niedziela, 30 czerwca 2013

Five Hundred Twenty - Two.

Cześć!
To trochę dziwne tak teraz pisać do Was z tego miejsca, bo zawsze byłam czytelnikiem, a teraz należę do grupy tworzącej. Przyjęcie mnie tutaj było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo myślałam, że będzie o wiele więcej lepszych prac od mojej, a tutaj taka miła niespodzianka. 
Chciałabym Was uprzedzić, że wcześniej byłam autorką na tym blogu: http://one-direction-imagine-1d.blogspot.com/, więc niektóre imaginy mogą się powtórzyć, ale tylko mojego autorstwa. Inne są własnością pozostałych autorek.

Zostawiam Was z imaginem z Harrym. Wysłałam go na nabór, więc myślę, że tym imaginem powinnam zacząć. Na początku był to Louis, ale obowiązuje kolejka, więc zmieniłam go na Harrego. Miłego czytania.

***

Czytając, słuchaj Sigur Rós - Varúð ♥

Bezszelestnie i niezauważalnie przemierzała ulice Londynu. Chciała ukryć swoją słabość. Bezsilność.
Nadal bardzo go kochała. Każdą jego najmniejszą zaletę i największą wadę. 

"Nienawidzę cię, Harry! Mam już tego dość! Odejdź, proszę cię."

Żałowała tych słów najbardziej na świecie, bo to one zamieniły jej życie w prawdziwe piekło. 

Brakowało jej go. Tego, że każdego dnia mogła obudzić się koło niego. Tego, że podczas pocałunku, jej ciało było otulane przez przyjemny dreszcz. Tego, że potrafił przytulać ją w sposób, który doprowadzał ją do stanu, w którym czuła się bezpiecznie. Jego dotyk doprowadzał do tego, że kochała go coraz bardziej i bardziej. 
Szalała za błyskiem w jego oczach, którym rozkochał ją w sobie na samym początku ich znajomości. Tęskniła za jego nonszalanckim uśmiechem dzięki któremu ona też się uśmiechała. Dlaczego? Bo kochała Harrego najbardziej na świecie.

Dokładnie pamiętała jak każdego dnia witał ją pocałunkami, które dawały jej nadzieję na lepsze jutro. Pamiętała spacery po plaży, którym uroku dodawało zachodzące słońce. Pamiętała jak pierwszy raz powiedział jej "Kocham Cię".

Byli dobrymi przyjaciółmi. On - przystojny, młody, utalentowany, a ona - piękna, skromna, delikatna. On wyjechał w trasę, a ona została. Wrócił po prawie roku. Czekała na niego na lotnisku. Od razu wypatrzył ją spośród tłumu. Tęsknił za nią, jak cholera. Od dawna nie czuł do niej tylko przyjaźni. Stanął przed nią i z niesamowitą czułością i subtelnością wpił się w jej wargi.
"Kocham cię" - wyszeptał. Oboje byli pewni swoich uczuć.

Ich miłość była miłością prawdziwą. Rodem z bajki. Najpiękniejszą jaką tylko można było sobie wyobrazić. Planowali razem przyszłość.  Chcieli się pobrać, założyć rodzinę, zamieszkać w małym domku za miastem.
Do czasu.

"Harry Styles złapany na zdradzie !" - przeczytała.
Wiedziała, że to musiał być jakiś chory żart. Przecież Harry ją kochał. Znalazła zdjęcie. Całował inną. Miała ochotę zapaść się pod ziemię i nie wracać. Gdy ten sam chłopak stanął w drzwiach jej sypialni od razu, bez żadnego wyjaśnienia, wyrzuciła go. Nie chciała na niego patrzeć. Nie dawała mu szansy na jakiekolwiek wytłumaczenia. Nie chciała go słuchać, bo tak bardzo ją skrzywdził.
Poszedł.
Wrócił jakiś czas później. Kłócili się przez kolejne tygodnie. Całymi dniami, a czasem nawet nocami.
"To twoja wina, bo mi nie ufasz !"
"Jak mam ci ufać, skoro obściskujesz się z jakimiś panienkami na imprezach?! "
"To było raz ! I po pijaku !"
"Harry, jesteś dorosły i tłumaczenie " po pijaku " niczego nie wyjaśnia! To było o jeden raz za dużo !"
Zamilkli.
"Wiesz, kochałem cię najbardziej na świecie, ale teraz nie jestem pewny moich uczuć."
Po policzkach spływały jej łzy wielkości ziaren grochu.
"Nienawidzę cię, Harry! Mam już tego dosyć! Odejdź, proszę cię."
Pomimo tego, co powiedział przed chwilą, jej słowa potwornie go dotknęły. Kochał ją i był tego pewien. Sam nie rozumiał, dlaczego powiedział taką głupotę. 
"Wyjdź !"
On spełnił jej wolę. Ostatnią, którą było mu dane spełnić.

