środa, 12 marca 2014

Six Hundret Fifty-Seven

Mała brunetka z brązowymi włoskami wyglądała przez okno. Słyszała jak za nią krząta się jej mama. 
Powoli odwróciła główkę spoglądając na swoją piękną rodzicielkę. Długonoga brunetka z wyrazistymi zielonymi oczami nerwowo sprawdzała swą wielką walizkę.
-Mamusiu, czy musisz jechać?- spytała pięciolatka. Kobieta podniosła wzrok i podeszła do swej pociechy. Ściągając ją z parapetu, wzięła ją na własne ramiona i obie stały podziwiając widoki z piętnastego piętra w luksusowym wieżowcu.
-Niestety, kotku. Ale tatuś się tobą zaopiekuje. Przyjedziecie do mnie, a jeśli nie, to ja wrócę zanim się obejrzysz, dobrze kochanie?- uścisnęła ją składając delikatny pocałunek na jej czółku. Odstawiła ją i powróciła do swoich bagażów.
Zapięła walizkę, a następnie sprawdzając zamek torby sportowej, podniosła je i ostatni raz uśmiechnęła się do swojej córki.
Zostawiła ją.
Powiedziała, że się niedługo zobaczą.
Oszukała ją. Wyjechała. Zostawiła ich. 
Ją i jej ojca.

~*~

Kiedy te łzy spływają po twojej twarzy 
Kiedy tracisz coś czego nie możesz niczym zastąpić 
Kiedy kogoś kochasz ale wszystko gdzie na marne 
Czy mogłoby być gorzej? 
W końcu znajdujesz swoją drogę do celu 
Która da ci iskierkę nadziei
A ją spróbuje Cię naprawić...

~*~

-Mamusiu, czy musisz jechać?- spytała pięciolatka. Kobieta odwróciła się z łzami w oczach. Miała deja vu. Działo się to co dwadzieścia lat temu. 
Przez jej umysł przesnuły się wspomnienia ukazujące jej jak ona cierpiała. 
Nie, nie musi jej tego robić. Nie musi.
-Nie, kochanie. Nie muszę. Zostaniesz tu? Mamusia pójdzie porozmawiać z tatą.- wzięła głęboki oddech.
-Dobrze, mamo. Ale proszę, niech tatuś nie krzyczy znowu. Ani ty.Proszę...- mała brunetka schowała swoją twarzyczkę w moje ramię. Jej rodzicielka objęła ją i obiecała...
Lecz obiecała, że pogodzi się z tym, że jej mąż ją zdradził. 
-Zaraz wrócę.- szepnęła wychodząc z pokoju i dokładnie zamykając drzwi.
Przeszła cały korytarz, aż do salonu.
Wdech, wydech.
Popchnęła drzwi i weszła do środka. 
Siedział tam.
Jej miłość.
To właśnie jego kochała.
Lecz równie mocno jak kochała także z równą mocą nienawidziła.
Siadła po drugiej stronie kanapy.
-[t.i.], kochanie, ja Ci to wytłumaczę...- zaczał się przysuwać.
-Nie! Cicho. Nie ruszaj się! - warknęła. Wdech, wydech, wdech.
-Słuchaj, nie po to przyszłam. Nie chcę krzywdzić naszej córki. Ja przez to przeszłam nie chce by i ją to spotkało. Więc chyba nie mamy wyjścia jak się pogodzić.- powiedziała tępo patrząc w ścianę.
-N-nie kochanie.. Oczywiście. J-a rozumiem. Zrobię wszystko byś mnie znów pokochała.- mówił panikując. Słone krople spływały poprzez jego poliki aż do ust, brody...
-Nie przestałam Cię kochać, Zayn...- powiedziała w końcu.- Ja... Ja po prostu... Straciłam zaufanie do Ciebie, rozumiesz? Skąd mam wiedzieć, że gdy znów wyjadę na dwa dni, nie dowiem się, że pieprzyłeś się z kimś na boku, hę?- mówiłam z wyrzutami.
 Jeszcze dwie godziny temu chciałam go zabić. 
Rozszarpać.
Pogryźć.
Pocałować.
-Wybaczę, jednak musisz mi obiecać. Po prostu musisz, rozumiesz, kurwa?- spytała łapiąc za kołnierze koszuli- Obiecaj mi, kurwa, że to się nie powtórzy! Mów to! Słyszysz, do cholery?!- szarpała.
-O-obiecuję. Przyrzekam.- odpowiedział tylko.
Historia lubi się powtarzać, lecz nie tym razem.

~*~

Wysoko w górze czy nisko na dole
Kiedy jesteś zbyt zakochany, by odpuścić
Ale jeśli nigdy nie spróbujesz, nigdy się nie dowiesz
Ile dokładnie jesteś wart

~*~

No cześć:) To znowu ja - Edith :) 

Jak podoba się wam takie cuś krókie, nijakie? :P
Napisałam o czyms takim poniewaz mam złamane serducho a nie chce pisać jakiś romansów xd 
haha, piszcie w komentarzach co wam sie podoba a co nei a ja bede sie starałą to poprawić! <3

much loveeee <3


11 komentarzy:

  1. Jejuuuu *___* Świetny! ;')

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały. Nie wiem czy widziałaś ten teledysk ---> Kelly Clarkson http://www.youtube.com/watch?v=Ra-Om7UMSJc
    ale czytając to od razu przyszedł mi on na myśl :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Użyłaś cytatów mojego ulubionego zespołu. Fix You <3
    Idealnie pasuje do imagina. CAŁOŚĆ WSPANIAŁA!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny i dużo weny życzę xx
    / Horanky:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny, boski ... Mimo, że nie lubię takich smutasków ten mi się podoba ;3 Mam nadzieję, że posklejasz Swoje Serducho <3
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale genialne *-* O Boze *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochanie: "Brunetka z brązowymi włoskami"? Toż to masło maślane ;) Ale poza tym wszystko OK

    OdpowiedzUsuń
  8. CHOLERKA, PRZESTAJĘ CIĘ LUBIĆ KOCHANA :( NIE MOŻESZ PISAĆ TAK DOBRZE, NO HALLLO! ŻEBY MI TO BYŁO OSTATNI RAZ! *grozi palcem* 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie obrazimy się jak będziesz pisała jakieś romanse! ^^ świetny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. NAJLEPSZA NAPISAŁA NAJLEPSZY IMAGIN! :D HAHAH, KOCHAM *____*

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawdę dobry! Kurczę... Inna tematyka niż większość, a jednak mnie zainteresował! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3