poniedziałek, 14 lipca 2014

Seven Hundred Twelve

Bardzo dziękuję moim przyjaciołom i Sandrze z Twittera za pomoc w wymyśleniu 50 punktów, co wbrew pozorom NIE JEST proste. 
Kilka nieszkodliwych brzydkich słów :)
Playlista, bez niej zero efektu :)

Zanim umrę:
1. Przejadę się kradzionym, policyjnym wozem.
- No szybciej! Szybciej kurwa! - wrzasnął Niall, dociskając pedał gazu, kiedy w całym samochodzie między zapachem papierosów czuć było już spaloną gumę.
- Zatrzymać się, policja! - usłyszeli, ale nie obchodziło ich to. Śmiali się wniebogłosy, wyjeżdżając na główną drogę.
- Przysięgam Flor, pójdziemy za to siedzieć - zawołał Horan z kącikami ust uniesionymi ku górze, a dziewczyna wzruszyła ramionami.
- Mam to gdzieś, zrobiliśmy to razem - odparła, splatając palce swojej dłoni z Nialla.

2. Znajdę czterolistną koniczynę.
- Jasna cholera, Florence! Ślęczymy nad tą trawą dobre 6 godzin, przeszliśmy już każdy możliwy kawałek tej pieprzonej ziemi i zrozum, tu nie będzie tej cztero... - przerwał, biorąc do ręki małą roślinkę. - Nie wierzę - prychnął, podając koniczynkę Florence, która uśmiechnęła się szeroko, dokładnie oglądając ją pod słońce.
- Największe piękno tkwi w najmniejszych rzeczach - powiedziała i otworzyła swój mocno zniszczony tomik poezji Walta Whitmana. Przerzuciła kilka stron, by zatrzymać się na tej, gdzie każdy wers zaznaczony był innym kolorem flamastra. Włożyła tam roślinkę i zamknęła książkę.

3. Wskoczę do taksówki i krzyknę ''Za tym samochodem!''.
- Ja naprawdę nie wierzę w to, co robię - zachichotała Florence, podnosząc rękę w celu złapania samochodu.
- Tylko pamiętaj, zdenerwowana i wiarygodna - powtórzył kolejny raz Niall, a Flor skinęła głową.
Czarne auto zjechało na pobocze, a Horan i dziewczyna wskoczyli na tylne siedzenie, udając roztrzęsionych.
- Za tym samochodem! - zawołała Florence, wskazując na jadącego przed nimi starego Forda. Kierowca spojrzał na tę dwójkę i wybuchnął śmiechem.
- Dokąd? - zapytał.

4. Zaśpiewam piosenkę Eda Sheerana dla... niego samego!
- Wiesz dobrze, że nienawidzę niespodzianek - mruknęła Florence, kiedy Niall prowadził ją do pokoju, trzymając ręce na jej oczach. Otworzył drzwi i uśmiechnął się do faceta siedzącego na wysokim krześle.
- Zaśpiewaj I'm a Mess - poprosił blondyn, nie zdejmując dłoni z twarzy dziewczyny.
- Niall przestań.
- Shh... Śpiewaj - uśmiechnął się.
See the flames inside my eyes
It burn so bright, I wanna' feel your love
Easy baby maybe I'm a liar
But for tonigt I wanna' fall in love
Put your faith in my stomach
Niall odsunął swoje ręce, a Florence otworzyła oczy.
- Cześć, masz świetny głos - uśmiechnął się Ed, a dziewczyna oniemiała.
Zrobione - pomyślał zadowolony Horan, odhaczając w głowie kolejny punkt listy.

5. Zamówię pizzę na czyjś adres i koszt.
- Pizzeria, słucham? - usłyszała.
- Mhh, dzień dobry, chciałam zamówić największą pizzę z owocami morza i potrójnym serem - powiedziała Florence, próbując się nie roześmiać. - Ile mnie to wyniesie?
- 18 funtów z dowozem - poinformowała sprzedawczyni.
- Proszę przywieźć na... Down Street 13rd. Dziękuję - zakończyła połączenie Flor i razem z Niallem wybuchnęła śmiechem.
- Czyj to adres? - wydukał chłopak, wycierając łzy z kącików oczu.
- Twój - odparła Florence i ponownie zaczęła się śmiać, kiedy blondyn spojrzał na nią zabójczo. 


6. Upiję się. 
Muzyka dudniła w uszach dwójki, a shot w kieliszku trząsł się, przez głośne basy. Florence była nieźle pijana, kołysząc się na barowym krześle. Niall patrzył na nią rozbawiony, zamawiając kolejne drinki, trochę martwiąc się o jej, już i tak, nadszarpnięte zdrowie. I nagle zrobiło mu się smutno, patrząc na jej piękną twarz i króciutkie włosy. Westchnął.
- Jak się czujesz? - zapytał, pocierając opiekuńczo jej plecy.
- Troszkę pijana - zachichotała Florence, a chłopak przewrócił żartobliwie oczami.
- Nie dość, że pierwszy raz się upijesz, to jeszcze będziesz mieć kaca, którego zapamiętasz do końca życia - zaśmiał się.
Krótkiego życia - przemknęło mu przez myśl i to właśnie była chwila, w której się znienawidził.

