piątek, 10 maja 2013

Four Hundred Sixty-One

[I.T.S]-imię twojej siostry. 


-Ciociu...ciociu-rozchyliłam zaspane oczy i w ciemności spotkałam błękitne oczka mojego siostrzeńca-boję się spać sam,mogę z Tobą ?-spojrzał na wolne miejsce koło mnie.
Z delikatnym uśmiechem odchyliłam kołdrę by malec mógł wspiąć się na łóżku i wygodnie się położyć.
Moja nieodpowiedzialna siostra już któryś raz w miesiącu zostawia u mnie malca by wyjść ze znajomymi się zabawić, oczywiście tylko wtedy kiedy jej narzeczonego a ojca James'a nie ma w domu.
-Ciociu przytulisz ?-zaszczebiotał pięciolatek.
Przysunęłam się do niego i mocno przytuliłam. Swoje zimnie stópki wplątał w moje. Kochałam tego brzdąca.
-Mamusia chyba mnie nie kocha-malec odwrócił się twarzą do mnie.
-Kocha Cię-zgarnęłam jego grzywkę z oczu.
Był tak podobny do swojego ojca. Cały Liam.
-To by ze mną była-pociągnął noskiem-tęsknie za tatą.
-Skarbie tata wróci niedługo-pocałowałam go w czółko-idź spać, dobrze ?
-Szkoda ciociu,że ty nie jesteś moją mamusią-mocniej przylgnął do mnie swoim ciałem-dobranoc.
Moja siostra powinna być z siebie dumna. Ona chyba nie dorosła do roli matki, choć była ode mnie starsza. Przytuliłam się do drobnego ciałka James;a i sama poszłam w jego ślad z powrotem zapadając w sen.

~*~

-Ty chyba oszalałaś, nie oddam Ci go.
-To mój syn-jęknęła zataczając kółko w moim salonie.
-A mój siostrzeniec, syn mojego przyjaciela i niestety nieodpowiedzialnej siostry.
-Chce go zabrać do domu.
-Nigdzie go nie zabierzesz, za dwa dni przyjedzie po niego Liam a ty idź do siebie trzeźwieć,żebyś miała siłę wieczorem na kolejną imprezę-fuknęłam w jej stronę.
-Pożałujesz tego gówniaro-syknęła w moją stronę i wyszła trzaskając drzwiami.
Wróciłam do salonu w którym James na puchatym dywanie bawił się swoimi wyścigówkami.  Mały był taki rozkoszny, słodko marszczył brwi kiedy coś nie wychodziło po jego myśli. Na całe szczęście był podobny do swojego ojca, i z wyglądu jak i z charakteru.
-Mama mnie nie chce ?-podniósł głowę znad zabawek kiedy zorientował się,że na niego patrzę.
-Mama Cię kocha-podeszłam do niego i ucałowałam wierzch jego dłoni-ale chyba nie masz nic przeciwko spędzania czasu ze mną ?-podejrzliwie na niego spojrzałam.
-Kocham Cię ciociu-szepnął malec i wtulił się w zagłębienie między moją szyją.
-Ja Ciebie też brzdącu-zaśmiałam się i pocałowałam go w czubek głowy.

~*~

-Tata !-zawołał wesoło malec rzucając samochodem o panele i podbiegając do Liam'a.
Payne wziął go na rękę i okręcił dookoła,całując przy tym w policzki małego. Łza szczęścia zakręciła mi się w oku kiedy tak patrzyłam na jego przywitanie z synem. Liam to wspaniały facet i odpowiedni kandydat na męża. Szkoda,że moje siostra nie doceniała skarbu jaki miała.
-Chodź pozbieramy rzeczy i uciekamy od cioci-zaśmiał się brunet.
-Nawet mi się nie ważcie-pogroziłam im palcem-zapraszam na ciastko.
Liam odstawił go na ziemię i ramię w ramię ze mną ruszył do kuchni. Oparł się o szafki w kuchni i przyglądał jak każdemu z osobna szykuję kawałek sernika kupionego w pobliskiej cukierni z sosem czekoladowym i gałką lodów waniliowych.
-Dziękuję-szepnął,nieśmiało się przy tym uśmiechając-gdyby nie Ty, jestem Twoim dłużnikiem [T.I].
-Przestań-położyłam dłoń na jego ramieniu-jesteśmy prawie rodziną-uśmiechnęłam się do niego.
-Wiem-przyciągnął mnie do siebie i przytulił-szkoda,że to nie Ty jesteś matką mojego dziecka-szepnął-jesteś ideałem kobiety, miła, urocza, opiekuńcza a zarazem diabelsko pociągająca.
-Liam-szepnęłam wpatrując się w jego oczy-co to ma znaczyć ?
-Szkoda,że To nie Ciebie pokochałem jako pierwszą-westchnął i wyszedł do salonu do syna.

