poniedziałek, 17 czerwca 2013

Five Hundred Three

Pisałam to przy tym <klik> jak się skończy włączcie jeszcze raz ;)
A teraz miłego czytania ;p

-Nareszcie Londyn! Londyn! Londyn! Aaaaaa!- Krzyczałaś w pokoju hotelowym skacząc po łóżku.- Moje marzenie się spełniło, moje marzenie się spełniło!- podśpiewywałaś wesoło, a rodzice, którzy przyglądali się całemu zdarzeniu kiwali tylko z politowaniem głowami.
-Nie sądzisz kochanie, że naszemu dziecku przydałby się psychiatra?- zapytał twój ojciec, a ty od razu rzuciłaś mu spojrzenie pełne mordu.
-Nie!- pisnęłaś i zaczęłaś przekopywać walizkę w poszukiwaniu lustrzanki. –Wychodzę i nie wiem kiedy wrócę, nie czekajcie na mnie… a no i jeśli spotkam chłopaków z One Direction, wiedzcie że już mnie nie zobaczycie- rzuciłaś żartem i w pogoni ruszyłaś w kierunku drzwi.
-Zaraz, zaraz nie tak szybko moja droga- przed tobą nagle wyrosła mama, a ty tylko westchnęłaś. Pędem ruszyłaś do kuchni i wrzuciłaś do torebeczki dwa batony.
-Wzięłam batony, powinno wystarczyć, ciao!- i wyszłaś nie czekając już na jaką kol wiek reakcję. Gdy tylko wyszłaś z budynku uwieczniłaś od razu na zdjęciu hotel w którym będziesz przebywać najbliższy miesiąc i ruszyłaś na miasto, robiąc zdjęcia prawie że każdemu napotkanemu obiektowi. Będąc w centrum zobaczyłaś wielkie zbiorowisko ludzi. Wiele dziewcząt krzyczało, było podekscytowane. Nie zamierzałaś stracić okazji do zrobienia kilku dobrych zdjęć i zrobiłaś swoje, po czym dopiero podeszłaś do zbiorowiska. Postanowiłaś wyciągnąć kilka informacji i zaczęłaś wypytywać jakąś dziewczynę o szczegóły. Gdy dowiedziałaś się, że w środku kawiarni jest Liam. Ten Liam Payne z One Direction, zaczęło ci się kręcić w głowie i nie wiedziałaś co robić. Mimo to, po chwili otrząsnęłaś się z transu. Zaczęłaś zachowywać się jak przed kilkoma minutami i zachowywałaś zdrowy rozsądek, cierpliwie czekając na to, aby chłopak wyszedł. Usiadłaś na murku i przypatrywałaś się całemu tłokowi. Nie musiałaś nawet obserwować wejścia, czekając na to aby on wyszedł z niego. Głośniejsze piski świadczyły tylko o jednym: wyszedł. Nie przejmując się niczym, czekałaś cierpliwie na to, aby tłum się zmniejszył. Chłopak poświęcał swój czas każdemu z fanów i gdy została grupka może pięciu dziewczyn, powoli podeszłaś do niego. Poczekałaś aż odeszła ostatnia i odezwałaś się:
-Niestety nie mam na czym wziąć autografu, ale jeśli mogłabym prosić cię tylko o zdjęcie, byłoby mi bardzo miło- uśmiechnęłaś się delikatnie, co chłopak odwzajemnił.
-Nie ma problemu- z kieszonki kamizelki wyjął małe zdjęcie z autografem. Zaskoczyło cię to, a już całkiem gdy zaczął się śmiać, żebyście zrobili sobie to zdjęcie. Gdy zrobiłaś dwa zdjęcia dla pewności, czy wyszło, nieśmiało podziękowałaś.
- Wiesz co. Zauważyłem, że jako jedyna nie przepychałaś się i nie krzyczałaś na mój widok, gdy wyszedłem ze środka. Powiesz mi dlaczego?- chłopak uroczo się zaśmiał.
-Bo stwierdziłam, że to i tak nie ma sensu, a mam czas aby poczekać na swoją kolej- kiwnęłaś głową.
-No i bardzo dobrze zrobiłaś. Masz ochotę potowarzyszyć mi i przejść się ze mną?- zapytał tym razem on. Wywaliłaś oczy na wierzch i niepewnie pokiwałaś twierdząco głową, po czym delikatnie się uśmiechnęłaś, gdy chłopak kazał ci wziąć się pod ramię. Szliście powoli spacerkiem przez obrzeże Londynu, poznając się, a chłopak pokazywał ci przy okazji ciekawe miejsca, które warto odwiedzić. Rozmawialiście i śmialiście się jak starzy dobrzy przyjaciele. Liam zgodził się również zrobić sobie z tobą kilka głupich zdjęć, przez co byłaś okropnie przeszczęśliwa.  Usiedliście na mostku i zamoczyliście stopy w rzeczce.
-Twoi rodzice nie będą źli, że tak długo nie wracasz?- zapytał wyraźnie zmartwiony chłopak.
-Poinformowałam ich, że mają na mnie nie czekać, a jak spotkam was to mają się nie spodziewać, że nawet wrócę- parsknęłaś śmiechem, a on razem z tobą.
-To dobrze, że ich ostrzegłaś- delikatnie się zaśmiał. –Dowiedziałem się już że spełniło się twoje marzenie by tutaj przylecieć do Londynu, poznać mnie. Jakie jeszcze masz marzenie [t.i.]?- zapytał nieśmiało.
-Zgaduj Liam, dwa najważniejsze się spełniły, zostały jeszcze cztery- zachichotałaś pod nosem, a on razem z tobą.
-Niech zgadnę. Poznać pozostałą czwórkę?- kiwnęłaś potakująco głową i delikatnie się uśmiechnęłaś. Chłopak pozwolił ci zadać kilka pytań odnośnie całej reszty, abyś mogła dowiedzieć się co nieco o nich. Waszą rozmowę przerwał twój telefon. Dzwoniła mama, pytając się gdzie jesteś i prosząc abyś już wróciła do hotelu. Niechętnie się zgodziłaś i po chwili rozłączyłaś.
-Liam przepraszam, ale mama prosiła abym już wracała. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy podczas mojego pobytu tutaj.
-Zaczekaj, odprowadzę cię, to nie będzie dla mnie żaden problem- dodał, gdy zobaczył twoją minę, która od razu przerodziła się w uśmiechniętą. Chłopak poprosił o podanie twojego tymczasowego adresu i poprowadził cię skrótami, abyś jak najszybciej znalazła się przy rodzicach. W drodze powrotnej również dużo rozmawialiście na swój temat i gdy byłaś już pod hotelem, chłopak na pożegnanie przytulił cię, wkładając do kieszeni twojej bluzy małą karteczkę.
-Do zobaczenia [t.i.]- ucałował cię w policzek i odszedł. Uśmiechnęłaś się pod nosem i dotknęłaś policzka w który cię pocałował. Chwilę później weszłaś do budynku i pokierowałaś się na odpowiednie piętro. Wchodząc do pomieszczenia, zaczęłaś na wejściu krzyczeć, że masz autograf Liam ’a i kilka zdjęć z nim. Twoi rodzice się uśmiechnęli i pokiwali kolejny raz głowami. Przypomniałaś sobie nagle o tym co ci wręczył chłopak i wyjęłaś to z kieszeni.
„Jeśli będziesz miała ochotę się jeszcze spotkać, zadzwoń. Miło nam się rozmawiało Liam oraz numer jego telefonu”. Zaczęłaś się jeszcze głośniej drzeć, że masz jego numer i szczęśliwa pobiegłaś do swojego pokoju.