7. Wyślę list w butelce.
Londyn, 12 czerwca 2014 roku
Drogi ktosiu!
Pewnie zastanawiasz się, o co tu do cholerki chodzi i czemu czytasz list w butelce. Zero bulwersu, już wyjaśniam.
Otóż, jesteś numerem 7: ,,Wyślę list w butelce''. Mam na imię Florence, mam 16 lat i choruję na raka. Jako 12-latka stworzyłam listę rzeczy, które muszę zrobić przed śmiercią. I oto jestem! Pomaga mi Niall, ale nie będę pisać ci o tym przygłupie. 
Dzięki za pomoc, moja śmierć będzie udana ;)
Florence
P.S
Zachowaj ten list i za około 3 miesiące wyślij go na Dwon Street 13rd. Dziękuję.

8. Będę na Big Weekend.
- ...As long as you can! - powiedział do mikrofonu Sam i rozpoczął piosenkę, a Florence klaskała i śpiewała razem z tłumem, siedząc na barkach Nialla. 
Kolorowe światła ze sceny padały na jej roześmianą twarz, kiedy wpatrywała się w tłum przed sobą. Schyliła się i pocałowała Horana w policzek.
- Dziękuję, że mnie tu zabrałeś - uśmiechnęła się uroczo.
- Nie ma za co księżniczko, dla ciebie wszystko - uniósł kąciki ust ku górze. - Zostań ze mną, ponieważ jesteś wszystkim, czego potrzebuję - zaśpiewał cicho. 

9. Zrobię sobie tatuaż, który będzie dużo dla mnie znaczył. 
- Żeby tylko nie bolało, żeby tylko nie bolało, żeby tylko, aghh cholera jasna! - krzyknęła Florence, kiedy igła przebiła jej skórę na obojczyku. - Wiedziałam, że będzie boleć, ale nie, że aż tak! 
- To kość, tu zawsze boli - uśmiechnął się tatuażysta.
- Może pan nie mówić Niallowi, że tu byłam? - zapytała. - Chcę sama pokazać mu ten tatuaż.
- Jasne. Swoją drogą, jak zdobyłaś jego podpis?
- Kiedyś wpisał mi się do pamiętnika. Rany, czemu to tak boli - jęknęła dziewczyna, śmiejąc się do siebie.

10. Spędzę noc na ławce w Hyde Park. 
- Nie jest ci zimno? - szepnął Niall.
- Po prostu się zamknij i idź już spać, ok? - mruknęła Florence, okrywając się szczelniej śpiworem, a Horan westchnął. Flor uśmiechnęła się lekko.
- Nialler, zimno ci? - spytała, a chłopak mruknął.
Dziewczyna wstała i położyła się obok blondyna na ziemi, okrywając go swoim kocem. Przylgnęła do jego pleców, czując znajomy zapach.
- Zgłupiałaś? Zmarzniesz!
- Dobranoc Nialler.

11. Odwiedzę tatę. 
Florence rozejrzała się po cmentarzu. Był dość pusty, powoli zapadał zmrok, lecz na horyzoncie migały jeszcze pojedyncze promienie słońca. Dziewczyna przeszła w odrębną część grobów, by ujrzeć setki białych krzyży, rozstawionych w równych odstępach i rzędach. Szła pewnie, mijając nagrobki. Zatrzymała się przy jednym z nich, który tak naprawdę widziała pierwszy raz w życiu. Farba na drewnianym krzyżu złuszczyła się i odpadła w kilku miejscach, a tabliczka upamiętniająca zmarłego od dawna leżała na ziemi, zarośnięta trawą. Flor westchnęła, biorąc ją do ręki. Otworzyła kufer z narzędziami, który przyniosła ze sobą. Przetarła drewno papierem ściernym i na nowo przygwoździła do niego tabliczkę.
Damien Samuel Hope
*12.03.1964 r.
  14. 06. 1996 r.
- Kocham cię tato - uśmiechnęła się lekko, kiedy po jej policzku spłynęła pierwsza łza.

12. Zagram w paintball.
- Strzelaj do niego! - wrzasnęła, a kulka z czerwoną farbą trafiła w jej kombinezon, co automatycznie wykluczyło ją z gry. - Niallu Jamesie Horanie, ty pieprzona cioto!
- Sorka skarbie! - zaśmiał się blondyn posyłając Florence buziaka, kiedy żółta farba trafiła go w ramię.
- Ha! Karma jest suką! - zawołała dziewczyna z triumfalnym uśmiechem.
Niall spojrzał na nią obrażony, po czym rzucił się do biegu i zanim dziewczyna zaczęła uciekać, on już objął ją w pasie i odwrócił do siebie, składając mocny pocałunek na jej ustach.

13. Pocałuję się z kimś w deszczu.
- Mieliśmy dzisiaj odpocząć! - jęknęła dziewczyna, kiedy Horan ciągnął ją za rękę w stronę parku.
- Zamknij się Flor, pomagam ci spełnić kolejny punkt! - oburzył się sztucznie chłopak, kiedy zaczęli wchodzić na... plan filmowy.
- Co do cholery, Horan?! - zapytała, kiedy stanęli perfekcyjnie przed kamerą.
Blondyn pokazał technikowi kciuk w górę, a on nacisnął przycisk na pilocie i nagle ze zraszaczy zamontowanych nad ich głowami zaczęła lecieć woda. Niall przyciągnął do siebie ciało Florence i objął ją w pasie, składając wolny, namiętny pocałunek na jej ustach, czując, jak dziewczyna się uśmiecha. 

