czwartek, 13 czerwca 2013

Four Hundred Ninety-Four

Ołłł Dżizys Crajs... Nie pisałam nic, bo nie miałam czasu, ani weny. Zostawiam wam imagina z Liamem. Dedykuję go Finis, za polecenie nas na blogu. Wybacz, że nie jest on z tym kim chcesz, ale niestety tylko na razie jestem w stanie napisać takiego. Mam nadzieję, że ci się spodoba i przepraszam, że tak długo musiałaś na ten imagin czekać. Resztę zadedykowanych imaginów postaram się napisać w wakacje. Nie zabijajcie mnie, ale dodam dla was imaginy z tym kto będzie w kolejce ;))
A teraz zapraszam do czytania. Fumiko ;*

~*~

Kolejny raz pokłóciłaś się z rodzicami. Wybiegłaś z domu, nie mając ochoty przebywać z nimi w jednym budynku. Miałaś im za złe, że ciągle porównują cię do twojej starszej siostry, która dobrze się uczy, jest bardzo ładna. Może i nie byłaś tak samo ładna jak ona, jednak uważałaś się za atrakcyjną, młodą kobietę. Szłaś przed siebie, ze słuchawkami w uszach w której leciała piosenka Yesunga, Are You Ready. Były to mocniejsze dźwięki, które odrywały cię od ponurych myśli. W takich momentach, delikatna muzyka, nie grała roli. Idąc, potrąciłaś kogoś. Nie przejmując się tym, rzuciłaś tylko przepraszam i ruszyłaś dalej przed siebie. Twój humor nie był teraz zbyt dobry. Zmierzałaś do miejsca, gdzie zawsze chodziłaś. Miejsce na wzgórzu, zaraz obok jeziora, które otaczał las. Miałaś spory kawałek do przejścia, jednak nie zrażało cię to, zwłaszcza że było tam cicho i spokojnie, a ludzie nie wiedzieli o istnieniu tak pięknego miejsca. Bynajmniej tak ci się wydawało do tej pory. Gdy tylko doszłaś na miejsce, usiadłaś na trawie i wpatrywałaś się w taflę wody. Nie zwracałaś na nic uwagi, zwłaszcza że w uszach rozbrzmiewała się ciągle jedna i ta sama piosenka. Położyłaś się na trawie i spoglądałaś w niebo. Co jakiś czas pojawiały się na nim chmury, które przyrównywałaś do jakiś kształtów. Poczułaś jak ktoś siada obok ciebie i aż odskoczyłaś.
-Spokojnie nic ci nie zrobię- uśmiechnął się chłopak z brązowymi włosami.
 Usiadłaś z powrotem, jednak dość spory kawałek od niego i co jakiś czas spoglądałaś w jego stronę. Siedziałaś cicho i nie odzywałaś się, nie wiedząc co masz powiedzieć, albo zrobić w tej sytuacji.
-Nie jesteś za bardzo rozmowna, co?- zaśmiał się właśnie on, ten któremu się przyglądałaś.
-Niby czemu? Nie znamy się, a rodzice nie pozwolili mi rozmawiać z obcymi- zaśmiałaś się pod nosem, a on zaraz po tobie.
-Rozumiem. A więc, jestem Liam. A ty piękna, młoda kobieto?- Przysunął się bliżej ciebie.
-[T.I.], miło mi cię poznać- uśmiechnęłaś się w jego kierunku, a chłopak ujął twoją dłoń i delikatnie pocałował. Zaskoczyło cię jego zachowanie, ale i także ucieszyło. W tych czasach, rzadko kiedy można spotkać dobrze wychowanego i kulturalnego chłopaka.
- Nigdy wcześniej nie widywałem tutaj ciebie. Długo tu przychodzisz?- spojrzał ci w oczy, a ty przez kilka sekund analizowałaś słowa chłopaka, zatapiając się w jego spojrzeniu.
-Emm. Prawie od dwóch miesięcy. Przeprowadziłam się tutaj z Polski jakieś trzy miesiące temu, a mieszkam w centrum Londynu, więc kawałek mam aby przejść. A przychodzę tu zawsze, gdy muszę przemyśleć sobie kilka spraw.- odpowiedziałaś zgodnie z prawdą, a chłopak delikatnie się uśmiechnął. –A ty? Długo tutaj przychodzisz?
-Prawie, że codziennie, przynajmniej fanki mnie nie atakują w tym miejscu- westchnął i przetarł oczy.
-Fanki?- zaskoczyła ciebie, jego odpowiedź.
-Tak. Jestem w One Direction, nie słyszałaś o nas?
-Coś tam słyszałam, ale wybacz nie jestem fanką.
-Przynajmniej ty jedna- zaśmiał się. I od tego momentu prawie codziennie, gdy tylko mogliście spotykaliście się w tym miejscu i zapoznawaliście się. Udało wam się nawiązać przyjaźń, choć rzadko komu ufasz. Po prostu tak wiele razy przejechałaś się na osobach na których ci zależało, że stwierdziłaś iż nie warto ufać już komuś. Liam. On był jednak inny, czułaś że mu możesz ufać, powiedzieć o wszystkim co cię trapi. Chłopak naprawdę starał ci się pomóc, choć często bywało że sam nie wiedział w jaki sposób udzielić ci rady.
-[T.I] Sądzę, że to najwyższy czas, abyś poznała resztę moich przyjaciół- tego dnia Liam od razu przeszedł do rzeczy. –Chcę abyśmy w szóstkę, tworzyli taką małą rodzinkę, jaką tworzę ja z nimi- usiadł koło ciebie i czekał na twoją odpowiedź.
-A jaką mam pewność, że mnie zaakceptują?
-Są tak samo stuknięci jak my. Nie masz czego się obawiać, chodźmy! Im szybciej tym lepiej- chłopak wstał jak oparzony i od razu pomógł tobie.
-Liaś.. to nie jest dobry pomysł. Ja tam nie wejdę!- chciałaś uciec, gdy staliście pod bramką, jednak on miał więcej siły i wprowadził cię do środka przy jej pomocy.
-A więc to z nią mnie zdradzasz!- nagle przed twoimi oczami, dostrzegłaś chłopaka z burzą loków na głowie, ubranego w…. same bokserki.
-Harry! Ile razy mam ci tłumaczyć, że cię nie zdradzam. Nie jestem gejem!- westchnął Liam, a chłopak w loczkach, zaczął się śmiać.
-Oj dobra, dobra… W końcu udało mi się poznać twoją [T.I.] o której bez przerwy nawijasz- podszedł do ciebie. -Ja jestem Harry.
-Em… tak wiem, miło mi cię poznać- byłaś trochę speszona i spojrzałaś na przyjaciela.
-Młody idź się ubierz i dopiero zejdź. My idziemy do salonu- chłopak wziął cię pod rękę i wprowadził do kolejnego pomieszczenia. W nim dostrzegłaś pozostałą trójkę o której opowiadał ci twój przyjaciel. Dojrzałaś blondynka, siedzącego na kanapie z pudełkiem pizzy na kolanach. Oraz siedzącego na podłodze mulata i chłopaka w brązowych włosach.
-Ekhem- odchrząknął Liam, a wtedy wszystkie spojrzenia padły na was, po czym chłopaki ustawili się do pionu.
-A więc to, to jest twoja śliczna [T.I] o której ciągle mówisz- zaśmiali się pozostali, a chłopak wywrócił oczami.
-Tak, to właśnie ona. [T.I] poznaj. To jest Louis, Zayn i nasz wiecznie głodny Niall- zaśmiał się po cichu, a ty delikatnie uśmiechnęłaś i również z nimi przywitałaś. Usiadłaś na kanapie, a po kilku sekundach dołączył do was ubrany Harry. I tak kolejny raz zaczęliście rozmawiać. O dziwo nie było tak źle, jak myślałaś i chłopaki naprawdę okazali się tacy jak mówił twój przyjaciel. I tak kolejny raz, podobnie jak z Liamem czas zleciał ci nieubłagalnie szybko. Chłopak od razu postanowił odprowadzić cię do domu, gdy tylko to zaproponowałaś, gdyż wiedział że nie chcesz kolejnej awantury z rodzicami. Po drodze, cały czas żartowaliście, dokazywaliście sobie. Pod samym domem, chłopak zatrzymał się i stanął przed tobą.
-Muszę ci to powiedzieć, bo jak nie to chyba oszaleję, bo nie mogę już wytrzymać- wyszeptał. Spojrzałaś na niego zdezorientowana, a jednocześnie wystraszona.
-Kocham cię[T.I.]. Od tego dnia w którym pierwszy raz się spotkaliśmy i rozmawialiśmy. Szaleję, gdy nie widzę cię obok siebie- dotknął dłonią twojego policzka, a ty delikatnie się uśmiechnęłaś.
-Ja ciebie też Liam- uśmiechnął się słysząc twoją odpowiedź. Chwilę potem poczułaś jego usta na swoich. Chłopak całował cię delikatnie i subtelnie, a w twoim brzuchu wariowało stado motyli. Po jakimś czasie oderwaliście się od siebie, a chłopak pogonił cię do domu, obiecując że jutro kolejny raz się spotkacie. Gdy tylko zamknęłaś drzwi, oparłaś się o nie i szczęśliwa zjechałaś na podłogę, szepcząc do siebie- Ja ciebie też kocham, Liam. Ja ciebie też.
~*~

