czwartek, 4 września 2014

Seven Hundret Twenty Six

przypominam o naborze, imaginy wysyłajcie na k.furmanek3@gmail.com

Uścisnął moją dłoń, która wpasowała się w jego idealnie, tak jakby to było z góry przewidziane.

Widzę zmarszczki wokół jego oczu kiedy się uśmiecha i to wszystko nagle ma sens.

Kocham te wszystkie małe rzeczy związane z nim, nie ważne jak beznadziejne są, dla mnie znaczą wszystko.

Wiem, że nie może iść do łóżka bez kubka herbaty, bo to sprawia, że mówi przez sen.

Przez te wszystkie rozmowy znam wiele jego sekretów, które nie mają dla nie sensu.

Wie, że nienawidzę swojego głosu na nagraniach, tak jak wie, że nie chce aby ktokolwiek wiedział ile ważę. Nie przeszkadza mu to, że wciąż uwielbiam wciskać się w swoje dżinsy, chociaż wiem, że to nie ma sensu.

Właśnie teraz, chciałabym, żeby znalazł się tutaj ze mną, bo wszystko jest takie nowe. Chce mu to pokazać.

Chociaż wiem, że ciągle popełniamy te same błędy i czekamy aż ich koniec się zmieni, to nigdy ich nie żałuję.

Zrozumiałam to, oni nie byli tak silni jak my, nawet bogowie nie mogą nas rozdzielić.

To właśnie on rozświetla mój, świat jak nikt inny.

Ludzie mówią, że jesteśmy za młodzi, żeby wiedzieć co to wieczność, ale on nam tylko zazdroszczą.

Zmieniłam się wiele razy, ale nigdy nie zapominam kim byłam.

Napotkał mój wzrok, kiedy się odwróciłam, a ja nie potrafię ukryć uśmiechu.

I choć tyle raz próbowałam wyrzucić go z mojej głowy, to nie potrafię, bo to on ma tą jedną rzecz, której potrzebuję.

Nie potrafię wytłumaczyć Twojej miłości, nie. Jest lepsza niż słowa.

Nie obchodzi mnie co ludzie mówią, gdy jesteśmy razem. Wiesz, że chcę być tą, która przytula Cię, gdy śpisz. Po prostu chcę żebyśmy to byli Ty i ja na zawsze.

Mówią, że nie będzie nam dobrze razem i, że to nigdy nam nie wyjdzie.

Pozwól mi być twoim ostatnim pierwszym pocałunkiem.

___

znowu to zrobiłam i jestem z tego cholernie dumna! 
jak tam miśki u was w szkole? 
u mnie w miarę znośnie, zobaczymy z czasem jeszcze.
szkołę mam ogromną, przez co cały czas się gubię, ale przyzwyczaję sie :)

ja myślałam pisząc to o naszym kochanym Lou, nie wiem jak wy, haha

9 komentarzy:

  1. Jak ja kocham tego typu imaginy, w dodatku z mieszanką moich ulubionych piosenek <3 Ten jest po prostu piękny... U mnie w szkole spoko, tylko ciągłe gadanie o maturze mnie denerwuje i te rozszerzenia, które weszły mi w tym roku trochę mnie przerażają, ale nie jest tak tragicznie ;) U mnie w głowie podczas czytania tego cudeńka siedział nasz boski El Maliko <3 Czekam na kolejne imaginy i życzę Ci powodzenia w szkole ;) Pozdrawiam i do następnego <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo *.* ja tez myslalam o naszym El Maliko (ta nazwa mnie rozwalila) powodzenia w szkole

    OdpowiedzUsuń
  3. Lamus. Głupi lamus. Głupi lamus z wielkim talentem.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tak czytam, czytam.. i zgadywałam z jakich to piosenek. Też tak jakoś pomyślałam o Louisie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne, inspirowane piosenkami chłopców, mistrzostwo ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Co wy macie z tymi krótkimi, smutnymi bez przekazu imaginami, jedna osoba zapoczątkowała i już każda autorka na tej stronce, to już nie te same imaginy z dilalogami, sensem, szczęśliwym zakończeniem, lekką fabułą i sklejonym wszystkim w całość, teraz prawdziwy imagin można spotkać tu raz na miesiąc, którym jest poprzedni bodajże dodany, a szkoda bo pisałyście fajne jeszcze niedawno temu i z sensem.

    OdpowiedzUsuń
  7. nienawidzę Cię za to, że znowu płaczę... Kocham takie imaginy, kocham Twój talent... Ale nienawidzę płakać <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy dodany komentarz.
Nawet nie wiecie jak bardzo one nas motywują i ile frajdy nam sprawiacie, zostawiając po sobie jakiś ślad!
Czytamy wszystkie komentarze, za wszystkie dziękujemy<3