14. Pomogę komuś w potrzebie.
- Przypomnij mi: czemu ci pomagam? - zapytał sarkastycznie Niall, a Florence przewróciła żartobliwie oczami.
- Bo mnie kochasz - wytknęła chłopakowi język.
Masz rację - pomyślał i uśmiechnął się lekko. Szturchnął nagle Flor.
- Spójrz - szepnął, wskazując na siedzącego na ławce, płaczącego chłopca. Dziewczyna podeszła do niego i kucnęła, a kąciki jej ust uniosły się w pocieszającym uśmiechu.
- Co się dzieje szkrabie? - powiedziała czule.
- Zzz... Zgubiłem mamę - wydukał chłopiec.
- Mam na imię Florence. Mogę ci pomóc?
- Tttak.
- Jak masz na imię? Jak wygląda twoja mama?
- Jason. Ma blond włosy i... wysokie buty.
Niall miał wrażenie, że jego serce się roztopi. Ale jednocześnie bardzo go bolało, ponieważ patrzył na nią każdego dnia i wiedział, że będzie coraz gorzej. Nie chciał tego oglądać, choć zdawał sobie sprawę z tego, że będzie.

15. Przejadę się motocyklem.
- Jesteś gotowa? - zapytał Zayn wystarczająco głośno, by dziewczyna usłyszała pytanie przez kask. Pokiwała głową, a Mulat odpalił Harley'a, który wydał z siebie ryk. Florence uśmiechnęła się szeroko, obejmując przyjaciela w pasie. Poczuła przyjemne ciarki na plecach, kiedy Zayn ruszył. Wiatr wiał w jej okryte bluzą Nialla ramiona. Czuła się wolna. Zdrowa. Nieograniczona.

16. Napiszę list dla Nialla.
Londyn, 21 czerwca 2014 roku
Nialler.
No, czyli zmarłam. Sorki. Może nazwiesz mnie nie delikatną czy coś, ale wiesz, że nie robię sobie z tego nic wielkiego. To tylko śmierć, czyli koniec życia, króciutkiej  drogi przygotowującej do bycia w niebie. Znając mnie, już na Ciebie czekam i nie potrafię znaleźć sobie przyjaciół, lol.
Ale przechodząc do rzeczy. Nie płacz, bo płacz niczego nie zmieni. Przyjdź na mój pogrzeb i uśmiechaj się wiedząc, że tam będzie mi lepiej, dobrze? Nie płacz Aniołku, bo choć, jejku, Twoje oczy są takie śliczne, kiedy płaczesz, to tym razem nie płacz. I potem rusz do przodu, pójdź na studia (Obiecałeś!) i od czasu do czasu odwiedź Moją mamę. Proszę Cię tylko o tyle.
Twoja Florence
P.S
Kocham Cię. 


17. Stworzę kapsułę czasu dla Nialla.
Florence stanęła na środku swojego pokoju z pstrokatym pudełkiem. Rozglądała się dłuższą chwilę, szukając czegokolwiek, co przypominało jej o farbowanym przyjacielu, kiedy przypadkiem omiotła spojrzeniem miejsce pod łóżkiem. Uśmiechnęła się, wyciągając spod mebla niewielki karton. Wysypała wszystkie zdjęcia znajdujące się w nim. Szukała tylko jednego. Chwyciła je w dłonie i włożyła do kapsuły.
Postąpiła tak samo z iPodem, na którym były jej ulubione piosenki. Włożyła też do środka płytę Coldplay, flagę Irlandii i film ''Starsza pani musi zniknąć'', który bardzo często oglądali wspólnie. Wsadziła do skrzynki kilka innych rzeczy i list, po czym zakopała ją w ogródku pod płaczącą wierzbą.

18. Spędzę całą noc w klubie karaoke.
- Marzyciel, z oczami, które cię uspokoją, pożycza twój płaszcz jako schronienie, dodatkowo jest tutaj dla ciebie, kiedy nie powinien być, czeka na ciebie, potem daje pomocną dłoń - zaśpiewała z uczuciem Florence, patrząc prosto w oczy Nialla. 
- Przepraszam was kochani, ale jest już ósma rano, naprawdę potrzebuję snu - odparła przyjaźnie starsza właścicielka. 
- Dobrze, chodź Nialler - szepnęła Flor wstając, ale chłopak pociągnął ją na swoje kolana i pocałował w szyję, po czym chwycił i podniósł, jak pannę młodą. - Niall...
- Shh, śpij księżniczko - pocałował ją w głowę, a ona uśmiechnęła się.

19. Obrzuc
ę dom kogoś znienawidzonego przeze mnie jajkami.
- Cholera, to nie jest dobry pomysł, to nie jest dobry pomysł! - powtarzał Niall, obgryzając ze zdenerwowania paznokcie.
- Oh daj spokój dzieciaku - zachichotała Florence, wyjmując pierwsze jajko. Chuchnęła na nie i rzuciła prosto w mercedesa stojącego na podjeździe.
Potem poszło szybko. Drzwi, okno kuchenne, rośliny przed domem, wycieraczka, dach. Kiedy wytłaczanka była już pusta, dziewczyna i blondyn wsiedli do auta i odjechali z piskiem opon, śmiejąc się głośno.
- Powiedz mi w końcu czyj to był dom? - zapytał chwilę potem Niall.
- Generała, który wysłał mojego ojca na wojnę - wysyczała przez zaciśnięte zęby, ale jej oczy błyszczały łzami.

