piątek, 5 lipca 2013

Five Hundred Thirty-Two

Dla Mrs. Infinitive ;) 

Rzuciłam telefonem o ziemię i trzaskając drzwiami wbiegłam do łazienki. Oparłam się o nie i zjechałam po nich w dół. Usiadłam na ziemi i przyciągnęłam kolana do klatki piersiowej.Moja przyjaciółka stała pod drzwiami i się do nich dobijała.
-[T.I]otwórz te drzwi.Otwórz-mówiła spokojnym głosem. Za spokojnym.-Po tym telefonie wbiegłaś do łazienki, co się stało ?
Dopiero teraz do mnie dotarło co się wydarzyło. Moją twarz wykrzywił ból a do oczu napłynęły łzy które powoli spływały po mojej twarzy.
-Zaraz ma przyjechać Louis, macie jechać po obrączki-zastukała jeszcze raz-[T.I].
Moje serce rozpadło się na miliony kawałków. Nie umiałam powstrzymać płaczu, nie czułam już nic oprócz bólu. Otworzyłam drzwi do łazienki, [I.T.P] od razu jak mnie zobaczyła przyciągnęła mnie do siebie.
-Co się stało mała ?-głaskała mnie po włosach-powiedz mi.
-Louis-wyjąkałam z trudem-Louis...nie żyje.
Cała się trzasłam i nie umiałam zapanować nad swoim ciałem. Przyjaciółka zaprowadziła mnie do mojego pokoju i posadziła na wygodnym łóżku, gdzie jeszcze wczoraj leżał mój zadowolony narzeczony.
-Jak to ?-przytuliła mnie do siebie
-Jechał..jechał do mnie.-wyjąkałam-dzwonił Harry. Znów przekroczył prędkość i....
-Nie płacz, proszę-próbowała mnie uspokoić jednak jej zabiegi miały odwrotny skutek.
-Możesz...możesz zostawić mnie samą ?-spytałam niepewnie
-Jestem na dole-zabrzmiało to jak ostrzeżenie.
Drzwi od pokoju cicho się zamknęły a ja położyłam się na łóżku biorąc do ręki ramkę ze zdjęciem Louis'a.
-Dlaczego mnie zostawiłeś ?  I co ja teraz bez Ciebie zrobię ?-pogłaskałam zdjęcie.
Serce rozrywało mi na kawałki, coraz to mniejsze i bardziej boleśniej. Dopiero teraz zaczynało docierać do mnie co się stało.

-Nie wiem czy czegoś się od niej dowiesz, od dwóch dni nie wychodzi z łóżka-głos [I.T.P] dobiegał zza zamkniętych drzwi. Nie usłyszałam odpowiedzi jej towarzysz gdyż drzwi od pokoju się otworzyły i stanął w nich Harry. Czerwone podkrążone oczy. On też cierpiał.
-Mogę ?-spytał cicho.
Kiwnęłam głową na tak i podniosłam się do pozycji siedzącej. Loczek podszedł i zajął miejsce koło mnie kładąc głowę na moim ramieniu.
-Schudłaś-przełknęłam ślinę, od dwóch dni nie jadłam nic. Leżałam w łóżku tuląc do siebie ramkę ze zdjęciem i wylewając litry łez w poduszkę-nie możesz tak żyć [T.I].
-Może ja nie chce żyć Harry ?-oparłam się głową o jego głowę.
-Nie mów tak, tylko tak nie mów.
-Moje życie bez niego nie ma sensu Harry, wszystko straciło już sens.
-Nie możesz tak mówić, rozumiesz ? Ubierz się.
Spojrzałam na niego jak na wariata ale on tylko lekko zepchnął mnie z łóżka. Wyciągnęłam z szafy jakiekolwiek ciuchy i nałożyłam je na siebie w łazience nawet się nie malując.
-Gdzie mnie zabierasz ?
-Zobaczysz-odpowiedział delikatnie chwytając mnie za nadgarstek i prowadząc prosto do jego samochodu.