~*~

-Często Ci go tak podrzucała ?-spytał się Liam obserwując James'a bawiącego się na placu zabaw w parku.
Od godziny siedzieliśmy na ławce tak jak to robiliśmy wieki temu i rozmawialiśmy. Jak starzy przyjaciele. O problemach, smutkach oraz o naszych radościach.
-Zawsze jak wyjeżdżałeś w trasę.
-Tak mi głupio, nie wiedziałem-szepnął.
-To jej powinno być głupio-złapałam go za dłoń.
-Gdybym wiedział, nie wylatywałbym tylko byłbym na miejscu w Londynie.
-Ona nie dorosła do roli matki. Jest starsza ode mnie a zachowuje się jak nastolatka której w głowie tylko imprezy.
-Jesteś taka dojrzała [T.I]. Szkoda,że Twoja siostra taka nie jest i już nie będzie.
-Czemu ?
-To już nie jest ta sama osoba-szepnął.
W ramach pocieszenie mocniej ścisnęłam jego dłoń a on splótł nasze palce. Od razu na mój uśmiech wkradł się uśmiech.
-Tak bardzo Cię potrzebuję-spojrzał na mnie a  w jego oczach zalśniło pożądanie.

~*~

-Od jak długo ją pieprzysz ?-wrzasnęła moja siostra do Liam'a mierząc naszą dwójkę wzrokiem.
-Wystarczająco długo,żeby wiedzieć,że jest kimś dla mnie ważnym-odpysknął się jej chłopak.
Stałam i wpatrywałam się w kłócąc się parę jak oszołomiona. Skąd ona się dowiedziała,że my...
-A ja ?-pokazała na siebie-jestem matką Twojego dziecka.
-Ciszej bo go obudzisz-upomniałam ją zabierając pierwszy raz głos od jej pojawienia się w moim mieszkaniu.
-Zamknij się szmato-syknęła w moją stronę-pogadamy później. To mnie powinieneś wielbić i kochać.
-Już dawno Cię nie kocham-odparł bez uczucia Liam przyciągając mnie do siebie-już od dawna między nami nic nie ma.
-A dziecko ?
-Oczywiście będziesz mogła odwiedzać małego, nie zabronię mu kontaktu z matką.
-Nie odbierzesz mi dziecka !-krzyknęła wyprowadzona z równowagi.
-Nie muszę,sama mi go oddałaś.
-Jeszcze,zobaczymy-syknęła kierując się do wyjścia-pożałujecie tego-wyszła z mieszkania trzaskając drzwiami.
Liam podszedł do mnie i położył dłonie na moich biodrach. Nasze czoła stykały się ze sobą. Na szyi czułam jego gorący oddech.
-Przeprasza  za to.
-Nie musisz-uśmiechnęłam się gładząc jego policzek na którym znajdował się kilkudniowy zarost.
-[T.I]-mruknął-Kocham Cię.
 Moje serce stanęło ze szczęścia a w brzuchu zatrzepotało skrzydełkami tysiące motyli.
-Ja Ciebie też Liam-skradłam mu pocałunek i poszłam sprawdzić czy James śpi.

~*~

-Na mocy prawa orzekam: Nieletni James Liam Payne syn Liam i [I.T.S] będzie pod stałą opieką ojca.-słuchając wyroku sądu trzymałam Liam'a za rękę dodając mu tym samym otuchy. Moja siostra siedziała naprzeciwko w nas ze swoim pełnomocnikiem i rzucała w nas piorunami-matka będzie mogła odwiedzać syna po ówczesnym ustaleniu wszystkiego z ojcem. Na dzisiaj to koniec, dziękuję państwu.
Po odsłuchaniu wyroku na twarzy Liam'a pojawił się uśmiech zwycięstwa.
-Nie mogło być inaczej-przyciągnął mnie do siebie kiedy wyszliśmy z sali rozpraw i pożegnaliśmy się z naszym adwokatem.
-Przecież Ci mówiłam-pocałowałam go w nos na co ten się zaśmiał.
-Gratuluje-koło nas zmaterializowała się [I.T.S]-zniszczyłaś mi rodzinę-spojrzała na mnie wzrokiem przepełnionym złością.
-Sama ją sobie zepsułaś. Nie doceniałaś tego co masz więc ja to doceniłam-spojrzałam na bruneta stojącego
 za mną.
-Nie jesteś już moją siostrą-szepnęła i opuściła gmach sądu.
Spojrzałam na uśmiechniętego Liam'a. James zostaje z nami. Na zawsze i na wieczność.
-Teraz jesteśmy rodziną-zaśmiał się brunet muskając moje usta-jedną wielką rodziną.
Zaśmiałam się pod nosem. Ma rację, jesteśmy rodziną. Silną rodziną którą łączą nierozerwalne więzi.
-A więc chodźmy po członka naszej rodziny-zaśmiałam się ciągnąc go za rękę.
Ona nie doceniła, ja zyskałam. Tak to jest jak nie potrafi się odnaleźć szczęścia i miłości.

Szału nie ma, dupy nie urywa a staniki nie latają ;D Fabuła jednego z moich ostatnich snów,według mnie jest taki inny...

Co do imagina z Zayne'm, nie mogę napisać partowca, ale..ale postaram się coś wymyślić.  

Ps. Przepraszam za błędy. :* 

6 komentarzy:

  1. fabuła imaginu idealna. własnie tak to jest jak sie nie docenia tego co sie ma
    jest świetny i piekny :) xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  2. "Od razu na mój uśmiech wkradł się uśmiech." haha, ogółem imagin jest świetny :D <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio wszystkie imaginy jakie dodajecie są wyjątkowo oryginalne i REWELACYJNIE napisane. Ten również nie odbiega od reszty :) chciałabym mieć takie sny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bisty <33

    http://alwaysclosetou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3