20. Ktoś powie mi, że jestem wyjątkowa. 

- Dlaczego pada? - zapytała przeciągając każdą literkę Florence, kiedy leżąc na kanapie trzymała głowę na kolanach Nialla.
- Są i tego dobre strony, możemy trochę odpocząć - uśmiechnął się lekko chłopak, bawiąc się krótkimi włosami nastolatki.
- Nialler, boję się, nie nie zdążymy ukończyć listy - westchnęła, a chłopak zesztywniał.
- Zdążymy księżniczko, zaufaj mi - szepnął posyłając ciepły uśmiech zmartwionej Florence. - Jesteś wyjątkowa, dlatego nam się uda.
- Kolejny punkt zrealizowany - zachichotała, a Niall schylił się i pocałował ją w nos. Pomyślał, że chciałby robić to cały czas. Ale wiedział, że nie będzie mógł.

21. Pokonam lęk wysokości.
- Przysięgam, że chyba zaraz się posram - warknęła Florence, a Niall wybuchnął śmiechem.
- O Boże - odetchnął. - Uwielbiam cię.
- Niall, zabierz mnie stąd - jęknęła płaczliwie, łapiąc się mocno barierki.
- Dasz radę księżniczko, jeszcze tylko kilka metrów. No weź Flor, zaszłaś już tak daleko, nie poddawaj się teraz!
- Nie poddam się Niall, ale tu jest tak wysoko - zacisnęła powieki. - Boję się - szepnęła.
Blondyn uśmiechnął się i poluźnił uścisk jej dłoni na zielonej barierce, po czym splótł ich palce i wspólnie dotarli na szczyt.

22. Ucieknę z domu.

- Dosłownie przysięgam, że twoja mama udusi mnie własnymi rękami, jak się dowie, że brałem w tym udział - powiedział całkiem poważnie Niall.
- Shh, bo nas usłyszy - uciszyła blondyna Florence, schodząc powoli po schodach, z plecakiem zarzuconym na jedno ramię.
- Kiedy mamy zamiar wrócić? - zapytał szeptem Horan.
- Koło 14.00 - zaśmiała się cicho dziewczyna, otwierając drzwi do domu.

23. Zostanę uciszona przez pocałunek.
- Nienawidzę tej aktorki. Kompletnie nie potrafi wczuć się w rolę, zauważyłeś? Nie umie grać twarzą, gdzie mimika? Zagrałabym to lepiej, serio, kto w ogóle wpuścił ją do studia, przecież... - gadanie Florence zostało przerwane przez miękkie usta napierające na jej.

Dziewczyna uśmiechnęła się, odwzajemniając pocałunek. Zastanawiała się, czy Niall wyuczył się na pamięć jej listy, ponieważ pamiętał o każdym numerze i nie chciał żadnego pominąć. I prawdopodobnie to zrobił.

24. Stanę pod Big-Benem z kartką ''Free Hugs''. 
- Serio ludzie? No weźcie, jeden przytulas? - jęczała Florence. - Nie? Ok, rozumiem.
Niall stał z boku, śmiejąc się cicho. Przewrócił oczami, podchodząc do dziewczyny i przytulił ją mocno.
- Proszę - zaśmiał się.
- Ej, ty się nie liczysz! - zawołała dziewczyna.
- Jak to nie? - blondyn uniósł żartobliwie prawą brew.

- Bo od ciebie zawsze mam darmowe przytulasy - uśmechnęła się uroczo Florence.

25. Będę w dwóch miejscach jednocześnie.

- Flor, pośpiesz się - jęknął Niall, przypatrując się dziewczynie z uśmiechem.
- Odchacz to na liście, jestem w Anglii i Walii jednocześnie - pisnęła radośnie nastolatka.
- Jesteś takim dzieciakiem - rzucił chłopak, chichocząc.
- Ale twoim! - odparła i pocałowała blondyna w policzek, a on objął ją w pasie i kładąc głowę na jej ramieniu szepnął:
- Na zawsze - z myślą, że mógłby ją zatrzymać przy sobie.

26. Oddam wszystkie ubrania, których nie noszę potrzebującym.

- Właściwie czemu to jest na twojej liście? Mam na myśli, wiesz. Mogłaś przeznaczyć ten punkt na coś wow, a teraz siedzimy w stertach ciuchów - zaśmiał się nerowowo Niall bojąc się, że źle to zabrzmiało.
- Chodziłam kiedyś do szkoły na przedmieściach i było tam mnóstwo biednych dzieciaków. Pamiętam, że któregoś dnia jedna dziewczynka przyszła do szkoły w piżamie. Stwierdziłam, że i tak nie będę nosić tych ciuchów długo, więc dlaczego mają tu leżeć i o mnie przypominać?
Bo nikt nie chce o tobie zapomnieć, Florence ~ pomyślał z bólem w piersi Niall, wkładając do kartonu kolejny T-shirt.

