piątek, 14 czerwca 2013

Four Hundred Ninety-Eight




Powoli stawiałem kolejne kroki, zbliżając się tym samym do domu. Dlaczego zdecydowałem się iść sam o tej porze? Właściwie to nie wiem, cały ja.
Moją drogę oświetlały uliczny latarnie, dookoła było cicho, zresztą czego można by się spodziewać o tak późnej porze.
Włożyłem ręce do kieszeni, gdyż poczułem nieprzyjemny chłód. Z zamyślenie wyrwał mnie cichy szloch. Stanąłem, po czym zacząłem rozglądać się. Chwilę później dźwięk powtórzył się, pomagając mi na zlokalizowanie miejsca, z którego się on wydobywa. Ruszyłem w tamtą stronę. Ciemny zaułek nie oświetlany przez nawet jedną lampę. No tak, nie mogło być za łatwo - pomyślałem i udałem się w głąb. Moim oczom ukazała się nieznajoma postać. Zmrużyłem oczy, aby móc lepiej się jej przyjrzeć. Drobna dziewczyna, siedziała skulona w kącie i cicho łkała. Podszedłem na tyle blisko, aby jej nie wystraszyć. Kucnąłem przed nią i jeszcze raz zmierzyłem ją wzrokiem. Jej zachowanie oraz potargane ubrania mogły świadczyć o jednym. Nie mogło mi to nawet przejść przez myśl.
Wyciągnąłem w jej stronę dłoń, jednak odpowiedziało mi jedynie większe jej przerażenie.
- Nie bój się mnie, chcę ci pomóc - wypowiedziałem te słowa najdelikatniej jak umiałem. Odpowiedziała mi głucha cisza. Dziewczyna spojrzała na mnie, jej oczy błyszczały od łez. Pomogłem jej wstać, zdjąłem z siebie skórzaną, czarną kurtkę i nałożyłem na jej ramiona. Objąłem ją i powoli ruszyliśmy w stronę mojego mieszkania.
Nieznajoma co chwilę ciągnęła nosem lub ocierała łzy. Nigdy nie lubiłem patrzec na kobiece łzy. Nie rozumiałem jak ktoś mógł wyrządzić tak ogromną krzywdę, tak delikatnej istocie. Zawsze uważałem, ze sprawców gwałtu powinno karać się dożywociem. Potarłem ją lekko po plecach, aby dodać jej otuchy. Doszliśmy do skromnego budynku, po czym zaprosiłem ją do mojego lokum. Poprosiłem aby usiadła, a sam uklęknąłem przed nią.
- Jak masz na imię? - zapytałem cicho
- [t.i] - jąkała się.
- Ja jestem Zayn, miło mi Cię poznać. Powiedz mi, może powinienem zadzwonić na pogotowie, albo ..
- Nie trzeba - przerwała mi i chwyciła się za brzuch. Spojrzałem na nią. [t.i] przymknęła oczy i zacisnęła mocniej szczękę. Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku. Natychmiast ją starłem i ruszyłem do kuchni.
Wróciłem do salonu z miską z wrzątkiem oraz ścierką. Zamoczyłem materiał w cieczy i przyłożyłem do odkrytego brzucha. Chciałem zrobić wszystko, żeby tylko przestało ją boleć. Nie wiem czemu, ale czułem nie tyle chęć co obowiązek zapewnienia jej bezpieczeństwa. Przeniosłem wzrok na jej oczy, patrzyła na mnie. Została przyłapana przez co jej policzki oblały się rumieńcem. Sam poczułem zakłopotanie. Powiedz coś Malik .. - mówiłem sobie w myślach.
- Emm .. położysz się u mnie w sypialni, ja zostanę tu. - oznajmiłem i zaprowadziłem ją do pokoju.
[t.i] położyła się, a ja przykryłem ją kołdrą. Doskonale wiedziałem, że ona nadal mi nie ufa, zresztą nie dziwię jej się. Aby mniej się bała włączyłem jej lampkę i udałem się na spoczynek. Noc na kanapie - nie o tym marzyłem.

                                                                ~*~
Otworzyłam powieki i rozprostowałam kości. Mój brzuch dalej bolał. Wstałam z łóżka, a następnie skierowałam się w stronę salonu. To było jedyne miejsce, w którym mogłam spodziewać się chłopaka o tej porze. Tak jak myślałam - był tam. Siedział na kanapie i oglądał telewizję. Przezwyciężyłam lekki strach i dosiadłam sie do niego. Zayn spojrzał na mnie swoimi czekoladowymi oczami, ale ja przygryzłam ze zdenerwowania dolną wargę.
- Mogłeś mnie tam zostawić - wyszeptałam z nadzieję, że nie usłyszy.
- Nie mogłem, nikt by tak nie potrafił. Po za tym, coś sprawia, że nie mogę przestać się o ciebie troszczyć. Mimo, że ledwo Cię znam - odpowiedział i powrócił do swojego serialu.
Oniemiałam. Co ona właśnie powiedział? Czuję, że musi się o mnie troszczyć? W mojej głowie panował jeden, wielki mętlik. Myślami wróciłam do poprzedniej nocy. Sprawca gwałtu porzucił mnie i uciekł jakby nigdy nic. Przerażona, obolała i kompletnie nie świadoma wszystkiego skuliłam się i płakałam nie mając nadziei na ratunek. Wtedy pojawił się on. Dzięki niemu ...żyję. Wypadało by za to podziękować. Tak mi się wydaję.
- Dziękuje - powiedziałam i spuściłam wzrok na bose stopy.
- Nie masz za co dziękować - jego głos był chłodny - gdzie mieszkasz? Odprowadzę cię.
Po podaniu mu adresu doszliśmy do mojego domu. Stanęłam przed furtką i wpatrywałam się w ziemię. Kątem oka zauważyłam, że Zayn robił to samo.
Po długiej walce z myślami i wahanie, rzuciłam mu się na szyję. Nasze ciała pozostawały w silnym uścisku. Chłopak objął mnie równie mocno co ja jego.
Naciągnęłam powietrza do płuc, tym samym czując jego zapach. Mogłam się nim napawać godzinami.
Sytuacja stała się niekomfortowa, więc szybko ucałowałam go w policzek i odwróciłam się w stronę drzwi.
- [t.i]! - do moich uszu dobiegł krzyk chłopaka na co odwróciłam się. Zayn dobiegł do mnie i ponownie przytulił.
- Przyjdę jutro - spojrzałam na niego pytająca - mówiłem, że mam wewnętrzną potrzebę bycie przy tobie. Musze mieć pewność, że jesteś bezpieczna.

_________________________________________________
Wiem, że nie zastosowałam się do regulaminu, ale jestem nowa i jeszcze
się nie przyzwyczaiłam, obiecuję, że się to nie powtórzy :)
Chcę podziękować za wszystkie miłe komentarze pod moim pierwszym imaginem, to naprawdę 
bardzo przyjemne czytać je wszystkie :D 
Zachęcam do dawania SWOICH pomysłów w zakładce pomysły ^^
 
 

10 komentarzy:

  1. Wiem, że naj komenty to te długie, ale jestem pod takim wrażeniem, że napiszę Ci tylko, że jest zarąbisty ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. fhjhyjdhjvj *_* Piękny, już Ci kocham bejbs <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny. Boski. Genialny. Fenomenalny. Fantastyczny. Uroczy. Doskonały. Świetny. Cudowny. WOW. Chcę więcej. Pisz. Pisz. Pisz. Teraz. Już. Natychmiast. ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczny xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  5. to jest super ,super zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  6. super <3 no oczywiście po za tym gwałtem <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3