wtorek, 30 lipca 2013

Five Hundred Fifty Eight



„Mamy zaszczyt zaprosić panią [T.I i N] na galę MTV VMA, która odbędzie się 25 sierpnia o godzinie 20.00. Z coroczną tradycją po gali jest również organizowane ‘after party’ na które również jest pani zaproszona.” Przeczytałam napisaną formułę napisaną na ręcznie zdobionej kartce. Ozdoby były wykonane z wielką precyzją. Twórca nie pozwolił sobie na najdrobniejszy błąd, na lekkie drżenie ręki. Pismo było lekko pochylone. Z wielką łatwością można było je przeczytać. Pięć par oczu patrzyło na mnie z oczekiwaniem i nadzieją. Chcieli abym poszła z nimi na wręczanie nagród. Nie miałam na to najmniejszej ochoty. Nie lubię takich imprez. Pełno ludzi, których nie znam. Każde najmniejsze potknięcie, najmniejszy Błąd będzie w jutrzejszym czasopiśmie. W mediach będą plotkować o tym, jak kto się ubrał, kto jaką miał fryzurę. Gdybym z nimi poszła co chwilę pojawiałyby się pytania : łączy cię coś z którymś z chłopców? Jak i wiele innych pytań, które przysparzały mnie o ból głowy. Prawda jest taka, że nie jestem z żadnym z nich, aczkolwiek darze miłością blondyna. Ten nic o tym nie wie. Nie chcę psuć naszej wieloletniej przyjaźni.
- To jak? Pójdziesz z nami? – spytał Liam z nadzieją w głosie
- Przykro mi, ale nie – powiedziałam
- Wiedziałem, że się zgodzisz. No to kiedy …zaraz, zaraz. Jak to z nami nie idziesz? – zbulwersował się Lou
- Wiecie, że nie lubię takiego tłoku. A w ogóle jak to będzie wyglądać. Eleanor pójdzie z tobą, Perrie z Zayn’em a ja? Od razu będą mówić, że jestem z Liam’em, Harry’m albo Niall’em – z tym ostatnim to bym chciała – pomyślałam.
- Oj nie przesadzaj [T.I], ty zawsze wszystko wyolbrzymiasz – odezwał się Harry. Przez to został obdarzony morderczym spojrzeniem.
- Po za tym nie mam zamiaru się z wami męczyć jak się upijecie – powiedziałam po czym pokazałam im język.
- My? Pijani? – oburzył się Niall. Spojrzał na mnie swoimi niebieskimi oczami.
- Pamiętacie ostatnią imprezę u Josh’a? Harry wykonał striptiz na środku parkietu. Dobrze, że nie zdjąłeś bokserek. Większość dziewczyn miałoby uraz – powiedziałam. Blondyn wybuchnął śmiechem.
- A ty – powiedziałam, wskazując na Niall’a – nie bądź taki mądry. Nie pamiętasz co ty zrobiłeś? – spytałam z uśmiechem
- To było dawno i nie prawda
- Co nasz Niall zrobił? Ja nic nie wiem – powiedział Liam
- Otóż nasz kochany Niall zamiast wejść do męskiej toalety wszedł do damskiej. Wyszedł z niej z pomalowanymi ustami i oczami. Nawet nie chce wiedzieć jak to się stało. Ale dokładnie pamiętam jego słowa : jestem Miss World. Zaraz po tym padł – z trudnością utrzymywałam powagę. Chłopcy zaczęli się śmiać, nawet blondyn nie mógł się powstrzymać.
- Obiecujemy, że to się teraz nie powtórzy – powiedział już uspokojony Louis
- Wypijemy trochę, ale nie dużo – zapewniał mnie Zayn. W sumie co mi szkodzi. Może nie będzie aż tak źle.
- Dobra, pójdę z wami – powiedziałam po chwili zastanowienia. Po mieszkaniu rozniósł się okrzyk radości. Przyjaciele zaczęli mnie przytulać a Liam z Louis’em wykonali taniec szczęścia.
- A Eleanor i Perrie mają już sukienki? – spytałam Zayn’a i Louis’a. Chciałam iść z dziewczynami na zakupy. Na pewno dobrze by mi doradziły.
- Nie- odpowiedzieli równo
- Słyszałem, że idą jutro to możesz jechać z nimi – powiedział Malik. Chłopcy posiedzieli u mnie około godzinkę. Potem zadzwoniłam do El w kwestii zakupów. Ucieszyła się, gdy usłyszała, że też wybieram się na VMA. Powiedziała, że bez problemu mogę jechać z nimi na zakupy. Poczuła ulgę. Mam nadzieję, że coś wybiorę. Nawet się cieszę, że moi przyjaciele zaprosili mnie na galę. Może będzie ciekawie.  Nadszedł dzień zakupów. Dziewczyny przyjechały po mnie o 11.00.