27. Będę obchodzić święto w inny dzień, niż ten, w który jest.

- Wesołych Walentynek księżniczko - szepnął Niall całując dziewczynę w czoło. Tulił ją do swojej piersi i był najszczęśliwyszym człowiekiem na ziemi.
- Lubię cię przytulać Nialler, jesteś w tym naprawdę dobry - zachichotała Florence, bawiąc się koszulką chłopaka, kiedy oboje usiedli na kanapie.
- Ty też nie jesteś najgorsza - odparł żartobliwie. Dziewczyna uderzyła blondyna w ramię, a on posłał jej buziaka.
- Chciałabym mieć cię codziennie Nialler - westchnęła, opierając się o chłopaka, kiedy on przeskakiwał różne kanały.
- Masz, jestem cały twój księżniczko - uśmiechnął się i złożył pocałunek na jej głowie.
Kocham cię ~ pomyśleli w momencie, kiedy ich dłonie się zetknęły.


28. Stracę dziewictwo.
- Jesteś idealna księżniczko - szepnął Niall, całując szyję Florence.
- To łaskocze - zachichotała, ciągnąc go za włosy.
- Tylko ty potrafisz śmiać się podczas gry wstępnej - blondyn przewrócił żartobliwie oczami i cmoknął Flor w nos. - Poza tym, twoja mama urwie mi jaja, jestem tego pewien.
- Niall? - szepnęła, kiedy chłopak powrócił do całowania jej ciała.
- Hmm?
- Ufam ci - uśmiechnęła się nieśmiało, a blondyn spojrzał na nią.
- To dobrze księżniczko - uniósł kąciki ust ku górze i złożył długi pocałunek na ustach Florence.

29. Wezmę udział w pikniku, jak z filmu. 
- Zaczynam doceniać deszcz - rzucił Horan, patrząc przez swoje czarne RayBany w niebo.
- Nie narzekaj, łap kanapkę - zaśmiała się nastolatka rzucając blondynowi zapakowaną w papier śniadaniowy bułkę.
- Oh, kocham cię - jęknął Niall biorąc pierwszy kęs. - Zajebista - powiedział, a Flor zachichotała.
- Po pierwsze, nie mów z pełnymi ustami i po drugie, też cię kocham - uśmiechnęła się szeroko.
Usiadła między nogami chłopaka, plecami do jego klatki piersiowej. 


30. Zjem śniadanie na tarasie, z którego widać Wieżę Eiffla. 

- O Boże - zaśmiała się Florence, zakrywając usta dłonią, kiedy wyszła na balkon. Naprzeciwko niej przy barierce ustawiony był ogromny karton z wizerunkiem Wieży Eiffla, a tuż przy wejściu na stoliku przyszykowano typowe francuskie śniadanie.
- I jak? - zapytał wyraźnie zadowolony z efektu Niall.
- To jest... Jejku, to takie kochane - zachichotała, przyciągając chłopaka do siebie. - Dziękuję kochanie - uśmiechnęła się uroczo.
- Nie ma za co księżniczko, a teraz siadaj i jedz, bo wszystko zaraz wystygnie - odparł całkiem poważnie, co tylko rozśmieszyło Florence.

31. Rzucę talerzami o ścianę.

- Jeden! - wrzasnęła, a szkło rozbiło się na małe kawałki. - Dwa! - rzuciła następnym, który skończył podobnie, jak pierwszy. - Trzy! - kolejny pokruszył się, a Florence upadła na podłogę, zanosząc się płaczem. - Cztery kurwa, cztery - szepnęła, bijąc się w uda. Nie miała już siły, aby rozbić kolejne talerze, jednak rozbiła coś zupełnie, zupełnie innego. Swoją wiarę i serce.

32. Kupię drogie buty, których nigdy nie założę.

- Kompletnie nie ogarniam tego punktu Flor - rzucił Niall, oglądając buty, kiedy przechadzali się po sklepie Dr. Martens.
- O to właśnie chodzi Niall. To ja robię te rzeczy i to są moje rzeczy, których nie ma nikt inny - uśmiechnęła się lekko, przymierzając kolejną parę traperów.
- Te są niezłe - wskazał blondyn na buty, które dziewczyna miała na nogach.
- No, świetne są. Kupuję.

33. Polecę samolotem.

- Czuję się, jak kretynka - wydukała Florence śmiejąc się wniebogłosy, kiedy mały samolocik ruszył do przodu.
Kilka osób wchodzących do marketu posłało Niallowi i Flor głupie spojrzenia, ale oni mieli niezły ubaw, siedząc w zabawkowej maszynie.
- Wiedziałem, że nasz lot na Teneryfy będzie romantyczny, ale nie, że aż tak - parsknął śmiechem blondyn.
- Nie śmiej się, jest idealnie - zaoponowala dziewczyna, składając pocałunek na policzku chłopaka. 


