poniedziałek, 16 grudnia 2013

Six Hundred - Twelve



Mogą pojawiać się przekleństwa.

  - Kurwa możesz przestać na mnie patrzeć?! - Wrzasnęłam zrzucając jego plecak z sąsiedniego krzesła. Siedzę przed gabinetem dyrektorki z moją zmorą od początku roku szkolnego. Odkąd dałam mu kosza przy kolegach z drużyny, łazi za mną jak jakiś pies.
  - Niech się zastanowię. Nie. - Uśmiechnął się łobuzersko. 
  - To twoja wina. - Syknęłam.
  - To nie ja uderzyłem się.
  - Horan, [T.N.] do gabinetu dyrektorki. - Powiedziała pani Collins.
  Wzięłam swoją torbę i weszłam do gabinetu. Za mną szedł Horan.
  - [T.I.], Niall co tym razem? - Zapytała pani Feelings.
  - Uderzyła mnie. - Powiedział blondyn z chytrym uśmiechem.
  - Ale to on zaczął. - Zaczęłam się bronić. - Nawymyślał nie wiadomo co, powiedział kolegom, a teraz po szkole chodzą plotki, że jesteśmy razem.
  - Dziwię się, że tak nie jest. - Mruknął pod nosem.
  - [T.I.] muszę cię zawiesić. - Powiedziała dyrektorka. Niall uśmiechnął się szeroko. - Horan ciebie też - zrzedła mu mina.
  - Ale mnie za co? - Zapytał szczerze zdziwiony.
  - Za to, że jesteś tu już po raz dwudziesty w tym miesiącu.
  - Cholera. - Mruknął.
  - Za dwa tygodnie przyjdziecie do mnie. Jasne to jest?
  - Tak. - Mruknął i wyszedł.
  - Jasne. Do widzenia. - Powiedziałam i wyszłam z gabinetu dyrektorki.
~ dwa tygodnie później ~
  Otworzyłam swoją szafkę. Wyleciała z niej karteczka.
[T.I.]
I po co mnie uderzyłaś? Lepiej Ci? Bo ja uważam, że coś do mnie czujesz. 
Pójdziesz ze mną na bal? Mam nadzieję, że tak. Odpisz na ten liścik proszę.
Niall
  Myślałam, że mnie szlag trafi. Podeszłam do Horana, który gadał z Malikiem, Tomlinsonem, Stylesem i Paynem przy swojej szafce. 
  - Co to do cholery ma być?! - Podałam mu karteczkę.
  - Więc pójdziesz czy nie? - Zapytał z kpiącym uśmiechem. 
  - Nigdy. - Powiedziałam przez zaciśnięte zęby.
  Styles z młodszej klasy wybuchł śmiechem. Posłałam mu mordercze spojrzenie. 
  - Zobaczysz jeszcze tego pożałujesz. - Syknął Horan, gdy odwróciłam się by pójść do klasy.
  Najspokojniej jak mogłam, odwróciłam się i wymierzyłam mu siarczysty policzek, po którym został czerwony ślad.
  - Jeszcze zobaczymy. - Powiedziałam, odwracając się i idąc do klasy.
  Na lekcji dostałam liścik. 
[T.I.]
Skoro z Niallem nie chcesz pójść na bal, to może ze mną, albo z Zaynem, Liamem albo Harrym? Odpisz ;)
Louis x
  Westchnęłam cicho. Po lekcjach szłam do domu. Na przejściu o mało co nie potrącił mnie samochód tego idioty Horana. Pokręciłam głową. 
  - Już jestem. Idę do siebie. - Krzyknęłam wchodząc do domu.
  - [T.I] pozwól tu na chwilę. - Zawołała mama z salonu. Powlokłam się tam.
  - CO ON TUTAJ ROBI?! - Wydarłam się, gdy zobaczyłam Horana siedzącego na kanapie.
  - Przyszedł do ciebie. - Wyjaśniła moja mama spokojnym głosem. - To prawda, że go pobiłaś?
  - Od razu pobiłam. Dałam mu tylko w twarz. - Zaczęłam się bronić. - Ale to on zaczął. Teraz wszyscy w szkole myślą, że jesteśmy razem.
  - [T.I.] ale to nie był powód, żeby go pobić. - Mama zaczęła prawić mi kazanie.
