środa, 28 sierpnia 2013

Five Hundred Eighty

*mogą pojawić się wulgaryzmy
**ważna notka od autorki na dole :)


- Znowu tam byłeś?! Prosiłam cię, żebyś z tym skończył! - krzyczałam na swojego ukochanego, który zawiódł mnie po raz kolejny.
- Skarbie nie wiem o co się wściekasz, wkrótce to  rzucę, obiecuję!  - buzowały we mnie emocje, które ukrywałam od tak dawna. Nie kontrolowałam swoich czynów. Po chwili moja dłoń znalazła się na lewym policzku Zayna. Chłopak złapał się za obolałe miejsce i spojrzał na mnie z wyrzutem, którego tak bardzo nienawidziłam.
- Zwariowałaś? Dziecko na nas patrzy! - warknął w moją stronę i podszedł do naszej dwu letniej córeczki. Amelia była moim oczkiem w głowie, połową serca, które bije w mojej piersi. Jej delikatne blond włoski opadały na czółko, a brązowe oczy obserwowały wszystko co się dzieje z wielkim zaangażowaniem.  Ewidentnie była mieszanką mnie i Malika.
- Tak i patrz codziennie na poobijanego ojca, który wraca z nielegalnych walk albo treningów! Dzwonił do mnie Tom, wiem  o jutrzejszej walce i o twoim udziale w niej! Nie przerywaj mi! - krzyknęłam, gdy chciał mi się wtrącić w słowo - Jeśli na nią jutro pójdziesz, jeśli weźmiesz w niej udział możesz być pewien, że więcej nie zobaczysz ani mnie ani Amelki. Moje słowa do niego dotarły - otworzył szeroko oczy, bo po chwili wziąć głęboki oddech. Kiwnął głową na znak zgody, a następnie ucałował moje czoło, jak to miał w zwyczaju. Pierwszy raz od tygodnia czułam się hmm ..bezpieczna? Kochana? Tak to na pewno dobre określenia. Odłożyliśmy małą do łóżeczka i powolnym krokiem skierowaliśmy się do wspólnej sypialni. Panele zaskrzypiały pod ciężarem naszych ciał. Wtuliłam się w jego nagi tors i zdawać by się mogło, że zapomniałam o kłótni sprzed kilku minut. Pozwolił mi odpłynąć w jego pięknych, dużych tęczówkach, który pokryte były pasmem długich rzęs. Oddałam się w objęcia krainy Morfeusza. 
~dzień później~

Siedziałam wściekła na skraju łóżka z komórką w dłoni co chwilą nią potrząsając. Poszedł tam - mówiła moja podświadomość i jak zwykle miała rację. Złamał obietnicę i tak po prostu poszedł walczyć.
- Nie mamy pewności - wyszeptałam sama do siebie. Szybkim ruchem wybrałam numer jedynej zaufanej osoby, ktra w odróżnieniu od co po niektórych nie kłamie prosto w oczy. 
- Tom? Tu [t.i] - powiedziałam do urządzenia przyłożonego do ucha - Prosze powiedz mi, czy on tam jest? Czy walczy?
- [t.i], tak mi przykro, kazałem mu wracać do domu, ale uparł się! - moja dolna warga zadrżała na jego słowa. Ostatnia nutka nadziei rozpłyneła sie, pozostawiając po sobie jedynie ból i rozczarowanie. Zakończyłam połączenie i ze łzami w oczach podbiegłam do szafy. Przygryzłam wnętrze policzka zatrzymując łzy na swoim miejscu. Nie możesz być słaba.
W kompletnym nieładzie wrzucałam kolejne ubrania do walizki. Trzęsły mi się  ręce, jednak nie wiem czy ze strachu przed utratą tak bliskiej osoby, a może z gniewu.. Pędem wleciałam do pokoiku córeczki. Wykonałam tą samą czynność co poprzednio, zostawiając tylko jego ubrania wraz ze wspomnieniami. Nie mogłam dłużej, okazałam słabość,  rozpłakałam się zawodząc moją -do tej pory- silną wolę. Po chwyciłam Amelię na ręce i opuściłam górne piętro. Obejrzałam się po dobrze znanym mi budynku i uświadomiłam sobie, że to koniec. Za długo się zwodziłam, za długo dawałam mu kolejne szanse, zbyt długo pozwalałam na ranienie mnie. Rzuciłam metalową ramkę wraz ze zdjęciem na kuchenną wyspę i pośpiesznie wsiadłam do taksówki wraz z walizkami. 
- Dokąd panią zawieźć? - zapytał podstarzały mężczyzna.
- Na lotnisko proszę - wychrypiałam przez łzy i wtuliłam się w blond czuprynę dziecka.
- Niech się pani nie przejmuje, będzie dobrze - usłyszałam pocieszając głos taksówkarza, w zamian posłałm mu słaby uśmiech. Cóż tylko na tyle mogłam sobie teraz pozwolić.
 