34. Okradnę sklep.
- Niall, nie ma zabawy, kiedy okradamy delikatesy twojej mamy - oburzyła się dziewczyna, ładując do torby kolejne kilka batoników.
- Jak to nie? W każdej chwili może włączyć się alarm! - próbował bronić się Horan.
- I co? Przyjdzie twoja mama i zacznie się śmiać - zachichotała Florence, wchodząc na zaplecze. - Mam zapasy słodyczy na całe życie, jeśli rozumiesz aluzję.
- Twoje żarty naprawdę nie są śmieszne Flor - mruknął Niall, idąc za nastolatką.
- Są prawdziwe skarbie - uśmiechnęła się smutno.
Proszę, nie mów tak ~ załkała podświadomość chłopaka. 


35. Nagram piosenkę z przyjacielem. 
- Niall twoje solo za trzy, dwa...
- Letnia ignorancja, złamana szyjka butelki i dusza jednego człowieka idą razem z wiatrem, wiesz, bo nie mają gdzie się podziać. Dlatego chcę żebyś wiedział  - zaśpiewał, najlepiej jak umiał, Niall.
- I razem! - krzyknął z uśmiechem Zayn, przesuwając suwaki na konsoli.

- Zaczynam od człowieka w lustrze, proszę go, by zmienił swoje poczynania. I żadne inne przesłanie nie mogło być jaśniejsze, jeśli chcesz uczynić świat lepszym miejscem!
- I koniec, dograliśmy wszystko! Wyszedł zajebisty cover, wieczorem przyniosę wam po płytce, jak wszystko zmontuję - oznajmił uśmiechnięty Malik, a Niall objął zmęczoną Florence i pocałował ją w czoło.
Łamała się, tak, jak serce blondyna, kiedy na nią patrzył. 


36. Pojadę na koncert zespołu, którego nie znam i będę śpiewać zupełnie inne piosenki.
- Everyone else in the room can see it, everyone else but you! - krzyknęła Florence, a dziewczyna obok niej spojrzała na nią krzywo.

Niall parsknął śmiechem. Chwilę potem zobaczył jednak, jak drobne ciało dziewczyny osuwa się na ziemię, a wszyscy patrzą na niego z przerażeniem.
- Kurwa! - wrzasnął, podnosząc Florence na ręce. Poklepał ją po policzku, nie zareogwała jednak. - Nie, kurwa mać, nie!
Wyszedł z tłumu na świeże powietrze i jeszcze raz potrząsnął dziewczyną. Ona otworzyła oczy, by zobaczyć nad sobą rozmytą twarz Nialla. Uśmiechnęła się i ponownie straciła przytomność.

37. Zatańczę z kimś wolny taniec. 
- Oh cholera, jak romantycznie - zaśmiała się Florence, kiedy Niall do melodii When a man loves a woman, Michaela Boltona obracał jej wózkiem inwalidzkim. Dziewczyna dobrze wiedziała, że pomimo uśmiechu, jaki widnieje na twarzy blondyna, on sam jest rozbity. - Nialler - szepnęła, łapiąc go za rękę, a on zaniósł się płaczem i usiadł przed nią, zaczynając płakać.
- Ja nie... Nie chcę żebyś, nie chcę żebyś odchodziła - jąkał się, jakby dopiero zbierając myśli, kótre od razu chciały wydostać się z jego głowy.
- Niall proszę cię, przestań - odparła twardo, przygryzając wargę.
Nie przestał.

38. Nauczę się grać na gitarze.

- Możemy to odłożyć, jeśli dziś nie masz siły - szepnął Niall, próbując nie rozpłakać się na widok dziewczyny.
- Ty nie rozumiesz  Niall! - wrzasnęła, połykając własne łzy. - Dziś jest ostatni dzień, kiedy mogę to zrobić, potem będzie tylko gorzej! Ale ja kurwa nie potrafię zagrać tego pieprzonego akordu, nic nie potrafię!
- Potrafisz, musisz tylko...
- Nic nie muszę Niall, umieram i nie zostało mi nic innego, jak zgnicie w tym cholernym łóżku!
- Trzymaj kurwa tą gitarę, powiedziałem, że nauczysz się grać, więc się nauczysz.

39. Wytnę żart wszechczasów.

- Znowu? - jęknęła Florence, kiedy znienawidzona przez nią (z wzajemnością) pielęgniarka podała jej kubek na mocz.
- Zrobisz to sama czy mam ci pomóc? - zapytała oschole, po czym wyszła. Dziewczyna uśmiechnęła się przebiegle, wyjmując spod kołdry soczek jabłkowy.
- Nie zrobisz tego - zaśmiał się Niall.
- Nie? - uniosła brew, po czym nalała soku do pudełeczka i zamknęła je. Odczekała kilka minut, zanim zawołała tę głupią pielęgniarkę.
- Już? - rzuciła kobieta, a Flor pokiwała głową.
- Oh, chwileczkę. Muszę sprawdzić, czy jest odpowiedni - powiedziała nastolatka, po czym odkręciła kubek i napiła się soku.
- Jesteś obrzydliwa! - krzyknęła pielęgniarka i wybiegła z sali, a Niall i Florence popłakali się ze śmiechu.

40. Będę miała chłopaka. 
- Ten punkt od razu odpuśćmy - powiedział Niall, odznaczając go.
- Czemu? - zapytała urażona dziewczyna, wymazując wcześniej postawiony przez blondyna znaczek.
- Bo ja jestem twoim chłopakiem księżniczko - zachichotał i pocałował Florence, a ona uśmiechnęła się szeroko.
- Nie zapytałeś mnie - zauważyła rozbawiona, na co Horan przewrócił oczami.
- Florence Hope, czy uczynisz mnie najszczęśliwszym facetem na Ziemi i zgodzisz się zostać moją dziewczyną? - zapytał.

