wtorek, 9 lipca 2013

Five Hundred Thirty - Six

- Zaczekaj! - krzyknął blondyn
Starszy chłopak o brązowych oczach odwrócił się w jego strone. Widać było ,że nie jest dobrze. Na ich twarzach malował się jedynie smutek. Ale czemu? Obaj młodzi, obaj zakochani w sobie bez pamięci. Z jednym tym samym problemem. RODZICE. Co dochodziła jeszcze szkoła i uczniowie, znajomi i przyjaciele. Czy tak jeden problem umie zniszczyć coś co jest takie piękne? Niestety życie rzuca pod nasze nogi kłody. Daje porady i lekcje życiowe. To on nas należy czy to wykorzystamy.
Młodszy był wpatrzony w sylwetkę chłopaka. Nie chciał by to miał być koniec. W końcu kochał go. Był ważny dla niego.
- Liam, Proszę cię.. - powiedział zrezygnowany
- Niall to nie ma sensu. Sam o tym doskonale wiesz.. - rzekł ze złami w oczach
- Ale ja cie kocham! Nie rozumiesz?! - młodszy krzyczał dławiąc się łzami
Liam stanął bokiem, by nie patrzeć na chłopaka. Co on miał zrobić teraz? Tak bardzo chciał go przytulić, spojrzeć w te niebieskie jak ocean oczy, ale nie mógł. Przecież miał za chwilę powiedzieć słowa które by wszystko zniszczyły. Co to tak bardzo chcieli ukryć.
- Przykro mi, ja już cie nie kocham.. - skłamał 
Blondynek upadł na kolana płacząc. Nie mógł znieść świadomości ,że osoba za którą oddał by życie nie kocha go. 

Po ich ostatniej rozmowie minęło parę dni. Oboje z trudem dawali sobie rade. Odczuwali tęsknotę za sobą która ich zabijała. Niszczy nie zostawiając nic po sobie.
Młodszy nic nie jadł, nawet w szkole się nie pokazał co zmartwiło Liam'a. Ale co on mógł zrobić w tym momencie? Nic. Powiedział i czasu nie cofnie. Czasami słowa bolą bardziej od czynów. Właśnie teraz słowa wygrały niszcząc to co było tak piękne.
- Niall'er, musisz iść do szkoły. - powiedziała drobna szatynka o imieniu [T.I.]
Była ona przyjaciółką blondyna. Ona jedynie wiedziała o NICH. Bolało ją to jak Liam potraktował Niall'a. Miała ochotę 'urwać mu jaja', jeśli je oczywiście miał.
- Nie chce.. - wyszeptał łkając
Jego oczy były całe czerwone i podpuchnięte od płaczu, bez tego blasku. Były wypełnione bólem i cierpieniem, policzki dalej wilgotne od łez. Z tym rady sobie nie dawał. Doskonale widać to było po nim.
- Dasz rade. Będę przy tobie. - pogłaskała go po policzku i wyszła z pokoju
Chłopak chwilę się zastanowił co ma zrobić. Przecież nie będzie wiecznie uciekał przed tym co jest.
- Dam rade.. Muszę. - powiedział sam do siebie
Wziął świeże ubrania i poszedł szybko zrobić poranną toaletę  Wiedział ,że jak go zobaczy to łzy same polecą, a w gardle będzie wielka gula.
Gotowy zbiegł na dół do przyjaciółki. [T.I.] była strasznie szczęśliwa gdy go zobaczyła. W końcu parę dni bez wychodzenia i płakania robią swoje. Chciała jedynie by wrócił ten dwany blask w jego oczach.
- Kurna, zapomniałem się spakować. - powiedział
- Głupi, zrobiłam to za ciebie. - wybuchła śmiechem podając mu torbę

Byli już w szkole. Ich zachowanie było jak by nigdy nic. Przecież nikt nie mógł wiedzieć czemu Niall tak wygląda. To co było musiało zostać tajemnicą. Mimo ,że razem się uśmiechali było widać w ich oczach ból. Lecz  [T.I.] nie czuła tego samego co blondyn, wiedziała z opisów jaki to ból. Zwłaszcza kiedy jej przyjaciel cierpiał, ona też cierpiała.
- No to hop. - powiedział
- Nie mów hop, zanim nie przeskoczysz. - posłała mu ciepły uśmiech
Cały dzień spędzili spokojnie. Nie widzieli tego dnia Liam'a co cieszyło dziewczynę. W końcu jej przyjaciel się uśmiechnął, ale widziała ten ból w jego oczach. Niall nie chciał obciążać swoimi problemami przyjaciółkę. Chciał pokazać ,że daje rade i jest silny.
Po szkole wrócili do domu. Przecież mieszkali razem, nie byli parą co innych to dziwiło. Mieszkać razem i nie być ze sobą, czy tam można? Tak, a oni byli tego przykładem.

