środa, 26 marca 2014

Six Hundred Sixty - Five

~*~

Ktoś patrzący z boku, mógłby pomyśleć, że to tylko zauroczona w sobie para nastolatków, wracająca z mocno zakrapianej imprezy. Ale oni byli dla siebie czymś więcej, byli jak dwie połówki jabłka, byli stworzeni dla siebie, dlatego kiedy weszli do pustego domu chłopaka nie zastanawiali się wcale. Po prostu zrobili to, nie spodziewali się, że coś z tego wyjdzie. Było im razem tak dobrze, że mieli daleko gdzieś co może być konsekwencją tego. Właśnie przez ich bezmyślność musieli się rozstać, na bardzo długo.

~*~

Chłopaki raz po raz powtarzali piosenkę . Stworzyli razem zespół, który pokochało miliony dziewczyn. Za kilka minut mieli wyjść na scenę i pokazać na co ich stać. Wszyscy się denerwowali, bo w końcu kto by się nie denerwował, finał X factora to jest coś.

- Chłopaki, wchodzicie za 5 minut. - powiedział wchodzący do garderoby prowadzący. - Jak stres jest? - zapytał, a chłopcy tylko popatrzyli na niego z ukosa. - Skoro się tak patrzycie, to rozumiem, że jest. - powiedział śmiejąc się. - Pamiętajcie jeszcze 4 minuty. - uśmiechnął się do nich pokrzepiająco i wyszedł.

Jeden z telefonów leżących na małym stoliku wydał z siebie sygnał. Był to telefon pewnego przystojnego mulata, przypominającym bad boya, ale w rzeczywistości był on całkiem inny. Zayn podniósł telefon, po czym spojrzał na wyświetlacz.

od: T.I
Powodzenia ; )


Ten jeden sms, sprawił, że Zayn zestresował się jeszcze bardziej. Nie widział dziewczyny od sześciu miesięcy. Nie widział jej od tego dnia w którym dowiedział się, że będzie ojcem. W jednym momencie wszystkie wspomnienia związane  T.I  stanęły mu przed oczami.

- Ejj, Zayn chodź! - wyrwał go z transu głos Liama. - Co jest? - zapytał widząc minę przyjaciela.
- Ona tu jest. -wyszeptał cicho.

Liam, tak jak chłopcy był wtajemniczony we wszystko. Wiedział, że Zayn bardzo mocno przeżył rozstanie z T.I, zresztą sami widzieli, że na castingach był całkiem inny.

- Chodź, idziemy. - Liam pociągnął go za rękę nie bardzo wiedząc co zrobić.

~*~

Wiele dziewczyn czekało na ten występ z jednego powodu - był to ich ulubiony boys band. Krzyczały ich imiona, i szalały z radości kiedy chłopcy wyszli na scenę. T.I śmieszyło ich zachowanie. Przecież prawdopodobnie wiele z nich przechodziło obok nich na co dzień i nie były nawet tego świadome. Dziewczyna spokojnie szła na swoje miejsce w pierwszym rzędzie patrząc na to wszystko z delikatnym uśmiechem. Wiele osób patrzyło na nią dziwnie. Co się dziwić, szesnastolatka w szóstym miesiącu ciąży to sensacja.
Kiedy T.I dotarła już do swojego miejsca w pierwszym rzędzie chłopcy zaczęli śpiewać refren przygotowanej piosenki. Dziewczyna usiadła na swoim miejscu i wpatrywała się w śpiewającego mulata. Jej tęsknota zwiększyła się dwukrotnie, mimo, że chłopak którego kochała był jakieś dziesięć metrów dalej.

- Tam jest twój tatuś. - powiedziała cicho po czym z czułością pogłaskała, brzuch.

~*~

Po drugiej stronie sceny, nie było takiego zachwycenia. Chłopcy byli strasznie zdenerwowani, ale nie dawali tego po sobie poznać. Dawali z siebie wszystko, żeby zadowolić swoich fanów, a także wygrać. Ktoś patrzący z widowni mógłby powiedzieć, że świetnie czują się na scenie, i są profesjonalistami. Zayn, pośród szalejącego tłumu zobaczył brunetkę, podążającą na jedno z wolnych miejsc w pierwszym rzędzie. Nie była to byle jaka brunetka.
Była to piękna, szesnastoletnia dziewczyna w ciąży.
Dziewczyna, nosząca jego dziecko.
Przez właśnie tą dziewczynę nie mógł się skupić, wszystko co robił było automatyczne, myślami był gdzieś daleko. Zauważył to Harry, który jak najszybciej się dało podszedł do niego, i położył mu rękę na ramieniu chcąc dodać mu trochę otuchy. Mulat popatrzył na niego z wdzięcznością, i ponownie przekierował swój wzrok na brunetkę, która z czułością głaskała swój brzuch. Uśmiechną się na te widok, i w tym właśnie momencie dziewczyna popatrzyła na niego. Zauważając jego wzrok, tylko się uśmiechnęła. Chłopak sam nie wiedział co czuje. Tęsknił za osobą będącą jakieś dziesięć metrów dalej.
Miał nadzieję, że kiedy skończy się finał porozmawia z nią, że ją przytuli, i poczuje zapach jej perfum, za którymi tak bardzo tęsknił.
~*~

T.I oglądała występ chłopców, z ogromnym zachwytem. Nie spodziewała się, że Zayn ją zauważy. Kiedy ich oczy się spotkały poczuła się tak jak kiedyś. Poczuła się szczęśliwa.Widziała, że co chwila zerka w jej stronę uśmiechając się. Za tym uśmiechem tęskniła najbardziej. Pomimo tego, że bardzo chciała z nim porozmawiać, zaraz po ogłoszeniu wyników wyszła. Rozum mówił jedno, a serce drugie.
Wybrała opcją lepszą dla siebie i dziecka, ale tym sposobem zrezygnowała z możliwości bycia z kimś kogo kocha. Kiedyś się z nim spotkam, i przedstawię mu nasze dziecko. - pomyślała. Wiedziała, że to będzie dla niej trudne, ale wiedziała też, że się nie podda.

___

Powiem tak, brak czasu na wszystko, bo zasrane testy :)))))))))))))))))))))
Imagin był kiedyś prologiem, mojego ff, który zniknął z internetów wieki temu, a ja postanowiłam to dodać tutaj, w sumie to sama nie wiem dlaczego. 

7 komentarzy:

  1. CZOO TAKI KRÓTKI? :/
    ASIA AKA ZAŁOŻYCIELKA TWOJEGO FANDOMU JEST ZAWIEDZIONA :(
    A tak serio to całkiem przyjemny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. truskawka aka Twoja idolka(?) też.
      tylko, że ja jestem zawiedziona czasem i testami, dlatego krótki (a, to, że pisałam go jakiś rok temu to pominę XD)

      Usuń
  2. Jakie testy? Próbne, zawodowe?

    OdpowiedzUsuń
  3. No i gdzie jest końcówka?! W jakimś prologu to sobie można budować napięcie, ale nie w imaginach!
    No żeby skończyć w takim momencie?! GRANDA!

    A tak w ogóle to bardzo wciągający ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. teoretycznie rzecz biorąc to i tak jest przerobione tak bardzo, że się chyba bardziej nie da XD
    ja zawsze buduję napięcie, nieważne czy to imagin czy jakieś opowiadanie czy wypracowanie w szkole XDD po prostu inaczej nie potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest takie świetne !!! Proszę dodaj dalsze części PROSZĘ! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3