy Ty jesteś blisko.

-Jezu nareszcie się obudziłaś-poczułam lekkie ściśnięcie dłoni-tak bardzo się bałem. 
-Liam ?-pytam zdziwiona, co on tu robi ? I gdzie jestem ja ? Gdzie jest Nick ?
I wtedy wszystko mi się przypomina. Awantura, krzyki i upadek. 
-Gdzie Nick ?-pytam wystraszona
-W areszcie, już nigdy Cię nie dotknie-całuje delikatnie moją dłoń-tak się bałem,że Cię nie znajdę. 
-Co tu  robisz ?
-Przyjechałem po Ciebie, już nigdy nie będziesz płakać, wychowamy razem nasze dziecko-uśmiecha się do mnie-nigdy nie podniosę na Ciebie ręki. Tylko pozwól mi Cię uszczęśliwić, proszę [T.I]
-Pozwalam Liam-uśmiecham się a po moich policzkach znów płyną łzy, tym razem szczęścia-pozwalam Ci. Kocham Cię.
-Ja Ciebie też-muska swoimi moje o uroczo się uśmiecha. 

Taki pokręcony. Przepraszam za błędy. Życzcie mi miłej nocy z fizyką !  :* 

12 komentarzy:

  1. Hahahhahaha czuję się jak ninja! :D 1 minuta temu xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny. Chyba przeczytam go jeszcze raz. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Czemu płacze ? On był niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń
  4. boskiee :D super piszesz :) miłego romansu z fizyką ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. pokręcony? jest zajebisty, chce więcej takich ! :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny!ZAKOCHAŁAM SIĘ W TOBIE I TEJ CZĘŚCI!Pisz kolejną,nie mogę się doczekać!:)
    http://enjoy-your-lifee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowny :) lubię takiego troskliwego Liama, idealnie go przedstawiłaś ;)

    Ja jadę z panią od fizyki na wycieczkę -,- proszę nic mi nie mów -,-

    OdpowiedzUsuń
  8. o jejuniu! czytam go i czytam! cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale świetny *_* Fizyka ? Znam ten ból, jestem zagrożona xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Ałaja za bardzo sie wczulam... :-| w tym momencie co bylo ze kopnal cie w brzuch walnelam noga w sciane LOL :-D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3