poniedziałek, 10 czerwca 2013

Four Hundred Eighty-Nine

Pomysł

[T.I] cicho zatrzasnęła walizkę, wlepiając swój wzrok to w okno, to w Niall'a. W jej oczach gromadziły się łzy, których po chwili nie mogła opanować. Zaczęła płakać jak małe dziecko. Wiedziała, że to się skończy, lecz nie miała pojęcia, że aż tak szybko. Łzy momentalnie przyciągnęły Niall'a, który wtulił się w wątłe ciało dziewczyny. Delikatnie pogładził ją po włosach i zaciągnął się jej zapachem. Sam zaczął płakać. Można by powiedzieć, że gorzej od [T.I]. Nie hamowali łez, wręcz przeciwnie.
- Pamiętasz jak się spotkaliśmy? - zapytała [T.I] cicho chichocząc. O tak, obydwoje pamiętali dzień sprzed trzech tygodni. Kto by pomyślał, że w zaledwie trzy tygodnie ich miłość aż tak rozkwitnie?
- Tak malutka, pamiętam - wyszeptał jej do ucha. - Moja mała, osobista faneczka.
Kto by tego nie pamiętał? To przecież najlepsza rzecz, jaka przytrafiła się tej dwójce. [T.I] szła brzegiem plaży, wpatrując się w fale morza. To dawało jej niesamowicie wiele energii. Upust emocjom. Ni stąd, ni zowąd, poczuła mocne uderzenie, oraz plusk wody. Ten, kto ją wrzucił, powinien się cieszyć, że [T.I] to osoba z poczuciem humoru. Nigdy się nie obraża za byle co.
- Ha! Mam cię Carmen! - wykrzyknął przepełniony entuzjazmem blondyn.
- Haha, ja nie jestem Carmen - odpowiedziała "pokrzywdzona". Chłopak momentalnie zgarnął kosmyki włosów z jej twarzy, po czym spalił buraka.
- Ja... przepraszam. Z tyłu wyglądałaś jak moja przyjaciółka... - powiedział zawstydzony.
- Przecież nie ma sprawy, ale chyba czas na rewanż. - Dziewczyna zaczęła topić chłopaka, sama dławiąc się śmiechem. - Jestem [T.I].
- Nialler.
- Wiem, jestem fanką.
Na ich twarzach wymalował się uśmiech. Trzy tygodnie, dwadzieścia jeden dni, pięćset cztery godziny razem. Razem na zawsze. Na zawsze w swoich sercach. [T.I] wyjeżdża, wraca do domu, z powrotem do Polski. Daleko od Niall'a.
- Mamy telefony, skype, twittera, facebook...
- Nie Nialler - zaprzeczyła. - Jesteś sławny, nie będziesz miał dla mnie czasu. Jesteśmy z dwóch innych światów. Jedyne co możesz mi obiecać, czego od ciebie oczekuję, to to, żebyś nie zapomniał o mnie. O naszych wspólnych chwilach, pocałunkach, uściskach, o tym, co razem stworzyliśmy przez zaledwie trzy tygodnie. Nie obiecaj, że będziesz pisać, dzwonić... Nie obiecaj czegoś, czego nie będziesz mógł dotrzymać. Kocham cię najbardziej na świecie. Ale tu nasze drogi muszą się rozwieść - powiedziała, po czym wybuchnęła głośnym płaczem.
- Obiecuję, że zawsze będziesz o tu. - Chłopak wskazał palcem na swoje serce. - Jest ono schowane pod żebrami, chronione przez nie, bo bije tylko dla ciebie.
- Kocham cię.
- Kocham cię.
Pocałowali się, ostatni raz... Te wakacje zapamiętają na długo. Jednak nie wiedzą, że los ześle ich niedługo na siebie. Przez przypadek. Oby na całe życie...

Krótkiiiii, straszna motywacja Summer Love, pisany na lekcji, ale jest! :D
Przepraszam za długą przerwę, ale wytłumaczenie mam jedno - szkoła. Spróbuję pisać teraz częściej, tymbardziej, że zbliżają się wakacje.
Liczę na wasze komentarze, pozdrawiam <3
Mam nadzieję, że Eliza nie wyrzuci mnie za tak wielką przerwę ://

8 komentarzy:

  1. odkupujesz swoje 'winy' odkupujesz ;)
    czekam na dalsze tego typu od Ciebie xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wyrzucałyśmy autorek tylko ze względu na długie przerwy, choć było to głównym problemem. Twoje imaginy się nam podobają i nie chciałyśmy się z tobą rozstawać :)
    Co do imagina to jest naprawdę uroczy tylko szkoda, że taki krótki :c mam nadzieję, że będziesz coraz częściej dodawać :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki smutny :c szkoda ale napisany bosko mam ochotke na wiecej ;) i prosze o troszke dluzsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny ale krótki

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że taki krótki, naprawdę ładny i oryginalny!

    Cieszę, się z porządków Elizy i z tego, że Cię zostawiła :)
    do następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  6. słodki trochę krótki ale jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę smutne. ;c I krótkie. Ojej. Ale fajne. :) Oby następny był dłuższy. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3