piątek, 20 września 2013

Five Hundred Ninety - Three



Cześć Hazza.
Wiem, że nigdy tego nie przeczytasz.
Wiem, że dla ciebie jestem tylko kolejną fanką.
Wiem, że nigdy się nie zobaczymy.
Ale wiem, że mimo tych wielu dzielących nas rzeczy, kochasz mnie.
Bo kochasz, prawda?

Uwielbiam układ twoich ust, kiedy wymawiasz słowa zaczynające się na ,,F'' lub ,,L''.
Uwielbiam dwa dołeczki, przyozdabiające twój piękny, szczery uśmiech.
Uwielbiam sposób, w jaki się poruszasz.
Uwielbiam twoje tatuaże.
Uwielbiam twoje dziwne buty.
Uwielbiam twoje włosy.
Uwielbiam twoje oczy.
Uwielbiam twoje potargane dżinsy.
Uwielbiam to, jak zaczesujesz włosy.
Uwielbiam ciebie całego.
I prawdopodobnie nigdy nie będę miała okazji przyjrzeć się z bliska tym rzeczom, które tak uwielbiam...

Nie lubię tego ,,firmowego uśmiechu''.
Nie lubię twojego dziwnego, długiego płaszcza, choć jest on dla mnie zabawny.
Nie lubię, kiedy marszczysz brwi.
Nie lubię tego, że nie spędzasz z chłopcami tyle czasu, co kiedyś.
Nie lubię tego, że jesteś uznawany za najsławniejszego w zespole.
Nie lubię, kiedy media interesują się tylko tobą.
Nie lubię tego, że nie masz prywatności.
Nie lubię wielu rzeczy.
Ale niestety nie mam na nie wpływu...

Przepraszam, że często kłócę się z siostrami z byle powodu.
Przepraszam za wszystkie fanki, które kochają tylko ciebie i twój wygląd.
Przepraszam, że nie zawsze pochwalam twoje zachowanie.
Przepraszam, że to nie ty jesteś moim ulubieńcem z całego zespołu.
Przepraszam za to, że moja rodzina nie jest idealna.
Przepraszam, że jestem Larry Shipper.
Przepraszam, że widzę między tobą, a Lou coś wielkiego.
Przepraszam, że nie mogę się zmienić.
Przepraszam, że nie mogę zmienić ani siebie, ani nikogo innego, kto cię rani.

Dziękuję za to, że nauczyłeś mnie siły.
Dziękuję za to, że tworzysz taką wspaniałą muzykę.
Dziękuję za to, że odważyłeś się stanąć na scenie X-factor.
Dziękuję za to, że tamtego dnia dałeś z siebie wszystko.
Dziękuję za to, że potrafisz mnie rozśmieszyć.
Dziękuję za to, że słowa, które padły kiedyś z twoich ust, są dla mnie mottem i nadzieją.
Dziękuję za to, że robisz to, co kochasz.
Dziękuję za to, że twój uśmiech jest także moim.
Dziękuję za to, że tak często mogę go oglądać.
Dziękuję za to...
Dziękuję za to, że jesteś.

Czy daleko, czy blisko... Czy wesoły, czy smutny... Czy zdrowy, czy chory... Jesteś. Właśnie to sprawia, że jestem szczęśliwa. Twoja obecność. I może dla ciebie jestem kolejną fanką. Ale kolejną, która oddałaby wszystko, żebyś ją zauważył. Kolejną, która nie śpi i płacze po nocach, bo tak bardzo pragnie cię spotkać. Kolejną, która oddała tobie i twoim przyjaciołom swoje serce. Kolejną, która kochała, kocha i nie przestanie kochać.

Wiem, uwielbiam, nie lubię, przepraszam, dziękuję...Twoja na zawsze, @ahmydirection



***
Cześć :)
Kto znowu naobiecywał i nie dotrzymał słowa? Ahmydirection, yeeaa!
Czyli kolejny imagin mojego autorstwa ;)
Jest dość nietypowy, ale szczerze? Strasznie mi się podoba. Oddaje wszystkie moje uczucia i to jest dla mnie najważniejsze :) Dlaczego o Harry'm, skoro moim ulubieńcem jest Liam? Nie mam pojęcia. Po prostu czułam, że to Hazz ma odgrywać tu główną rolę :) Dziękuję, przepraszam, kocham was, @ahmydirection <3

14 komentarzy:

  1. O Mój Boże! Kocham. Piękny imagin. :) xx @Aww_My_Justin

    OdpowiedzUsuń
  2. To bylo na prawde bardzo dobre i z niektorymi rzeczami sie z toba zgadzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. aha ostatnio czytalam tutaj podobny

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudowny! I jest tutaj cała prawda.Mam wrażenie że ten imagin opisuje mnie...ja także nie lubię tego firmowego uśmiechu :) Czekam na następne imaginy!

    OdpowiedzUsuń
  5. świetnie tu :) fajnie piszesz, będę zagladać.
    Zapraszam do udziału w konkursie na moim blogu :*

    OdpowiedzUsuń
  6. cudownyy wyślij to Hazzie na tt może zobaczy xDD :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3