wtorek, 18 czerwca 2013

Five Hundred Five

WAŻNA INFORMACJA POD IMAGINEM!

Delikatny makijaż, zwiewna sukienka i balerinki. W takim stroju wyszłaś z domu, kierując się przez polanę nad strumyczek. Od kilku dni, gdy tylko mieszkałaś na obrzeżach Londynu, codziennie tam chodziłaś. Siadałaś na średniego rozmiaru kamyczku i rozmyślałaś o swoim życiu. Tego dnia, gdy siedziałaś wrzucałaś kamyczki do wody, uśmiechając się przy tym i podśpiewując sobie pod nosem. Nim spostrzegłaś nad jeziorkiem siedział jakiś chłopak, który przyglądał się tobie. Uśmiechnęłaś się w jego kierunku, co od odwzajemnił i wróciłaś do swojej zabawy kamyczkami.
„Drogi pamiętniczku.
Od spotkania tajemniczego chłopaka nad strumykiem, minął ponad tydzień, a on nadal siedzi mi w głowie i nie mogę się go pozbyć. Czy to ze mną jest coś nie tak, czy może się zadurzyłam w nim? Ale przecież to nie jest możliwe, zwłaszcza że nawet nie wiem jak on ma na imię. Dzisiaj kolejny raz idę nad strumyk, ale czy go spotkam? Czy znowu to jest tylko moja złudna nadzieja, która rozpłynie się, gdy będę musiała wracać do domu? Panie Boże, tak bardzo chciałabym go znowu zobaczyć. Chciałabym wiedzieć jak ma na imię, co go interesuje…”
Droga nad strumyk zajęła ci mniej czasu niż zwykle, tym razem chciałaś być tam szybciej i wyrzucić z siebie wszystko co w tobie siedziało.
-Ohh. Tajemniczy chłopaku, czy uda mi się kolejny raz ciebie spotkać?- zapytałaś retorycznie sama siebie i spojrzałaś w niebo głęboko wzdychając. Nagle poczułaś jak ktoś obok ciebie siada, przestraszona od razu odskoczyłaś w bok, ale po chwili uśmiechnęłaś się.
-Witaj nieznajoma dziewczyno, która cały czas siedzi mi w głowie- odezwał się jako pierwszy a ty delikatnie uśmiechnęłaś i twoje serce od razu przyśpieszyło rytmu.
-Witaj nieznajomy chłopaku, który również siedzi mi cały czas w głowie- powtórzyłaś po nim, a on odwzajemnił twój uśmiech.
-Jestem Liam. Liam Payne-przedstawił się.
-[T.I.i N.]- również się przedstawiłaś i zaczęłaś rozmawiać z chłopakiem. Zaczęliście poznawać się, ale wszystko co dobre w końcu musiało się skończyć. Po trzech godzinach chłopak musiał zbierać się do domu i nim zdążyłaś się z nim pożegnać, go już nie było. Bezradna westchnęłaś i udałaś się z powrotem do domu.
„Kolejny raz go spotkałam. Jestem okropnie przeszczęśliwa. Nie spodziewałam się, że go znowu zobaczę. Obiekt moich westchnień od kilku dni, nazywa się Liam Payne. Jest naprawdę uroczym chłopakiem. Rozmawialiśmy trzy godziny, a ja nadal nie wierzę, że go spotkałam.”

4 miesiące później:

„Kochany pamiętniczku.
Dzisiaj moja droga i Liama zeszły się całkowicie. To dzisiaj chłopak poprosił mnie, abym została jego dziewczyną. Ucieszyło mnie to, zwłaszcza że zadurzyłam się w nim po uszy. Cztery miesiące temu wydawało mi się, że prawdziwa miłość nie istnieje, a jednak. Tak bardzo się myliłam. Jeden ułamek sekundy może zmienić całe życie na dobre. Nigdy nie wierzyłam także w przeznaczenie, jednak teraz gdy mam Liama, czuję że ten z góry tak to zaplanował. Jestem naprawdę wdzięczna Bogu, za to że zesłał mi go na drogę.”
-Kochanie, mógłbyś podać mi cukier?- zapytałaś chłopaka, który cały czas przyglądał Cisię, podczas gdy zaczęłaś piec ciasto. On bez słowa sięgnął po ową rzecz i podał ci ją, cały czas się uśmiechając.
-o której mają wpaść chłopcy?- spojrzałaś na zegarek.- Bo myślę, że można by jeszcze upiec jakiś babeczki- włożyłaś do piekarnika blaszkę z prawie gotowym ciastem.
-Za godzinę, nie trzeba to będzie wystarczające- przytulił się do twoich pleców i pocałował delikatnie w ramię.
-Myślisz?- odwróciłaś się przodem do niego i zarzuciłaś ręce na jego barki.
-Jestem tego stu procentowo pewny- cmoknął cię delikatnie w usta, a ty pogłębiłaś pocałunek.
-Kocham cię, skarbie- szepnął ci na ucho.
-Ja Ciebie też kocham- wtuliłaś się w jego tors i zamknęłaś oczy, uśmiechając się.


No to macie kolejny. Miałam pomysł trochę inny, ale stwierdziłam, że do tego momentu będzie dobrze ;D Bo po co miałam opisywać wszystko co się działo w pamiętniku, skoro to wiadome, że później byłby zaręczyny, ślub dzieci i bla bla bla.


OTWIERAMY NABÓR.
OD DNIA DZISIEJSZEGO DO 26.06 MOŻECIE NADSYŁAĆ SWOJE PRACE (O DOWOLNEJ TEMATYCE SMUTNEJ, ALBO WESOŁEJ) NA ADRES MOJĄ POCZTĘ ELIZA.ZDYBEL@GMAIL.COM
Chciałam na początku aby akcja działa się nad morzem, były wakacje, ale powiedziałam jednej osobie że tematyka będzie dowolna, więc tak też zrobię ;D Chociaż będzie miło, jeśli takowe ima giny będziecie nadsyłać.
Myślę, że na wolne miejsca przyjmiemy 4-5 osób w zależności od nadesłanych prac ;)

4 komentarze:

  1. Ale super ;3
    Podoba mi się ;)

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam sprzeciw! Piszesz zdecydowanie za słodkie i szczęśliwe imaginy! No i za krótkie :c Hmm, ok, miało mi wyjść tak, abyś się przejęła, ale to ja... nie umiem pisać na poważnie ._. Kocham twoje imaginy, są tak słodkie, śliczne i wgl, ale błagam, zrób wyjątek for Tynia i napisz coś nie słodkiego :D No, a poza tym to ta praca jest cudowna *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak slodko ! Piekny jest , wiecej takich. Xx
    No i dajecie rade przez caly tydzien z imaginami o Liamie ;)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  4. booski a sama postaram sie cos wymyslic do konkursu. . Hm
    co z tym morzem wykabinowac :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3