środa, 12 czerwca 2013

Four Hundred Ninety - Two

'Głupia gwiazdeczka', myślałam. Przez niego nie mogę pisać matury normalnie w szkole z wszystkimi, tylko w jakimś pomieszczeniu, bo dzidziuś bał się pisać sam jedyny w jakiejś sali. Nienawidzę go. Nawet go nie znam za dobrze. Wiem tylko, że to nadęty pajac, który wykorzystuję każdą laskę w szkole, oprócz mnie - rzecz jasna.

Ale może przejdźmy do rzeczy. Sławny Harry Styles, bożyszcze wielu nastolatek na świecie oraz członek jednego z najpopularniejszych boysbandów chodzi do mojej szkoły. Królewicz teraz powinien zdawać maturę, no i zdaję. I wyznaczył kilka osób, które będą pisać z nim w jednej sali. Mówił, że wybierze te osoby, które wydają mu się najlepsze. I głupim trafem padło na mnie. Mam pecha - co do tego nigdy nie miałam wątpliwości. Chciałam zdawać maturę tam gdzie wszyscy. Nie w jakiejś ciemnej sali, ale w szkole. Jak normalny człowiek.

Założyłam na siebie białą bluzkę, z przepasanym na talii ciemnym paskiem, oraz czarne i mocno obcisłe, moje ulubione rurki. Włosy związałam w wysokiego koka, a potem założyłam czarne perły - kolczyki - oraz srebrny łańcuszek. Popsikałam się swoimi ulubionymi perfumami - Célébre, a następnie na nogi założyłam czarne muszkieterki. Wzięłam malutką torebkę do ręki i mogłam wyjść z domu.


~*~

- Cześć - uśmiechnął się do mnie Harry, na co ja jedynie zmrużyłam oczy, i zagadałam do koleżanki obok. 

Brunet trochę się zasmucił i usiadł, a ja po prostu dalej siedziałam w miejscu. Nie mam ochoty się zaprzyjaźniać z chłopakiem, który według mnie jest podłym draniem i nie zasługuję, na bycie sławnym.
Nagle do salki wszedł nauczyciel, który rozdał nam nasze karty i mogliśmy zacząć pisać.

'Oby było dobrze...'


~*~

- I raz, i dwa, i trzy - mówiła rytmicznie trenerka tańca - do tyłu, do przodu, w prawy bok, i znowu w tył. Dobra, a teraz powtarzacie - odwróciła się w naszą stronę i uśmiechała radośnie do nas.

Chwilę później zabrzmiały ostatnie nuty piosenki i zakończyliśmy taniec. Kate wygładziła swoją kremową sukienkę, po czym podeszła do mnie tanecznym krokiem.

- [T.I] i jak matura? 
- Zawaliłam - schowałam twarz w obie dłonie - to wszystko przez tego głupiego Stylesa. 
- Czym Ci zawinił ten chłopak? - Kate zachichotała słysząc jak przeklinam na tego dupka - przecież on nic Ci nie zrobił.
- Właśnie, że zrobił. Po co wtrąca się w moje życie? I po co wybrał mnie, abym pisała z nim w jednej sali? Chciałam pisać tam gdzie Josh, ale on nie pozwolił mi na to, a gdy chciałam iść z tym do dyrektora, to okazało się, że nie mogę z tego zrezygnować.
- Ale to, że dostałaś salę z Harrym, powinno być dla Ciebie wyróżnieniem. Ktoś Cię docenia.
- On wybierał takich, którzy nie latają za nim jak oszalali, wiesz? To dlatego mnie wziął - fuknęłam i usiadłam na podłodze.
- Wiesz, myślę, że powinnaś spróbować się z nim zakolegować. Zmieniłaś się. A raczej to Josh Cię zmienił. Kiedyś byłaś miła dla wszystkich bez względu na to jakimi ludźmi byli. Może wcale nie jest taki zły, na jakiego wygląda? - Uniosłam brew patrząc na Kate, jak na wariatkę - nie patrz się tak na mnie, tylko może po prostu... przemyśl to. Pamiętaj, że wszystko idzie czyimś kosztem.

Czy naprawdę, aż tak bardzo się zmieniłam?


~*~

- Nie rozumiem jak mogłeś! - Krzyknęłam na Josha - ufałam Ci, a Ty... nie mam do Ciebie słów.
- Myślałaś, że Cię kocham? - Spojrzał na mnie z poważną miną - kogoś takiego jak Ty nie można kochać, nie zasługujesz na niczyją miłość - jego słowa mnie zabolały, ale powstrzymywałam łzy - przekonałem się o tym. Dla Ciebie liczy się tylko muzyka i nauka. Jesteś bezużytecznym śmieciem na tym świecie.

