wtorek, 15 lipca 2014

Seven Hundred Fourteen

Teoretycznie miała na niego wyjebane, ale praktycznie to przygryzała wargi gdy ktoś wypowiedział jego imię.

Te same drzwi. Ten sam salon i ta sama kanapa. Nie miała pojęcia,że jeszcze kiedyś jej noga stanie na tych przeklętych panelach w tych przeklętych murach przepięknego domu. Nie przyszła tu z własnej woli, przyszła bo zmusili ją do tego jego znajomi. Na ślicznym szklanym stoliczku który wybierali razem leżało mnóstwo szklanek, niektóre z nich potłuczone. Koło kanapy i kominka leżały butelki po najróżniejszych alkoholach oraz puszki po zwykłym piwie. Z każdym kolejnym krokiem jej przerażenie było coraz większe. Dom wyglądał zupełnie inaczej niż go zapamiętała, najbardziej obawiała się tego co zastanie w pokoju który kiedyś były ich prywatną świątynią, gdzie mogli być tylko we dwoje i wzajemnie zapewniać się o swojej bezgranicznej miłości. Lekko pchnęła uchylone dębowe drzwi i zamarła z ręką na ustach by nie wydać z siebie pisku. Louis, jej Louis leżał na łóżku ściskając w dłoniach ramkę z jej zdjęciem. Był nieogolony, potargany i wyglądał jak cień człowieka a nie ten przebojowy chłopak który żył pełnią życia. Nie spał, jego oczy były szeroko otwarte a niebieskie oczy straciły jakikolwiek blask. Nie zauważył jej pojawienia, kciukiem gładził fakturę ramki obserwując fotografię z której szeroko uśmiechała się do niego dziewczyna która była całym jego życiem.
-Louis-odezwała się cicho stojąc nadal w drzwiach.
Chłopak podniósł wzrok i przetarł oczy jakby nie wierzył w ten widok.Dziewczyna niepewnie podeszła do łóżka i kucnęła przed nim, ostrożnie położyła dłoń na jego policzku i gładziła go, zarost kuł ją w rękę.
-Jesteś tu czy mi się to śni-jego głos był zachrypnięty jakby od dnia odkąd stąd wyszła z nikim nie rozmawiał.
-Obiecałeś mi coś-dziewczyna starała się by głos jej się nie załamał choć sama była już bliska płaczu.
-Nie potrafiłem, przepraszam T.I-i ponownie zamknął oczy ściskając teraz jej dłoń a nie ramkę.

Nie martw się, proszę. WSZYSTKO SKOŃCZY SIĘ

Blondynka siedziała na jednym z krzeseł w jadalni i piła bardzo mocną czarną kawę. Posprzątała cały dom, doprowadzając go do stanu używalności. Louis nadal spał,  a na stole czekała na niego przygotowana kolacja. Nie pomyślała jeszcze trzy miesiące temu,ze doprowadzi Louisa do skraju rozpaczy. Obiecał jej,że będzie starał się żyć tak jak przedtem zanim ją poznał.Obiecał,że się nie załamie i o niej zapomni. Tymczasem on pogrążał się w rozpaczy i zamykał w swoim własnym świecie, otaczając się skorupą której nikt nie mógł przebić oprócz niej. Podniosła głowę słysząc jakiś ruch dochodzący z korytarza, nie mógł to być Louis który nadal spokojnie spał w sypialni. Przed nią stanęła czwórka która zmusiła ją do pojawienia tu. T.I przełknęła ślinę widząc swoich byłych przyjaciół.
-Przyszłaś-pierwszy odezwał się do niej Liam bo on jeden zrozumiał jej postępowanie. Nie oceniał jej, tylko wysłuchał i zrozumiał.
-Jak widać-wypiła łyk kawy i lekko się skrzywiła bo nie był to jej ulubiony napój.
-Co z Louisem-Harry nie bawił się w żadne przywitania, od razu przeszedł do rzeczy która interesowała go najbardziej.
-Śpi-spuściła wzrok kiedy naprzeciwko niej usiadł Zayn-nie wiem po co tutaj przyszłam.
-No nie wiem, może powiedzieć mu jaką kurwą jesteś-zakpił Harry-zniszczyłaś go!
-Harry!-krzyknęła pozostała trójka a T.I szeroko otworzyła oczy dostrzegając sylwetkę Louisa za plecami Harrego który nie zamierzał przestać.
-No wiesz, nie każda ma odwagę puścić się z przyjacielem po pijaku i jeszcze urodzić mu dziecko.
T.I kręciła głową modląc się by stojący w drzwiach Louis nie słyszał ani jednego słowa wypowiedzianego przez Stylsa jednak jego mina mówiła sama za siebie.
-T.I błagam...-jęknął rozpaczliwie-powiedz,że to nie prawda.
Harry jak i pozostali odwrócili głowy a T.I zamknęła oczy, bo co miała mu powiedzieć. Jej słowa przeciwko Harrego. Skąd on w ogóle wziął te brednie ?
-Louis...-odsunęła krzesełko i wymijając ich podeszła do chłopaka i chwyciła go za dłoń.
-Powiedz tylko,że Harry nie mówi prawdy! Że nikt inny Cię nie dotknął-mocniej niż to było konieczne ścisnął jej dłoń-że nie muszę się brzydzić twojego ciała,że należy ona tylko i wyłącznie do mnie.
-Przepraszam Louis-wyszeptała dziewczyna a z jej oczu popłynęły łzy.
-Wyjdź T.I. 