Krótki, ale co mogło wydarzyć się dalej zostawiam wam do wyobrażenia sobie. Mam nadzieję, że imagin wam się podobał, oraz zapraszam do siebie na oficjalnego bloga o moim życiu. Jeśli zaobserwujecie, napiszcie w komentarzu pod aktualną notką, a ja odwdzięczę się tym samym ;) klik
Przepraszam również za tamtego bezsensownego imagina którego napisałam, mam nadzieję, że wybaczycie mi to ;)

10 komentarzy:

  1. Fu miko, szalejesz po prostu. Kwestia o psychiatrze mnie rozwalila :)
    I pytanko: bedzie nowy nabor?
    Przepraszam, ze bez znakow polskich, ale pisze z telefonu
    I.A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to pytanie to ja mogę odpowiedzieć: Tak, jeszcze w tym tygodniu odbędzie się nabór :)

      Usuń
  2. Super jest ! :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  3. boski *___* jeszcze ta piosenka <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Taki zwykły, ale jaki ładny *.* Elizo, moje kochanie, zaskakujesz mnie normalnie <3 Kocham twoje imaginy, bo są tak słodkie *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny. *_*
    + 69 twój wpis ^^ hahaha Harry czuwa. :DD ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże, on jest piękny. Zaczęłam czytać równo z muzyką i równo skończyłam. Podoba mi się ten drugi chłopak co śpiewa ;D To jest Kyuhun ? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha. Nie ;D Ten drugi co śpiewa to Taemin, a Kyuhyun to ten co śpiewa jakby był wykastrowany hahah ;D

      Usuń
  7. Fajowy naprawde godny uwagi milordzie hah ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3