- Heej! – przywitałyśmy się uściskiem. Jechałyśmy do galerii. Droga minęła nam sympatycznie. Nasze zakupy trwały 2,5 godziny. Na szczęście wszystkie kupiłyśmy sukienki.  Perrie wybrała sukienkę do kolan w kolorze granatowym. Kreacja była na cienkich ramiączkach. Góra była dobrze dopasowana natomiast dół sukienki przypominał bombkę. Sukienka El była trochę krótsza, w kolorze czarnym. Góra kreacji była ozdobiona koronką za to dół był prosty. Teraz kolej na moja sukienkę. Jej długość sięgała trochę przed kolano. Była w kolorze czarnym i miała jedno ramię.
- Na pewno spodobasz się Niall’owi w tej sukience – powiedziała uśmiechnięta El. O miłości, którą darzyłam blondyna wiedziała tylko El i Perrie.
- Na pewno nie zwróci na mnie najmniejszej uwagi – stwierdziłam ze smutkiem.
- Zobaczymy – powiedziała Perrie i spojrzała na Eleanor. Nic na to nie odpowiedziałam. W swoim mieszkaniu byłam o 14. Dzień minął spokojnie. Żadnych wizyt, żadnych telefonów. Cisza i spokój. Wieczorem postanowiłam, że obejrzę jakiś film. Przeskakiwałam z kanału na kanał. Nagle usłyszałam, że ktoś próbuje się ze mną skontaktować. To Eleanor. Powiedziała, że najlepiej byłoby gdybym w dzień gali przyjechała do nich. Ubierzemy się i pomalujemy razem. Zgodziłam się. W końcu nadszedł 25 sierpnia. Zabrałam wszystkie potrzebne rzeczy i wyruszyłam do domu chłopców. Podeszła do drzwi i lekko zapukałam. Otworzył mi blondyn.
- Hej – powiedział blondyn o obdarzył mój policzek całusem. W moim brzuchu zaczęło wariować stado motyli. Czułam, jak moje policzki robią się czerwone.
- Hej – odpowiedziałam.
- Wejdź, Eleanor i Perrie czekają na ciebie. Nie mogą się doczekać – powiedział uśmiechnięty. Weszłam do domu. Na wejściu Eleanor już zaciągnęła mnie do góry. Nasze przygotowania nie trwały długo. Byłyśmy już gotowe godzinę przed czasem. Chciałam iść do kuchni napić się czegoś bo strasznie zaschło mi w gardle. Gdy przechodziłam korytarzem usłyszałem jak ktoś woła moje imię. Okazało się, że to Niall. Weszła do jego pokoju. Wyglądał niesamowicie. Jego blond włosy na co dzień w nieładzie dziś były ułożone, lekko postawione. Garnitur świetnie pasował do chłopaka. Jednak miał mały problem. Nie umiał zawiązać krawata.
- Wow, wyglądasz pięknie – powiedział wpatrując siwe mnie.
- Dzięki, ty też całkiem, całkiem – powiedziałam zawstydzona.
- Mogłabyś mi pomóc? – spytał wskazując na krawat. Kiwnęłam głową na znak potwierdzenie. Podeszłam do niego, zmniejszając odległość między nami. Podczas wiązania krawatu czułam wzrok chłopaka na sobie. Gdy skończyłam podniosłam głowę. Nasze oczy się spotkały. Niall położył swoje rękę na mojej talii. Poczułam przyjemny dreszcz. Chłopak stopniowo przybliżał swoją twarz do mojej. Nasze usta już się stykały gry nagle do pokoju wpadł Liam.
- Niall, rusz się, musimy … ohh przepraszam nie wiedziałem – zmieszał się Payne
- Ja i tak już wychodzę – powiedziałam. Oszołomiona sytuacją wyszłam. Droga minęła nam spokojnie. Z blondynem nie zamieniłam ani słowa od tamtego zdarzenia. Na gali siedziałam między Eleanor a Niall’em. Chłopcy wygrali w swojej kategorii. Razem z dziewczynami podziękowałam im po gali. Nie miałam ochoty jechać na ‘after party’. Impreza odbyła się w wielkim gmachu. Muzykę było słychać z daleka. Przy wejściu zaczepiła mnie Demi.
- Radziłabym ci zostawić Niall’a w spokoju – powiedziała z udawanym uśmiechem. Spojrzałam na nią zdziwiona.
- O co ci chodzi? – spytałam
- Widzę, jak na niego patrzysz. Lepiej go zostaw. – powiedziała i odeszła. Czuję, że nie będzie miło na tej imprezie. Zamieniłam tylko kilka zdań z Niall’em. Siedziałam przy stoliku z Harry’m i Liam’em.. Reszta gdzieś się ulotniła. Chciałam iść do toalety. Wstałam z swojego miejsca. Nagle poczułam coś mokrego na sukience. Spojrzałam na sprawcę. Przede mną stała panna Lovato, która „przypadkowo” wylała na mnie swojego drinka.
- Mówiłam ci, żebyś go zostawiła, ale nie słuchałaś – powiedziała. Nie miałam siły się z nią kłócić. Wszystkie negatywne emocje skumulowały się. Do moich oczu napłynęły łzy. 


