sobota, 12 kwietnia 2014

Six Hundred Seventy-Two


-Obiecaj mi coś. - Szepnął jej do ucha, przytulając się do jej pleców. - Obiecaj, że nie zapomnisz. Nie musisz pisać, czy dzwonić, ani tym bardziej czekać, czy mnie odwiedzać. Po prostu obiecaj mi, że nie zapomnisz o mnie. 
- Obiecuję. - Szatynka starła łzę spływającą po jego policzku. Nie mogła uwierzyć, że lato się kończy, albo nie chciała w to uwierzyć. 
- Popatrz na to w ten sposób. Coś się kończy, żeby coś mogło się zacząć. - Delikatnie pocałował jej czoło. - "You always will be my summer love". - Zanucił cicho, pozwalając łzom wypłynąć na policzki. 

Mała kawiarenka położona na przeciwko plaży, nigdy nie przyciągała tak wielu osób. Teraz większość z nich, była tutaj tylko po to, żeby przeczekać deszcz. Zamawiali co popadnie, byle tylko posiedzieć w przyjemnie ciepłym i suchym miejscu. Wszyscy tylko nie ona.

Niewysoka szatynka, z szafirowymi oczami wpatrywała się w widok za oknem. Niespokojne fale odbijały się od brzegu, ale wciąż były za daleko, żeby dosięgnąć budynku. Ale nie, ona tego nie widziała. Przed oczami miała obraz tego, co działo się tam w lecie. Stała dokładnie obok tego przewróconego drzewa, które jakimś cudem znalazło się na plaży, przytulona do kogoś, kto wtedy wydawał się jej być wszystkim.

Siedziała w kawiarence, do której właśnie on, zaciągnął ją siłą. Miała na sobie jego bluzę, która wciąż nim pachniała, w słuchawkach grała muzyka jego zespołu. Zabawne. Nigdy nie była jakąś wielką fanką, ale w ciągu miesiąca, tak rozpaczliwie próbowała znaleźć jakikolwiek sposób na to, żeby usłyszeć jego głos. Teraz żadna piosenka, nie była dla niej problemem, potrafiła zaśpiewać ją od początku do końca.

Przeczesała delikatnie włosy ręką, łapiąc w dwa palce niebieski warkoczyk, który wytrwale się trzymał. Zrobiła go w dniu, kiedy się poznali. To nie był jakiś nadzwyczajny dzień, koniec roku wydawał się być dla uczniów szkoły ucieleśnieniem marzeń. Wszyscy chcieli tylko iść, odsiedzieć nudną przemowę dyrektora i iść odebrać świadectwo i dokładnie tak robili. Niecałą godzinę, po odebraniu "świstka z ocenami", siedziała ze znajomymi na plaży, przyglądając się z podekscytowanych dziewczyn, które chodziły po plaży, wyraźnie wypatrując jakiegoś celebryty, który miał się pojawić w tym roku. Razem z długonogą blondynką - szkolną pięknością - niosły lody dla wszystkich, kiedy piłka trafiła prosto w jej twarz. Szatynka roześmiała się dźwięcznie widząc zdezorientowaną minę przyjaciółki. Właśnie ten śmiech przyciągnął jego uwagę, był inny. A ona? Ona zatopiła się w jego niebieskich, jak ocean oczach, kiedy proponował, że odkupi lody, na których znajdował się piasek.

Zabawne. Wszystkie te małe rzeczy, najbardziej jej o nim przypominały. Wtedy izolowała się od ludzi i próbowała poukładać sobie w głowie wszystko jeszcze raz. Najgorsze było dla niej widzieć go z kimś innym, chociaż wiedziała, że to tylko jego koleżanka. Skąd wiedziała? Od niego.

Czy rozmawiali? Oczywiście. Na początku wymieniali setki SMS-ów, rozmawiali, ale z czasem zaczęło się to zmieniać. Nie, to nie była jego wina. W tym całym nawale pracy, znajdował czas, żeby wysłać chodź jednego SMSa. Nie, to nie była też jej wina. Dobrze wiedziała, że nigdy nie będzie tak jak na początku, ale pomimo wszystko starała się utrzymać ten kontakt, który z czasem przystał istnieć.

Mijał czas, obydwoje stali się innymi osobami. Starsi, dojrzalsi, kiedyś tak mocno w sobie zakochani. Teraz mają tylko wspomnienia. Wspomnienia wakacyjnej miłości, która tak po prostu przestała istnieć. Wspomnienia tych wszystkich chwil, kiedy nie obchodziło ich nic, poza nimi samymi. A teraz? A teraz już jest koniec. To między nimi było, to tylko wakacyjna miłość, która pozostaje tylko we wspomnieniach, kiedy przychodzi wrzesień i wszystko niszczy.


_______

cześć misiaczki!
witam was z mdłym, dość beznadziejnym wakacyjno miłosnym czymś.
powiem wam, że część tego co tutaj jest, to prawda.
nie polecam "wakacyjnej miłości".

Asiu, jesteś zadowolona, czy dalej mam sie starać? :D

17 komentarzy:

  1. Nienawidzę cię, tyle w temacie ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co ja takiego znowu zrobiłam? :<

      Usuń
    2. Piszesz. W. TEN. Sposób :'( I Asia ma zazdro teraz:// Bo też tak chce:// + Odpisałam na maila^^

      Usuń
  2. Prawie płaczę! To takie wspaniałe, to co napisałaś ... Widać, że to co chcesz przekazać jest prawdziwe. :) wzruszyłam się.
    A teraz będę dumać, bo nie będę mogła zasnąć ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Płacze !!! To było takie prawdziwe i magiczne .. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie są zasady do naboru? Bo nigdzie ich nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imagin dowolny, tematyka, postać, wszystko co chcesz ;)

      Usuń
  5. Gdzie to wysłać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej do Elizy :)
      eliza.zdybel@gmail.com

      Usuń
  6. Do kiedy mogę czekać na odpowiedź, bardzo mi na tym zależy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heej, wysłałam zgłoszenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boski. Dawno już nie czytałam czegoś tak ładnego <3

    Jeśli masz to zapraszam do siebie :-)
    http://1dforeverimaginy.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo uroczy imagin :)
    Podobaja mi się w takim stylu ;D
    Są inne niż te wszystkie monologi i wgl...
    Podoba mi się.
    Pozdarwiam Bella♥

    zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku ;-; Czemu ty tak pięknie piszesz? Chciałabym dołączyć się do twojego fandomu ;DD Pytanko do Asi: Zgodziła bys się???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, mój fandom jest przecież otwarty na wszystkich XDD

      Usuń
  11. http://syrenkaharriel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3