Miłość jest jak blizna. Z czasem blednie, ale nigdy nie zanika do końca.

Dziewczyna już skierowała się do wyjścia kiedy poczuła szarpnięcie za ramię i krzyk Liama.
-Czemu nie powiesz mu prawdy ?-wrzasnął-czemu mu nie powiesz co się stało wtedy kiedy on spokojnie świętował sobie z Harrym!
-Liam proszę przestań!-dziewczyna nie miała siły. Kiedy tylko Payne wspomniał tamten wieczór wszystkie wspomnienia wróciły.
-Co przestań ? Niech wie w jakim stanie znalazł Cię Zayn! Co przechodziłaś kiedy użalał się nad sobą przy kolejnych butelkach.
-Nie-powiedziała stanowczo ocierając łzy-to koniec. Żegnaj Louis.
Nawet na niego nie zerknęła tylko opuściła dom który kiedyś był ich. Louis stał po środku i oczekiwał na jakiekolwiek wyjaśnienia. Jego T.I go zdradziła. Oddała swoje ciało jakiemuś obcemu mężczyźnie.
-Harry to prawda ?-zwrócił się do przyjaciela bo wiedział,że ten go nigdy nie oszuka.
-Harry nie zna prawdy-wtrącił się Zayn a Niall świdrował ich wszystkich wzrokiem.
-Więc o co w tym wszystkim chodzi!-ryknął Louis chwytając się za włosy.
-T.I została zgwałcona-Liam wyjawił sekret przyjaciółki-a Ty jesteś największym kretynem na świecie, Louis.

Jest krótki i bezsensu a ja witam się z wami po ponad dwóch miesiącach pełnych wrażeń. Od kwietnia mam wakacje, zdałam maturę, dostałam się na studia i moje życie kręci się teraz wokół pracy aaa no i siatkówki. Nie pisałam, bo nie miałam weny, wypaliłam się w tematach One Direction ale nadal się staram a efekt widać u góry. Będę pisała w miarę możliwości,jak najczęściej. Nie zapomniałam o WAS.
Pozdrawiam was serdecznie i życzę udanych wakacji, u mnie jak na razie pogoda fatalna.

Mania. 

19 komentarzy:

  1. Mega wspaniały imagin! Słonecznych wakacji! ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarabisty imagin :) Chciala bym 2 czesc :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny !! Mogla bys zrobic 2 czesc ;) Oczywiscie do niczego nie zmuszam ale bylo by super !! :** <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem co ty masz do niego może i jest krótki ale na pewno nie bezsensu jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super bardzo chciałabym 2 cześć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy chcemy 2 czesc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wszyscy nie chcemy, ponieważ tutaj nie prowadzi się tzw. partowców :))))))

      Usuń
  7. Bardzo fajny imagin :) Chciałabym 2 część

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny. Mam nadzieję, że bd 2 część :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się bardzo podoba :* tylko szkoda, że tak szybko go skończyłaś ;/ moze będzie part 2? :D
    http://blogerowablogerka.blogspot.com/ zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie wiem, ale chyba ci powyżej nie wiedzą, że na tej stronce nie prowadzi się imaginów, które mają części. I tak jest nawet w REGULAMINIE.

    Jeju strasznie się cieszę, że pojawił się w końcu imagin z Louisem! Tak to wczesniej Harry, Liam.. coś takiego.
    Całość cudowna! Tobie też życzę udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeju *o* boski iiiii.... Chcem drugą część ;__;

    OdpowiedzUsuń
  12. kiedy kolejny rozdzial na http://nastoletnie-sny.blogspot.com/ ? zapomnialas o tym blogu ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Prosze daj 2 częśc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała ale nie przewiduję jak na razie drugiej część, może kiedyś pociągnę tą historię tyle,że w innym imaginie i o innej tematyce tyle, że z tym samym bohaterem.
      A pod drugie regulamin zabrania pisać partowców :)

      Usuń
  14. halo co z blogiem nastoletnie sny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko z tym blogiem w porządku, rozdział się pisze, idzie mi oporowo ale postaram się jeszcze w sierpniu coś dodać :))

      Usuń
  15. Szkoda że nie ma drugiej części :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3