niedziela, 2 marca 2014

Six Hundret Fifty - Two

W naszym życiu kilka razy stajemy przed ważnymi wyborami. I właśnie myślę, że to jeden z tych. Dzisiaj miała odbyć się kolacja z moimi rodzicami, rodzeństwem i ich drugimi połówkami oraz... oraz z Harrym.
Dzisiejszego wieczoru miał pierwszy raz podać rękę mojemu tatusiowi. Czujecie tę ironie, prawda?
Mój tata od małego był dla mnie najbardziej surowy. To mi kazał iść trenować zamiast obejrzeć film. To mi kazał iść na trening zamiast na zabawę szkolną. Czy to dzięki niemu jestem w Irlandzkiej Reprezentacji Kobiet w Piłkę Nożną? Nie byłabym tego pewna.
Mimo mojego wieku, mój tata nadal ma na mnie wielki wpływ. Właśnie dlatego w tej chwili moje serce bije mocniej niż bębny na paradzie.
-Kochanie, jesteś gotowa?- usłyszałam nad uchem głos który mnie budzi, który towarzyszy mi przy zasypianiu, który brzmi zawsze w momentach gdy potrzebuję jego właściciela.
Spojrzałam w lustro i poprawiłam moją krótką czarną sukienkę z koronkowym bolerkiem.
-Myślę, że tak.- odwróciłam się do mojego chłopaka przodem. Zobaczyłam go w białej koszuli, szarej marynarce oraz czarnych rurkach. Na jego nogach gościły skórzane sztyblety.
-Kocham Cię takiego, wiesz?- powiedziałam cmokając go w usta.
-Aha, czyli nie kochasz mnie gdy jestem nagi, albo jestem w dresach?- uniósł brew i spojrzał prosto w moje oczy.
-Kocham Cię nawet jak przymierzasz mój stanik.- zaśmiałam się.
-Ej! To było tylko raz! Wróciłaś za wcześnie z treningu...- powiedział chwytając mnie w tali i przytulając.
-No dobrze, jedźmy. Mój tata lubi punktualność...- westchnęłam.