  - Tak, tak wiem, wiem. Szlaban mam. Na ile? - Zapytałam.
  - Nie dostaniesz szlabanu. - Powiedziała mama. Uśmiechnęłam się. - Pójdziesz z nim na bal.
  - Nie ma mowy! Nigdzie z nim nie pójdę! - Wrzasnęłam i wybiegłam z domu. Pobiegłam do pobliskiego parku. Usiadłam na ławce. Zaczęłam płakać. 
  - Wreszcie jesteś! Gdzie ty byłaś? Wiesz jak się o ciebie martwiłam? - Zaczęła moja mama, gdy wieczorem wróciłam do domu.
  - Nic ci nie powiem. Idę do siebie. - Powiedziałam i wbiegłam po schodach. Zobaczyłam w nim Horana. 
  - Ale że co ty tutaj przepraszam cię bardzo robisz? - Zapytałam.
  - Czekam na ciebie. Podobno Louis dał ci liścik. - Powiedział.
  - A ty skąd wiesz?
  - Blefowałem. - Uśmiechnął się chytrze. Dłonie zacisnęłam w pięści.
  - I wiesz co? Pójdę z nim na bal. On przynajmniej potrafi grzecznie zapytać i nie wymyśla plotek.
  - Jeszcze tego pożałujesz. - Syknął. Chwilę później złapał się za czerwony ślad na swojej twarzy, który pozostawiła moja ręka. Wyskoczył  przez otwarte okno.
  Wzięłam laptopa i weszłam na TT. Znalazłam Louisa. Napisałam mu wiadomość prywatną.
Lou
Chętnie z tobą pójdę na ten bal. Albo z kimkolwiek tylko nie z Horanem.
[T.I.]
  Po chwili dostałam odpowiedź.
[T.I]
Cieszę się, że napisałaś. Ja niestety mam już parę. Tylko Niall jest wolny w całej szkole.
Przykro mi. Możesz przyjść też sama.
Louis x
  Zamknęłam laptopa i od razu zasnęłam.
~ dzień balu ~
  Zakładałam właśnie mój ulubiony naszyjnik. Byłam ubrana tak.  Zeszłam po schodach. 
  - [T.I.] chodź tu. - Zawołała mnie mama z salonu.
  - O co chodzi? - Zapytałam. Gdy ujrzałam Horana mój dobry humor zniknął. 
  - Witaj [T.I.]. - Uśmiechnął się.
  - Co on tu robi? - Zapytałam lekko wkurzona. - Od razu mówię, nie pójdę z nim na bal. A teraz przepraszam śpieszę się. - Powiedziałam i wyszłam z domu.
  Było chłodno, ale mi to nie przeszkadzało. Po pięciu minutach byłam już w szkole. Weszłam do sali, gdzie tańczyły już wszystkie pary. Stanęłam pod ścianą. Przyszłam tu tylko po to, żeby zobaczyć kto zostanie królową, a kto królem.
  - A teraz czas ogłosić króla i królową balu. W tym roku będzie inaczej. To król wybierze królową. - Powiedziała pani Collins z sekretariatu, po kilku piosenkach. 
  - Więc królem zostaje... Oh... W tym roku jest remis. Więc królami zostają Zayn Malik, Louis Tomlinson, Harry Styles, Liam Payne i Niall Horan. - Ogłosiła pani dyrektor.
  Weszli na scenkę. 
  - Teraz wybierzcie swoje królowe. - Powiedziała dyrektorka.
  Chłopcy zeszli ze scenki. Malik podszedł do Perrie, Tomlinson do Eleanor, Payne do Sophie, a Styles do Taylor. Gdy zobaczyłam, że Horan idzie w moją stronę, wybiegłam z sali. Usiadłam na schodach. Ktoś koło mnie usiadł. Obróciłam się, żeby zobaczyć kto to. Horan. 
  - Miałem ci to powiedzieć już dawno temu. - Zaczął. - Ale bałem się, że mnie wyśmiejesz. [T.I.] kocham cię. - Powiedział i wpił się w moje usta. Zostałam jego królową, a potem dziewczyną, narzeczoną i żoną. Wzięliśmy ślub w trzecią rocznicę balu. Mieliśmy dwójkę dzieci Matta i Natalie. 


