sobota, 23 listopada 2013

Six Hundred -Eight

Hej! Jak zauważyliście jest konkurs. Nadal czekam na prace, bo mam tylko jedną. I, Z też liczymy do słów może być także +/- 10% słów. I proszę bez chamskich komentarzy typu" nie musisz prosić, żeby nie dodawały, bo i tak nie dodają!" nie życzę tego u siebie na blogu.
Doszłam też do wniosku, że możecie także przesyłać normalnie w mailu imaginy, gdyż nie każdy ma przecież worda... proszę tylko o czytelną czcionkę i duże litery, bo niestety, ale wszystko robię na telefonie. Teraz jestem u siostry na laptopie, która dała mi go na godzinę i piszę na szybko imagina, gdyż mam pomysł ;D
Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się go skończyć. Jeśli nie, będą dwie części imaginu ^^

muzyka

Twoje życie składało się i wyłącznie z siedzenia w domu i oglądanie przeróżnych seriali, zwłaszcza że twoi rodzice byli prawnikami, a ty miałaś nauczanie domowe. Nie miałaś co ze sobą zrobić, nie miałaś przyjaciół. Ból który czułaś w głębi siebie, był spowodowany samotnością... wieczną samotnością, która powoli stawała się twoją najlepszą przyjaciółką.
Kochałaś swoje miasto, Londyn. Mieszkałaś w nim od dwóch lat, ale nigdy prawie nie wychodziłaś z domu. Wyjątkiem były pierwsze dni, gdy tutaj przyleciałaś. Powoli zeskoczyłaś z parapetu i wsunęłaś na stopy kapcie, kierując się do wyjścia. W uszach rozbrzmiewała się cicha muzyka, którą pod nosem nuciłaś. Zawsze uwielbiałaś ballady, opowiadające o miłości.


teraz włącz to
Przechodząc przez kolejną ulicę, poczułaś delikatny ścisk w żołądku. Obleciał cię dziwny strach. Wyjęłaś z uszu słuchawki, aby wszystko słyszeć i w razie potrzeby uciec co sił w nogach. W jednej z alejek, usłyszałaś ciche kwilenie. Rozejrzałaś się lecz ulica była całkowicie pusta. Głośno przełykając ślinę weszłaś w tę cholerną uliczkę. Wtedy dostrzegłaś dwójkę mężczyzn znęcającą się nad małym bezbronnym psem. Zadziałałaś automatycznie. Nie cierpiałaś, gdy ktoś znęcał się nad kimś słabszym.
-Ej! Zostawcie go-podeszłaś do mężczyzn, mimo że nogi miałaś jak z waty. Dwójka zwróciła się ku tobie.
-A co niby nam z tego przyjdzie- jeden podszedł bliżej ciebie i podniósł twoją głowę za podbródek, tak abyś spojrzała na niego.
-Wiesz co... zostaw tego śmierdziela. Mamy lepszą zabawę- Uśmiechnęłaś się chytrze pod nosem, zwłaszcza gdy ten drugi podszedł do ciebie. Poczułaś rękę jednego z nich na swojej piersi. Bez zastanowienia chwyciłaś ją mocno z swoją dłoń, odwracając się do niego tyłem i przerzucając go nad sobą. Zdążyłaś go mocno kopnąć, jednak drugi zaczął pomagać swojemu koledze i ruszył na ciebie. Broniłaś się, jednak mimo to dostałaś kilka razy. Chodziłaś na karate, mieszkając jeszcze w Polsce, jednak gdy się tu przeprowadziłaś, zrezygnowałaś z tego i teraz twoje szanse były równe 20%. Mimo to dalej się broniłaś, do czasu gdy dostałaś tak mocno, że straciłaś równowagę. W twoich oczach zgromadziły się łzy, wiedziałaś że to koniec. Miałaś zamknięte oczy, czekałaś tylko na efekt końcowy, zwłaszcza że nie miałaś już siły aby walczyć. Oberwałaś mocno w głowę, jednak nie straciłaś przytomności. . Koło ciebie zebrało się kilka osób. 4 z nich się biły, a obok ciebie znajdował się chłopak z blond włosami. Nie widziałaś jego twarzy, zwłaszcza że twoje oczy były lekko za mgłą. Powoli przeszłaś do siedzącej pozycji i chciałaś wstać, jednak to był błąd, gdyż zrobiło ci się słabo i przed oczami zrobiło się ciemno[...].