Widziałam jak Niall wchodzi na salę. Wybiegłam z pomieszczenia. Zamówiłam taksówkę. Słyszałam jak blondyn woła moje imię, ale nie miałam ochoty z nikim rozmawiać. Po chwili byłam już w moim mieszkaniu. Zdjęłam mokrą sukienkę. Przebrałam się krótkie spodenki i zwykłą bluzkę na ramiączkach. Wiedziałam, ze to był zły pomysł abym tam jechała. Czułam, że zdarzy się coś złego. Załamana siedziałam przed telewizorem. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Powolnym krokiem udałam się zobaczyć kto przyszedł. Po drugiej stronie ujrzałam Niall’a. Zdziwiona spojrzałam na niego.
 - Co ty tutaj robisz? Nie powinieneś być na imprezie? –  spytałam chłopaka
- Widziałem jak potraktowała cię Demi. Nie mogłem tak tego zostawić – odpowiedział.
- Wejdź – powiedziałam wskazując ręką, że ma wejść. Usiadłam na kanapie. Przede mną pojawił się blondyn.
- Zatańczysz? – spytał z nadzieją
- Tutaj? Teraz? – spytałam zdziwiona
- Tak. Nie zdążyłem z tobą zatańczyć, muszę to odrobić – powiedział uśmiechnięty.
- Ale patrz jak ja jestem ubrana – chłopak chwycił mnie w talii. Natomiast ja pod wpływem chwili zarzuciłam ręce na szyję.
- Dla mnie we wszystkim wyglądasz pięknie – powiedział muskając płatek mojego ucha. Moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Kołysaliśmy się w rytm wolnej piosenki. Przy nim czułam się szczęśliwa. Mogłam tak trwać do końca życia. Teraz liczył się tylko ON. Z dnia na dzień coraz bardziej się z nim zakochiwałam. Nigdy tak nikogo nie kochałam. Niall był wyjątkowym chłopakiem. Czułam, że się na mnie patrzy. Podniosłam głowę. Tak samo jak w pokoju nasze usta stopniowo się do siebie przybliżały. W końcu się odnalazły. Nikt nam teraz nie przeszkodził. Pocałunek był delikatny, pełen miłości. Chłopak jeszcze bardziej przybliżył moje ciało do jego. Nie chętnie się od siebie odsunęliśmy.
- Kocham cię – powiedział głosem pełnym miłości.
- Ja ciebie też – odpowiedziałam. 

~*~
Chciałabym przeprosić wszystkie fanki Demi. Sama osobiście ją uwielbiam ale musiałam kogoś wybrać. A że chodziło o Niall'a to pasowała mi tylko Demi. 
Mam nadzieję, że się podoba :)

9 komentarzy:

  1. ja tam z Demi nie przepadam więc, nie uraziłaś mnie ani nic :)
    ogółem wspaniale napisany i świetny pomysł x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie uraziłaś bo też nie. przepadam za Demi. Co do imagina to ;*boski

      Usuń
    2. Ja Demi w ogóle NIE LUBIE :| Mnie w ogóle nie uraziłaś :D Świetny imagin <3

      Usuń
  2. boski, cudowny, romantycznyyy *___*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem fanka demi i nie czuje sie urazona ;) a imagin genialny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo lubie Demi,ale spokojnie,rozumiem Cie ;) suer jest xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem Lovatic, ale rozumiem twoją sytuację :)
    Czarny charakter musi być :D

    Imagin jest super :D

    Mwahh ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny .;d

    http://totaleclipseoftheheart69.blogspot.com/2013/07/rozdzia-8.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy next ? Czy poprostu nie ma? Z:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3