Następnego dnia Niall już chętniej poszedł do szkoły z [T.I.]. Pod czas długiej przerwy przyjaciółka zaczęła uciekać przed chłopakiem. Takie ganianie było w ich stylu. Często tak robili. Gdy typu [T.I.] zabrała mu 
coś do jedzenia. To wyglądało komicznie. Dziewczyna biegnąca z jedzeniem, a za nią chłopak ,który chce to odzyskać.
Kiedy ciemno włosa minęła zakręt zobaczyła Liam'a z Danielle. Całowali się, co bardzo nie spodobało jej się to. Mimo ,że była przyjaciółką Dan od małego. Niby tam jego drugiej mówiła który się jej podoba. Lecz nie była pewna tego co jej mówiła. Skąd miała to wiedzieć?
- Niall. - powiedziała
Chłopak nie wiedząc o niczym podbiegł do niej, zatrzymując się obok.
- Tak słońce? - zapytał blondynek
Jego oczom ukazał się obraz który spowodował ,że z jego oczu popłynęły łzy. Jego miłość całowała się z kimś innym. Dziewczyna od razu pożałowała ,że go zawołała. Nie chciała by o to widziała, ale było już za późno. Blondynek od razu pobiegł w drugą stronę. Niestety nie wiedział ,że to nie Liam ją całował. Było znacznie inaczej. Przecież nikt nie wiedział ,że Danielle podkochuje się z brązowookim. A teraz? Kiedy chłopak już dostępny, zadziałała.
- Horan! - krzyknęła [T.I.]
Liam usłyszał jej głos, po czym oderwał się od dziewczyny. Zostawiając ją, podbiegł do przyjaciółki Niall'a. Szatynka od razu dała w twarz z otwartej ręki. Chłopak nie wiedział za co dostał. Lecz tylko on i Danielle wiedzieli ,że to ona zaczęła.
- Za co? A zresztą nie ważne. Niall widział to?! - Payne zaczął panikować
I znowu oberwał od niej. Teraz już wiedział ,że on to widział. Od razu popłynęły mu łzy które szybko wytarł. Czy to tak miało się zakończyć?
- Idź do niej, ja muszę go poszukać. - powiedziała już opanowana
- Nie. Pomogę ci go znaleźć. - odparł
Kiwnęła tylko głową i zaczęły się poszukiwania Horan'a.

Blondynek właśnie siedział płacząc w miejscu gdzie zawsze siedział z chłopakiem. Mimo ,że bolało go to bardzo, był tam dalej. To miejsce było dla niego magiczne. Niczym oaza, nawet jeśli było ciemno. Na szczęście słońce było jeszcze widoczne i rozświetlało twarz chłopaka.
- Czemu? No czemu? - zapytał siebie
Nie zyskał odpowiedzi, a tylko bardziej się rozpłakał. Teraz już dławił się łzami czując gulę w gardle. Oczy już go bolały i były całe czerwone. W jego lazurowych oczach już nie było nawet iskry nadziei. Robiło się coraz zimniej, a on miał na sobie tylko koszulkę. Bo przecież bluzę miał w szkolnej szafce. A wybiegając ze szkoły nie myślał o niej.
Z jego ust zaczęły płynąć słowa:

I’m broken, do you hear me?
I’m blinded, ‘cause you are everything I see
I’m dancing, alone
I’m praying
That your heart will just turn around
And as I walk up to your door
My head turns to face the floor
Cause I can’t look you in the eyes and say

- Nigdzie go nie ma! - rozpłakała się [T.I.]
- Wiem gdzie jest. - powiedział Liam
Dziewczyna patrzyła na niego jak na idiotę. Przetarła zapłakane oczy, tak bardzo się bała o przyjaciela.  Przecież byli już wszędzie, a Niall'a nigdzie nie było. Nie mógł zapaść się pod ziemie, ani nigdzie wyjechać.
- Mamy takie jedno miejsce z Horan'em.. - zaczął - Tam musi być, jestem tego na sto procent pewny. - dodał
- To szybko chodźmy tam. - rzekła
Starszy chłopak zaprowadził ją w magiczne miejsce. Chyba już wiedziała czemu było to ich miejsce. Było tu ślicznie. Dziewczyna rozejrzała się i zobaczyła sylwetkę przyjaciela pod drzewem. Siedział on pod nim i mamrotał coś pod nosem. Był za daleko by można było usłyszeć słowa.
- On tam jest. - powiedziała pokazując palcem na blondyna
[Muzyka]
Miał on do wyboru stracić osobę którą kocha i inną propozycje. Nie myślał o tym. Dla niego ważniejsze było dobro jego. Tej osoby która dawała mu radość. Dzięki jemu się uśmiechał. Jak jeden to i drugi. Pasowali do siebie jak dwie krople wody, wypełniali się. Zawsze na ich twarzach gościł banan.
Liam pędem ruszył w stronę osoby którą tak kochał. Nie liczyło się na niego to ,że jest zimno. Ani to ,że ktoś może go zobaczyć lub innej rzeczy. Teraz dla niego najważniejsze było by znaleźć się przy nim. Przy niebieskookim blondynie.
Był już w połowie drogi do niego. Biegł przez środek polany bo tak jest szybciej. A przecież nie chciał tracić ani jednej chwili. [T.I.] patrzyła na to wszystko nie wiedząc co ma robić? Uśmiechnęła się w duszy, bo wiedziała ,że się pogodzą. Mimo ,że dalej była zła na Payne'a, zaczęła wracać do domu.
- Niall! - krzyknął
Liam już był tak blisko jego. Blondynek zamrugał kilkakrotnie myśląc ,że sie przesłyszał. Nie mógł wierzyć ,że.. A jednak nie ruszył się. Ciepłe łzy na nowo spłynęły po jego policzkach. A na twarzy pojawił sie grymas. Powiedział cicho do siebie :