~*~
Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi. Po chwili poczułam jak Harry obtacza mnie swoim ramieniem. Drzwi otworzyły się a w nich ujrzałam moją mamę.
-Córciu!- powiedziała i porwała mnie w swoje ramiona. Mocno ścisnęła mnie i nie miała zamiaru mnie puścić. Ostani raz widziałyśmy się miesiąc temu na meczu w Londynie, więc chyba nie powinnam się dziwić.
Chwilę później jej uścisk się rozluźnił i spojrzała na Harry'ego.
-Witaj, to ty musisz być tym przystojnym gwiazdorem.- odezwała się wyciągając rękę do powitania, lecz Harry chwycił jej dłoń i pocałował. 
-Witam, nazywam się Harry Styles. Jest mi niebywale miło panią poznać. Teraz już wiem po kim [T.I.] odzie dziczyła urodę.- spojrzałam na ukochanego sprawdzając czy to na pewno on. Odrazu mój uśmiech się poszerzył gdy zobaczyłam rumieniec na polikach mojej mamy mimo makijażu.
-Nie stójmy w drzwiach. Wejdźcie, wszyscy już czekają przy stole. -powiedziała i przepuściła naszą dwójkę w drzwiach.
Chwyciłam dłoń bruneta prowadząc do jadalni. Czułam jak jego ręka zrobiła się mokra. Denerwował się. W ogóle nie okazując tego.
Gdy tylko weszliśmy do pomieszczenia wszystkie głosy i rozmowy ucichły. Jednak nie trwało to długo, bo już po chwili podeszła do mnie siostra ściskając i całując oba policzki.
-Cześć, młoda. Ależ wyrosłaś. A ty jesteś zapewne Harry. Jestem Ann, miło mi, a to mój mąż- Lucas.- zwróciła się do mojego ukochanego.
-Tak, bardzo mi miło. Ciebie również miło poznać, Harry Styles.- powiedział witając się uściskiem dłoni.
-Mi również.- oboje odsunęli się a, ich miejsce zajął mój brat i jego narzeczona. Przywitał się grzecznie, zamieniając parę zdań. Jednak "najgorsze" było przed nami. Nadszedł czas na mojego tatę.
Podszedł do mnie całując oba poliki i uśmiechając się pokrzepiająco.
-Dzień dobry, panie [T. N]. Niezwykle cieszę się, że mogę pana poznać. [T.I.] wiele mi o panu opowiadała. -mówił Harry uściskując dłoń mojego ojca.
-Mi również, panie Styles. Tak, pewnie mówiła o tym jak okropnym ojcem jestem. Ale teraz byłaby nikim.- powiedział sztucznie formując usta w uśmiechu.
-John!- upomniała go moja mama.
Harry czuł się niezwykle zakłopotany. Usiadł obok mnie przy stole. Położył rękę na moim kolanie ściskając je. 
-Będzie dobrze.- szepnęłam do jego ucha i cmoknęłam je. Ojciec spojrzał na nas krzywo.
Rozpoczęliśmy spożywać mistrzowską kaczkę mojej mamy.
-Więc Harry... Dużo podróżujesz, prawda?- spytał tata popijając wino.
-Tak, proszę pana.- odpowiedział skrępowany. Nie lubił kiedy się o tym mówiło.
-W takim razie jak masz zamiar pogodzić Twój związek z moją córką. Ona również ma karierę.- powiedział a ja już wiedziałam, że z tego nie wyniknie nic dobrego.
-Póki co dawaliśmy sobie radę. Raz ja będę jeździł do niej na mecze, raz ona do mnie na koncerty. Damy radę.- powiedział delikatnie się do mnie uśmiechając.
-A dziecko? Oczywiście, najpierw ślub ale co będzie jeśli będziecie mieli dziecko? Będziesz kazał się jej nim opiekować, prawda?- warknął- Potrzebujesz dobrego mężczyzny, córeczko. Nie jego.- wskazał ręką na lokowanego. W jego oczach błysnęła łza.
-Wypraszam sobie!- powiedział Harry wstając z miejsca- Kocham pańską córkę i gdybyśmy mieli dziecko to zabierałbym je na koncerty, pokazywał świat. Jeśli trzeba by było zrezygnowałbym z kariery. [T.I] ma przed sobą całe życie więc nie będę jej hamował. Jeśli ona jest szczęśliwa w związku ze mną, zrobię wszystko by tak pozostało. Jeśli jednak nie, dam jej spokój. Niech tylko powie! Zrobię wszystko, bo ją kocham, proszę pana...- powiedział a jego głos załamał się na ostatnich słowach.- Przepraszam.- powiedział odchodząc od stołu. Wyszedł z jadalni i odrazu w kierunku mojego taty posypały się karcące słowa i spojrzenia.
-Dziękuję, tatusiu...- powiedziałam cienkim głosikiem i ukłoniłam się jak malutka tancerka po czym wybiegłam przed dom. Z nieba padał drobny deszcz, a na horyzoncie przebijało się zachodzące słońce. Harry stał oparty tyłem o jego samochód z twarzą schowaną w dłoniach. Podbiegłam do niego zabierając ręce i całując namiętnie jego wargi.
Kocham go takiego jakim jest.
Kocham go i zrobię by był szczęśliwy.
Kocham go i nie przestanę.


Cześć wszystkim!
Tu Edith- autorka na czas próbny. Na rozgrzewkę trochę badziewny imagin.
Więcej o mnie dowiecie się w zakładce autorki :)
Dziękuję za przyjęcie mnie na okres. Dam z siebie wszystko by tu pisać ^^
Jeśli są jakieś pytania to proszę o pozostawienie je w komentarzu :)
PAA :)

14 komentarzy:

  1. Swietny *-* Moglabym go czytac wiecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. O boze ♡ ♥ ♡ ♥ ♡ ♥ ♡ ♥ ♡ ♥ ♡ ♥ ♡ to takie piekne

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jeste niesamowity! Szkoda, że skończyłaś w takim momencie ;cccc ale jest świetny! Baaaaardzo mi się podoba <333

    OdpowiedzUsuń
  4. WOW *~* PER-FECT!~

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny! Mam nadzieję, że Cię przyjmą tu nastałe! Jeśli będziesz pisać takie imaginy to zostanę twoją fanką :DDDD <33

    NuNu

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej to bylo przeurocze ;) na prawde dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gdyby był dłuższy z zakończeniem co się stało, czy się pogodzili z ojcem itd byłby najlepszy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję że zostaniesz na stałe i będziesz pisać równie fantastyczne imaginy co ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. JEJUUUU *__* szkoda, że nie można tu dodawać drugich częśći ;c piszesz jakieś oopowiadanie?

    IMAGIN JEST IDEALNY! <33

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny! Genialnie piszesz, oby tak dalej! :)

    -Miszasza

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny masz talent i pisz dalej. Popłakałam się

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3