Hej. Jestem Zosia. Dołączyłam tu przez nabór. Mam nadzieję, że wam się spodoba i moje przyszłe prace też.
Jestem na sto procent pewna, że nigdzie nie ma tego imagina. 
Mam nadzieję, że nie będziecie mnie za bardzo hejtować. Mimo, że jestem do tego przyzwyczajona, to i tak troszkę boli.
Do następnego ;***
So phiee

12 komentarzy:

  1. Hej bardzo fajnie ze dziewczyny cię przyjęły :). Imagin bardzo mi się podobał i był ciekawy, tylko moim zdaniem końcówka nie bardzo ci wyszła. Powiedział jej ze ja kocha a ona po takim czasie "nienawidzenia" go od razu z nim jest. Ale calosc ogólnie bardzo fajna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą anonimku :)Końcówka była do bania, ale ogółem bardzo ciekawy pomysł :)

      Usuń
  2. Pojebalo cie chyba. Liam do sophie, a Harry do Taylor?? Jestes debilka. i tak szczerze to imagain nie spodobal mi sie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie życzę sobie żeby używać wulgaryzmów które kierowane są w stronę autorek ani tym bardziej wyzywać ich od debilek.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Nie podoba mi się. Nie wiem po co przyjęły cię do tego bloga jak piszesz jak dziecko - prosto, same dialogi i jeszcze ta końcówka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Imagin był naprawdę fajny, chociaż końcówka mogłaby być inna.

    Mam pytanie, czy mogłabym zgłosić się jeszcze do naboru?
    Dawno tu nie wchodziłam, a gdy wróciłam jest już po naborze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie^^ podeślij mi swojego imagina ;D Eliza

      Usuń
  5. Imagin całkiem fajny, tylko końcówka trochę nie wyszła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że końcówka do kitu, piszę jak dziecko i jestem debilką. Tego imagina pisałam jakiś czas temu, a teraz poprawiłam błędy i go wysłałam. Anonimku mam prawo pisać jak dziecko, mam tylko dwanaście lat. Dziękuję za wszystkie miłe słowa, jak i te krytyki. Następnego imagina postaram się napisać inaczej.

    So phiee

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CZEGO SIE SPODZIEWAC PO TAKIM ZJEBANYM BACHORZE AHAHAHHAHA KTO CIE TU PRZYJAL XD JA ROZUMIEM, ZE ELIZA POTRZEBUJE AUTOREK, ALE AHHAHAAHAHHAHA TY? XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

      Usuń
    2. Przepraszam bardzo ale czy nie posunąłeś się zbyt za daleko Anonimie ? Wydaje mi się, nie przepraszam jestem tego pewna,że Eliza czy ktokolwiek inny nie życzy sobie żeby autorki były obrażane. Masz coś jeszcze do powiedzenia to zapraszam na priv.

      Usuń
    3. Jprdl nie ma to jak obrażanie autorek po wieku, takie 'dorosłe' -,- akurat założę się że Zosia jako dwunastolatka pisze lepiej od ciebie anonimku ;)
      PS. Do autorki: nie przejmuj się taki złośliwymi komentarzami. Hejterzy to zwykli zazdrośni ludzie z kompleksami :| piszesz fajnie, chociaż końcówkę zrobiłabym inną, imagin świetny :33

      Usuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3