muzyka doi tego fragmentu
Obudziłaś się w nieznanym ci pomieszczeniu, rozejrzałaś się dookoła, jednak nie znałaś tego miejsca. Na pewno nie był to szpital, tylko zwykły pokój. Starałaś się, aby coś ci się przypomniało, jednak na marne, bo rozbolała cię głowa. Nie pamiętałaś dosłownie niczego, nawet tego kim jesteś czy ile masz lat. Westchnęłaś i przetarłaś dłońmi, skronie. W pomieszczeniu nikogo nie było. Wstałaś z łóżka i podeszłaś do okna. Dostrzegłaś piękny krajobraz za oknem, nie wiedziałaś co się dzieje. Podskoczyłaś, gdy ktoś wszedł do pokoju. Spojrzałaś na tę osobę. Był to mulat, koło 20 lat. Widząc ciebie, delikatnie się uśmiechnął, ale ty cofnęłaś się krok do tyłu, gdyż zaraz za tobą była ściana.
-W końcu się obudziłaś- uśmiechnął się w twoim kierunku.
-Kim jesteś?- głos ci zadrżał. Rozglądnęłaś się po pokoju, szukałaś czegoś, aby w razie czego obronić sie przed chłopakiem. Na szafce leżał wysoki wazon, który szybko wzięłaś do ręki, widząc że mężczyzna zbliżał się w twoim kierunku.
-Ej, ej... spokojnie-uniósł ręce do góry- nic ci nie zrobię, możesz mi zaufać. Jestem Zayn. Miło mi cię poznać [t.i.]-powiedział, jednak ty zaczęłaś zastanawiać się czy to twoje imię.
-Mocno oberwałaś... pewnie nic nie pamiętasz, prawda?- usiadł na fotelu i w ręce zaczął obracać jakiś plasticzek.
-Co się stało... skąd to wiesz?- powoli odłożyłaś przedmiot, który nadal trzymałaś w dłoni.
-Biłaś się z dwoma mężczyznami, broniąc tego psa-wskazał dłonią na koszyczek w którym znajdowała się mała, biała, puchata kulka.
-Nie pamiętam tego- szepnęłaś i zwiesiłaś głowę.
-Spokojnie, masz prawo, mocno oberwałaś, jednak pamięć ci wróci. Podczas gdy spałaś przez te dwa dni, był lekarz, który dokładnie cię zbadał. Mimo to, po czasie sobie wszystko przypomnisz. Na razie mimo to, będziesz mieszkać u nas, abyś się za klimatyzowała i odnalazła. A nazywasz się [t.i.i.n], gdyż miałaś przy sobie dokumenty- uśmiechnął się, lekko odwzajemniłaś jego gest.
-Chodź. Na pewno jesteś głodna- wstał z miejsca i podszedł do ciebie, ciągnąc za rękę na dół.
-Kim ty jesteś.. Zayn?- zapytałaś nieśmiało, rozglądając się po  pomieszczeniu.
-Ehh. Normalnym człowiekiem. Ahh, żebyś się nie wystraszyła... za chwilę z zakupów wróci 4 moich przyjaciół, mieszkamy tutaj razem. Myślę, że się polubicie [...].


C.D.N

Nie zdążyłąm, jednak fabuła i tak będzie na dwie części, którą postaram się dodać za tydzień, jednak nie obiecuję, zwłaszcza że nie mam swojego laptopa.. Mimo to mam nadzieję, że ten kawałek wam się spodobał ;)

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne.:) neext.x

    http://grenade-tlumaczenie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) polecam , również mojego bloga : http://marzenia--sie--spelniaja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3