- Hmm... Nie - pokiwała przecząco głową, na co Niall uniósł brwi.
- Nie?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo już nią jestem - zaśmiała się, wytykając chłopakowi język.

41. Założę Tumblra.
- Jest ładny - skwitował Niall. - Chociaż może bez tego zdjęcia - wskazał na klatę jakiegoś faceta. - I tego - pokazał podobne.
- Typowy facet - zaśmiała się Florence i pocałowała chłopaka w policzek. - Jestem zmęczona.
- Więc idź spać - odparł Horan, rozglądając się po szpitalnej sali. - Przy okazji zraelizujemy czterdziestkę dziewiątkę - wskazał na przedostatni punkt listy.
- Nie, idziemy po kolei! Dobranoc Niall.
- Słodkich snów księżniczko.

42. Zobaczę księżyc w pełni przez teleskop.
- Przytaszczyłeś to na 9 piętro? - zdziwiła się Florence, kiedy pierwszą rzeczą, którą zobaczyła po obudzeniu się był tyłek Nialla, który dokręcał śrubki przy teleskopie.
- Już widać księżyc, chcesz? Punkt czterdziesty drugi - uśmiechnął się chłopak. Nastolatka pokiwała głową, a blondyn przysunął teleskop bliżej niej i ustawił go tak, by mogła zobaczyć księżyc.
- Niall patrz, spadająca gwiazda! - pisnęła dziewczyna, wskazując na jasną smugę sunącą po granatowym niebie. - Szybko, życzenie!
Chcę, żeby Florence zyła wiecznie ~ pomyślał.
Nie chcę zostawiać Nialla ~ pomyślała.

43. Ogolę głowę. 
- Florence, córeczko proszę - zapłakała mama dziewczyny, trzymając przy jej głowie golarkę.
- Mamo, to ja cię proszę - jęknęła nastolatka, ale jej rodzicielka pokręciła przecząco głową. - Niall? - 16-latka spojrzała błagalnie na Horana. Chłopak wziął kilka głębokich wdechów po czym wziął maszynkę od mamy Flor i zaczął golić głowę swojej dziewczyny.
Zaczął płakać, ale dalej twardo robił swoje. Florence również płakała, patrząc na mamę i Nialla. Ale wiedziała, że musi ukończyć listę. Choćby nie wiem co się stało.

44. Zrobię album ze wspomnieniami. 



45. Napiszę piosenkę.
- Co dać na koniec? - zapytała, przygryzając końcówkę ołówka.
Jej policzki były wyraźnie zapadnięte, a pod oczami miała wory. Była odrobinę utumaniona ogrmoną ilością środków przeciwbólowych i serce Nialla rozlatywało się z każdym kolejnym spojrzeniem na nią.
- Żadnych białych płotków, żadnych koronkowych welonów i przysięg, żadnych więcej ''Jesteś tym jedynym'', bo to już skończone. To ostatnia miłosna piosenka jaką kiedykolwiek dla ciebie napiszę, razy cztery - zapisał Niall.
- To jest idealna piosenka. Wciśnij ją komuś - zaśmiała się Florence.

46. Wywołam uśmiech na twarzy moich bliskich. 
- Uwaga, mam kawał - powiedziała cicho Florence, a Niall, Zayn i jej mama spojrzeli na nią z troską. - Przychodzi baba do lekarza, a tam plaża!
Wszyscy zaśmiali się głośno, widząc dziewczynę w tak dobrym humorze. Uśmiechali się i zachowywali, jakby nigdy nic, ciesząc się ostatnimi dobrymi chwilami. Ponieważ koniec był blisko i każdy zdawał sobie z tego sprawę.

47. Spełnię czyjeś marzenie.
- Niall! Powiedz mi, bez tego nie skończę listy! - rzuciła Florence, z całej siły starając się nie pokazać, jak ogromny ból czuje.
- Ale Flor, spełniłaś już moje marzenie - powiedział chłopak, kucając przy łóżku nastolatki, by spleść palce swojej dłoni z jej.
- Ciekawe jakie - prychnęła zła.
- ''Mieć najwspanialszą i najpiękniejszą dziewczynę na świecie'' - przyznał cicho, a 16-latka spojrzała na niego.
Oboje długo wpatrywali się w siebie, zanim z ich oczu nie popłynęły łzy. A potem ocierali je nawzajem i naprawdę, naprawdę nie chcieli,  by to się kończyło.

48. Podaruję pieniądze w bardzo ważnej sprawie.
- Co z nią? - zapytał Niall, kiedy wpadł do sali Florence.
- Cały dzień śpi, lekarze podejrzewają, że to może być... - mama dziewczyny zatrzymała się, nie chcąc, aby te słowa przeszły przez jej gardło. - Załatwiłeś wszystko?
- Tak, tak.
''Dziękujemy za datek w wysokości 3,000 funtów na rzecz Solider of life, zajmującej się rodzinami zmarłych na misjach żołnierzy.''