~Zayn~
 
Wróciłem do domu dumny ze swojej wygranej. Byłem świadom czekającej na mnie kolejnej kłótni, gdyż złamłem obietnie. Szczerze? Kiedy oddaję ciosy zawodnikom, czuję, że żyję. Wiem, że to mój świat. Jednak coś nigdy nie daje mi spokoju. Wiem, że w domu czeka na mnie najpiękniejsza narzeczona wraz z cudowną, brązowooką córeczką - to uczucie jest o wiele silniejsze od satysfakcji. Spacerowałem po pustym mieszkaniu  w poszukiwaniu [t.i]. Pusto. Wpadłem w lekką histerię po czym po raz kolejny sprawdziłem wszystkie pokoje. Nie ma ich, mówiła, że odejdzie - pomyślałem i zacisnąłem dłoń w pięść. Nie myśląc o konsekwencjach uderzyłem pięścią w ścianę, a tynk posypał się na podłogę. Chwyciłem w dłonie zdjęcie pozostawione w kuchni i przyłożyłem je do serca. Kilka pierwszych łez opadło na moje policzka. Wszystko straciło sens. Bo to własnie one nim były. 

_____________________________________________________________________
No część! Boże, ale się za wami stęskniłam <3
Pierwsza sprawa - liczę, że wzieliście sobie to wszystko do serca i nauczycie się szanować nas i naszą pracę. Kolejna rzecz - prosze o szczerę komentarze <3 
Kocham was, Ann.

33 komentarze:

  1. Fajny imagin, ale czytałam strasznie podobny na innym blogu.
    Przecież każdy szanuje waszą pracę, nikt nie powinienem oceniać wygląd i zainteresowania autorek. Ale czasem lepiej nie dodać beznadziejnego imagin'a.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach to teraz nawet zatwierdzacie komentarze? Boicie się, że poleci więcej hejtów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WSZYSTKIE komentarze są akceptowane, po prostu wolimy najpierw je przeczytać zanim ujrzą światło dzienne.

      Usuń
  3. aa niech mnie... piosenka idealnie oddaje klimat imaginowi :) wkońcu jest bardzo podobny do niej, i cieszy mnie to strasznie :)

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku! Tak si cieszę, że postanowiłyście dalej kontynuować bloga. Normalnie jestem z was dumna! Nie wiem, czy będę komentować każdy, bo nie zawsze jestem na komputerze, ale będę się starać ;) Co do imagina... jest świetny tylko kurde... stanowczo za szybko się czyta. Witamy z powrotem xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! Jak się cieszę, że postanowiłyście dalej kontynuować tego bloga, normalnie jestem z was dumna! Nie obiecuję, że będę komentować każdy imagin, bo nie zawsze jestem na komputerze ;/ Ale oczywiście będę się starać :) Co do imagina... jest świetny, ale stanowczo za szybko się go czytało... :D Witamy z powrotem xx

    OdpowiedzUsuń
  6. O boże ! Cudy ! Kocham go ! <3.
    Taki inny, chociaż na podstawie teledysku ale superowy !
    Bardzo sie cieszę, że blog jednak istnieje ;')
    Dziękuje wam ♥
    @and_disappear

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny imagin. Inspiracją był teledysk Maroon 5 jak widzę.zapraszam do mnie na ja-jestem-cudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne! Cieszę się, że blog znowu wraca do życia :)
    Czekam na następne, równie boskie imaginy, jak zawsze :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż miałam ciarki na samym końcu. Niesamowity.

