czwartek, 8 maja 2014

Six Hundred Ninety Two









Otworzyłam oczy jednak po chwili
je zamknęłam czując rażące światło.
Wstałam z zimnej podłogi spoglądając
na mój aktualny strój.
Moje ciało idealnie opinała biała
sukienka sięgająca do kolan.
 Pogładziłam dłonią miękki materiał.
Przymknęłam chwilowo powieki,
aby po chwili je otworzyć.

Rozejrzałam się po pomieszczeniu
w którym byłam. Wszystko było białe, ściany,
sufit, podłoga, meble. Czułam się jak w szpitalu
psychiatrycznym. Jednak na jednej ze ścian
powieszone były obrazy oprawione w ramki. 
Podeszłam bliżej,
aby dobrze im się przyjrzeć.

Na jednej z fotografii znajdował się On.
Jego idealne rysy twarzy, jego idealne
usta, które uwielbiałam, jego czekoladowe
tęczówki w, które mogłabym wpatrywać
się godzinami. Dotknęłam obrazu jednak
było to tylko zdjęcie, to nie to samo. Nie
mogłam Go przytulić, pocałować, powiedzieć
jak bardzo Go kocham. Westchnęłam cicho
ostatni raz dotykając fotografii.

Przeszłam dalej stąpając po zimnej posadzce.
 Obok w ciemnej ramce
znajdowało się czarno białe zdjęcie
na którym byłam ja. Siedziałam na schodach
trzymając w dłoniach pamiętnik,
który moczyły słone łzy. Doskonale
pamiętam ten dzień. Jeden z gorszych,
które niestety przeżyłam....

Szłam dalej
ze spuszczoną głową obserwując moje
gołe stopy.
Czy tak to miało wyglądać?
Nim się obejrzałam stąpałam po
zielonej trawie. Odwróciłam się,
ale jedyne co ujrzałam to pustka.
Po białym pomieszczeniu nie było
śladu.

Idąc dalej bacznie obserwowałam ogród.
 Usiadłam na jednej z huśtawek,
chwyciłam się linek po czym odepchnęłam
dzięki czemu bujawka się poruszyła.
Przymknęłam powieki rozkoszując
się błogą ciszą. Nurtowało mnie wiele
pytań.
Gdzie jestem?
Co tu robię?
Dlaczego tu jestem?
Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi.
Westchnęłam cicho spoglądając w dal.
Nic się nie zmieniło, wszędzie kwiaty,
trawa, wiele roślinności.

Przy drzewie zauważyłam Jego.
 Wstałam z huśtawki drepcząc  w stronę chłopaka.
Siedział pod pniem  wpatrując
się w dziewczynę naprzeciwko.

Miała długie kasztanowe włosy lekko
zakręcone przy końcach. W jej oczach
błyskały iskierki radości, widać było,
że jest bardzo szczęśliwa.
Jej idealną figurę ozdabiała błękitna sukienka
na ramiączkach.

Wyciągnęła ku niemu dłoń, a on nie zwlekając
złapał ją i wstał dołączając do tańca.
Objął ją po czym oboje ruszali się w rytm muzyki,
która wydobywała się z radia. Uśmiechnięci
przytulali się, aż w końcu Jego usta
spoczęły na jej.

-Zayn, kocham cię- wyszeptała.
-Nie tak bardzo jak ja ciebie.-niemrawo się uśmiechnął.

 Poczułam ukucie w sercu
Nagle dzieje się coś..coś się uruchamia,
a w tym momencie wiesz, że coś się zmieni.
I właśnie teraz zdajesz sobie sprawę,
że wszystko zdarza się tylko raz..
Próbujesz sobie przypomnieć kiedy to
wszystko się zaczęło, a zaczęło się
o wiele wcześniej. Wtedy zaczynasz rozumieć,
że nic nie dzieje się dwa razy...
Słyszałam szumy w głowie, których nie
mogłam w żaden sposób uspokoić.
Złapałam się nią próbując coś zrobić.

Poczułam ciepłą dłoń na ramieniu,
więc szybko się odwróciłam
spoglądając na tą osobę.
Przede mną stała kobieta, ale nie taka
zwykła. Za jej plecami wystawały białe skrzydła.
Jej blade ciało okalała długa suknia
tego samego koloru.

-Kim jesteś?-spytałam.
-Aniołem-odpowiedziała.
-Dlaczego tu jestem?
-Bo go kochałaś...



......................................
Witam wszystkich :)
Dziś w narracji pierwszoosobowej,
jak wam się podoba?
Taki z innej beczki no i krótki...
Na początku nie zamierzałam go pisać,
ale wpadła mi do głowy właśnie ta końcówka
więc postanowiłam ją wykorzystać.
Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. O moj Boże cudowny!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ...dziewczyno jestes genialna !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku... fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie w szkole analizowaliśmy wiersz W.Szymborskiej "Nic dwa razy" .. :D Dziwny zbieg okoliczności. A tak po za tym jest świetny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku ^^ Ale cudny twórz takich więcej. Końcówka nie wpadła mi do gustu,ale ogólnie to bardzo mi się spodobał

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny i ta końcówka <3 czytałam już dawno ale możliwość skomentowania mam dopiero teraz :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3