Deszcz nie potrafił zmyć bólu. 
Szła w stronę miejsca, w którym był on.
Usiadła na ławce.
Wybuchła płaczem, widząc nagrobek swojego ukochanego.
- Tak bardzo cię kocham, Harry - mówiła dławiąc się łzami - tak bardzo za tobą tęsknię. To moja wina.
Zdenerwowany Harry opuścił posesję swojej ukochanej.Żałował tego co powiedział. Nie powinien. Kochał ją.
Ją, natomiast, dręczyło poczucie winy. Obwiniała siebie. Wyjrzała przez okno, aby sprawdzić czy nie ma go na horyzoncie.  Przechodził przez ulicę. Zawołała go. Stał na samym środku.
" Harry !"
"Kochanie, tak bardzo przepraszam !"  - krzyknął.
"Harry, uważaj !"
Zdążył się tylko odwrócić. Widziała śmierć swojego ukochanego. Zginął tam. 
Przywołując wspomnienia , dziewiętnastolatce krajało się serce. 
Wiele razy chciała być z nim, ale wiedziała, że on nie pochwalałby takiego zachowania. Kochał ją.
- Kocham cię, Harry. Przepraszam.

***


Co myślicie? 


18 komentarzy:

  1. Do dupy....;/ Ciekawe dlaczego ciebie przyjeli ?! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Przyjęli bo była jedna z lepszych, coś nie pasuje ? Coraz bardziej irytujące robi się to jak niektórzy jadą po dziewczynach bo to tyczy się każdej z nas autorek. Do dupy to może być papier, a jak już masz zamiar pisać coś takiego pod pracą to chociaż uzasadnij swoją wypowiedź. Bo kogoś to może dotknąć.
      Pozdrawiam.


      A nową autorkę również witam w ekipie :)

      Usuń
    3. Ty się zjebie nie znasz. Imagin jest cudny poryczałam się ;c

      Usuń
  2. noooo co za objawienie :D świetny, boski, cudowny, coś na co długo czekałam! idealna forma imagina - osobiście kocham tak pisane opowiadania :) cieszę się, że dołączyłaś do załogi. Czuję, że czeka mnie jeszcze wiele miłych zaskoczeń z twojej strony :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, witam w załodze :)
    Ktosia z góry proszę o argumenty...

    OdpowiedzUsuń
  4. no niee, napisalam motywującą mowę i nie opublikowałam!
    cieszę się, że dołączyłaś do załogi, myślę, że naprawdę fajnie piszesz, osobiście kocham taką formę opowiadań :) jestem pewna, że jeszcze mnie wiele razy zaskoczysz ;)
    i nie przejmuj się tymi powyżej, bo zawsze znajdą się jakieś ułomne hejterki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, nowa zdobycz :D (dobra, poczułam się trochę jak jakiś psychopata, ale shhh)
    Witamy w załodze!
    Imagin - świetny. Nie mam więcej słów by go opisać :)
    Nie przejmuj się tymi tam do góry. Pewnie jakaś urażona dziewczynka jest zła, bo jej nie przyjęli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj się tymi z góry, mnie imagin naprawdę baaaaardzo się podobał, z resztą lubię takie smutne. Nie dziwię się, że właśnie ciebie przyjęli, bo praca jest naprawdę świetna. Życzę ci dużo pomysłów ;)
    Olek

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się podpisuję pod niektórymi powyżej. Każda praca była dobra, ale wybrałyśmy te najlepsze. Nie przejmuj się opiniami hejterów, jednak dobrze czasem wiedzieć co sobie myślą ;)

    Utworzyłam ci również etykietę, gdzie będą znajdować się twoje prace. Za każdym razem jak coś dodasz, dodawaj również swoją etykietę, aby czytelnikom było łatwiej znaleźć twoją pracę :D


    Witam w załodze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet ok, ale coraz częściej można czytać takie COŚ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdradzę ci mały sekrecik: czytając ten imagin na naborze nie zastanawiałam się i wraz z dziewczynami od razu wiedziałyśmy, że się nadajesz :D Nie dziw się, że tu jesteś- zasłużyłaś :)
    Powodzenia w pisaniu no i witamy w załodze <3

    OdpowiedzUsuń
  10. pierdole, nie wiem czy można tu przeklinać, ale nic innego mi się na usta nie ciśnie. NO JA PIERDOLE KURWA MAĆ, CZEMU MACIE TAKIE TALENTY?! Miałam ochotę kogoś zjechać za zły rozdział i weszłam na Wasz blog, a tu nici! Rozwiałyście moje plany.;-;
    Szczególnie ty, twoim imaginem, na którego koniec aż mnie ciarki przeszły. o jezu. pisz tak dalej, to będę strasznie zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest sliczny. I jak zawsze musialam sie poplakac :) xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja kuzynka dala rade ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3