    ~Mellody

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tę piosenkę !!! a Imagin do niej świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hymmm....szczery komentarz tak? To jest strasznie łudząco podobne do notki na innym blogu, która opublikowana była wcześniej. Więc jakoś mnie to nie zaskoczyło, czy zadowoliło. Miałam wrażenie, jakbym czytałam to wcześniej, więc żadna nowość. A oto link do wcześniej wspomnianego blogu : http://polska-imaginy-one-direction.blogspot.com/2013/08/114-harry-cz-1.html

    OdpowiedzUsuń
  12. OK. Jeśli mam być szczera bo sama o to prosiłaś. Kiedy zaczęłam to czytać byłam pewna, że czytam drugą część tego imagina: http://polska-imaginy-one-direction.blogspot.com/2013/08/114-harry-cz-1.html
    Być może nie ma to nic wspólnego i po prostu jest to najzwyklejszy przypadek. Jakby co wyrażam tylko swoją opinię, więc proszę nie bierz tego do siebie ;) Ale tak poza tym podoba mi się ;)

    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę, jednak muszę powiedzieć, iż nie napisałam go na podstawie tamtego imagina. Po pierwsze i chyba najważniejsze nie czytam imaginów ( zdecydowanie bardziej lubię opowiadania)... po drugie - to prawda jest wiele takich imaginów bo sama napisałam minimum 4 takie. Jednak zainspirowałam się teledyskiem, który uwielbiam. PS: Pomysł na imagin już dawno istniał w wordzie, jednak dopiero teraz miałam czas go dodać :))

      Usuń
  13. Mrrraśny ten imagin :)
    Bardzo mi się podoba :*
    Świetnie piszesz ;)
    Weny :*

    Zapradzam do siebie
    najlepszepolskieimaginyonedirection.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne lofff ♥

    ZAPRASZAM DO SIEBIE xx
    http://onedirectionrprt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny, ale też czytałam podobny.
    pewnie to zbieg okoliczności, wszystko rozumiem :) x

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejuniu tak sie ciesze, że już wróciłyście do świata blogspota! :) Witam was cieplutko :)
    Imagin śliczny i Zayn idealnie do niego pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Aww *.* Jaki świetny imagin *-* właśnie słucham "Maroon 5- One More Night" i.. nie wiem, ale ten imagin skojarzył mi się właśnie z teledyskiem do tej piosenki ;D Booski ^-^

    OdpowiedzUsuń
  18. O kurcze głupia ja ;D Nie zauważyłam , że ta piosenka jest do włączenia ;D Ale skojarzenia miałam dobre co do teledysku hihi ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Co wy z tymi smutasami? ;D
    Świetny, ale krótki!
    Cieszę się, że wròciłaś :)
    Miłego końca wakacji! O ile on może być miły ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Błagam o 2 cz. I happy end

    OdpowiedzUsuń
  21. wow, ale fajny ten imagin :>
    dobrze że wróciłyście :]
    +
    zapraszam do mnie http://1d-imaginy-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. świetny < 3 błagam o 2 część < 3333333333

    OdpowiedzUsuń
  23. popieram powyższy komentarz, to jest tak świetnee, że muszę poprosić o cz 2 ;****

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudoooo:* zrobisz II część? błagam:D

    OdpowiedzUsuń
  25. coś w stylu one more night <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Pomysły na imaginy nie są nieskończone, poza tym świetnie ci wyszedł c:
    Nie obraziłabym się na drugą część, rozumiem że powinny być też smutne happy endy, ale on jest taki.. nie pełny ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny ale krótki ;**

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3