Toż to epopej wyszedł.... Nie wiem czy wam się podoba, ale czekam na opinie i mam nadzieję, że będziecie komentować, bo z tego co widzę, pod poprzednim imaginem jest tylko 6 komentarzy :( 

7 komentarzy:

  1. Aż z wrażenia przerwałam jedzenie keczupu. O_O hahaah. ;pp
    Świenie to opisałaś i w ogóle dobry pomysł. :D Co tam dobry GENIALNY. :D
    Oby tak dalej. Życzę weny i jak najwięcej takich poproszę. ;pp

    OdpowiedzUsuń
  2. o kurczę, to jest takie super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczny^^ Więcej takich!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę szczerze przyznać, że dwa razy śmiałam się do ekranu :D Ale ty wiesz o czym mówię, więc przyjdę dalej <3
    Imagin jest tak strasznie uroczy, ładnie napisany (ale wkradło się kilka powtórzeń, skarbeńku ty) i taki awciakowy <3 Normalnie aż uśmiech mi się wkradł na mordkę i dalej nie chce zejść :D
    A teraz moja prośba: Dodawaj coś częściej, bo uwielbiam twoje prace *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awww <3 postaram się, ale nie obiecuję, zwłaszcza że wspomniałam o tym kilka dni wcześniej w normalnym poście <3

      Usuń
  5. Fantastyczny jest ! Czekam dalej na Liama,a moze zobaczymy Louisa ; :) x

    K.CL

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3