Podróż samochodem nie zajęła nam długo z przebyta została w totalnym milczeniu.
-Po co mnie tu przywiozłeś ?-zapytałam kiedy loczek zaparkował pod zakładem pogrzebowym.
-Zróbmy to razem-chwycił mnie za dłoń-pożegnajmy się z nim.
Spojrzałam na niego oczami zamglonymi przez łzy. Nie chcę się z nim żegnać. Nie chcę dopuścić do siebie myśli,że on odszedł. To jest tylko jednym pieprzonym snem który trwa już dwa dni.
-Harry...
-Proszę.
Kiwnęłam głową na znak zgody, głos ugrzązł mi w gardle. Wysiadłam z samochodu delikatnie zamykając drzwi. Harry podszedł do mnie i złapał za chłodną dłoń. Obydwoje skierowaliśmy się pożegnać najważniejszą osobę w naszym życiu która zbyt szybko odeszła.

-Jesteś tego pewna ?-spytał kiedy staliśmy pod tak zwaną "salą pożegnań"
Znów kiwnęłam na tak i otworzyłam duże dębowe drzwi. Naszym oczom ukazała się trumna wykonana z jasnego drewna oraz duża ilość świeżych kwiatów. Róż i lilij. Nieśmiało podeszłam do brzegu trumny i na widok ukochanego łzy znów napłynęły do moich oczu. Jego blada twarz, jego zamknięte oczy o odcieni nieba, jego czerwone usta zaciśnięte w wąską linie, jego duże dłonie splecione na sztywnej klatce piersiowej. Ubrany tak jak kochał się ubierać, czerwone spodnie z podwiniętymi nogawkami i biała bluzka w niebieskie paski. Obowiązkowy brak skarpetek. Harry stał z głową opartą o brzeg trumny i wpatrywał się w niego.
-Tak wiele było jeszcze przed nami przyjacielu-szepnął połykając słone łzy-całe życie. Pamiętaj,że zawsze pozostaniesz w moim sercu Louis.
Byłeś dla mnie tlenem. Jak ja mam teraz bez Ciebie żyć ?
-Zawsze będziesz dla mnie najważniejszy-szepnęłam cicho stojąc po drugiej stronie-zawsze będziesz w moim sercu-pocałowałam go w zimne czoło.
-Idziemy ?-zwrócił się do mnie Harry.
-Dasz mi minutę na osobiste pożegnanie ?
Chłopak kiwnął głową i wyszedł z sali.
-Wiesz,że byłeś moją pierwszą i prawdziwą miłością ?-zaczęłam swoją przemowę ignorując łzy-pierwszą i ostatnią Louis. Nie zabiję się,to by było za proste, będzie mi bez Ciebie ciężko ale wiem,że Ty byś nie chciał żeby się załamała,prawda ?-przejechałam dłonią po jego chłodnym policzku-dam radę, dla Ciebie, bo wiem,że będziesz przy mnie zawsze, tylko proszę Cię daj mi jakiś znak-szepnęłam.
Nie musiałam czekać długo, na dworze pojawiły się promienie słońca przebijające się przez ciemne chmury.
-Bądź przy mnie zawsze-szepnęłam cicho wyciągając białą kartkę z torebki i czerwony długopis. Dwa starannie napisane słowa,płynące prosto z serca Kocham Cię. Złożyłam kartkę na pół i musnęłam papier ustami po czym umieściłam go między jego dłońmi.
-Na zawsze.

Jak bardzo mnie nie lubicie za tego smutasa ?:> Przepraszam za błędy i liczę,że choć smutny to go pokochacie :) 

12 komentarzy:

  1. Śliczny. Popłakałam się...

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko, mega cudowny i mega smutny, ale za to jaki piekny xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, super! Płaczę-z samego rana.

    OdpowiedzUsuń
  4. on, jest wspaniały! popłakałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam ten imagin i .. normalnie mam łzy w oczach *-*
    Cudowny ^-^

    OdpowiedzUsuń
  6. To takie trudne do napisania, płaczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ludzie, ja płaczę przy imaginie? JA? To się jeszcze nie zdarzyło. Pomijając fakt, że taki smutny, to jeszcze z Louisem.
    Ahhh, po prostu pocą mi się oczy, okej??

    OdpowiedzUsuń
  8. o k*urwa. od poczatku wakacji czytam tego bloga wszystkie imaginy sa piekne. Przy wielu płakałam. Ale tego i jeszcze takiego innego kocham ponad wszystko <3 . Jestes wielka , ty i inne adminki. Kocham ten blog jak i Was. Zazdroszcze talentu. :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Cuudowny *.* popłakałam się ;c

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3