49. Zasnę w czyichś ramionach.
Niall przebudził się, słysząc nieprzyjemny dla uszu dźwięk. Zaspany zobaczył Florence leżącą na jego klatce piersiowej. Po chwili jednak do sali wbiegli lekarze, odpychając go od śpiącej dziewczyny. I Niall płakał. Tak mocno, że nie potrafił oddychać. Krzyczał Kocham Cię, bardzo głośno, jakby bał się, że go nie usłyszy. Pielelęgniarka pozwoliła mu się pożegnać, więc on ścisnął jej wiotką i chłodną dłoń i powiedział wiele rzeczy, których nie miał okazji wyznać wcześniej. A kiedy po raz ostatni pogłaskał ją po policzku, zahaczył o szpitalną piżamę, odsłaniając mały tatuaż, który dużo znaczy. Uśmiechnął się przez łzy, po czym szepnął jej do ucha:
- Udało nam się księżniczko. Słodkich snów.

50. Zakocham się. 




Cholerka, powiem nieskromnie, że rozpiera mnie dumna.
PRZEPRASZAM ZA WSZELKIE NIEDOCIĄGNIĘCIA.
Jak wam się podoba? Koniecznie skomentujcie ;)
Luv ya! 

Asia;) xxxx

29 komentarzy:

  1. najpiękniejszy na świecie jejciu ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. boże płaczę jak głupia. Jeju jakie to przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszy imagin świata

    OdpowiedzUsuń
  4. Popłakałam się jak głupia. Świetny imagin. (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepszy imagin o Niallu jaki kiedy kolwiek czytałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ś W I E T N Y ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś niesamowitego ...
    Łzy same cisną się do oczu .
    dziękuję Ci za niego <3

    OdpowiedzUsuń
  8. To jest najlepszy imagin jaki przeczytalam w calym moim zyciu <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeden z najbardziej oryginalnych imaginów, jaki kiedykolwiek czytałam. Do tego wspaniale napisany. Masz ogromny talent i nie powinnaś go zmarnować. ;)

    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  10. każdy powinień mieć w życiu listę rzeczy do zrealizowania ... :)
    ta jest prawdziwa, dlatego też wiarygodna !.

    OdpowiedzUsuń
  11. To byl najpiekniejszy imagin jaki kiedylolwiek czytalam <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, jakie cudo *__________* Tak juk ktoś w górze napisał, to moim zdaniem też jest to najlepszy imagin z Niallem, jaki kiedykolwiek przeczytałam *___* Momentami kojarzył mi się z ,,Gwiazd naszych wina" i to właśnie tę aktorkę wyobrażałam sobie jako Flor :p
    Szczerze to nie wiem, co mogę ci jeszcze napisać, bo zawsze podkreślam, że jesteś wielka, cudownie piszesz itd, więc tym razem życzę ci weny, udanych wakacji, szerokiego uśmiechu na ustach (bo masz piękne ząbki :D), wydania kilku(dziesięciu) świetnych książek i żeby ci woda sodowa nie uderzyła do głowy, kiedy twoja książka będzie na pierwszym miejscu na listach bestsellerów xd
    A imagin w sowjej prostocie jest przegenialny, a ta lista taka prawdziwa :D No i dobrze, że imię bohaterki jest oryginalne, i że jest mój kochany Niallek :D Niektóre momenty były taaakie meeeega urocze i fniughsgbshgbsgush *__________*
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najcudowniejszy <3 przypomina na pewien film -now is good. Imagin niby prosty a jednak jeden z najlepszych jaki kiedykolwiek przeczytałam. Łeza się w oku kręciła ;( :* dziękuje :*

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest najpiękniejszy imagin jaki czytałam!!! Płakałam prZez cały czas!
    CUDOWNY!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Moją opinię już znasz, mały frajerze. :')))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. To najpiękniejszy imagine jakiego czytałam! Płakałam, śmiałam się i nie wiem co jeszcze. Jest po prostu idealny... ta lista I to jak Niall starał się ja wykonać . Kocham go po prostu ❤

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny...teraz płacze :( Masz talent :) i wiEsz... mnie też rozpiera duma że mogłam to przeczytać. pomimo zr był taki smutny proszę o więcej

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest takie kurewsko piękne, ze nie mogę popłakałam się :((

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepszy imagin który czytałam!On jest taki.....taki strasznie inny od innych i to jest w nim najlepsze!<3

    OdpowiedzUsuń
  20. PORYCZAŁAM SIĘ :C ŚWIETNY!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowny... najlepszy... jezu kocham cię ! Dziękuję za tego imagina *.*

    OdpowiedzUsuń
  22. 39 - leję ze śmiechu, 49- nie mogę się pozbierać + mój dom tonie od łez. Czemu mi to robisz? Czemu piszesz takie wspaniałe imaginy ? <3

    OdpowiedzUsuń
  23. jestes najlepsza! kocham cie za to! rycze jak jakas glupia hahah! jestesmy z Ciebie dumni <3

    OdpowiedzUsuń
  24. To jest piękne! Płaczę...

    OdpowiedzUsuń
  25. TO JEST TAK KURWA IDEALNE ZE RYCZE GORZEJ NIZ NA PIERDOLONYCH FILMAVH MILOSNYVH KTORE SA GOWNEM W POROWNANIU Z TYM ZAJEBISTYM VUDEM!! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3