piątek, 23 maja 2014

Six Hundred Ninety - Seven

Czerwone światło.

Zatrzymuję się przed przejściem dla pieszych, odpisując na wiadomość od koleżanki.

Wywracając oczami, zatrzymuję się przed ulicą, naciągając kaptur na głowę.

Rozglądam się.

Mój wzrok pada na przystojnego szatyna o brązowych oczach.

Patrzę na wysoką brunetkę o brązowych oczach.

Uśmiecham się.

Zielone światło.

Idę.

Mijam go.

Mijam ją.

W jego rękę wkładam karteczkę z numerem telefonu i imieniem.

Zaciskam palce na kartce i uśmiechając się, idę dalej.



- O czym myślisz? - Pyta Liam. Uśmiecham się lekko.
- O tym jak się poznaliśmy. - Odpowiadam, przymykając oczy.
- Pamiętasz?
- Liam, to było pięć lat temu, ale nadal pamiętam.
- Już pięć lat?
- Tak, Li, pięć lat.
- Mamo, dasz mi pić? - Pyta Jimmy, a ja siadam na ławce i sięgam po torbę.
- Tak, kochanie. - Podaję synkowi sok i głaszczę po główce, wycierając piasek z jego buzi.
- Mamusiu, a kiedy będzie Maddy?
- Za miesiąc, synku. - Uśmiecham się, a Liam głaszcze mnie po moim, mocno zaokrąglonym, brzuchu.
- A Lily?
- Też, syneczku.
- A wiesz mamusiu, że cię kocham? - Pyta ze słodkim uśmiechem.
- Wiem, synku.
- A wiesz, że ja cię kocham? I to od pięciu lat? - Pyta Liam.
- Tak, mężulku. - Odpowiadam ze śmiechem.



Krótki. Nietypowy. Bez sensu.
Przepraszam.

9 komentarzy:

  1. Cudne next o Hazzie C;

    OdpowiedzUsuń
  2. CUDOWNY!!! Szczerze mówię, że jeden z najlepszych jaki czytałam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest świetny i taki słodki :) Po prostu boski <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejkuu cudowny! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3