If I’m louder, would you see me?
Would you lay down in my arms and rescue me?
Cause we are the same
You save me
But when you leave it’s gone again

Starszy chłopak usłyszał jego słowa i usiadł przed nim. Jednym ruchem wytarł łzy blondyna, na co od razu przeszły go dreszcze. On cały dygotał, nie tylko z powodu płaczu, ale też i zimna. Liam zdjął swoją bluzę i nałożył na Niall'a.
- Co ty tu robisz? - zapytał łamiącym się głosem
- Niall'er, tak się bałem o ciebie. Z [T.I.] wszędzie Cię szukaliśmy. Dostałem nawet od niej w twarz... - zaczął mówić
- Idź do niej. Do Danielle.. - głos mu się załamał
- To ona mnie pocałowała, nie ja ją.. - łza spłynęła po jego policzku
Młodszy odwrócił głowe w drugą strone by nie patrzeć na niego. Nie wiedział czy ma mu ufać, czy może jednak on kłamie. Lecz co miał do stracenia? Jeśli on kłamie to znowu będzie cierpiał, jak go odtrąci w tym momencie to też będzie cierpiał.
- Zostaw mnie samego.. - wyszeptał
- Nie mogę. - powiedział
Nim się obejrzał już był w ramionach Liam'a który go do siebie przytulał. Poczuł jego ciepło które biło od niego. Wtulił się w jego ,a samotna łza spłynęła po jego rozgrzanym policzku.
- Proszę Cię nie płacz.. Kocham Cię Niall. - powiedział wycierając łze
- Nigdy więcej nie kłam i nie zostawiaj mnie samego.. - odpowiedział
- Już nigdy więcej. - wyszeptał muskając blondyna w czoło

Długo się zastanawiałam czy dodać ten imagin tutaj i mam nadzieje ,że jednak źle nie zrobiłam wstawiając go tutaj. ~Panda
Edit: Imagin jest z mojego bloga. Z imienia Mia, dałam [T.I.] by bardziej tu pasowało.

9 komentarzy:

  1. Ogólnie to nie przepadam za bromance'ami, wyłapałam też kilka błędów, ale nad tym wystarczy tylko popracować. Masz ciekawy styl i chciałabym przeczytać więcej :)
    Wybacz, że z anonima, ale niestety telefon po części odmawia posłuszeństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To takie słodkie *-*
    OMG aż miałam łzy w oczach czytając to. Czytam tego bloga od początku i ani razu nic nie skomentowałam, ale ten imagin jest najlepszy na świecie i nie mogłam go tam zostawić :*
    Na prawdę jestem strasznie wdzięczna, że jednak dodałaś ten wpis, pozdrawiam :3

    my-world-and-one-direction.blogspot.con

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * my-world-and-one-direction.blogspot.com

      Usuń
  3. jejku ten imagin jest taki magiczny nigdy nic nie skomentowałam na tym blogu a to mnie tak zauroczyło dobrze, ze dodałaś go na bloga :) Sama nie przepadam z bromance a ten mnie urzekł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "- Niall'er, tak się bałem o ciebie. Z Mią wszędzie Cię szukaliśmy. Dostałem nawet od niej w twarz... - zaczął mówić" - jaka Mia znowu? Ostatnio Jacki, teraz jakieś Mie ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo,inny bad,romance :) sloodkii :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  6. Błędzik MIA!
    Imagin fajny. Więc to jest z Twojego bloga wpiska, ale trochę zmieniona?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak sobie czytam tego imagina i .. miałam wrażenie , że gdzieś go już wcześniej czytałam.. no to teraz wiem , że to z twojego bloga Ella :)

    Nie lubię zbytnio czytać bromance'ów , ale akurat ten imagin mi się strasznie spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To głupie, ale przez cały imagin miałam "banana" na twarzy... Ten imagin jest taki choolernie słodki i to jeszcze z Niamem - jednym z dwóch moich ukochanych bromanców (drugim jest Narry). Czasami wylapalam błędy, które mi jednak trochę przeszkadzały w czytaniu, ale... MATKO, TEN IMAGIN JEST PRZESŁODKI <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3