Nie wytrzymałam. Te słowa spowodowały, że musiałam uciec. Po prostu nie miałam co odpowiedzieć. Nigdy nie widziałam takiego Josha. To bolało. Tak bardzo. Pobiegłam do parku, gdzie usiadłam na ławce i pozwoliłam łzom wypłynąć na wierzch. To źle, że kocham muzykę i oddaję się jej po całości? To źle, że lubię się uczyć i chcę osiągnąć coś w życiu? To źle? To właśnie to miała na myśli Kate? Że przez muzykę mogę stracić ważne mi osoby? 

- [T.I]? - Usłyszałam ochrypły, męski głos. Na moim ciele pojawiły się ciarki, co jest? - Co się dzieję?
- Jestem bezużytecznym śmieciem na świecie. To się dzieję - szepnęłam.
- Kto Ci tak powiedział? - Chłopak usiadł obok mnie, a ja spojrzałam na niego, chcąc się dowiedzieć z kim rozmawiam. Harry. Westchnęłam.
- Po co ze mną rozmawiasz? Traktowałam Cię tak samo, jak Josh mnie dzisiaj. 
- Nie prawda, Ty mnie ignorowałaś, a on Cię zwyzywał. To znaczna różnica.
- Przepraszam - dłonią otarłam łzy z policzka, popatrzył na mnie pytająco - za wszystko. Za to, że Cię ignorowałam, za to, że nie zachowywałam się w porządku wobec Ciebie. 
- Spoko. Wybaczam - uśmiechnął się ukazując dołeczki w policzkach - ale domyślam się dlaczego tak mnie traktowałaś.
- Tak? - Uniosłam jedną brew zdziwiona.
- To nie tak, że ja wykorzystuję każdą dziewczynę w szkole. Ja po prostu... szukam w nich cech jednej, która ostatnio bardzo zawróciła mi w głowie. Aby się z niej 'odkochać' próbuję znaleźć kogoś innego.
- I co, znalazłeś kogoś, kto do niej pasuję? - Uśmiechnęłam się szeroko.
- Niepotrzebnie szukałem, bo mam ją obok siebie - spojrzał mi w oczy, zaczął się zbliżać do mnie, a po chwili poczułam jego usta na swoich. Całował delikatnie, tak czule, a ja... poczułam, że jestem szczęśliwa.

~*~

- Zdałam! - Rzuciłam się mu w ramiona - zdałam maturę, rozumiesz?
- Wiedziałem, że Ci się uda - pocałował mnie w usta - ja też zdałem, a więc mamy podwójny sukces.
- Kocham Cię, Harry - uśmiechałam się szeroko.
- Ja Ciebie też, [T.I] - wtuliłam się w jego ciepłe ciało i poczułam, że to właśnie z nim chcę spędzić resztę mojego życia.

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
Cześć!
A więc ostatnio zastanawiałam się jak poszły matury mojej koleżance,
no i tak jakoś wpadł mi do głowy ten pomysł.
Krótki, bo krótki, ale jest.:)
Prawdopodobnie będę częściej dodawała imaginy, bo oceny już wystawione.:)
Co u was?
Też nie możecie się doczekać wakacji?
W woj. Łódzkim całkiem spoko pogoda, bynajmniej w okolicach
Koluszek i Brzezin (kojarzy ktoś te okolice?)
Kto z woj. Łódzkiego?
Czekam na wasze opinie odnośnie imagina.
Jeśli ktoś chcę ze mną jakiś kontakt, to piszcie na maila:
one_direction@onet.com.pl
Do napisania...
Martyna.

7 komentarzy:

  1. super, uwielbiam takie *_*
    hah to powiem ci że mieszkamy całkiem niedaleko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ten imagin ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. siwtna fabuła. Harry jako zdający mature to dopiero :) super jest xx

    Klaudia CityLondon

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha Hazza i matura? Jakoś wybacz ale nie umiem sobie tego wyobrazić. Mimo to jest zaje**sty ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny. :) Taki miły.. hahah. Zazwyczaj nie czytam imaginów z Harrym, ale ten przeczytałam i mi się spodobał. :)
    Cieszę się że będziesz dodawać więcej imaginów. :D Wgl ja też chcę wakacje. :D Zresztą kto nie chce. ;pp

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3